25.03.14, 17:19Andrius Kubilius, fot. Wikipedia

Litwini oskarżają Polaków o współpracę z Rosją

Były premier i obecny lider sejmowej opozycji Andrius Kubilius zastanawiał się, czy Rosja nie zainteresuje się teraz Wileńszczyzną. Departament Bezpieczeństwa Państwa opublikował bowiem niedawno raport, z którego wynika, że niektórzy  liderzy Wileńszczyzny działają jakoby zgodnie z rosyjską polityką. Zdaniem Kubiliusa chodzi tu własnie o Polaków. To zwłaszcza lider Akcji Wyborczej Polaków na Litwie, europoseł Waldemar Tomaszewski, miałby być zaangażowany w popieranie rosyjskiej propagandy.

Co najgorsze, te oskarżenia mają solidne podstawy. Tomaszewski rzeczywiście wypowiadał się przeciwko nowemu rządowi Ukrainy, twierdząc, że są to niebezpieczni nacjonaliści i „prawie faszyści”. Kubilius wezwał polskie MZS do reakcji na te wypowiedzi Tomaszewskiego.

Niestety, afera związana z wypowiedziami Tomaszewskiego może uderzyć wprost w interesy polskiej mniejszości na Litwie. Poseł liberałów Remigijus Szimaszius uznał, że Litwa powinna rozwiązać problemy swoich mniejszości narodowych. Chodzi o to, by Rosjanie nie mogli wykorzystać „niezadowolenia mniejszości polskiej” do destabilizacji sytuacji na Litwie.

Choć wypowiedzi aprobujące politykę Putina należy zdecydowanie potępiać, to nie może być tak, by polska mniejszość na Litwie ucierpiała w wyniku nieuzasadnionych i przesadzonych obaw tamtejszych polityków. Polskie MSZ powinno zająć się nie tylko Tomaszewskim, ale także zabezpieczeniem interesów litewskich Polaków.

pac/dziennik.pl

Komentarze

anonim2014.03.25 17:40
A co przepraszam, ma polskie MSZ do wypowiedzi lidera litewskiej partii do litewskiego parlamentu ?? Niech sobie Litwini sami sprawę załatwią.
anonim2014.03.25 17:48
Właśnie, p.Tomaszeski jest obywatelem litewskim, Co ciekaw w PE należy do tej samej frakcji co PiS, więc może prezes Kaczyński ma na niego wpływ?
anonim2014.03.25 19:00
Dla nacjonalistów litewskich każdy pretekst dobry, aby uderzyć w Polaków. Pan Tomaszewski nic złego nie powiedział - wyraził jedynie prawdę, którą każdy widzi - faktycznie w nowym ukraińskim rządzie są niebezpieczni nacjonaliści i faszyści (a nie "prawie faszyści"). Arsenij Jaceniuk, premier. Jako prezes Fundacji Open Ukraine realizował on program „Wspólna historia – wspólna przyszłość”, w ramach którego we wschodniej Ukrainie promował UPA. Na manifestacji „Wstań Ukraino” ferował nacjonalistyczne hasła, wzmacniając je podniesioną w faszystowskim pozdrowieniu ręką. Ołeksander Sycz, wicepremier, rodem z Wołynia. Jako historyk zajmuje się badaniami nad życiem Stepana Łenkawskiego, głównego ideologa Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, autora „Dekalogu ukraińskiego nacjonalisty”. W 2011 r. uczestniczył w hucznych obchodach 102. rocznicy urodzin Bandery. Jak pisał Eugeniusz Tuzow-Lubański, nazwał on wówczas region karpacki "banderowską krainą", a radnych samorządów regionu wzywał do stania się "duchowymi i urzędowymi banderowcami. Andrij Mochnyk, minister środowiska, aktywny polityk "Swobody". W 2009 r. wraz Ołehem Tiahnybokiem i Ołeksandrem Syczem zwracał się do prezydenta o nadanie Banderze tytułu bohatera narodowego. Ihor Szwajka, minister rolnictwa, poseł nacjonalistycznej (wręcz faszystowskiej) „Swobody”. Ministrem oświaty w nowym rządzie ukraińskim został Serhij Kwit, wielbiciel ideologa nacjonalizmu ukraińskiego Dmytro Doncowa. Sekretarzem Rady Narodowego Bezpieczeństwa i Obrony Ukrainy (RNBO) został Andrij Parubij, jeden z założycieli Socjalno-Narodowej Partii (ukraińskich nazistów), która potem przekształciła się w „Swobodę”.
anonim2014.03.25 19:02
Brawo Litwa! Rosji wlasnie o to chodzi aby sklocic panstwa dawnego bloku sowieckiego. Pan Andrius Kubilius doskonale realizuje moskiewski scenariusz. A mowi sie: na zlodzieju czapka gore.
anonim2014.03.25 20:16
P.Kubilius - z jego wypowiedzi wynika, że jak będzie oskarżał Polaków o co kolwiek i skutkiem tego będą zaostrzone sankcje wobec mniejszości polskiej na Litwie - to "przypodoba" się Putinowi, a ten w "nagrodę" zostawi ich "tyłki" - TO SIĘ GRUBO MYLI Litwę tak czy inaczej spotka taki sam los jak Ukrainę.
anonim2014.03.25 22:16
Oskarżenia mają solidne podstawy...? Żartujecie, prawda? Ostrzeganie przed Banderowcami jest działaniem zgodnym z rosyjską polityką? Jeśli przypadkowo "rosyjska polityka" jest zgodna z naszymi doświadczeniami historycznymi i mówi o tragediach, które mogą się powtórzyć, to niech sobie będzie. My powinniśmy mieć własny rozumek i zapytać, skąd wyrastają nogi litewskiej bezpiece? Co chce ugrać na antypolskiej tyradzie? Jak są traktowani litewscy Polacy? Jaka jest tradycja polityczna współczesnej Litwy (nie mylić z Wielkim Księstwem) w stosunku do Polski? Czy władze obecnej republiki litewskiej potępiły zbrodnię w Ponarach?
anonim2014.03.26 3:16
Niech się Litwini zastanowią, czy nie są dla Polaków tacy sami jak Rosjanie albo i gorsi, to i mają efekty. Państwo Jagiellonów pokazało, że nie zdobywa się sympatii i spokoju przykręcaniem śruby, ale wolnością i szacunkiem, oraz dobrym przykładem.
anonim2014.03.26 4:32
A co ma polski MSZ do Tomaszewskiego? Przecież niezależnie od swej narodowości, on jest obywatelem Litwy. Jeśli polski MSZ podejmie jakiekolwiek rozmowy z Tomaszewskim, to doda litewskim nacjonalistom amunicji - "patrzcie, Tomaszewski słucha rozkazów z Warszawy!"
anonim2014.03.26 9:38
Czy twierdzenie, że w nowym rządzie ukraińskim zasiadają ludzie odwołujący się do tradycji banderowskiej to stwierdzenie faktu, czy działanie na rzecz Rosjan? Rozumiem redaktorzy Frondy, że do Katowic i Krakowa z Warszawy nie jeździcie CMK bo o twór komunistyczny i każdy kto nią jeździ to komunista.. Ani gierkówką bo to to samo. Każdy kto walczy z włoską mafią to faszysta, bo Mussolini też z nią walczył? Puknijcie się w wasze głowy i to zdrowo.
anonim2014.03.26 9:42
I jeszcze jedno. Powodem ograniczania praw polskiej mniejszości na Litwie ( a jakie ona ma prawa, że jeszcze je można ograniczyć) jest wyłącznie litewski nacjonalizm, a wypowiedzi tego i owego polityka to jedynie pretekst. Gdyby nie te wypowiedzi, to znalazłby się inny powód, by dowalić Polakom. Rozmieniacie dobre imię tego zasłużonego katolickiego portalu na drobne.
anonim2014.03.26 10:35
Najmniejsze g...wno najwyzej chce podskakiwac.
anonim2014.03.26 11:15
No to kiedy zaczynamy chronić mniejszość Polską na Litwie....?
anonim2014.03.26 12:25
Litwini mogą mieć obawy czy Polacy nie pracują dla KGB. Przecież widzą jak jest prowadzone śledztwo smoleńskie
anonim2014.03.26 16:06
Inaczej mówiąc "Dziadek zawinił posadzą wnuka".