Szef MSZ zaatakował byłego ministra obrony Antoniego Macierewicza.

- „Antek, świrze, gdzie są Caracale, gdzie są Mistrale za 1 euro? Gdzie są dowody na zamach smoleński? Mój poprzednik, minister Beck, gdy w 1939 roku zawarł traktat z Wielką Brytanią, udał się do Londynu i negocjował tam także pożyczkę wojskową, brytyjską dla Polski. Ona była nie w złotówkach, była w funtach. Nie wiem, jakie miała oprocentowanie, ale wiem, że tą pożyczką nie chciał niszczyć suwerenności, tylko ją ratować i problem z taką pożyczką nie polegał na tym, że była w funtach i miała oprocentowanie, tylko że spitfire’y kupione za te pieniądze nie dotarły do Polski”

- mówił.

Dalej, nawiązując do zakupów w Republice Korei, uderzył też w prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego.

- „Wtedy była też mowa o tym, czy aby pożyczka w obcej walucie na kupno koreańskich czołgów nie jest za droga. I padła odpowiedź. Ważny polityk mądrze, zgadzam się z nim, powiedział, cytuję: Lepiej być zadłużonym niż okupowanym. Kto to powiedział? Pan to powiedział, panie prezesie Kaczyński. Ale patriotą trzeba być nie tylko, jak się jest u władzy”

- grzmiał.