26.12.19, 19:36

Ks. prof. Andrzej Kobyliński: Boże Narodzenie to pamiątka przebóstwienia ludzkiej natury

- Bóg podarował nam się sam, to jest szokujące w Bożym Narodzeniu - mówił w Polskim Radiu 24 o. dr Marek Kotyński, teolog duchowości. - Radykalna zmiana ludzkiej kondycji poprzez fakt wcielenia Syna Bożego to jest coś, co należy ponownie odkryć - ocenił. ks. prof. Andrzej Kobyliński z UKSW.

 

W ocenie ks. prof. Andrzeja Kobylińskiego, "Święta Bożego Narodzenia są wielowątkowe". - Każdy może świętować to, co uznaje za ważne. Są osoby głęboko religijne, bardzo poważnie podchodzące do tych świąt i myślące nad tym, co świętujemy, ale są też inne - podchodzące do świąt przez pryzmat kultury, czy tradycji - podkreślił.

- Przeżyłem 20 razy święta Bożego Narodzenia we Włoszech. Należę do polskiej tradycji - opłatka, kolęd i świątecznego wystroju kościołów, ale z drugiej strony, należę też do włoskiej tradycji - świąt bez opłatka i kolęd, dużo skromniejszych - ocenił filozof. - Myśląc o tym, co świętujemy w Boże Narodzenie, należy uwzględnić tę różnorodność - ocenił.

O. dr Marek Kotyński podkreślał, że najważniejszy jest aspekt religijny. - W Boże Narodzenie świętujemy dosyć szokującą rzecz - że to Bóg zainteresował się człowiekiem, a nie człowiek Bogiem - mówił. - W chrześcijaństwie, człowiek został stworzony przez Boga i jego serce jest niespokojne, dopóki człowiek się z nim nie spotka - wyjaśnił redemptorysta.

- Bóstwo łączy się z człowieczeństwem z pragnienia Boga. To Bóg pragnie człowieka, niekoniecznie odwrotnie. Dopiero potem człowiek odkrywa, że jest kochany przez kogoś, ze Bóg się nim interesuje - ocenił teolog duchowości.

Jak mówił, z tego wynika drugi aspekt Bożego Narodzenia: wcielenie Boga. - Bóg nie przyszedł nam czegoś podarować, tylko przyszedł do nas sam. To jest szokujące. Bóg nie zrobił nam podarków, żadnych przysług. On podarował nam się sam, to jest szokujące. Istotą chrześcijaństwa jest to, by przyjąć tego Boga, a wtedy nasze życie nabierze zupełnie innego sensu - wyjaśnił o. dr Marek Kotyński.

Ks. prof. Andrzej Kobyliński przypomniał słowa św. Tomasza z Akwinu, który mówił, że "Bóg stał się człowiekiem po to, żeby ludzie mogli stać się Bogami". - To jest najgłębszy wymiar świąt Bożego Narodzenia, o czym czasami zapominamy, gdy chodzi o kazania, gdy chodzi o nauczenia katolickie - ocenił ks. prof. Andrzej Kobyliński. - Ta zmiana, przebóstwienie ludzkiej natury, radykalna zmiana ludzkiej kondycji poprzez fakt wcielenia Syna Bożego to jest coś, co należy ponownie odkryć - podkreślił.

Całej rozmowy można wysłuchać TUTAJ

els/polskie radio 

Komentarze

andrzejhahn32019.12.26 23:50
kobylinski ty kreaturo koscielna sram tobie do ryja zdzi...........ro koscielna
JS2019.12.26 22:40
Jak można mówić o przeubóstwieniu człowieka, gdy bł. A.K. Emmerich pisze, że my na nic nie zasługujemy ??? Te słowa jej są bardzo zagadkowe a w połączeniu z tym co widziała na początku gdy Aniołowie wierni Bogu prosili aby to co się stało zostało naprawione, wskazuje na ogromną dobroć Boga i naszą nędzę duchową. Dlaczego duchowni-badacze nie potrafią tego dostrzec ? Dlaczego tak boją się objawień tzw. prywatnych a wolą tworzyć swoje niemal nie przynoszące owoców zbawienia dzieła ? Króluj nam Chryste. nie antychryście Pozdr.
ktoś tam2019.12.26 23:10
Durnyś. A powiedz mi w jaki sposób niezasługiwanie na cokolwiek ma przeczyć przebóstwieniu? Nie znasz modlitwy Kościoła? - "Nie przez zasługi nasze lecz przez Twe miłosierdzie" i: "Nie patrz na grzechy nasze lecz na wiarę Swojego kościoła". i: "Zaprawdę święty jesteś Boże, źródło wszelkiej świętości". Jak uczy Kościół: Bóg jest wielki w Swoich świętych.
anonim2019.12.26 21:34
Przecież to nielogiczne. Wszechpotężny bóg nie mógł stać się człowiekiem, a tym bardziej niemowlęciem. Wyobraźcie sobie co by było, gdyby w tym czasie kiedy Jezus-bóg narodził się w stajence, rasa Posleen zaatakowałby Ziemię. Kto wówczas by nas obronił? Niemowlę?
ktoś tam2019.12.26 23:04
No popatrz, nie dość, że "wszechpotężny" to jeszcze "bóg". Coś mała ta "wszechpotęga" wg. Ciebie. To i nie dziwota, że Wcielenie Stwórcy wszystkiego nie mieści ci się w głowie. Na to za mała jest ta twoja głowa. Wytłumacz mi jednak skąd wg. Ciebie - jeśli mają istnieć - wzięli się owi Posleen. Jakaś nowa teoria samorództwa?
Wawa2019.12.26 20:11
Ostatni akapit jest nieco "od czapy". Bo pomiędzy Wcieleniem Chrystusa a uczynieniem człowieka uczestnikiem Bożej natury (por. 2 P. 1,4), jest bardzo wiele etapów - chociażby uznanie własnej grzeszności, nawrócenie i wiara, życie Bożego dziecka kierowane przez Ducha Świętego. Jest wzrastanie w poznawaniu Boga, wierność Jego słowu - a wreszcie fizyczna śmierć i stanięcie przed Bogiem twarzą w twarz, "ujrzenie Go takim, jakim jest" i w rezultacie przemiana w Jego podobieństwo (por.1 J 3,2). Nie ma drogi na skróty, że ktoś "stanie się Bogiem" natychmiast po tym, gdy wzruszył się przy słuchaniu kolęd...
JONASIK2019.12.26 20:00
"przebóstwienie" to coś jak "przecwelowanie"?
ktoś tam2019.12.26 20:05
No, no wreszcie Ci ulżyło. Poza tym, że ocierasz się w tym wypadku o bluźnierstwo to czy tak samo reagujesz na "nadzwyczajną kastę", wśród której popularnym zdaje się zajęciem jest "przerzynanie trzynastek" tylko że na Filipinach. A poza tym kto by "nadzwyczajną kastę" miał sądzić o pedofilię? Prędzej ona będzie sądzić oskarżycieli. Nie to co przebrzydłe klechy. Na nich można wieszać wszystkie psy bezkarnie. Uj jaki z Ciebie bohatyr... smród Twego bohatyrstwa ciągnie się aż za Uralu.