20.01.16, 13:45

KOD-owcy szargają pamięć Gintrowskiego. PROTEST

Spadkobiercy wybitnego polskiego pieśniarza Przemysława Gintrowskiego są oburzeni. Demonstracni Komitetu Obrony Demokracji samowolnie wykorzystują jego pieśni zwrócone przeciwko sowieckim okupantom Polski, by uderzać w rząd Prawa i Sprawiedliwości. 

Na stronie "Gintrowski - A jednak coś po nas zostanie" opublikowano list, w którym padają bardzo mocne słowa:

"Mamy nadzieję, że w końcu ten przekaz do Was dotrze. Prezentowanie twórczości Gintrowskiego na Waszych zlotach uwłacza Jego pamięci. Wasze celebryckie, medialne, wymuskane twarzyczki, krzyczące o zamachu na wolność słowa w polskich mediach czy zagrożeniu prawa do prywatności... Śmiechu warte... gdzie byliście, kiedy bliski Wam obóz władzy uchwalił tzw. ustawę 1066 ? 
Zamach to Wy zmalowaliście naszej rodzinie. Pleciecie o demokratycznych standardach, a nie macie pojęcia o elementarnych standardach moralnych. Brak Wam szacunku dla drugiego człowieka i jego rodziny" - piszą spadkobiercy.

A o to cały ich list!

 

<<< UWAGA! NIESAMOWITA KSIĄŻKA O FATIMIE! JAKIE TAJEMNICE SKRYWA JESZCZE OBJAWIENIE FATIMSKIE? ZOBACZ! >>>

Kategoryczny sprzeciw spadkobierców Gintrowskiego, do wykorzystywania utworów artysty na demonstracjach KOD-u

Z dedykacją dla organizatorów i wodzirejów demonstracji.

Z niemiłym zdumieniem obserwujemy, że "Modlitwa o wschodzie słońca" Przemysława Gintrowskiego dołączyła, niestety i mimo oficjalnego sprzeciwu spadkobierców artysty, do utworów wykorzystywanych na demonstracjach KOD-u. Utwór ten, napisany w 1980, śpiewany wtedy podczas strajków, manifestacji i koncertów "Solidarności", stanowi credo całej twórczości Gintrowskiego. W sposób szczególny wybrzmiał przed trzema laty na cmentarzu w Wilanowie. Po złożeniu urny z prochami artysty do grobu, zebrani zaśpiewali właśnie tę pieśń. Czyżby dzisiaj role się odwróciły i to Gintrowski miał śpiewać? Tylko komu?

Nie możemy oprzeć się wrażeniu, że publiczne odtwarzanie archiwalnych nagrań Gintrowskiego to zła wróżba. Gintrowski teraz śpiewał dla Was, dla konającego, rozhisteryzowanego, bojącego się zachodzących w Polsce zmian, raczkującego na polu organizowania demonstracji grona ludzi dotychczasowego obozu władzy. Wiele pracy przed Wami, ale może dacie radę, choć robota w opozycji do łatwych nie należy, a i czasem przyjdzie co niektórym z barów mlecznych skorzystać. Doceniamy, wszak cel szczytny, obrona demokracji.

„Koniec gniewnej pieśni” - pamiętacie artykuł o tym tytule KOD-owicze ? Jeśli nie, to może przypomni Wam go nadworny demonstracyjny mówca (zastępca naczelnego Waszej sztandarowej gazety). Artykuł ukazał się na jej łamach dwa dni przed uroczystościami pogrzebowymi Gintrowskiego, chyba żeby rodzina poczuła się lepiej, bo zmarłemu przecież niewiele zaszkodzi. Wrzucimy choćby jeden cytat z tego wspomnienia: „Gintrowski nie śpiewa, tylko chrypi, charczy, dudni. Cały jest niezgodą. Ikona opozycjonisty – biała koszula rozpięta na piersi, dodająca powagi broda i posępne spojrzenie. Kiedy nie gra, ociera pot z czoła. Mowa ciała jest prosta: muszę walczyć za ojczyznę. Jakby nie wiedział, że carat upadł.” Minęły zaledwie trzy lata i już podpieracie się twórczością Gintrowskiego? Teraz został Waszym ulubieńcem? A może brakuje Wam artystów o takiej ekspresji ? Smutne.

Tęsknicie za twórczością Przemysława Gintrowskiego? OK. Zorganizujemy zatem tu, na Jego stronie, tydzień przywracania pamięci wybitnego artysty. Także grozy czasów, w których śpiewał, i tragedii wyjątkowych, walecznych Polaków, o których mówią teksty jego songów.
Na początek „Nie będzie przebaczenia”. Za śpiewanie tego numeru PRL-owska SB groziła Gintrowskiemu wypadkiem (to wersja łagodniejsza), ale przetrwał i stworzył jeszcze wiele fantastycznych piosenek. Materiał mocny, ale uzasadniony. Wszak w tym roku obchodzimy 35. rocznicę wprowadzenia stanu wojennego.

Mamy nadzieję, że w końcu ten przekaz do Was dotrze. Prezentowanie twórczości Gintrowskiego na Waszych zlotach uwłacza Jego pamięci. Wasze celebryckie, medialne, wymuskane twarzyczki, krzyczące o zamachu na wolność słowa w polskich mediach czy zagrożeniu prawa do prywatności... Śmiechu warte... gdzie byliście, kiedy bliski Wam obóz władzy uchwalił tzw. ustawę 1066 ? 
Zamach to Wy zmalowaliście naszej rodzinie. Pleciecie o demokratycznych standardach, a nie macie pojęcia o elementarnych standardach moralnych. Brak Wam szacunku dla drugiego człowieka i jego rodziny.

Ani nam witać się, ani żegnać, żyjemy na innych archipelagach KOD-owicze. Ale nie szargajcie pamięci i twórczości osoby nam najbliższej. Nie staliście po jednej stronie, nie doświadczyliście tego, czego on musiał doświadczyć będąc po prostu patriotą i poruszając w swych pieśniach tematy dla Polski najważniejsze.

Agnieszka i Julia Gintrowskie
oraz Fundacja im. Przemysława Gintrowskiego

Komentarze

anonim2016.01.20 14:53
Brawo! Nic dodać, nic ująć!
anonim2016.01.20 15:26
Czego się spodziewać po alimenciarzach, uczciwości?
anonim2016.01.20 16:46
Biorą pieniądze z ZAiKS? Jeżeli tak, to nie mają prawa wygłaszać takich płaczów :-D
anonim2016.01.20 17:47
A Owsiak nie zechciałby zostać ikoną demokracji, takie klimaty pacyfistyczno -konopiowe.Hare Kriszna....
anonim2016.01.20 17:56
Biorą pieniądze z ZAiKS? Jeżeli tak, to nie mają prawa wygłaszać takich płaczów :-D @Walret - a gdzie wolność??? Gdzie prawo do głoszenia poglądów? Czy mi się wydaje, czy napisałeś, żeby ludziom KNEBLOWAĆ usta - cytat: "nie mają prawa wygłaszać". Jeśli prawo pozwala KODowcom używać pieśni Gintrowskiego, to prawo pozwala mówić jego rodzinie co oni myślą o tych, którzy te pieśni używają. Ot i cała sprawa. A dobrym obyczajem jest zapytać właściciela (lub spadkobierców) o możliwość użycia piosenki, filmu itp. Kultura obowiązuje wszystkich, nawet tych co "walczą o demokracje". :) @Walret, pamiętaj, że wolność jest dana każdemu: KODowcom aby mogli sobie krzyczeć i tym, co nie podzielają ich myślenia, aby mogli sobie list napisać.
anonim2016.01.21 6:54
Zgadza się. Przemkowi nigdy nie było po drodze ze zdrajcami!
anonim2016.01.22 4:53
Paniom Gintrowskim trzeba chyba zadedykować właśnie "Modlitwę o wschodzie słońca", bo nie wydają się rozumieć o czym traktuje jej tekst. Tekst NIE NAPISANY przez Przemysława Gintrowskiego, tylko Natana Tenenbauma. Tak, tak, frondziarze - Żyd! Panie zachowują się zawstydzająco i w dodatku głupio.Przedni to pomysł, aby zabronić komuś grania muzyki. Może zabronią też czytania Herberta? Panie Gintrowskie napisały chamski i nikczemny liścik. Mogą też mieć głupie miny, kiedy dowiedzą się, że wielu z KODerów zapisało piękniejsze wolnościowe karty niż ich mąż i ojciec. Piszą więc a) po chamsku, b) głupio, c) mijając się z prawdą.