30.03.19, 10:00screenshot Youtube - Centrum Myśli Jana Pawła II / Fot. USArmy via Wikipedia, CC 0

Łukasz Kobeszko dla Frondy: Czy Polska doczeka się ,,Fortu Trump''?

Eryk Łażewski, Fronda.pl: NATO wzmacnia swoją obecność wojskową w Polsce. Najnowszy przykład to budowa magazynu wojskowego w Powidzu...

Łukasz Kobeszko, publicysta specjalizujący się w problemach Europy Środkowo-Wschodniej: Mamy do czynienia ze stosunkowo dużą inwestycją logistyczną i techniczną, o szacowanej wartości około 260 mln $. Budowa ma się rozpocząć latem i potrwać dwa lata. W magazynie będą przechowywane pojazdy opancerzone, amunicja i broń. Warto zwrócić uwagę, że o budowie poinformował na razie tylko szef Paktu, Jens Stoltenberg. Pentagon i przedstawiciele struktur wojskowych innych krajów NATO na dzień dzisiejszy na ten temat jeszcze milczą. Podobne magazyny mają powstać także w Niemczech, Belgii i Holandii. Trzeba przyznać, że to pewne novum, bo ostatnio można było odnieść wrażenie, że epicentrum aktywności NATO przeniosło się właśnie na wschód: do Polski, krajów nadbałtyckich, Rumunii i Chorwacji.

Jak ta nowa baza wzmocni nasze bezpieczeństwo?

Z jednej strony to rzeczywiście świadectwo wzmocnienia obecności NATO w Polsce. Z drugiej jednak, sam fakt istnienia takiego magazynu nie ma aż tak kapitalnego znaczenia jak aktywność stałych baz wojskowych Paktu i najsilniejszego ich elementu, czyli armii USA. Magazyn uzbrojenia to zawsze newralgiczny punkt, w czasie konfliktu zbrojnego jest on zazwyczaj jednym z ważnych celów, które chce zniszczyć lub unieszkodliwić przeciwnik. Fakt, że dana struktura wojskowa lub obronna buduje na danym obszarze magazyn uzbrojenia może też zapowiadać planowane w bliskim horyzoncie czasowym wzmocnienie obecności wojskowej. Istotne jednak jest pytanie, czy automatycznie musi to nastąpić w Polsce, a nie chociażby w sąsiednich Niemczech. Lokalizacja planowanego magazynu: ok. 50 km na wschód od Poznania, to przecież również trochę nieco 100 km do granicy polsko-niemieckiej.

Rząd konsekwentnie podkreśla jednak, że zwiększenie obecności NATO i US Army w Polsce to nasz cel strategiczny i udało się już w tej kwestii sporo zrobić.

Bez wątpienia stanowisko rządu jest w tej sprawie niezmienne i jednoznaczne. Przypomniał o tym chociażby szef naszej dyplomacji Jacek Czaputowicz w niedawnym, corocznym podsumowaniu priorytetów i zadań naszej polityki zagranicznej w Sejmie. Taka konsekwencja jest w polityce ważna i opłaca się w rozrachunku długofalowym. Trzeba jednak mieć świadomość, że gra o zwiększoną obecność NATO w Polsce i na wschodniej flance nie jest sprawą prostą. Ścierają się w niej, szczególnie nad Potomakiem, interesy różnych środowisk i frakcji politycznych, jak również amerykańskiego kompleksu wojenno-przemysłowego, rozmaitych grup lobbingowych itp. Nie wszystkie elity amerykańskie są entuzjastami zwiększania takiego zaangażowania, hołdując zasadom izolacjonistycznym. Jeszcze inni wprost mówią, że nie chcą pogarszać i tak złych relacji z Rosją. Nasza dyplomacja i elity polityczne muszą działać w takich warunkach, jakie są, grać w dużej mierze na polu przygotowanym przez silniejszego partnera.

W ubiegłym roku Kongres wyznaczył czas do 1 marca, aby Pentagon przedstawił szczegółowe sprawozdanie z przygotowywania planów budowy stałej bazy wojskowej w Polsce. W sprawozdaniu miały znaleźć się nie tylko argumenty za budową, ale również przeciw. I ten termin nie został dotrzymany. Spora część silnej w Kongresie Partii Demokratycznej jest przeciwko w bazie, w tym elita ugrupowania i potencjalni kandydaci na rywali Donalda Trumpa w wyborach w 2020 roku.

Ale przecież ambasador Georgette Mosbacher zapowiadała i potwierdzała niedawno wzmocnienie obecności amerykańskiej w Polsce?

I niemal błyskawicznie jej wypowiedź została skontrowana przez rzecznika Pentagonu Erica Pahona, który stwierdził, że ta kwestia nie jest jeszcze w stu procentach przesądzona. Widać więc gołym okiem, że w Stanach ścierają się różne poglądy dotyczące naszych oczekiwań wobec NATO i Waszyngtonu. Zresztą nie chodzi tu tylko o Demokratów, zaplecze polityczne prezydenta Trumpa również jest bliskie ideom izolacjonistycznym lub koncentruje się, co widać już od dawna w polityce amerykańskiej, na rywalizacji z Pekinem. Niektóre think-tanki, jak np. Atlantic Councilsą zdania, że raczej należałoby postawić na bazy w Niemczech. Za Odrą rosną z kolei nastroje antyamerykańskie i elity RFN nie przejawiają szczególnego entuzjazmu w kwestii współpracy militarnej z USA. Być może USA nie będzie miało wyboru i okoliczności wymogą jednak lokalizacje w Polsce.

Czyli wciąż nie jest to sprawa w pełni przesądzona, np. jeżeli chodzi o budowę Fortu Trump?

Tak można powiedzieć, chociaż wiadomo, że byłby to nasz duży sukces. W kierownictwie amerykańskim są również zwolennicy nieco innych rozwiązań. Mówi się o stworzeniu bazy treningowej sił specjalnych w okolicach Krakowa, ożywieniu obecnie zamkniętego lotniska wojskowego w Nowym Mieście nad Pilicą, bazie helikopterowej w Pruszczu Gdańskim, utworzeniu stanowisk artylerii w pobliżu Torunia, a nawet modernizacji portu marynarki wojennej w Gdyni. Amerykanie przedstawiają więc większe pakiety rozwiązań, także uwzględniające unowocześnienie polskich szlaków komunikacyjnych, które nie są przystosowane do przenoszenia ciężkiego sprzętu bojowego. Negocjatorzy z obydwu stron są zapewne elastyczni i rozmowy z nimi nie mają, jak sądzę, charakteru „wszystko albo nic”. Prawdopodobne jest, że dojdzie do rozwiązań i ustaleń kompromisowych, którego częścią mogą być właśnie takie projekty jak magazyn uzbrojenia w Powidzu.

Warto jeszcze pamiętać, że mimo wszystko bazy i ciężki sprzęt to nie wszystko – dzisiaj równie ważne są nowe obszary bezpieczeństwa strategicznego, które można dużo łatwiej zaatakować niż za pomocą sił konwencjonalnych i klasycznej agresji militarnej w stylu tych znanych z kart historii XX i XIX wieku. Sieci cyberprzestrzeni, infrastruktura energetyczna, radarowa kontrola nieba – to obszary, które wymagają szczególnej uwagi i wsparcia NATO, szczególnie w dobie globalnej ekspansji Chin i budowy przez ten kraj sieci 5G. Tu musi się również koncentrować uwaga polskich negocjatorów i władz.

Dziękuję za rozmowę! 

Komentarze

maja2019.04.2 21:26
Kto ta głupotę wymyślił ,że amerykanie będą bronić Polski ? Trump wszelkie mu niewygodne porozumienia zmienia na papier toaletowy to świr w rekach szalonych żydów .Polacy jak chcą być bezpieczni to niech liczą na siebie i inwestują ale we własna armię .
Maxx772019.03.31 9:39
Na każdym kroku wykorzystują Polskę i wplątują w różne zagraniczne konflikty (zupełnie obce naszym interesom) a my bezmyślnie sie podlizujemy Amerykanom... widzą nas wtedy jak mają interes a póżniej szybciutko i cwaniacko wycofują się z obietnic lub bez końca zwodzą i mataczą.... Polski Rząd powinien się opamiętać!!!! Najtragiczniejsze jest to ża na Francję, Anglię i Niemcy kompletnie nie można zupełnie liczyć, bo ci "sprzedajni sojusznicy" to już w mgnieniu oka sprzedali by nas ruskim, przy pierwszej byle jakiej okazji... a ta haniebna zdrada w 1939r. oraz sprzedaż Polski w łapy Stalina w Jałcie, to hańbą okrywa Anglię i Francję i z tego co widać teraz w podobnej sytuacji postąpili by podobnie.
słowiczek poznański2019.03.30 14:17
Stachu, Who the f... is Mariusz? Już ci pisałam, jak poobcierasz wszystkie doopska pootwieraj okna. Jesteś odurzony. Zajrzyj do gramatyki jęz. polskiego i "zaklasyfikuj", cyt: - "mieli prosić stronę polską" - Bez podania nazwisk "dyplomatów" i "mieli prosić" - to tyle co cytat Sputnika.
słowiczek poznański2019.03.30 13:00
Stachu - the ass wiper a jaka to "ambasada" zabroniła? Otwórz okna i przewietrz... Jesteś odurzony. Jednostki GIs w Polsce na przestrzeni następnych 2-3 lat będą potrojone. Auferetur Inferunt Insaniam - Es scortum obscenus vilis. A jak wygląda członkostwo w B'nai B'rith International, oddział na "Nalewkach"? Wymieracie szmondaki a młodych szmondaków jakoś nie ma. Jasiu, Jasiu...
Stachu2019.03.30 13:58
"Według informacji gazety, strona amerykańska jest zirytowana nawet samym używaniem nazwy "Fort Trump". Amerykańscy dyplomaci mieli prosić stronę polską, by nazwy już nie używać. - Komplikuje nam stosunki z innymi krajami Europy oraz z Rosją - mieli argumentować.Powodem rezygnacji z projektu Fort Trump ma być m.in. cięcie wydatków USA na obronę flanki wschodniej NATO." https://www.money.pl/gospodarka/fort-trump-odjezdza-amerykanie-wycofuja-sie-z-pomyslu-6359212981610113a.html
Stachu2019.03.30 12:28
Nie będzie żadnego "fortu trump". Ambasada zabroniła nawet pisowcom używać takiego określenia. A wy ciągle próbujecie wciskać kit "swoim baranom" licząc na to, że "ciemny lud to kupi".
Auferetur Inferunt Insaniam2019.03.30 12:22
Będzie na 100% Rząd jest już dogadany z ....LEGO. Będzie zestaw "Fort Trump" w serii Ghostbusters.
wolf2019.03.30 11:52
Nie doczekamy się , bo żydzi jak zwykle się wpi...ą i Ameryka wybierze jak ....pejsy.
Andrzej Malik2019.03.30 11:45
Nie doczeka się. W budżecie Departamentu Obrony na 2020 rok nie ma na ten cen nawet złamanego centa.
mordechaj2019.03.30 11:03
"Fortu Trump", czyli STAŁEJ I ZNACZĄCEJ obecności wojsk NATO w Polsce się w najbliższym czasie nie doczekamy. Dlaczego ? Bo Polska tak naprawdę nie jest w NATO, tylko w NATO-bis. Rację miał Lech Wałęsa tak definiując obecność Polski w tym sojuszu. To obecność drugiej kategorii. Obecnością pierwszej kategorii mogą pochwalić się Niemcy, Grecy, Włosi i inni. Polska niestety nie może.
małowyklęty2019.03.30 10:25
!!! gdyby USA zależało na bazach to dawno by już tam były - pis nie zna się na polityce zagranicznej -tylko na rozdawnictwie i podlizywaniu się patusom za głosy wyborcze
go\305\233\304\20712019.03.30 10:06
ruskie będą mieli w co rakiety wycelować. podajcie im jeszcze adresy tych baz i magazynów. a może amerykanie popilnują nas byśmy żydków spłacili?
diki2019.03.30 22:38
nikomu się konflikt nie opłaca... a zdanie : "ruskie będą mieli w co rakiety wycelować." to zdanie gościa co nie był w wojsku .. to ci powiem jak to jest w wojsku... plany "A" "B" "C" i tak dalej... już od dawna leżą w za plombowanych kopertach ... i tak maja wszystkie armie... a jaką trasę (cel) załadować do rakiety to 30 sek. dłużej może trwać ładowanie paliwa jeżeli jest to ciekłe paliwo... z jednej strony straszą Kaliningradem a z drugiej strony ten Kaliningrad ... można przejechać w pół dnia... z trzech stron a nawet z czterech ... a stingerami lub czym nowszym z łodzi podwodnej ostrzał strategicznych celów wystarczy 0,5h.. i nawet nie tylko połowa doleci... więc żadnego konfliktu nie będzie... ale fakt z Ruskimi można gadać tylko z "pałą w ręku" Ale Ruskie mają inny problem ... Chiny ale jak wiadomo Ruscy stratedzy są najgłupsi na świecie..