08.05.20, 20:17Zdjęcie ilustracyjne/pixabay.com

Kard. Ravasi: wiara i sztuka są jak siostry, interesuje je niewidzialne

Modląc się za artystów i wskazując na znaczenie ich pracy, Franciszek wpisuje się w silną tradycję swych bezpośrednich poprzedników. Przede wszystkim zaś nawiązuje do postawy Pawła VI, który w 1964 r. zaprosił do Kaplicy Sykstyńskiej przedstawicieli świata kultury, aby odnowić istniejącą przez stulecia głęboką relację między sztuką i wiarą. Wskazuje na to przewodniczący Papieskiej Rady Kultury, odnosząc się do wczorajszej Mszy w Domu św. Marty, kiedy to Papież po raz kolejny modlił się za artystów, bo oni, jak zauważył, uczą nas, czym jest piękno, bez którego nie można zrozumieć Ewangelii.

Ludźmi kultury byli też Benedykt XVI, ze względu na swe zainteresowanie muzyką, oraz Jan Paweł II, który sam był aktorem, poetą i dramatopisarzem. Jak zauważa szef watykańskiej dykasterii, szacunek Papieża Franciszka dla artystów przejawia się w tym, że wszystkie otrzymane w darze dzieła odsyła do Papieskiej Rady Kultury. Nie chce, aby uległy rozproszeniu - mówi kard. Gianfranco Ravasi.

Musimy do siebie powrócić

- „Głównym i wciąż aktualnym zadaniem jest odbudowa relacji między sztuką i wiarą, bo przez wieki szły one w parze, niczym siostry. Ta bliska więź wynika z faktu, że zarówno wiara, jak i sztuka interesuje się nie tyle widzialnym aspektem rzeczywistości, lecz niewidzialnym, który przejawia się w tym, co widzialne, jak mówił wielki artysta Paul Klee. A zatem trzeba do siebie powrócić, anulować tę separację, która dokonała się w ostatnich latach - powiedział Radiu Watykańskiemu kard. Ravasi. - Franciszek modląc się za artystów, potwierdza, że wskazują nam oni drogę nadziei. I rzeczywiście na tym polega siła artystów. Również w tych dniach, kiedy brak nam perspektyw, kiedy czujemy się przygnębieni tym, co się dzieje, artysta ma być tym, który stąpając twardo po ziemi, będąc zanurzony w tej rzeczywistości, potrafi ją jednak interpretować i w ten sposób uchronić nas przed dezorientacją, abyśmy nadal mogli żyć nadzieją i przyszłością, które są w nas.“

Kard. Ravasi odniósł się również do kryzysu, który dotka dziś kulturę. Wskazał między innymi na potrzebę rozwoju czytelnictwa. Zauważył, że tam gdzie czytelnictwo jest wysokie, jak na przykład w Izraelu, kultura może się rozwijać. Kiedy natomiast czytelnictwo jest słabe, jak we Włoszech, cierpi na tym cała kultura. Na tym polu ważną rolę może odgrywać również Kościół, zwłaszcza na szczeblu lokalnym, choćby poprzez rozwój bibliotek parafialnych.

 

Vaticannews.va/Krzysztof Bronk – Watykan

Komentarze

Ma\\\\305\\\\202gorzata2020.05.20 12:58
" "Wiara i sztuka są jak siostry" - bez przesady Księże Kardynale. Forma nie może przyćmiewać treści a jak uczy Kościół to w prostocie jest piękno. Podobnie doświadczenie ludzkie uczy, że takie rozdrabnianie się w różnorodnościach i propozycjach kulturalnych świata może prowadzić na manowce. Czego przykładem stał się sam kardynał, który tak się ROZKULTURALNIŁ i OTWORZYŁ na świat , że WYPOŻYCZYŁ na Pokaz Mody w Nowym Jorku PRZEDMIOTY SAKRALNE należące do Kościoła, co było powodem SKANDALU i potwierdzeniem sekularyzacji hierarchii kościelnej. Byłoby stosowniej dla Biskupa cytować co powiedział Pan Jezus Chrystus a nie cytować Paula Klee i tracić czas na wernisażach artystów, którzy WOLNOŚĆ zazwyczaj stawiają ponad Prawa Boże. Twierdzenie , że artyści wskazują "nam" drogę nadziei jest błędną przesadą. Prawdziwa Nadzieja jest zawsze związana z Prawdziwą Wiarą i Miłością. Dlatego SEPERACJA / GRANICA między PROFANUM a SACRUM jest oczywista i nie MOŻE być ANULOWANA na życzenie artystów.
ZA TO KLERUCHÓW INTERESUJE TO CO WIDZIALNE2020.05.9 21:50
ZŁOTO, SREBRO, DIAMENTY, GOTÓWKA, BIT-COINY, HEKTARY, PRZYWILEJE, WPŁYWY POLITYCZNE, PULCHNE CHŁOPIĘTA, ETC.
anonim2020.05.9 6:58
A jeżeli w Izraelu ludzie czytają i tworzą, znaczy to że ustrzeżono ich przed globalistycznym, unicestwiającym edukację, naukę, sztukę i lokalną gospodarkę, walcem, tak ukochanym przez naszego przywódcę duchowego Papieża Franciszka. Prosimy o wyrwanie się z tej schizofrenii, bądź zakłamania, jak kto woli! Trudno radzić sobie ze skutkiem, promując przyczynę!
anonim2020.05.9 6:36
"Artysta" kąpiący krucyfiks w urynie raczej nadzieję odbiera. Ewangelia jest doskonale zrozumiała bez estetyki, natomiast estetyka bez Ewangelii nigdy nie stanie się wielką sztuką. W świecie niewidzialnym, podobnie jak w widzialnym, mieszka zarówno dobro jak i zło, czytajmy i słuchajmy Ewangelii, aby uczyć się duchy rozróżniać, rozumiem że modlono się o nawrócenie się artystów i zejście z drogi lucyferiańskiej, drogi śmierci.
just for you jew2020.05.8 20:59
Trochę okruchów z historii z polsko-szmondackich, tj. żydowskich. W 1936 r. rząd Rz. P. zrobił spis ludności, na kwestionariuszu były m.in. pytania o pochodzenie etniczne, religię oraz jakim językiem mówi pytany w domu i poza domem. I co się okazało, szmondactwo w 60% (!) nie mówiło w ogóle po polsku (!!!), około 30% mówiło w domu w jidysz a poza domem mówili "jakoś" po polsku. Zaledwie 10% mówiło w jęz. polskim zarówno w domu jak i poza. Takich k.... a (!), Rz. Polska miała szmondackich obywateli. Ale to nie wszystko. Ponad 40% przestępstw kryminalnych, gospodarczych było popełniane przez szmondactwo po jidysz i ledwie po polsku mówiące. Nie płacili podatków, czarny rynek, szmugiel, zwykłe złodziejstwo. Teraz sobie rodaku-Polaku wyobraź, że wojny nie było.
Po 11 NIE BADZ OBOJETNY2020.05.8 20:28
wiara i ZABOBONY są jak siostry, interesuje je niewidzialne :) itd itp
stan2020.05.8 22:53
Sztuka zabobonem? Jakoś swojego nicka nie odnosisz do siebie - jesteś obojętny na dobro, piękno?
Smile2020.05.8 23:02
bo to imbecyl jest co wszystko odnosi do niczego ale niczego nie odnosi do siebie bo jest ponad pomnikowa obłuda
Saki Faki2020.05.8 20:24
https://www.youtube.com/results?search_query=gorgoroth+litani+til+satan