26.09.19, 11:15

Ks. Henryk Zieliński: O wychowywaniu księży

"Nie będzie to o moim testamencie, ale o Chrystusowym testamencie z krzyża: „Niewiasto, oto syn Twój. Synu, oto Matka twoja”. Nowe znaczenie tych słów dotarło do mnie ze szczególną mocą podczas spotkania Polska pod Krzyżem. Rozważaliśmy je również niedawno z księżmi podczas dnia skupienia w Poznaniu" - pisze ks. Henryk Zieliński na łamach tygodnika "Idziemy".


"Wciąż aktualne pozostaje to, czego naucza Sobór Watykański II i późniejsze dokumenty Stolicy Apostolskiej, że Maryja jest Matką Kościoła i Matką kapłanów. Matką kapłanów, a nie ich królową. Warto sobie jednak uświadomić, że na Golgocie pod Chrystusowym krzyżem Kościół reprezentowany był nie tylko w osobie Matki Bożej, lecz również w osobie Jana Apostoła. To dopiero daje nam obraz Kościoła jako wspólnoty duchownych i świeckich zgromadzonych wokół Chrystusa, odkupionych Jego Krwią i ożywianych Jego Duchem" - pisze kapłan.

"Maryja, choć najświętsza z ludzi i Matka Syna Bożego, reprezentuje świeckich. Nie była osobą duchowną. Ona jest nie tylko Matką Kościoła, ale i jego pierwszym członkiem. Duchownych na Golgocie reprezentuje św. Jan, który podczas Ostatniej Wieczerzy otrzymał misję kapłańską: „To czyńcie na Moją pamiątkę”. Jan potrzebował Maryi jako Matki nie tylko dlatego, że kiedy stał pod krzyżem, mógł mieć niewiele ponad trzynaście lat. Ale nade wszystko dlatego, że bez Bożego macierzyństwa Maryi nie byłoby Janowego kapłaństwa. Przyjęcie ludzkiego ciała z Maryi Dziewicy przez Syna Bożego było przecież konieczne, aby On umarł za nas na krzyżu. Bóg jako nieśmiertelny mógł za nas umrzeć tylko w ludzkim ciele. W tym znaczeniu Maryja jest Matką również Janowego kapłaństwa i kapłaństwa każdego z nas, którzy w sposób sakramentalny spełniamy Chrystusowe kapłaństwo. Dlatego Kościół przypomina, że duchowość kapłańska bez uwzględnienia w niej pobożności maryjnej byłaby niepełna" - dodaje.

"Ale nie tylko św. Jan potrzebował Maryi. Ona również potrzebowała Jana. I znowu nie w tym jedynie sensie, że jako samotna wdowa powinna znaleźć oparcie na starość w najmłodszym i zawsze wiernym uczniu Chrystusa. Nade wszystko Maryja potrzebowała św. Jana jako kapłana – szafarza sakramentów ustanowionych przez Chrystusa. Nawet Maryja potrzebowała Eucharystii sprawowanej przez tych, którym Chrystus zlecił władzę kapłańską, aby obecność swojego Syna przeżywać wciąż na sposób sakramentalny, a nie ograniczać się jedynie do wspomnień, jakie nosiła w sercu. Chrześcijaństwo bez kapłaństwa mogłoby się ograniczać co najwyżej do wspominania Chrystusa" - przekonuje kapłan.

"Testament Chrystusa z krzyża powinien być także normą w kształtowaniu relacji między świeckimi i duchowieństwem w Kościele. Z jednej strony przydałoby się, żeby księża zdobyli się wobec świeckich na coś z tego spojrzenia, jakiego Chrystus oczekiwał od św. Jana wobec Maryi. Nie chodzi o kult, ale o szacunek. Bo świeccy są w jakimś sensie naszymi matkami, ojcami, siostrami i braćmi. Z nich jesteśmy. Kościół przypomina, że każdy kapłan z ludzi jest wzięty i dla ludzi ustanowiony. Chrystus tych, którzy słuchali Słowa Bożego, nazywał swoją matką i swoimi braćmi. Święty Paweł pisze do Tymoteusza, aby ludzi starszych wiekiem nie strofował, tylko nakłaniał prośbą, jak ojców i matki. Wśród świeckich są także nasi – kapłanów – matki i ojcowie" - czytamy w tygodniku "Idziemy".

"Z drugiej strony potrzeba, aby również świeccy, zgodnie z testamentem z Krzyża, spojrzeli na duchownych jako na swoich synów – danych im przez Chrystusa. Nieraz może się zdarzyć, że jakiś ksiądz, nawet dość posunięty w latach, w spotkaniu z autentyczną świętością świeckich okaże się, jakby to powiedział św. Paweł: „duchowo nieletni”. Nieraz to świeccy muszą sobie księdza wychować. Mnie też wielu świeckich wciąż wychowuje. Dzięki im za to. Czasem trzeba księdzu zwrócić uwagę z miłością – jak bratu – zanim ktoś wyciągnie jego potknięcia i grzechy na zgubę jego i Kościoła. Nade wszystko jednak warto otoczyć księży modlitwą" - pisze ks. Zieliński.

"Modlitwa działa nawet wówczas, gdy ludzkie słowo i dobry przykład są już bezskuteczne. Wiem coś o tym. Dzisiaj taka modlitwa za kapłanów jest niezbędna. Tym większa wdzięczność dla tych, którzy to rozumieją i podejmują zobowiązanie do modlitwy za księży, czy to w ramach Margaretki, Misji św. Tereski, czy najnowszej inicjatywy propagowanej podczas spotkania Polska pod Krzyżem. Piszemy o tym na s. 12. Październik to dobry czas, aby włączyć się w dzieło, które wyrasta z testamentu Chrystusa" - kończy kapłan.

bsw/Idziemy.pl

Komentarze

io2019.09.27 14:49
Ksieza sobie ze swieckich kpia. Absolutnie nie wzrusza ich niczyja swietosc. Ich religijnosc siega tylko do glebokosci portwela - jesli sami musieliby dac cos od siebie to Chrystus nie ma najmniejszego znaczenia
Beata Anna Maria2019.09.27 9:26
Pierwsze eucharystie sprawował św. Piotr bo to Piotra Chrystus ustanowił pierwszym i najwyższym po Sobie kapłanem na ziemi a św Jan brał w nich udział i przeżywał w sposób nie do opisania widzą samego Chrystusa który eucharystie sprawuje.
reline2019.09.26 13:48
Ładnie ksiądz Zieliński mówi, ale dlaczego powołuje się tylko na dokumenty soboru watykańskiego drugiego, a nie na wcześniejsze? Z tym soborem jest coś dziwnego, że jest traktowany jakby to był jedyny sobór w KK, a to był już dwudziesty z kolei. Chyba, że w seminariach nie uczy się już o poprzednich soborach i księża nic o nich nie wiedzą?
JS2019.09.26 12:20
To nie jest objawienie uznane przez Kościół i pewnie nie będzie. Ja jednak biorę je jak najbardziej poważnie ! Matka Boża powiedziała: "Nie wystarczy, że wrogowie Chrystusa przejmą Kościół Mojego Syna od wewnątrz – sprofanują Go na wiele innych sposobów. Zmienią hostie do Komunii Świętej i znaczenie Najświętszej Eucharystii. Powiedzą, że Najświętsza Eucharystia reprezentuje ludzkość i że jest to znak nowej wspólnoty – spotkanie wszystkich ludzi jako jedności w Oczach Boga. Wam, Moje dzieci, powiedzą, że wy wszyscy jesteście w komunii ze sobą i że to jest powód do świętowania. Komunia Święta jest Ciałem Chrystusa i Jego rzeczywistą Obecnością. Nie może być dwoma różnymi rzeczami. A jednak zafałszują jej znaczenie – to, co wam w końcu pozostanie, będzie to tylko kawałek chleba, bo kiedy sprofanują ołtarze, Najświętsza Hostia, Obecność Mojego Syna, zaniknie. Każdy sakrament zostanie zmieniony nie do poznania. Wrogowie Mojego Syna będą tak przebiegli, że święte obrzędy będą się wydawać tylko nieznacznie zmienione. Sakrament spowiedzi zostanie zniesiony, bo bestia nie chce, aby dusze zostały odkupione, ponieważ byłoby to zwycięstwem Mojego Syna." Króluj nam Chryste Pozdr
Michał Pasierb 2019.09.26 12:39
Proszę podać jakie to objawienie;mam nadzieję ,że nie p. A. Jezierskiej...Pozdrawiam
JS2019.09.26 12:54
https://www.gloria.tv/article/MbrexSYqP2xv1aYsidG4c446S Kościół z powodu krytyki odrzucił objawienie z Garabandal, którym św. o. Pio był bardzo przejęty. Może i to objawienie być szatańskim, nie wiem, moją uwagę i czujność zwróciły słowa o przewrocie, który nastąpi za naszego życia w Kościele. Jeżeli na mszy św. nie będzie konsekracji, albo zamiast opłatka jaki znamy będzie jakiś inny twór, nie pozostanę bierny. Poproszę o wyjaśnienia proboszcza. Na drugiej mszy św. (czy to będzie msza św. ?) wyjdę i zapytam, gdzie jest Jezus ? Króluj nam Chryste Pozdrawiam
Michał Pasierb 2019.09.26 13:28
Garabandal-rzeczywiście; na pewno KK nie uzna manifestacji okultystycznych etc.i to nie z powodu krytyki duchowieństwa. DUCH ŚWIĘTY czuwa nad wszystkim i chociażby zwyciężyła tzw.opcja Benedykta to Kościół CHRYSTUSOWY przetrwa ,bo tak nam obiecał ZBAWICIEL a my MU wierzymy wierząc w NIEGO.Konsekracji to nie ma w protestanckich kościołach- i nie będzie,jako że tam nie ma kapłaństwa.Spokojnie,choćby nawet jakaś część biskupów zaczadzona źle pojętym ekumenizmem zboczyła z drogi Prawdy - "mała trzódka "- wystarczy,żeby ci, którzy wierzą,że CHRYSTUS jest obecny w EUCHARYSTII realnie a nie symbolicznie przechowała skarb naszej wiary w swoich "glinianych naczyniach".Mamy trwać...Nikt nie powiedział,że będzie łatwo...."Raz wybrawszy,ciągle wybierać muszę"/św.Augustyn/
JS2019.09.26 13:42
A ja po moich analizach obawiam się, że zły duch wyciągnął nie tylko hierarchów na manowce, ale i samego Franciszka. Wkrótce ujrzymy nowy kościół, zjednoczony z innymi religiami w imię jednego Boga. Ja zejdę do podziemnego Kościoła. Zbyt mało jest tu miejsca za wyjaśnienia. Tak uczynię, a Ty, mam nadzieję ze Duch Św. podpowie Ci że coś jest grubo nie tak z Kościołem Jezusa. Posłuchaj choćby o. Pelanowskiego, jego cyklu Co się zdarzyło w Gibea i ostatniej przemowy ks. (dr) Pawła Murzińskiego z tegorocznego Kongresu Chrystusa Króla. Króluj nam Chryste Pozdrawiam
Michał Pasierb 2019.09.26 14:03
Znam to wszystko, mniej więcej...I jeszcze raz mówię: spokojnie.Nie takie rzeczy miały miejsce w historii KK ; herezja ariańska,gdy większość biskupów stanęła po stronie Ariusza, heretyka, który negował Boskość CHRYSTUSA a niektóre źródła podają,że ówczesny papież Liberiusz jakoby też- to dopiero było zagrożenie dla istnienia Kościoła.A to co się teraz dzieje przy takiej ( mimo totalnego zeświecczenia również kleru) samoświadomości wiernych CHRYSTUSOWI to, mówiąc kolokwialnie, mały pikuś.Prawdziwy chrześcijanin to człowiek nadziei.LAUDETUR JESUS CHRISTUS
JS2019.09.26 14:17
Ale ja jestem optymistą ! Jak nadejdą te wszystkie wstrząsy, oczyszczanie, nadejdzie Jezus w chwale ! :-D Kiedyś jak byłem w szkole średniej i czytałem o wydarzeniach apokaliptycznych, chciałem dożyć czasów kiedy Bóg będzie karał złych ludzi. Teraz przez to co wiem, wolałbym odejść z tego świata, bo nadejdzie taki "wspaniały" świat, że żyjący będą zazdrościć umarłym. Króluj nam Chryste Pozdrawiam
JS2019.09.26 12:55
zakładam jednak, że to objawienie może pochodzić od Matki Bożej, tej prawdziwej nie podszytej, skopiowanej. Pozdr.
LechKeller-Stach-Albert-Nowak-vier dumme Atheisten2019.09.26 12:02
Z goowna - 𝐝𝐳𝐢𝐞𝐥𝐧𝐢𝐜𝐨𝐰𝐲 odleciała mucha, miała nawet ona dosyć, ale się znalazła inna, radziecka i poczuje się jak u siebie w domu. 𝐋𝐞𝐜𝐡 𝐊𝐞𝐥𝐥𝐞𝐫-𝐊𝐫𝐚𝐰𝐜𝐳𝐲𝐤 - gudłaj 𝐚𝐧𝐝𝐫𝐳𝐞𝐣𝐡𝐚𝐡𝐧 w "miedzyczasie" wypełnia blogi tym samym smrodem 𝐉𝐏𝐈𝐈𝐈.
JPIII2019.09.26 11:54
Ten hooj nic nie pisze o tym jak został pedophilem i jak inne kleruchy są uczone aby gwałcić dzieci i uniknąć kary.
Reytan2019.09.27 9:15
Widac ponownie,ze komunisci sa chorzy psychicznie.
anonim2019.09.26 11:35
Modlitwa tak, ale myślę też, że księża mają wszystkie niezbędne sakramenty, aby ich chroniły. Tylko kwestia dopuszczenia do głosu tego człowieka wewnętrznego w każdym z nich. Oczywiście mówię o tych, którzy śluby składali szczerze.
Michał Pasierb 2019.09.26 11:28
Zamiast komentarza - też a propos https://www.youtube.com/watch?v=4CjbJWhV5nU