22.02.12, 08:57

Jagielski: Donosił na mnie „Bolek”

 

Pracowałem razem z Lechem Wałęsą w Stoczni Gdańskiej na wydziale W-4. To był aktywny wydział. Poznałem go na strajku w 1970 r. Nadawaliśmy przez głośniki, że idziemy uwolnić aresztowanych kolegów. On wtedy też tam przemawiał. Wyszliśmy ze stoczni  uwolnić kolegów,  ale Wałęsy nie było z nami. Gdy staliśmy pod komendą milicji, to nieoczekiwanie w jej oknie ukazał się Wałęsa i zaczął coś do nas mówić. Ludzie zaczęli jednak rzucać do niego kamieniami i krzyczeć „zdrajca”! Poznałem go więc 15 grudnia. To był wtorek.


Nie zapomnę środy w stoczni, gdy stało 5 tys. ludzi. Można było zabierać głos, wypowiadać się. To było demokratyczne. Masówka się odbywała, a tutaj nagle pada jedna seria z karabinu maszynowego, potem druga seria. Przybiega do mnie kolega i mówi, że Kazik Sądecki nie żyje, że jest dużo rannych. Pamiętam jak jedna pani, która była w czasie wojny więźniem obozu koncentracyjnego zaczęła przemawiać do żołnierzy:  - Żołnierze, coście zrobili. Czy zdajecie sobie z tego sprawę? Przecież niejeden z was po skończeniu służby przyjdzie do pracy w stoczni. Jak wy tym ludziom spojrzycie w oczy? Było wtedy przed bramą stoczni, na placu gdzie stoi dziś pomnik, trzech zabitych i czternastu rannych  Wywiesiliśmy kir na maszt i kaski zabitych kolegów. Oni ostrzelali też stoczniowy szpital, więc my aby się to  nie powtórzyło krwią z placu sprzed stocznią wymalowaliśmy krzyż na dachu szpitala. Żeby nie strzelano. Cały czas krążył helikopter. Strzelali  też do ludzi na przystankach.


Wałęsa wszędzie chciał być, ale nie wybierano go. Ludzie mu nie ufali i nie był też znany. Gdy on w 1970 r. przepracował w stoczni 2 czy 3 lata, to dla porównania miałem przepracowane w niej 20 lat. Proponowano mi wielokrotnie współpracę, ale odmawiałem. Przyjeżdżał nawet pułkownik z Warszawy aby nas przesłuchiwać. Wielu kolegów odmówiło, ale byli tac, którzy poszli na współpracę.


Był taki krytyczny dzień w czasie strajku w 1970 r., w czwartek, że miała nastąpić pacyfikacja stoczni. Kobiety nie wytrzymały wtedy i zaczęły  Wałęsę oskarżać, że jest szpiclem. To  były: Pieńkowska, Duda-Gwiazda, Osowska, Rybicka. Skąd wiedziały? Dla mnie było podejrzane, że on przemawiał z tego okna na komendzie i nie wrócił stamtąd z nami do stoczni ale poszedł do domu i stamtąd dopiero do stoczni.


Po latach zwróciłem się do IPN-u  o dokumenty i zobaczyłem tam całe mnóstwo donosów na siebie. Wynikało, z nich, że najwięcej donosił na mnie Wałęsa. Podam dwa przykłady. Chcieliśmy wziąć udział w pochodzie 1 maja 1971 r. i tam zaprotestować. Wałęsa zaprowadził mnie do dziennikarza, który przyszedł do stoczni,  i który miał napisać o naszych postulatach, naszych bolączkach. Wałęsa deklarował, że on jest po naszej stronie i żebym przyszedł na pochylnię z nim rozmawiać. Spotkałem się z nim dwa razy, byli tam też inni koledzy m.in. Henryk Lenarciak. Wałęsa chciał abym się spotkał i trzeci raz, ale ja mu mówię, że on nic z tego nie wydrukował co mu mówiłem. Na to Wałęsa poszedł i wrócił po godzinie i powiedział, że wstrzymała mu to cenzura. Nie rozmawiałem więcej z tym dziennikarzem. Jednak opis rozmowy znalazłem po latach w papierach z IPN, gdy proponowałem,  aby złożyć wieńce pod bramą stoczni i przed trybują rzucić czerwone szmaty czyli szturmówki. To był donos podpisany przez „Bolka”. Opisał też innych kolegów, a nie było tam innych świadków.


Działałem z Wałęsą w jednej grupie w WZZ. Razem konspirowaliśmy. Przeczytałem w papierach, że jak Jagielski nie chciał się udzielać, to esbecy proponowali aby dał mi wódki. I byłem na spotkaniu w domu Wałęsy gdzie Jurek Kozłowski, który też okazał się płatnym TW o pseudonimie „Czarny” i to po latach.


Chciałem sprawę tych donosów „Bolka” wyjaśnić.  Rozmawiałem z Wałęsą o tym.  To było kilka lat temu na procesie Krzysztofa Wyszkowskiego z Wałęsą. Żyła jeszcze wtedy Ania Walentynowicz. Podszedłem do Wałęsy i mówię, że trzeba przecież wyjaśnić tego „Bolka”. – Donosiłeś na mnie i dwudziestu ośmiu kolegów ze Stoczni Gdańskiej. Wałęsa powiedział, że to nie prawda.  - Wierzysz w to?  - zapytał mnie.  – Wierzę – odpowiedziałem. – To nie wierz w te dokumenty, to są wszystko podrobione  - powiedział.  – Dobra, skończymy z tym – zaproponowałem – ty zrobisz konferencję, a ja przyprowadzę kolegów, na których donosiłeś. Zgoda?  – Zgoda – odpowiedział Wałęsa. Miał zadzwonić do mnie, ale nie odezwał się od tamtego czasu. Pięć lat minęło. Nie skorzystał z tej propozycji.


Miałem  do  niego wiele pytań? Wiele razy go  pytałem. Jak znalazł się na komendzie milicji w 1970? – Później ci powiem – odpowiadał mi Wałęsa, ale nigdy nie powiedział. – Dlaczego się spóźniłeś na strajk do stoczni w sierpniu ’80? Przyszedłeś o 10.30, choć umawialiśmy się na 6.00? - Też nie mam odpowiedzi.


Mówiłem Wałęsie, apelowałem do jego sumienia, że ludzie by mu to wszystko wybaczyli.  – Powiedz ludziom,  że musiałeś, że miałeś taką sytuację, ale wygrałeś – mówiłem mu.  Choć ja bym mu jednak nie przebaczył chociaż wiele mogę zrozumieć. Dlaczego bym nie przebaczył? Bo brał sobie za to pieniądze, zrobił sobie z tego środek zarobku, to jest dla mnie przykre. Nawet jeśli podpisał, to można było nie mówić prawdy, kpić sobie z nich, bo byli też tak inni robili, ale donosić pieniądze? Esbek zeznał, że Wałęsa sam się do nich zgłosił. On mówił, że wyciągnął krzyż i przyrzekał na ten krzyżyk, że będzie mówił im prawdę. Oni się z tego śmiali, że mają takiego aparatczyka, który będzie prawdę donosił, bo przysięgał na krzyż. Mam to zeznanie esbeka nagrane. Wałęsa nosił wtedy  czarny szkaplerz. Dziś ma Matkę Boską, i co? Co to zmienia?


/

 

Not. Jarosław Wróblewski

Komentarze

anonim2012.02.22 9:47
<p>W czasach kiedy Wałęsa \"skakał przez płot\"(czytaj :podpłynął motor&oacute;wką) nie było jeszcze internetu.Jestem ciekaw-jaką wiedzę mieli byśmy dziś na temat Bolka-gdyby nie rozw&oacute;j właśnie internetu?Ogrom skutk&oacute;w tego oszustwa-aż przeraża,ale też i zadziwia.</p> <p>To że Bolek nabrał mnie,zrozumiem z łatwością.Ale ilu możnych tego świata zostało wystrychniętych na dudka?</p>
anonim2012.02.22 10:06
<p>Mozni tego swiata pracowali na to, zeby ciebie latwiej wystrychnal na dudka.</p>
anonim2012.02.22 10:44
<p>Niemcy i Rosjanie zawsze byli zainteresowani by osłabić Polskę promując przy władzy zładziei i zdrajc&oacute;w.</p>
anonim2012.02.22 11:08
<p>@kubuuhate</p> <p>A więc to o mnie chodziło z tym oszustwem??Ty oczywiście,byłeś rzeczy świadom-czy tak?</p>
anonim2012.02.22 11:29
<p>Tak się zastanawiam, odchodząc od tego czy W. był Bolkiem czy nie, co się nagle stało, że sprawa Bolka stała się tak szeroko dyskutowana? Dokumenty przecież nie powstały dzisiaj i dzisiaj nie wypłynęły. Skąd więc to nagłe zamieszanie. Czy nie sto akcja kt&oacute;ra ma przeciwdziałać jakimś dokumentom kt&oacute;re są na Jarosława K. i miały być ujawnione. Tak się tylko pytam.</p>
anonim2012.02.22 11:47
<p><a \"text-decoration: none; color: #928b6e;\" name=\"komentarz_456451\" href=\"../../../users/dane/login/michal_kaskosz\"><cite>@Michał Kaśkosz</cite></a></p> <p>tak sie ja zastanawiam czemu odbiegasz od tematu ZDRADY jakiej dopuscil sie towarzysz Lech W. i probujesz, jak kazdy Peowiec, odpalic swiece dymna pod haslem \" zastanawiam sie czy Jaroslaw K. ma jakies tajemnice\"....</p> <p>&nbsp;</p> <p>Twoja wypowiedz enigmatyczna ale wzbudzajaca we mnie odraze do Ciebie i takich ludzi, ktorzy knuja jakies domysly a nie skupiaja sie na konkretnych faktack, jakie zostały przedstawioe w powyzszym artykule.</p> <p>a jesli interesuje Cie myslicielstwo, to poprostu zmien forum na \"Rz\" .....</p> <p>mało mnie interesuje co odpowiesz! jestes zwyklym PROWOKATOREM...</p>
anonim2012.02.22 18:17
<p>Święty z papieru..</p> <p>Takich osobnik&oacute;w jest więcej na tym forum.Annaiwona prezentuje rodzaj ..głupoty skończonej!Przypadkowo?</p>
anonim2012.02.22 20:30
<p>AnnaIwona i Titus!Odgrzewacie stare kollety!Juz tyle lat szukaja coś na p.Jarosława i nie mają czym w niego uderzyć.Nakręcili nawet ohydny film swego czasu z niejakim Pineiro, a potem musieli za to przepraszać.Zapamiętajcie (zreszta o tymwiecie:im bardziej jest ktoś opluwany przez takicj jak wy, tym bardziej niewygodny dla łżeelit \"okrągłego\"przekrętu.</p>
anonim2012.02.22 20:53
<p>@Święty...</p> <p>no tak ciebie nikt nie przekona, że białe jaet białe a czarne jest czarne tak jak prezesa... :-)</p>
anonim2012.02.23 7:45
<p>@Williams</p> <p>a ty kim jesteś, ja nie ukrywam się pod pseudonimem...</p>
anonim2012.02.23 8:04
<p>Do Watpiącego. Komuniści nie mogli go zdemaskować z 3 powod&oacute;w:</p> <p>1. Nikt by w jego agenturalna przeszłość nie uwierzeł - sam bym się dał w tych czasach za Lecha pokrajać. Każdą pr&oacute;bę jego skompromitowania uważano za prowokację.</p> <p>2. Byłby to fatalny sygnal dla innych działających agent&oacute;w. Nabraliby przekonania, że SB w kazdej chwili może ich zdekonspirować.</p> <p>3. Skompromitowanie Wałęsy spaliłoby wszystkie mosty pomiędzy nim a SB, a tak zawsze istniała nadzieja, że jakoś tą karte można będzie w przyszłości rozegrać. Jak się okazalo, nie była to nadzieja pr&oacute;żna.</p>
anonim2012.02.23 8:43
<p>czego jeszcze \"ciekawego\" dowiemy w tej sprawie...?</p>
anonim2012.02.23 8:46
<p>odnośnie samego tekstu &nbsp;</p> <p \"margin-bottom: 0cm;\">\" Moim zdaniem...\" - tak jak by wszystko inne nie było jego zdaniem</p> <p \"margin-bottom: 0cm;\">-\"rozległy się słowa\", \"moim zdaniem zaobserwowałem\", \"wyrazić w słowach\", \"z nutą niezadowolenia\", \"radzi by byli\", \"wyrazić w słowach\" - ten Bolek to chyba jakiś erudyta &ndash; poeta</p>
anonim2012.02.23 18:20
<p>@Wątpiący2</p> <p>gdyby służby specjalne naprawdę chciały skompromitować Wałęsę, to by został skompromitowany. Służby te jak do tej pory osiągają swoje cele bezbłędnie. Widocznie Wałęsa jest im do czegoś jeszcze potrzebny, no i tyle.</p>
anonim2012.02.24 9:17
<p>@Wątpiący2</p> <p>Akurat rozmowa z bratem nagrana przez brata Wałęsy Stanisława w Arłamowie jest prawdziwa. Stanisławowi Wałęsie zabrali to nagranie przy wyjściu i upublicznili. Większość zwolennik&oacute;w Solidarności nie przyjmowała do wiadomości, że Wałęsa może być takim pomieszaniem cwaniactwa i prymitywizmu. W końcu to był symbol całej 10 mln Solidarności. Byłoby to dla nich okropnie upokarzające. Wałęsa w rozmowie telewizyjnej ( już po obaleniu PZPR) z Jaruzelskim pr&oacute;bował na nim wymusić stwierdzenie, że to było fałszerstwo, ale Jaruzelski odpowiedział, że nigdy nie pozwalał na fałszowanie nagrań i Wałęsa może przecież zrobić analizę fonologiczną.</p> <p>Jak Wałęsa m&oacute;głby chcieć czegoś takiego?</p> <p>Większość historyk&oacute;w też ocenia, że ta rozmowa (ona była skracana dla potrzeb TV, ale nie podrabiana) była prawdziwa, ale ona nie ma znaczenia dla historii politycznej tamtych lat.</p> <p>Wałęsa nie m&oacute;głby przyznać się do donos&oacute;w przed walką o prezydenturę, bo chocby mu nawet wybaczono, to prezydentem by nie został, a gdy już nim został, to musiał&nbsp; walczyć z prawicą przeciw lustracji. Sojusznik&oacute;w znalazł w mediach, SLD, środowisku Gazety Wyborczej, części episkopatu- wśr&oacute;d tych wszystkich, kt&oacute;zy mieli dużo do stracenia.</p> <p>Można powiedzieć, że wygrał, ale to zwycięstwo ma smak piołunu.</p> <p>&nbsp;</p>
anonim2012.02.24 9:20
<p>errata: ktozy= kt&oacute;rzy</p>
anonim2012.02.24 17:44
<p>\"W czasach kiedy Wałęsa \"skakał przez płot\"(czytaj :podpłynął motor&oacute;wką) nie było jeszcze internetu.Jestem ciekaw-jaką wiedzę mieli byśmy dziś na temat Bolka-gdyby nie rozw&oacute;j właśnie internetu?\"</p> <p>W 1992 roku internet nie istniał w obecnej formie, a już wszystko było jasne w sprawie Bolka. Kto chciał wiedzieć i interesował się życiem politycznym - wiedział.</p>
anonim2012.02.25 8:00
<p>Cel nie uświęca środk&oacute;w Panie Bolek,co z tego że komunizm odszedł jak jeszcze większe zło dla duszy ludzkich wynikło(Postkomunizm=Liberalizm)????Bratałeś się z komunistami i Rząd Olechowskiego&nbsp; obaliłeś (chciał komunist&oacute;w rozliczyć).</p>
anonim2012.02.25 10:37
<p>@Obywatel 66</p> <p>Nie do końca się z Tobą zgadzam.Dla mnie Bolek w tamtym okresie był bohaterem,a wszystkie inne informacje o nim-czystym judzeniem.A media-jako źr&oacute;dło informacji były \"demokratyczne\" jak cholera!!</p>
anonim2012.02.25 13:07
<p>@Sebastos</p> <p>Oczywiście masz na myśli rząd pana Jana Olszewskiego-prawda?</p>