17.07.15, 18:13(fot. shutterstock)

Ks. dr Jan Sikorski dla Fronda.pl: Kościół nie jest transfobiczny! Kościół jest grzechofobiczny!

W Tygodniku Powszechnym ukazał się wywiad z "trans - kobietą" Kingą Kosińską, członkinią grupy polskich chrześcijan LGBTQ "Wiara i Tęcza", w którym zarzuca, że Kościół jest transfobiczny. Co Kościół mówi o transseksualizmie?

Kościół nic specjalnego nie wymyśla. Zwykle przyjmuje to, co zostało nam dane przez Pana Boga. Mówi się, że Pan Bóg stworzył świat, albo natura - co jest równoznaczne, bo natura świata jest dziełem Bożym. Jedyne co robi Kościół to strzeże, aby nie było odchyleń w tej dziedzinie i błędów, dlatego będzie zawsze bronił tego, co jest normalne.

Pismo Święte mówi, że "Bóg stworzył ich mężczyzną i kobietą" i kropka - wszystko wiadomo. Kościół zawsze będzie to przypominał.

Ludzie natomiast mają dziwne pomysły, przedziwne argumentacje i mają prawo mieć swoje opinie, z tymże Kościół ostrzega przed błędem i niewłaściwą drogą. Można współczuć trudnościom, które przeżywają ci ludzie, jednak, jeżeli ktoś uważa, że jest transseksualistą - z pewnością jest to jakiś jego życiowy krzyż - nie powinien natomiast robić z tego religii i stwierdzać, że wszyscy to powinni przyjąć.

Jeżeli coś mi dolega, można mi współczuć, ale ja nie muszę zaraz krzyczeć na cały świat, że ta moja dolegliwość jest wspaniała.
Proszę pamiętać, że nie ma takich instytucji w Kościele, które by siedziały i wymyślały, co by tu jeszcze zakazać. Kościół przyjmuje świat taki, jaki Pan Bóg stworzył i broni tego, byśmy patrzyli na świat trzeźwym okiem, zgodnie z naturą. Grzeszyć nie wolno nikomu. Kościół woła tylko o normalność.

Czy transseksualizm jest grzechem?

Pewnie tak, bo to jest sprzeciwianie się temu, co się od Pana Boga otrzymało. Musimy się trzymać tego, co mówi Pismo Święte - Bóg stworzył ich mężczyzną i niewiastą, niezależnie, czy się to komuś podoba, czy nie. Albo jesteś mężczyzną, albo jesteś kobietą. Nie ma w Biblii stwierdzenia, że Bóg stworzył między innymi kobietę i między innymi mężczyznę i inne jeszcze twory człowiekopodobne. Proste, dlatego nie ma tu żadnej obsesji, ani zacofania, tylko po prostu jest obrona tego co dał Pan Bóg, czy jak ktoś chce - natura.

Kinga Kosińska w wywiadzie mówi, że w Kościele "ludzie bardziej wierzą, że bycie gejem, lesbijką, czy osobą trans to grzech, niż w samego Jezusa". Czy Kościół jest transfobiczny? Czy stwierdzenie bohaterki ostatniego "Tygodnika Powszechnego" jest uprawnione?

Jeżeli mamy mówić o "fobii", to należałoby stwierdzić, że Kościół jest "grzechofobiczny". Gdziekolwiek pojawi się grzech, na jakiejkolwiek płaszczyźnie, to Kościół będzie krzyczał! Kościół ma obowiązek wskazywania tego, co jest dobre, a co złe w świetle nauczania Pana Jezusa, obojętnie czy się to komuś podoba, czy nie. Kościół broni natury i jest grzechofobiczny i takim pozostanie do końca świata.

Czy osoby, które zmieniły płeć mogą odnaleźć się w Kościele?

Każda słabość, jeżeli człowiek żałuje, może być darowana. Kościół jest katolicki, czyli powszechny. Drzwi Kościoła katolickiego są otwarte dla każdego! Warunek jest jeden, człowiek nie może wydziwiać i ze swojego grzechu robić cnotę. Trudno powiedzieć, żeby zmiana płci, czy uprawianie seksu wbrew naturze było dobre. Tutaj zawsze Kościół będzie krzyczeć, natomiast nigdy nie potępi żadnego człowieka, bo każdy grzesznik ma prawo wrócić do Pana Boga. Taka jest filozofia Kościoła - potępia zjawisko, nie człowieka.

 

Komentarze

anonim2015.07.17 19:03
Ja rozumiem, że kościół chce krzyczeć, jak coś mu się nie podoba, ale niech się drze na swoje owieczki, a nie na cały Boży świat, nie cofając się przed pogróżkami, jak ostatnio ws. in vitro. Jakby mój proboszcz spróbował podnieść na mnie głos, to dostałby kopa w sukienkę.
anonim2015.07.17 19:27
Głąben jak zawsze nie rozumują, że przyjęcie ich idiotycznych pomysłów i 'wartości' oznacza zagładę całego frajerskiego narodu. Więcej szacunku dla dziadka Darwina, nie bez powodu wasze szanowne osoby były wyrzucane bez ceregieli poza nawias społeczeństwa (a próby powrotu karano w straszny sposób) Jesteście zainfekowani śmiercionośnym wirusem umysłu, kto was 'uznaje', musi zginąć marnie.
anonim2015.07.17 19:30
@sabat Oczywiście! I jak wszyscy wiemy do Boga można dojść wieloma drogami...Tylko idiota będzie się wspinał po stromej i wąskiej ścieżce. Przecież można wsiąść w klimatyzowaną i dobrze zaopatrzoną w różne nofoczesne dobrodziejstwa kolejkę górską, która wygodnie dowiezie każdego prosto pod takie duże drzwi, gdzie siedzi facet z kluczami...Wpuści każdego. Powodzenia.
anonim2015.07.17 19:47
@mikol "Jakby mój proboszcz spróbował podnieść na mnie głos, to dostałby kopa w sukienkę." https://www.youtube.com/watch?v=6mURB0qxUBg That's it.
anonim2015.07.17 19:48
@sabat Cóż... Szkoda tylko, że Chrystus był innego zdania...
anonim2015.07.17 20:09
@sabat Z tego co pamiętam (może się mylę), chwaliłaś się rozwodem i antykoncepcją...Ponieważ Kościół tego nie akceptuje, wcale mnie Twoja postawa nie dziwi. Szukaj dalej swojej drogi. Jest tyle cudownych sekt do spenetrowania.
anonim2015.07.17 20:35
@sabat ----------------------------------------------------------------------------------------------- "KK jak dla mnie nie jest żadną drogą do Boga. Ani łatwą ani trudną." ----------------------------------------------------------------------------------------------- To przykre, że nie znajdujesz ukojenia w Jego Kościele, w Jego Mistycznym Ciele... Katolika powinien ogarniać smutek, gdyż czyta wyznania bardzo zagubionego człowieka zamkniętego na rozliczne przejawy dobra i wartości pozytywnych związanych z Bożym działaniem i działaniem Bożych sług, Jego ludu pielgrzymiego... :(( Być może to Twoje serce jest do tego stopnia zatwardziałe i od wielu lat zasklepione. Być może ktoś wprowadzał się całe życie w błąd, a Ty szukałaś nie tam, gdzie warto... :(( ----------------------------------------------------------------------------------------------- "Przecież są jeszcze inne księgi Filipa, Judasza, Marii Magdaleny, Tomasza. Nie są uznawane przez KK. A dlaczego? Bo były niewygodne? A odnalezione kamienne tablice datowane na 1 wiek przed Jezusem, gdzie jest mowa o zmartwychwstaniu po trzech dniach mesjasza. Więc był już ktoś wcześniej uznany za odkupiciela." ----------------------------------------------------------------------------------------------- Przede wszystkim były niewiarygodne... :) ----------------------------------------------------------------------------------------------- "Ja czytam, sprawdzam, szukam i nijak mi się KK nie kojarzy z religią w którą wierzyli pierwsi chrześcijanie!". ----------------------------------------------------------------------------------------------- Najwyraźniej szukasz nie tam, gdzie warto... Dostrzegasz li tylko "Kościół" Rydzyka zupełnie nie zauważając już, czy też nie wiedząc np. o "Kościele" Szustaka. I nie chodzi mi o to, że ci dwaj kapłani wyznają wiarę w zupełnie coś innego, są jakkolwiek przeciw sobie. Nie. Po prostu zwracam uwagę, że zawsze warto postrzegać w pełnej perspektywie. Nie koncentrować się na jednej sytuacji, wypowiedzi, czy nawet jednym środowisku, ale spoglądać głębiej, pełniej. Spoglądać, przekładając na stricte polskie warunki, właśnie od Rydzyka po Szustaka, od "NIE" po "Nasz dziennik" etc. etc. Wtedy naprawdę można dostrzec więcej niż skupiając się na niewielkim, fragmentarycznym wycinku...
anonim2015.07.18 7:09
Czy choroba może być grzechem ? Czy może być grzechem coś, na co nie ma się wpływu ? Czego się nie wybierało ? Według instytucjonalnego Kośćioła wszystko jest grzechem.Kościół nie może bez grzechu żyć,mamy istną inflację grzechów. W zasadzie należałoby przepraszać, że się żyje,gdzie się nie ruszysz tam grzech, przy takiej inflacji,można łatwo przecedzić komara a przepuścić wilebłąda. Dwa tysiące lat temu faryzeusze irytowali swoją skrupulatnością, brakiem ducha. Nic się w tej kwestii nie zmieniło a szóste przykazanie rozrosło się do monstrualnych rozmiarów,nawet wierni sobie małżonkowie narażeni są na grzech według VI przykaznaia. Trudno jest sądzić kiedy się nie wszystko rozumie, kiedy się nie ma podobnych doświadczeń. Bóg przestrzegał przed łatwym sądzeniem bliźniego ale ludzie tak bardzo lubią to robić. Trzeba rozróżniać,czy coś jest wyborem,czy koniecznością.W kwestii transseksualizmu, homoseksualizmu wszystko jest jasne ? Nie ma wątpliwości ? Jeśli wątpliwości co do tego,czy zarodek jest już człowikekiem, czy nie, mają być na korzyść życia poczętego, to w kwestiach związanych z seksualną tożsamością powinno wykazywać się podobne podejście. Ostrożnie też z tą naturą, bo tutaj Kościół naraża się łatwo na zarzut niekonsekwencji.
anonim2015.07.18 10:26
@AirWolf ----------------------------------------------------------------------------------------------- "To przykre, że nie znajdujesz ukojenia w Dolinie Muminków. Musisz być bardzo zagubiony. Tatę Muminka ogarnia smutek." ----------------------------------------------------------------------------------------------- Ech.... A ten znów z tymi Muminkami wyjeżdża... :D :D Jeśli już, Kolego drogi, to preferowałbym raczej wioskę smerfów. :)) Za Muminkami nigdy nie przepadałem i chyba też jestem na nie jednak trochę za młody... :)) Cóż... Wioska smerfów więc... Otóż chętnie poszukałbym ukojenia w otoczeniu Pracusia, Ciamajdy, Papy Smerfa, a zwłaszcza Smerfetki (^^), ale problem w tym, iż podobnie jak Gargamel, nie wiem gdzie umiejscowiona jest ich wioska. :(( Nigdy też nie spotkałem osobiście żadnego niebieskiego kompana... :(( Natomiast jeśli idzie o KK to jest to wszakże wielowiekowa instytucja o dość barwnej i zmiennej historii, której istnienia negować zwyczajnie nie sposób. :)) W życiu nie spotkałem co prawda smerfa, ale poznałem za to kilku, kilkunastu naprawdę wyjątkowych, wspaniałych kapłanów. Przemierzając ulice jakiegokolwiek europejskiego miasta na swojej drodze napotkać możesz również rozliczne kościoły oczekujące Twoich odwiedzin. I to akurat jest fakt bezsprzeczny niezależnie od tego, czy Jezusa z Nazaretu uznajemy Zbawicielem świata i Synem Bożym, czy też nie... :))
anonim2015.07.18 10:35
@kszychu Daruj, ale jest to wybitnie żałosne... :(( Zupełnie nie pojmujesz istoty spraw, co do których zechciałeś się odnieść. Nie zważasz na określony kontekst wypowiedzi etc. "Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr [czyli Skała], i na tej Skale zbuduję Kościół MÓJ, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze Królestwa Niebieskiego ; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w Niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie". Jezus z Nazaretu do Piotra, ucznia Swego. Mt 16 ; 18 - 19 + "Paś baranki/owce Moje". Jezus z Nazaretu do Piotra, ucznia Swego. + That's it. bye
anonim2015.07.18 13:10
Jest coś takiego, że jak ktoś się słabo identyfikuje z własną płcią i jednocześnie ma skłonności i predyspozycje w kierunku płci przeciwnej to transeksualizm gotowy.
anonim2015.07.18 14:14
Nie jest grzechem mieć skłonność. To wina deprawacji, która odcisnęła piętno na psychice, ale nie zawsze zawiniona. Grzechem jest jednak podążać za pożądliwością zrodzoną z deprawacji. Jeśli ktoś o skłonności odrzuca ją (myślą i czynem), nie ponosi winy i jest dla niego miejsce w świętym Kościele.
anonim2015.07.19 1:23
Transseksualizm to nie obojniactwo, ale odmiana homoseksualizmu, głębsza bo dotyka tożsamości. Moim zdaniem to zwiedzenie, a nawet opętanie i trzeba by to leczyć egzorcyzmem, tyle że trzeba by chcieć, a dusza zasiedlona jest niechętna, bo ma zwiedzenie za swoją prawdziwą osobowość.
anonim2015.07.19 1:26
Z sieci; "29 września 2011r. Parlament Europejski przyjął rezolucję wzywającą Światową Organizacje Zdrowia do usunięcia transseksualizmu z Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób (ICD)." Dzisiaj coraz to głośniej się mówi o tym, że to niby całkiem normalne i żadna choroba itd. A ja się tak zastanawiam nad pewną rzeczą: czy Jana Kowalskiego uważającego się za Napoleona też uznają za normalnego :?: Bo z tego co wiem to takich ludzi nawet bardzo "tolerancyjni" uznają za niezrównoważonych psychicznie, więc dlaczego uznaje się za coś normalnego, gdy facet uważa się za kobietę :?: Jan Kowalski uważający się za Napoleona to wariat, ale Krzysztof Grodzki uważa się za Annę Grodzką to normalny gość :?: Ja tu dostrzegam totalny brak konsekwencji...''
anonim2015.07.19 5:56
Jak zwykle równościowe pomieszanie z poplątaniem. Kto mówi, że choroba to grzech, i człowiek chory pójdzie do piekła ? Wszystkie choroby i uzależnienia można leczyć, łącznie z homo i trans. Natomiast świadome uleganie tym zachciankom jest obrzydliwością i grzechem. To że np. grupa głośnych narkomanów skrzyknie się i będzie głośno wrzeszczeć, że narkotyki są dobre, normalne i cool, nie znaczy to wcale, że są normalne. Tak trudno to zrozumieć ? Natomiast homo, trans, wolą wygodnie zmusić resztę społeczeństwa, kłamstwami i terrorem, że "już taki się urodziłem" (mega kłamstwo), "nic i nikt tego nie zmieni" (kolejne kłamstwo i przejaw zwykłego lenistwa), dlatego "muszę" ulegać swoim "naturalnym" (znowu kłamstwo) skłonnościom, a wy MUSICIE to zaakceptować, kochać mnie i dawać wszelkie ułatwienia, bo przecież jestem ponadprzeciętny, lepszy - mam wynaturzone zachowania, mam szczególne uzdolnienia, wrażliwość, nietypowość i duszę artysty.
anonim2015.07.19 9:21
Kościół katolicki w Polsce to ofiara własnej reputacji. Polski katolicyzm nie jest ani religią, ani chrześcijaństwem, lecz ideologią pozwalającą na odróżnianie się od innych, zwalczanie tych, którzy nie podzielają jego poglądów. Nie jest przesadą mówienie o iranizacji Polski !!!!!!!!!!!
anonim2015.07.20 5:19
@Weidro Interseksu się nie leczy - jest to wada genetyczna, a nie choroba. Rodzi się z nią 0,018 % dzieci. Wyczuwasz różnicę do podawnaych przez homo 10-20% populacji ? 10 - 20 % populacji ze szczególnym genem, wadą ? Grzechem nie zaburzenie trans, homo, tylko oddawanie się mu, i trwanie w zboczonych praktykach. Żaden ksiądz nie nazwał choroby grzechem !