07.01.16, 14:05

Jałowiczor: Twórcy „Charlie Hebdo” czegoś się nauczyli

Mogłoby się wydawać, że u człowieka mającego pistolet przy skroni instynkt samozachowawczy musi się obudzić. Nic bardziej błędnego. Nie policzyłbym komentatorów tłumaczących, że samobójców wysadzających się z okrzykiem: „Allahu Akbar” nie motywuje religia.

 

Niemieckie media przez kilka dni nie informowały o zajściach w Kolonii, Hamburgu i Stuttgarcie, gdzie imigranci napadali na kobiety. Milczenie dziennikarzy wielu ludzi szokuje, a przecież nie jest to pierwszy przypadek cenzurowania wiadomości o islamskich przybyszach. We wrześniu zeszłego roku twórca Facebooka Mark Zuckerberg zupełnie otwarcie powiedział Angeli Merkel, że walczy z „mową nienawiści” pod adresem imigrantów na swoim portalu. To rzeczywiście się dzieje – nieprawomyślne wpisy są cenzurowane, a użytkownicy blokowani. W podobną stronę poszła TVP Info. Na jej portalu uniemożliwiono komentowanie tekstów dotyczących migracji. Szwedzka ambasada w Warszawie publicznie zaprzeczała istnieniu dzielnic, do których nie sięga państwowe prawo, choć o takich strefach – zamieszkanych na ogół przez przybyszów z Bliskiego Wschodu i Afryki - wyraźnie mówi dostępny w internecie raport policji. Determinacja Zachodu, by nie widzieć problemu jest naprawdę silna.  

Mogłoby się wydawać, że u człowieka mającego pistolet przy skroni instynkt samozachowawczy musi się obudzić. Nic bardziej błędnego. Prezydent Francji Francois Hollande jeszcze po zamachach na Paryż mówił, że ataków dokonali Francuzi. Owszem, tak się jakoś złożyło, że zaraz potem zająć się budowaniem koalicji do bombardowania Syrii, a nie do bombardowania Francji. Jednak nie policzyłbym komentatorów tłumaczących ze śmiertelną powagą i poczuciem wyższości nad ksenofobicznym plebsem, że samobójców wysadzających się z okrzykiem: „Allahu Akbar” nie motywowała religia.

Mija rok od zamachu na „Charlie Hebdo”. Redakcja uczciła smutną rocznicę atakiem na chrześcijan: na okładce widnieje zakrwawiony Bóg z kałasznikowem oraz napis: „zabójca wciąż jest na wolności”. Okazuje się zatem, że autorzy pisma czegoś się jednak nauczyli. Tego mianowicie, że kopać trzeba tego, kto nie odda. Co jeszcze musi się stać, żeby zrozumieli coś więcej?

 

Jakub Jałowiczor

 

Komentarze

anonim2016.01.7 14:10
Wyborcza też nie pozwala na komentarze o imigrantach, co już zakrawa na ironię, bo nie można komentować artykułów o gwałtach w Kolonii (feministki nie mogą wyrazić oburzenia w najbardziej genderowym piśmie :)
anonim2016.01.7 14:38
GW blokując komentarze ( dziwna wolność słowa...) daje do zrozumienia, że taka inwazja imigracyjna też swoje prawa ma...;-) Jak ta stara babka schowana z dzieciakami w piwnicy przed ruskimi soldatami, którzy się do niej dobierali. Na błagania dzieci, aby babci krzywdy nie robili, krzyknęła: "Cicho dzieciaki! Jak wojna to wojna!"....;-)
anonim2016.01.7 14:39
", ou la Mort"!, ",ou la Mort"! - taka jest pełna wersja!
anonim2016.01.7 14:55
@DelfInn A propos "la Mort"... Oglądałem niedawno program o rewolucji francuskiej, w którym jakiś łoś opiewał gilotynę jako wyraz równości-egalite' . Przedtem to różnie zabijano w zależności od stanu, a to mieczem, a to na szubienicy, a to rozstrzeliwano, a to kołem... A tu proszę równość. Tak równo łepek obcina, a szczególnie kość, no cudo nad cudami. Tylko cmokać i na sztandary! Zamiast jakiejś szlafmycy...;-)
anonim2016.01.7 15:10
@campeador Łoś modelowy, fakt :)) BTW, jeszcze takie cos znalazlem - http://www.bookstar.pl/7980 - za kase - http://wpolityce.pl/swiat/277378-belgowie-zabijaja-francuzow-kosmici-gwalca-niemki-ktore-ich-prowokuja-naprawde-chcemy-spiewac-z-aniela-merkel-hipisowskie-piesni - free
anonim2016.01.7 15:19
@DelfInn - KOREKTA! wlasnie sczytalem ze za tego -ebooka kasuja nie pare groszy ale cale 3 dychy, wiec przepraszam za wrzute!