11.10.18, 14:00

Jaki walczy o tęczowy elektorat - to droga donikąd

Na łamach lewicowego portalu „Krystki Politycznej” ukazała się rozmowa z Patrykiem Jakim kandydatem PiS na prezydenta Warszawy (przeprowadzona przez Jakuba Majmurka) „Jaki: Mam ofertę dla wszystkich elektoratów”, z której jednoznacznie wynika, że Patryk Jaki zabiega o głosy lewicowców, lekceważąc to jak jego deklaracje mogą odebrać katolicy (co może oznaczać, że albo kandydat PiS jest pewien, że katolicy na niego zagłosują niezależnie co powie i zrobi, albo to, że katolicy się nie liczą w wyborach bo jest ich mniej od lewicowców).

Publicysta „Krytyki Politycznej” w jednym z kolejnych pytań stwierdził, że „elektorat lewicowy ma wiele związanych z panem obaw. Pierwsza dotyczy polityki kulturalnej miasta. Konkretnie tego, czy będzie pan cenzurował działanie miejskich instytucji kultury”.

Odpowiadając na te wątpliwości Patryk Jaki stwierdził, ze „wszystkich, którzy się tego obawiają, zachęcam, by sprawdzili, jak wyglądała polityka kulturalna miasta w czasach śp. Prof. Lecha Kaczyńskiego. Nie tylko nie było żadnej cenzury, ale także znacząco zwiększono środki na kulturę przy mniejszym niż dziś budżecie. Jeśli zostanę prezydentem stolicy, za kulturę będzie w niej odpowiadał Piotr Guział. Osoba związana przez całe życie z lewicą”.

W kolejnym pytaniu publicysta lewicowego portalu chciał się dowiedzieć czy „w przypadku kontrowersyjnej sztuki – takiej jak Klątwa z Teatru Powszechnego – nie będzie pan próbował naciskać na dyrekcję teatru, by zdjęła ją z afisza?”

Odpowiadając na to kandydat PiS stwierdził, że „Klątwa dla mnie była obrzydliwa. Jednak jako zasadę przyjmę, że nie będę cenzurował sztuk. Za ten obszar będzie odpowiadał kto inny. Ja skupie się na kluczowych sprawach dla rozwoju Warszawy, inwestycjach, innowacjach i infrastrukturze”.

Dociskany przez lewicowego publicystę pytaniem, czy „nawet jeśli na cenzurę naciskać będą politycy z pana partii? Powie pan swojemu zapleczu nie?”. Patryk Jaki odpowiedział: „Powiem swojemu zapleczu nie, żadnej cenzury w Warszawie nie będzie”.

W wywiadzie „Krytyka Polityczna” przypomniała, że Patryk Jaki zapowiedział, „że nie będzie zakazywał parady równości”. Kandydat PiS oświadczył również, że wielokulturowość stolicy to atut gospodarczy miasta.

Pytany przez „Krytykę Polityczną” kandydat PiS o to czy za jego rządów „możemy obawiać się napływu skrajnej prawicy do ratusza po pana zwycięstwie”, stwierdził, że „Nie!”. Zadeklarował, że „nie będę rozliczał też urzędników z poglądów (...) liczą się dla mnie przede wszystkim kompetencje – nie ważne, czy ktoś jest ze skrajnej lewicy, czy z innej opcji”. 

Nominowany przez Patryka Jakiego wiceprezydenta Warszawy - odpowiedzialnego za sprawy: kultury, imprez masowych, kontakty z przedsiębiorcami i za sprawy społeczne - Piotr Guział rządząc Ursynowem wspierał imprezy gejowskie, oficjalnie popierał paradę gejów, a co ciekawsze w 2017 roku wstąpił (jak informuje Wikipedia i media) do partii Ruch Sprawiedliwości Społecznej Piotra Ikonowicza, która to wspólnie z Komunistyczną Partią Polski świętuje różne lewicowe okazje.

W grudniu 2014 opisałem lokalną koalicje PiS i komitetu Guziała na Ursynowie. W swoim artykule przytoczyłem informacje z portalu Wyborcza.pl według której „cztery lata temu Platformę bardzo zabolała strata władzy na Ursynowie. Przez pełną kadencję dzielnicą rządziła koalicja Prawa i Sprawiedliwości z lokalnym komitetem Nasz Ursynów, założonym przez Piotra Guziała”. W artykule odwołałem się też do pochodzącego z 2013 roku zaproszeniu na Tydzień Równości, które ukazało się na gejowskiej stronie „Parada Równości”. W ogłoszeniu tym z 2013 roku można przeczytać, że „w dniach 23-30 maja br. Urząd Dzielnicy Ursynów [rządzony przez komitet Guziała i PiS] zaprasza do udziału w czwartej edycji Tygodnia Równości na Ursynowie. W tym roku przygotowaliśmy dla mieszkańców kilka interesujących wydarzeń, których celem jest promowanie postaw równościowych. (…) Wydarzenie zostanie zainaugurowane (...) przez burmistrza Ursynowa Piotra Guziała wciągnięciem tęczowej flagi na maszt przed Ratuszem Dzielnicy Ursynów. Bezpośrednio po otwarciu Tygodnia Równości zapraszamy na debatę „Samorząd terytorialny – czy powinien angażować się w promowanie równości?””.

W szczegółowym programie Tygodnia Równości na Ursynowie 2014 opisane były takie imprezy jak; „Otwarcie wystawy „Projekt Berlin-Yogyakarta” (…) Celem projektu „Berlin – Yogyakarta” jest przypomnienie historii prześladowań gejów, lesbijek, osób biseksualnych i transgenderowych przez nazistów podczas ich panowania w Europie oraz podkreślenie, że prawa człowieka są niezbywalną własnością wszystkich ludzi, również osób nieheteroseksualnych. Międzynarodowy turniej piłki siatkowej drużyn LGBT (…) Przejazd burmistrza i innych urzędników na wózku inwalidzkim po Ursynowie (...) Pokaz filmu”. W samej gejowskiej paradzie brał udział tir z naczepą obwieszony banerami (współzarządzanej przez PiS) dzielnicy Ursynów.

W czerwcu 2015 opisałem to, że w skład komitetu honorowego Parady Równości wszedł Piotr Guział (wraz z takimi osobami jak: Krystyna Janda, Katarzyna Piekarska, Wojciech Olejniczak, Leszek Miller, Kazimiera Szczuka, Magdalena Środa, Joanna Senyszyn, Janusz Palikot, Robert Biedroń, Jan Hartman, Krystian Legierski, Anna Grodzka, Marek Borowski, Sylwia Chutnik, Piotr Pacewicz, Grzegorz Napieralski, Paulina Młynarska, Wanda Nowicka).

Celem Parady Równości, w której komitecie honorowym znalazł się (przyszły wiceprezydent Jakiego) Piotr Guział było: wprowadzenie „uregulowań prawnych ułatwiających proces medycznego i prawnego potwierdzenia płci osobom transpłciowym”, „regulacji prawnych w sprawie przestępstw motywowanych nienawiścią i nienawiści wobec osób LGBTQ”, rozszerzacze „przepisów dotyczących mowy nienawiści o kwestie dotyczące tożsamości płciowej i orientacji seksualnej oraz skuteczne egzekwowanie już istniejących regulacji”, prawo małżeństw dla gejów, zniesienia barier dla imigracji nieograniczonej liczby cudzoziemców do Polski, pro gejowska gender indoktrynacji w szkole, tak zwana edukacja seksualna, usunięcie z debaty publiczne homofobicznych poglądów.

Kandydat na wiceprezydenta Warszawy, u boku Patryka Jakiego, Piotr Guział był od 1997 roku działaczem Socjaldemokracji Rzeczypospolitej Polskiej (partii powstałej z PZPR), od 1999 roku Sojuszu Lewicy Demokratycznej (który powstał z SdRP), przewodniczącym Stowarzyszenia Młodej Lewicy Demokratycznej na Mazowszu, inicjatorem zjednoczenia młodzieżówek lewicowych w Federację Młodych Socjaldemokratów. W 2001 usiłował zostać posłem z listy SLD-UP. W 2005 roku współtworzył (z byłymi politykami Unii Wolności) Partie Demokratyczną, W 2006 roku wstąpił do Socjaldemokracji Polskiej i ponownie został radnym. W 2007 usiłował zostać posłem z listy Lewicy i Demokratów, a w 2009 europarlamentarzystą z listy Porozumienia dla Przyszłości – CentroLewica. W 2010 roku ponownie został radnym a potem burmistrzem Ursynowa (poparła go koalicja w skład której wchodził PiS). W 2014 zajął trzecie miejsce w wyścigu o fotel prezydenta stolicy i w drugiej turze poparł kandydata PiS, został też radnym Rady Warszawy. W 2017 roku Piotr Guział przystąpił do partii Ruch Sprawiedliwości Społecznej Piotra Ikonowicza, partia ta wspólnie z Komunistyczną Partią Polski świętuje różne lewicowe okazje.

Jan Bodakowski