07.06.14, 08:51

Ludzkość wymyślona przez socjologów

Do wyznania Justyny Kowalczyk odniósł się na łamach "Rz" Szymon Hołowinia.

"Czytając wyznania sportsmenki, opisującej cenę, jaką zapłaciła za historyczne sukcesy, zastanawiałem się, kiedy wreszcie zrozumiemy, że ludzkość to kategoria wymyślona, by socjologowie mieli z czego pisać doktoraty". Jak zauważył "w realnym życiu jedynym pojęciem, które ma realny ciężar, jest pojedynczy człowiek".

"Przez ostatnich kilka lat ta niezwykła kobieta była dla nas Polską. Gdy wygrywała, była „naszą Justynką", ucieleśnieniem najlepszych narodowych cech, naszą husarią, z którą rzucamy się na norweskie czołgi, pokazujemy całemu światu, gdzie raki zimują. Była (jak wcześniej Adam Małysz) spełnieniem naszych ambicji, naszą nadzieją, naszą dobrą samooceną" - wylicza w tekście "Bolesna samotność Justyny Kowalczyk" Hołownia.

Jak dodaje: "umykało nam jednak, że wciąż jest człowiekiem".

"Ten człowiek wychodzi dziś do nas, mówiąc: leczę się na depresję. Poroniłam. Próbowałam ułożyć sobie życie poza sportem, ale widzę, że nic tam na mnie nie czeka. Uciekam więc znowu w katorgę, bo to jedyny sens, jaki mam, tylko narty mnie w życiu nie zawiodły. Z tej rozmowy bije myśl: żegnaj prawdziwe życie, zajeżdżę się teraz na śmierć".
Szymon Hołownia następnie ocenia, że "w naszym społecznym życiu nie brakuje już narodowej dumy. Brakuje zwykłej międzyludzkiej uważności i czułości. Nie musimy już lepiej machać flagami, teraz powinniśmy uczyć się uśmiechać do siebie i przytulać. To nie spóźniona erupcja pensjonarskich pragnień starego kawalera. Naprawdę jestem zdania, że każdy, kto spotka na swojej drodze panią Justynę, najlepiej przysłuży się Polsce, po prostu najszczerzej się do niej, człowieka, a nie mitu, uśmiechając. Podając rękę, dziękując, mówiąc: pani Justyno, jakby co – to jestem! Fajnie, że ma pani medale, ale jest pani kimś dużo większym niż one".

Ab/rp.pl

 

Komentarze

anonim2014.06.8 9:45
Pani Justyno rodzina jest ważniejsza od kariery sportowej, proszę się nie poddawać.Nie Pani jedna poroniła, przed panią tysiąc i za panią tysiące kobiet będzie poroniło. Postawa jaką chce pani przyjąć, jest postawą destrukcyjną.
anonim2014.06.8 9:48
Nareszcie ktoś publicznie zauważył, ze sportowiec (i przedstawiciel każdego innego zawodu/zajęcia) to przede wszystkim CZŁOWIEK, a nie maszyna. Ta prosta i naturalna świadomość niestety jest niedostępna wielu politykom, pracodawcom, sąsiadom.
anonim2014.06.8 10:38
Panie Stefanie, bardzo ciekawy artykuł Szymona Hołowni oraz ciekawy Pana komentarz. Muszę przyznać rację. JEDNAK : proszę popatrzeć na komentarze na Frondzie. Komentatorzy ( mam na myśli polipida, enrque, credo) zwracające się do osoby duchownej per "Mnich", popierające Putina i jego imperialne zapędy uważają się za jakichś lepszych ( lepszych od "tych zprotestantyzmowanych") katolików, wszędzie widzących trolli. Oni ! starotestamentowi.... Swoją drogą dużo dobrego materiału dla (nomen omen) socjologów. W ich mniemaniu wszelkie zło to portal Fronda. A jednak tu wchodzą... Czyż nie należy zacząć od siebie ? Posłanki i Posłowie to jedno ale i w Kościele należy bić się w piersi. Oszołomów w Kościele nie brakuje a za takich ja, katolik uważam środowisko domagające się koronacji Chrystusa Króla. ( Wszak nie o Chrystusa tutaj chodzi ale o ich rozgłos o czym świadczy elitaryzacja - patrz: czerwone peleryny). Wolę rozmawiać z Mniemanologią bo coś z tego wyniknie niż z Credo bo z tego nie wyniknie NIC. Narodowcy widzieć będą banderowców w protestujących ukraińskich studentach, zwolennicy księdza Natanka widzą szatana w siostrze Cristinie. Wracając stricte do tematu: Szymon Hołownia spuentował sytuację Justyny Kowalczyk w piękny sposób, najważniejszy jest człowiek ale nie ten taki "po naszemu". Każdy !
anonim2014.06.8 13:00
@Stefan Bryś Nie zrozumiałeś tego tekstu. Przefiltrowałeś go tak jak Tobie było wygodnie, ignorując człowieka na rzecz idei, partii, podziałów politycznych. Czyli w Twoim komentarzu nie ma ani 1% treści związanej z tekstem. Wszystko sobie dorysowałeś. Problemy Justyny Kowalczyk stały się dla Ciebie ateizmem, Palikotem, emigracją i wszystkim co politycznie głośne. Przeczytaj jeszcze raz artykuł. Jest bardzo krytyczny wobec postawy jaką prezentujesz.
anonim2014.06.8 13:53
Czy racji nie ma św. Augustyn ? "Stworzyłeś nas Boże bowiem jako skierowanych ku tobie i niespokojne jest serce nasze dopóki w tobie nie spocznie"
anonim2014.06.8 15:12
@Michalinka Jak już przeczytaliśmy te wszystkie przepiękne frazesy, które napisałaś i jesteśmy wdzięczni za pokrzepienie poprzez ich przeczytanie, jak skomentujesz treść artykułu? Proszę, odnieś się do treści artykułu, napisz coś od siebie zamiast cytować księdza...
anonim2014.06.8 15:24
@Stefan Bryś Może efekt przeciwny do zamierzonego wywołany jest tym, że ludzie nie słuchają, nie czytają ze zrozumieniem i nie chcą się dowiedzieć tylko pragną potwierdzić swoje przekonania. Podobnie jak Ty to zrobiłeś w pierwszym komentarzu. Stąd żaden starający się dotrzeć do prawdy człowiek nie dotrze do czytelnika/ słuchacza bo czytelnik/ słuchacz zna już SWOJĄ "prawdę" i szuka tylko potwierdzenia tych wyobrażeń. Stąd najlepiej docierają głosy, które opowiadają się po stronie ideologii (jakiejkolwiek) i nie szukają prawdy tylko potwierdzenia ideologii, której są oddani. Tak robi Terlikowski, tak robi Lis, Urban, Rydzyk, Pawłowicz, Palikot, Macierewicz i wielu innych. Oni docierają do wielu ludzi bo wiedzą, że do ludzi nie dociera się osobistymi przemyśleniami tylko frazesami. W końcu większość społeczeństwa nie wyobraża sobie życia bez telewizji, czego więc można po nich oczekiwać? Przemyślen? Refleksji?