18.01.17, 21:30źr. zdj. Youtube

Ks. Stanisław Małkowski dla Frondy: Opozycja ma wspólne cele z byłymi esbekami

Joanna Jaszczuk, Fronda.pl: Czy widział Ksiądz film dokumentalny o wydarzeniach w Sejmie, zapoczątkowanych 16 grudnia, pt. „Pucz”? Czy rzeczywiście możemy mówić o „puczu”, czy też o taniej prowokacji, którą z czasem zaczęła przypominać cała sytuacja?

ks. Stanisław Małkowski: Filmu nie oglądałem, jednak jakiś czas temu w jednym z wywiadów Jarosław Kaczyński określił działania opozycji jako „pucz”. Wiadomo przecież, że chodziło tu wyłącznie o obalenie demokratycznie wybranego rządu i powrót do ich antypolskiego, wręcz totalitarnego ustroju. Ci ludzie podlegają posłuszeństwu wobec rozporządzeń, jak możemy się domyślić, płynących z Zachodu. Ludzie, którzy blokowali obrady, dopuścili się przestępstwa i powinni zostać pozbawieni mandatu poselskiego.

Ze strony polityków PiS słyszymy różne wypowiedzi na temat kary dla posłów blokujących obrady. Mówi się o zmianach w regulaminie Sejmu, pojawiają się też wypowiedzi, że posłowie opozycji mieliby nie otrzymać wynagrodzenia za dni, w których zakłócali obrady

A dlaczego mieliby dostawać pieniądze za szkodzenie? Nie pracują, tylko szkodzą.

Politycy opozycji jednak nie podzielają tego zdania, zdają się nie widzieć, w czym tkwi problem...

Bo jest za co ich ukarać. Powiedziałbym nawet, że rząd jest dość powściągliwy w karaniu i dochodzeniu swoich uprawnień. Obawiam się, że szykują się kolejne prowokacje. W ubiegłym tygodniu, w miesięcznicę katastrofy smoleńskiej, na Krakowskim Przedmieściu działy się rzeczy dużo gorsze, niż w poprzednim miesiącu. Ci ludzie zakłócali swoimi wrzaskami nawet przemówienie prezesa Jarosława Kaczyńskiego.

Z czego wynika zachowanie tych ludzi? Co chcą uzyskać posłowie opozycji czy sympatycy KOD?

To odwracanie kota ogonem. Żądają ukarania nas, podczas gdy sami zasługują na karę.

Mówi Ksiądz o inspiracji z zagranicy. Przez kogo mogą być inspirowani „puczyści”?

Przez niektóre czynniki z Zachodu, pewne osoby we władzach Unii Europejskiej, którym Polska staje na drodze do Nowego Wspaniałego Świata, globalizmu w wersji totalitarnej. Może to być masoneria, może pan George Soros ze swoimi pieniędzmi. A mogą to być również instrukcje od polityków zachodnioeuropejskich, zainteresowanych tym, aby Polska była słaba i od nich zależna, poddana ich dyrektywom.

Sejm ma przerwę w obradach do 25 stycznia. Czy uważa Ksiądz, że począwszy od tego dnia wróci do normalnej pracy, czy też podobne sytuacje będą się powtarzać?

Trudno powiedzieć. Niemniej jednak życzę opozycji, aby się opamiętała, a posłom, którzy chcą prowadzić obrady zgodnie z Konstytucją i porządkiem Sejmu, aby mogli zrealizować swoje dobre cele.

W demokratycznym państwie rzeczą normalną jest, że opozycja patrzy władzy na ręce i proponuje własne pomysły. Skąd jednak w naszej obecnej opozycji kontestacja wszystkiego, co robi rząd, bez propozycji lepszych rozwiązań?

Charakterystyczne jest to, że sprzymierzyli się z byłymi esbekami i ubekami czy też kolejnym pokoleniem tych funkcjonariuszy zła, którzy domagają się swoich przywilejów, odebranych im za to, czego dopuszczali się w przeszłości. To przymierze świadczy o tym, że cele opozycji i byłych funkcjonariuszy służb PRL są wspólne.

Jeśli mowa o funkcjonariuszach PRL, za dwa tygodnie IPN ma ujawnić tzw. zbiór zastrzeżony. Te dokumenty mają rzucić światło nie tylko na komunistyczne zbrodnie, ale również część wydarzeń mających miejsce już po 1989 r., np. aferę FOZZ.

Chodzi o ujawnienie dokumentów czy wszczęcie postępowania karnego?

Na razie mówi się jedynie o ujawnieniu

Następnym krokiem powinno być postępowanie karne wobec ludzi odpowiedzialnych za gigantyczne złodziejstwo. Jeśli karze się „małych” złodziei, dlaczego nie karze się tych „dużych”?

A może zachowanie polityków opozycji ma związek również z zapowiedzią ujawnienia zbioru zastrzeżonego?

Oczywiście, być może część opozycji obawia się jakiejś odpowiedzialności, zagłuszając ją swoim medialnym hałasem. Chcą przestraszyć rząd. Tak, jak mały piesek, który głośno szczeka, chcąc, żeby się go bać. Opozycja jest słaba, więc szczeka, żeby Polacy myśleli, że jest silna.

Jak można z tym walczyć?

Trzeba się bronić, widząc w tym walkę rozumu z bezrozumem, walkę wiary z niewiarą, prawdy z kłamstwem i w końcu walkę duchową. Tutaj potrzebna jest pomoc z wysoka, z nieba.

Bardzo dziękuję za rozmowę.