06.12.20, 08:40fot. yt/dodici porte

Kard. Cantalamessa: Bóg do nas przemawia w pandemii koronawirusa

Jak napisał Grzegorz Wielki, Bóg czasami uczy nas słowami, a niekiedy poucza nas również faktami. Dziś takim wydarzeniem, przez które przemawia do nas Bóg jest pandemia koronawirusa. Przypomniała ona całej ludzkości, że wszyscy jesteśmy śmiertelni – mówił do Franciszka i członków Kurii Rzymskiej kard. Raniero Cantalamessa. Medytacji o śmierci kaznodzieja domu papieskiego poświęcił pierwsze z trzech rozważań adwentowych. Ze względów sanitarnych, wygłosił je wyjątkowo w Auli Pawła VI. Włoski kapucyn przypomniał, że refleksja nad śmiercią odegrała istotną rolę w pierwszej ewangelizacji. Jego zdaniem dziś znów może pomóc w ponownej ewangelizacji świata.

Kard. Cantalamessa zauważył, że o śmierci można mówić na dwa sposoby: kerygmatyczny, głosząc zwycięstwo Chrystusa, albo mądrościowy, w którym refleksja nad śmiercią skłania nas do dobrego życia. Dziś papieski kaznodzieja skupił się na tym sapiencjalnym podejściu, które jest obecne we wszystkich kulturach, i należy też do tradycji chrześcijańskiej. Wyrazem tego jest zarówno modlitwa Psalmu 90: „Naucz nas liczyć dni nasze, abyśmy osiągnęli mądrość serca”, jak i zawołanie trapistów: „memento mori – pamiętaj o śmierci”.

Kard. Cantalamessa zauważył, że nieuniknioność śmierci jest oczywista dla wszystkich, do tego stopnia, że Martin Heidegger definiował człowieka właśnie jako bycie ku śmierci. Tym niemniej człowiek może swoim postępowaniem zagłuszyć w sobie ten nieunikniony koniec swego życia.

Siostra śmierć to dobry pedagog

Groziło nam, że na fali postępu technicznego i zdobyczy naukowych, mogliśmy się upodobnić do człowieka z przypowieści, który powiedział sobie: «Masz wielkie zasoby dóbr, na długie lata złożone; odpoczywaj, jedz, pij i używaj!» (Łk 12, 19). Aktualny kataklizm przypomniał nam, jak niewiele może człowiek planować i decydować o swej przyszłości, jeśli nie ma w nim wiary. (...) Jak wiele wojen, jak wiele okrucieństw dałoby się uniknąć na ziemi, gdyby ludzie gwałtowni i ci, którzy uciskają narody pomyśleli, że również oni już niebawem będą musieli umrzeć – powiedział kard. Cantalamessa. – Patrzenie na życie z punktu widzenia własnej śmierci, w sposób nadzwyczajny pomaga nam żyć dobrze. Zasmucają cię problemy i trudności? Wybiegnij ku przyszłości, popatrz na to z właściwej perspektywy, z twojego łoża śmierci. Jak byś wtedy chciał się zachować? Jakie znaczenie przywiązywałbyś do tych rzeczy? Wiedziesz z kimś w konflikt? Spójrz na to z twojego łoża śmierci. Co być chciał wtedy zrobić: zwyciężyć czy upokorzyć się? Postawić na swoim czy przebaczyć? (...) Siostra śmierć jest naprawdę naszą starszą siostrą i dobrym pedagogiem. Uczy nas tak wiele, jeśli tylko umiemy pilnie jej wysłuchać. Kościół nie lęka się posłać nas do jej szkoły.

Kard. Cantalamessa zauważył, że refleksja o śmierci jest jedyną bronią, którą można się dziś posłużyć, by wyrwać z odrętwienia nasze nasycone społeczeństwo. Dlatego, jest on przekonany, że ponownie może ona odegrać ważną rolę w ewangelizacji i że Bóg chce od swych proroków, by głosili dziś przemijalność tego świata, bo „On kocha swoje dzieci i nie chce, by jak owce byli gnani do Szeolu, by pasła ich śmierć (por. Ps 49, 15)”.

Kaznodzieja domu papieskiego zastrzegł, że nie chodzi tu o przywrócenie lęku przed śmiercią, bo Jezus przyszedł nas tego lęku wyzwolić.

«Biada tym, którzy umierają w grzechu ciężkim»

Trzeba jednak zaznać tego lęku, aby zostać z niego wyzwolonym. Jezus przyszedł nauczyć lęku przed śmiercią wieczną tych, którzy znali jedynie lęk przed śmiercią doczesną. Śmierć wieczna! Śmierć druga, jak ją nazywa Apokalipsa. Tylko ona zasługuje na miano śmierci, bo nie jest przejściem, paschą, lecz straszliwym końcem. Właśnie po to by wyzwolić ludzi od tej tragedii, musimy ponownie w naszych kazaniach mówić chrześcijanom o śmierci – powiedział kard. Cantalamessa. – Nikt nie poznał tak dobrze nowego, chrześcijańskiego oblicza śmierci chrześcijańskiej jak Franciszek z Asyżu. (...) A jednak w jego Pieśni słonecznej obok czułych słów o śmierci, pojawiają się również te najstraszliwsze: (...) «Biada tym, którzy umierają w grzechu ciężkim».

 

Vaticannews.va/Krzysztof Bronk – Watykan

Komentarze

Kiki2020.12.6 15:06
Niestety serca wielu sa zatrzasniete.
Monika2020.12.6 14:27
Cześć panowie, mam na imie Monika 25 lat. Chętnie poznam normalnego faceta. Nie szukam sponsora, nie interesuje mnie jakie masz zarobki, samochód itp. Przede wszystkim cenię kulturę osobistą i poczucie humoru, wygląd dla mnie to sprawa drugorzędna. Zainteresowane osoby zapraszam do kontaktu. Więcej moich zdjęć można zobaczyć na moim profilu : https://panieonline/monia89
Anonim2020.12.6 14:24
A pro po zastraszania co robi KK od zarania swoich dziejów . Obecnie ludzie przestają się bać gróźb wynikających z tego typu "wykładów " . Już nie można ich zastraszyć , gdyż prosty naród posiada dużo większą wiedzę niż jeszcze 100 lat temu . A w dobie internetu ma dostęp do ogromu wiedzy ( dlatego wielu stara się ten dostęp ograniczyć , ale to tak nawiasem ) i nie tak łatwo ich zastraszać naturalnymi zjawiskami . Poza tym mają dostęp do Pisma Świętego , czego jeszcze 100 lat temu nie mieli a więc sami mogą przeczytać słowa w niej zapisane i sami je zinterpretować nie sugerując się tendencyjnymi czy fałszywymi interpretacjami innych . Kiedyś , w przełomowym około dwutysięcznym roku wzięłam do ręki Biblię . Otworzyła się na Apokalipsie . Zdębiałam , gdyż na stronach niektóre słowa zaczęły się świecić jasnym światłem . Na jednej stronie było jedno świecące słowo , na innych kilka , a jeszcze na innych wcale . Pierwsza myśl : wziąć długopis i pozakreślać te świecące się słowa a później odczytać co mi powiedzą ? Ale jakieś wewnętrzne przekonanie powiedziało mi by tego nie robić . Poza tym ogarnął mnie ogromny niepokój , strach i zamknęłam Biblię . Dziś wiem , że tak właśnie miałam zrobić . Bóg to nie jest niepokój i strach . Bóg to niezwykły spokój i niezwykłe , niewyobrażalne szczęście .
Anonim2020.12.6 13:33
Kolejny co to wie lepiej, kto przemawia i po co
rebeliant-Radziszewski-matis89-Walter2020.12.6 12:41
Nasz "Polski Narodowy Kościół Katolicki" połączył swoje siły z tzw. "księżmi patriotami" w jedną kretyńską sektę starych zgredów, imbecyli i popłuczyn UB. Nasz "Polski Narodowy Kościół Katolicki" to stowarzyszenie pijaków w USA w liczbie kilkudziesięciu na żołdzie Kremla podobnie jak "księża patrioci" z kościoła pod wezwaniem NKWD-UB-SB. Wraz z gownami żydowskimi niemal zawładnęli tym forum.
Praca od juz !!2020.12.6 12:06
Witam. Interesujesz się RYNKIEM FOREX ? Chciałbyś regularnie zarabiać małe i duże pieniądze? Ciągle szukasz najlepszej strategii do zarabiania pieniędzy lecz z marnym skutkiem? Widzisz jak inni osiągają sukcesy na giełdzie a ty wciąż odnotowujesz straty? Używasz pełno wskaźników które w dłuższym terminie nie przynoszą oczekiwanych zysków? Jeśli odpowiedziałeś tak na przynajmniej jedno z pytań ten poradnik jest dla Ciebie ! - https://bit.ly/2JvybR9
Jarek2020.12.6 11:32
Gość oderwany od rzeczywistości. I znowu elementy zastraszania. Niby napominanie, ale jednak zastraszanie. Jakiś inny pomysł na przyciągnięcie ludzi do Boga?
Jim2020.12.6 15:50
Może powinien rozdawać cukierki przed świątynią? O. Raniero nie jest akwizytorem, jest kaznodzieją głoszącym to co usłyszał. Doprawdy tragikomicznie brzmią komentarze ludzi, którzy "nie dadzą się przestraszyć", a już najmniej boją się śmierci.
Anonim2020.12.6 10:57
Gdzieś w Biblii ( już nie pamiętam cytatu ) Jezus mówił , że Bóg nie jest odpowiedzialny za ludzkie choroby . Poza tym ten kardynał bardziej pasuje do Judaizmu a nie Chrześcijaństwa . Nawet oczywiście nie czytam tym bzdur . Szkoda czasu .
rebeliant2020.12.6 10:37
"by głosili dziś przemijalność tego świata" - czy wy też to potwierdzacie ? Bo ja pierwsze słyszę. Tak jest na prawdę ?
rebeliant2020.12.6 10:34
«Biada tym, którzy umierają w grzechu ciężkim» - klasyczne powiązanie tego czego człowiek się lęka, bo jest to niepoznane, z rytuałami dającymi skafander kwasoodporny. Ale ja powiem tak - ja się bardziej bym bał zostawiać tu swoją rodzinę na tym świecie, że beze mnie moje dzieci zostaną wystawione na łatwiejszy żer i w razie czego nie będzie komu ich krzywdzicielom za...ić stołem w mordę.
rebeliant2020.12.6 10:29
To jest właśnie mistrzowskie wykorzystywanie przyrodzonych człowiekowi dolegliwości, aby wyjść ludzkiej niepewności i lękowi na przeciw i manipulować urojoną dedukcją... "co to tam będzie ?" , "a co to tam będzie jak na wafel nie zdążysz ?". To są najbardziej wysublimowane punkty krytyczne u człowieka: niepewność. Wynikająca wprost z bycia istotą okrojoną z bycia wszechwiedzącym. To chyba normalne - gdyby komuś zakryć jedno oko, to jego możliwości poznawcze jeszcze bardziej się zawężają. I wówczas powstaje wielka heca z niepewnością: "czy aby faktycznie od strony zasłoniętego oka nie nadjeżdża samochód ?".
katolicka kretynizacja polski 🇵🇱2020.12.6 10:21
wystarczy popatrzeć na ryj tego kardynała by wiedzieć że to pedofil!
Jurek2020.12.6 11:25
Jaki Ty biedny jesteś, zioniesz ciemnością i ignorancją aż boli. A elementarnego szacunku do nieznanego człowieka darmo u ciebie szukać, ale zdziwisz się kiedyś bardzo mocno...
czekista2020.12.6 9:21
Jak na razie to slysze politykow, profesorow narcystycznych psychopatow. swiatowych gangsterow biznesu, statystykow i cala mase innych lajdakow.