24.10.19, 09:25

Jan Bodakowski: Lewica promuje antypolski film „Malowany ptak” choć to kosmiczne antypolskie brednie

W lewicowej propagandzie trudno odnaleźć jakąś subtelność. Im bardziej ordynarne jest antypolskie czy antykatolickie kłamstwo, tym chętniej lewica nim epatuje. Lewicy nawet nie chce się wysilić, manipulować, woli na odlew lać cepem nienawiści i pomówień, właśnie to jej dopiero daje jej frajdę.

Człowiekowi zakorzenionemu w cywilizacji zachodniej wydawałoby się, że lewica w swojej propagandzie nie będzie używać totalnie skompromitowanych kłamstw. Dzieje się jednak inaczej. Lewica nie ma wstydu i wraca do starych skompromitowanych antypolskich kłamstw.

Na kierowanym do groteskowej opozycji portalu „Na temat” ukazał się artykuł „W Polsce tego filmu ludzie boją się jak ognia. Widziałem "Malowanego ptaka" i już wiem, dlaczego” autorstwa Bartosza Godzińskiego.

Według antyPiSowskiego portalu "Malowany ptak" to „film pokazujący piekło wojny z perspektywy kilkuletniego chłopca. Uciekł przed Holocaustem, ale spotkało go niewyobrażalne okrucieństwo ze strony zwykłych ludzi”. Z artykułu można się dowiedzieć, że „wielu krytyków jest uznawany za arcydzieło, a Czesi wystawili go jako swojego kandydata do Oscara”, orazoraz że obraz zawiera sceny pedofilii i zoofilii.

W powieści Kosińskiego i w filmie na jego podstawie Polacy „przedstawieni są jako zacofani barbarzyńcy, którzy w bestialski sposób znęcają się nad głównym bohaterem — w domyśle autorze”. Jak wynika z artykułu na antyPiSowskim portalu „akcja i wydźwięk filmu aż tak bardzo nie odbiegają od książki. Okrucieństwo, niekoniecznie związane z II wojną światową, jest pokazane na ekranie dosłownie: widzimy więc scenę pseudoseksu z kozą, wydłubywanie oczu, podpalenie fretki (i to już w pierwszej scenie!), katowanie żony, katowanie dziecka, pedofilię (zarówno ze strony mężczyzny, jak i kobiety), gwałt butelką”.

Lewicowy recenzent filmu twierdzi, że twórcy filmu epatują patologiami, by pokazać na przykładzie Polaków, że ludzie są zdolni do wszelkich zbrodni i perwersji. W filmie Polacy traktują głównego bohatera małego Żyda jak śmiecia. Według lewicowego portalu przesłanie filmu „uderza głównie w ksenofobię i generalnie: niezrozumiałą nienawiść do inności […] i tylko osoby o nielogicznych uprzedzeniach mogą się obruszyć tym filmem”.

Film według lewicowego portalu opowiada o tym, jak mały Żyd „uciekł przed Holocaustem, ale trafił, okrutnie mówiąc, z deszczu pod rynnę. Tuła się od wsi do wsi i choć nikomu nie wadzi, pomaga jak może, to jednak przeżywa piekło. Ludzie, których spotyka, wierzą nie tylko w antynaukowe zabobony (w jednej wiosce wzięto go za... wampira), ale też w religie: w tle często miga też krzyż — i chrześcijański i prawosławny. Wieśniacy są też w pewien sposób odcięci od cywilizacji i przez to dziczeją. To zacofanie mentalne przekłada się na strach przed obcymi”.

Co charakterystyczne małemu Żydowi prześladowanemu przez zboczonych Polaków pomaga niemiecki i radziecki żołnierz. Według lewicowego portalu „nazywanie tego filmu antypolskim jest sporą przesadą. Bardziej pasuje określenie "antyzaściankowy"” oraz że „oglądanie go do najprzyjemniejszych nie należy, ale to właśnie takie filmy stają się po latach kanoniczne” (zapewne lewicowemu publicyście chodziło o kultowe, a nie kanoniczne).

Komentarze

żydowsakświnia2019.10.25 23:32
"Malowanego Ptaka napisał w USA niejaki Jerzy Kosiński (Józef Lewnikopf) Żydek uratowany przez waśnie Polaków."
Lewica to sprzedajna kurwica.2019.10.25 23:24
"Co charakterystyczne małemu Żydowi prześladowanemu przez zboczonych Polaków pomaga niemiecki i radziecki żołnierz." germańcy to mordercy a kacapy to ich usłużne debile. Zabili miliony Polaków i zniszczyli Polskę.
stan2019.10.24 12:34
Czekam, aż powstanie film oparty na książce J. Siedleckiej "Czarny ptasior". To poddaję pod rozwagę min. Glińskiego. Nie wystarczy oburzać się i wyjaśniać. Są pieniądze na antypolskie Muzeum POLIN, powinny się znaleźć i na to. Zadaniem rządu jest dbanie o dobre imię Polski, a nie przemilczanie i chowanie głowy w piasek.Trzeba działać! Nie spychać walki z pomówieniami na obywateli.
uczciwy2019.10.24 12:27
To jak to w końcu było? Tułał się od wsi do wsi, a naziści, których wówczas na polskich wsiach było pełno nie zaprowadzili go do Gestapo? W dodatku Rosjanie i Niemcy byli wówczas w ścisłym sojuszu? Doprawdy, chyba trzeba być po wielu głębszych wspomaganych, by pisać takie bzdury. Zresztą lewactwo nie ma pojęcia o życiu w czasie wojny i przed-, a zabiera się do przedstawiania jedynej "prawdy historycznej", przenosząc swoje zachowania, wkładając wypowiedzi w usta ludzi z innej epoki. I takie kity mają być hitami?
Michał Franciszek Kalinowski2019.10.24 18:51
Malowanego Ptaka napisał w USA niejaki Jerzy Kosiński (Józef Lewnikopf) Żydek uratowany przez waśnie Polaków z Szoach jak to oni mówią. Tu w PRL zapewniono mu wychowanie i wykształcenie, a potem paszport do cywilizowanego świata, właśnie dla tego że był uprzywilejowanym Żydem. Tam w USA przedstawiał się jako Polak, a przecież nie było powodu ukrywania swoich żydowskich korzeni. Tam nikt już po wojnie w latch 60-tych Żydów nie mordował. Ta powieść to brednie, ale i podziękowanie nam Polakom, za ratunek i wsparcie. Taka już jest natura ŻYDA!
anonim2019.10.24 11:15
Czy autor książki p. Kosiński "zaćpał" się?.........
uczciwy2019.10.24 12:19
Skończył we własnej wannie z workiem na głowie. Pytanie dlaczego. Może wstydził się sam siebie po tych wyczynach, prawdopodobnie na zamówienie.
anonim2019.10.24 10:21
Wyborcza ostatnio opublikowała artykuł Janusza Rudnickiego o autorze "Malowanego Ptaka" nie zostawiający na "małym lordzie" suchej nitki. http://wyborcza.pl/7,75517,25297778,fuck-you-dzerzi.html No chyba, że wg was Bodakowski "Wyborcza" to prawica.
anonim2019.10.24 10:16
Wiecie Bodakowski, brednie to zawsze brednie, nie ma potrzeby dodawać przymiotników. I to wy "promujecie" w tym momencie ten film, nie lewica.
ErniiBert2019.10.24 10:48
Bezrobotny Bodakowski (nie załapał się do ław sejmowych z ramienia Konfederacji) musi z czegoś żyć. Dlatego jedną ręką weźmie od Frondy za felieton, a być może drugą od producenta za reklamę. To naprawdę jest łebski facet.
Gość2019.10.24 9:49
No tak, film nie przedstawia polaków jako jedynych sprawiedliwych, a Polski jako mesjasza narodów, więc dla Bodakowskiego musi być słaby i kłamliwy. Przecież wiadomo, że polacy nie dopuścili się ani jednej zbrodni na Żydach, a każdy, nawet wiejski półgłówek mógłby konkurować z Januszem Papierzakiem Drugim w swojej świętości.
Ura-Bura - syn Baby Jagi2019.10.24 14:30
Sądzę, że był to rok 1951. Biegałem z pięcioletnimi rówieśnikami po poboczu drogi. Od Koniecpola jechało kilka wozów konnych. Ze "ściegien" krzyżujących się z drogą, wyszła kobiecina z dwoma koszykami jajek i przeszła na naszą stronę. Była to znana nam handlarka z Zarębic - Żydówka. Za chwilę podjechały wozy, z których zeskoczyli woźnice - również handlarze - z Przyrowa i zaczęli ciąć Żydówkę batami, wymuszając powrót na "ściegna" - bo przekroczyła im drogę. Sądzę, że komentarz zbyteczny.
hjkl2019.10.24 16:48
polskie swinei na zanik pamieci cierpia. ale my ich okupujemy i przypomnimy im.
żydowsakświnio2019.10.25 23:29
hjkl, uczyć się po polsku.