23.09.21, 09:16fot. flickr.com

Macierewicz i KOR - mity "Wyborczej" konta fakty

O Antonim Macierewiczu napisano setki artykułów, życiorys posła PiS znany jest doskonale, ale to nie przeszkadza "Gazecie Wyborczej", aby negować oczywiste fakty. Tym razem "zajęli się" ucieczką z obozu internowania w Nowym Łupkowie, do której doszło w grudniu 1982 r.

W "Magazynie Świątecznym Gazety Wyborczej" w roku 2015 ukazał się tekst Agnieszki Kublik i Wojciecha Czuchnowskiego z tytułem "Lista przebojów Antoniego Macierewicza", w którym wspomniano również powszechnie znaną historię ucieczki obecnego posła PiS z obozu internowania w Nowym Łupkowie. Znalazło się tam zdanie: "W stanie wojennym internowany w czterech obozach; z Łupkowa ucieka w karawanie".

I ten fragment rzekomo poirytował Jerzego Zająca, także byłego opozycjonisty, który napisał list do Kublik i Czuchnowskiego, aby przedstawić "prawdziwą wersję" wydarzeń z grudnia 1982 r. Jak można było się spodziewać, negowano fakt, że Macierewicz uciekł, że był pilnowany, że był to akt odwagi itp., itd. Jak to w "Gazecie Wyborczej"...

"Zdanie cytowane powyżej jest nieprawdziwe, kolejny już raz stykam się z mitem brawurowej ucieczki Antka Macierewicza z obozu internowanych. W rzeczywistości Antek Macierewicz opuścił szpital w Sanoku 2 lub 3 grudnia 1982 r. Tego szpitala nikt z ówczesnych władz już nie pilnował, przebywali tam zwykli pacjenci, byli też leczeni internowani z Nowego Łupkowa" - napisał Jerzy Zając w liście opublikowanym dwa dni temu przez "Wyborczą".

Na taką insynuację zareagował historyk dr Sławomir Ceckiewicz. Na Facebooku i twitterze zamieścił wpisy odnoszące się tej manipulacji, krytykując publikację "Gazety Wyborczej". Na komentarzu nie poprzestał. Napisał również: "Na ten absurdalny zabieg złapało się wielu nawet przyzwoitych ludzi, więc publikuję dokument SB jednoznaczny w swoim przekazie..."

Przypominamy sylwetkę Antoniego Macierewicza

Antoni Maciereiwcz -  Ur. 3 VIII 1948 r. w Warszawie, w rodzinie inteligenckiej. Jego pra-pradziadek był oficerem na wojnie z Rosją w 1792 r., dziadek Adam współtwórcą i członkiem Ligi Narodowej, współpracownikiem Romana Dmowskiego, ojciec Zdzisław działaczem Stronnictwa Narodowego, żołnierzem Armii Krajowej, po wojnie skarbnikiem chadeckiego Stronnictwa Pracy i docentem chemii na Uniwersytecie Warszawskim, w nocy z 10 na 11 XI 1949 r. został znaleziony martwy w swoim gabinecie, najpewniej zamordowany przez UB. Wdowa Maria, doktor biologii, pracowała w Państwowym Zakładzie Higieny. Antoni był najmłodszym z trójki rodzeństwa; Barbara (ur. 1938), chemik, związała się z UW, Wojciech (ur. 1945) wykonywał zawód stolarza meblowego. Antoniego Macierewicza kształtowała atmosfera domu rodzinnego: czytanie przez matkę sienkiewiczowskiej "Trylogii", zaangażowanie siostry w harcerstwo i udział tejże w akcji pomocy repatriantom zza Buga. Żonaty z Hanną z d. Natora (ur. 1948), absolwentką Instytutu Historycznego UW, od 1974 r. na etacie naukowym w Pracowni Czasopiśmiennictwa Polskiego IBL PAN. Córka Aleksandra - ur. 1976, genetyk.

W 1966 r. poprzez Janusza Kijowskiego trafił do 1. Warszawskiej Drużyny Harcerskiej im. Romualda Traugutta ("Czarnej Jedynki"), istniejącej przy warszawskim VI LO im. Tadeusza Reytana, kultywującej tradycje przedwojennego skautingu. Niestandardowa działalność drużyny polegała np. na odszukiwaniu żołnierzy AK czy Zrzeszenia WiN.

W 1969 r. z Markiem Barańskim, Andrzejem Celińskim, Kijowskim i Piotrem Naimskim powołał krąg starszoharcerski Gromada "Włóczęgów". Głównym celem spotkań grupy było prowadzenie dyskusji. 11 XII 1971 r. do domku letniskowego prof. Witolda Doroszewskiego (dziadka harcerki - Urszuli) w Zalesiu Dolnym, gdzie odbywała się prelekcja księdza Jerzego Chowańczaka z parafii św. Michała, podczas minuty ciszy w hołdzie ofiarom wydarzeń na Wybrzeżu sprzed roku, wkroczyła SB i zatrzymała wszystkich obecnych. W pięć lat później "bezpieka" rozwiązała zebranie poświęcone reformie oświaty, zorganizowane w mieszkaniu Pawła Bąkowskiego, co stanowiło faktyczny kres Gromady. Wywodzące się z niej osoby stały się inicjatorami, a przynajmniej uczestnikami akcji czysto politycznych - w 1975 r. protestów wywołanych planowanymi zmianami w konstytucji PRL, a w marcu 1976 - bojkotu wyborów do Sejmu i Rad Narodowych, oraz kontroli komisji wyborczych, aby zorientować się odnośnie do rzeczywistej frekwencji. Po strajkach czerwcowych 1976 r. jako pierwsze udzielać zaczęły pomocy represjonowanym robotnikom z ZM "Ursus".

Macierewicz w latach 1959-1960 był wychowankiem zakładu Ojców Salezjanów w Rumii k. Gdyni. Ukończył szkołę podstawową nr 25 w Warszawie przy ul. Ogrodowej. Uczęszczał do XVII LO im. Andrzeja Frycza-Modrzewskiego, skąd został usunięty, gdyż odmówił potępienia na szkolnym apelu "Orędzia biskupów polskich do biskupów niemieckich". Maturę zdał w XLII LO im. Marii Konopnickiej. W 1966 r. podjął studia w IH UW. Należał do Rady Wydziałowej ZSP. W 1967 r. podpisał się pod listem broniącym zawieszonego w prawach studenta Adama Michnika. Założył tajną Ligę Niepodległościową, z której podczas wydarzeń marcowych 1968 r. wyłonił się na Wydziale Historycznym Komitet Studencki (został jego członkiem). Po zdjęciu z afisza "Dziadów" w reżyserii Kazimierza Dejmka zbierał podpisy przeciwko tej decyzji. Sygnował apel do władz uczelni o wyjaśnienie kwestii antysemickich druków, znajdowanych na terenie uniwersytetu na przełomie lutego i marca. Od 8 marca uczestniczył w wiecach studenckich, sporządzał i kolportował ulotki, organizował tzw. chiński powielacz, czyli masowe przepisywanie pod dyktando jednej osoby. 28 zatrzymany, a następnie tymczasowo aresztowany i zwolniony 3 sierpnia (tego dnia Prokuratura Wojewódzka dla m.st. Warszawy umorzyła śledztwo). Co najmniej dwadzieścia razy przesłuchiwany. Przebywał najpierw w Pałacu Mostowskich, potem w Areszcie Śledczym Warszawa-Mokotów przy ul. Rakowieckiej (w celi z Jakubem Karpińskim). Czterokrotnie wymierzano mu kary dyscyplinarne.

6 kwietnia rektor UW prof. Zygmunt Rybicki zawiesił Macierewicza w prawach studenta i skierował jego sprawę do Komisji Dyscyplinarnej. Macierewicz kontynuował naukę (na drugim roku) dzięki przywrócenia tych praw 29 października. W grudniu 1970 r. po masakrze na Wybrzeżu, razem z Kijowskim zorganizował na uczelni akcję oddawania krwi dla rannych, czemu towarzyszył kolportaż ulotek solidaryzujących się robotnikami.

W grudniu 1971 r. uzyskał tytuł magistra. Był już wtedy związany z Pracownią Dziejów Ameryki Łacińskiej i Afryki IH PAN. W 1972 r. z wynikiem dobrym zdał egzaminy na tamtejsze studium doktoranckie, ale Rada Naukowa nie zatwierdziła jego kandydatury. Został nauczycielem. Rok później podjął w PAN starania o etat naukowy, którego nie dostał ze względu na swoją postawę polityczną. 15 II 1974 r. zgodził się objąć stanowisko bibliotekarza, jednak pracy ostatecznie nie zaczął. W 1975 r. dzięki docentowi J. Kieniewiczowi trafił do katedry iberystyki UW, gdzie wykładał historię Ameryki Łacińskiej. Opublikował łącznie dziesięć artykułów, w tym na łamach "Etnografii Polskiej"; nauczył się języka Inków keczua. 22 I 1976 r. pod kierunkiem prof. Tadeusza Łepkowskiego otworzył w końcu przewód doktorski (planowany temat rozprawy: "Narodziny habsburskiego Tahuantinsuyu. Struktura gospodarczo-społeczna państwa inkaskiego a formowanie się społeczeństwa kolonialnego"). Nie wiodło mu się najlepiej: "jeśli poprzednio [...] chodził wręcz obdarty to obecnie - czyli dopiero w II połowie lat 70., jak informował tajny współpracownik o ps. Ranek - zaczął o siebie dbać, posiada przy sobie pieniądze, zakupił nowy garnitur, pantofle, kurtkę"1. Wymówienie, z polecenia prof. Rybickiego, dostał 16 X 1976 r. z uwagi na działalność w Komitecie Obrony Robotników. Przez następne lata pozostawał bezrobotny. Upragnioną pracę w IH PAN mógł podjąć 1 V 1981 r. Jesienią tego roku pod naciskiem krakowskiego Niezależnego Zrzeszenia Studentów zatrudniono go także jako wykładowcę na Uniwersytecie Jagiellońskim.

Powodem utrudnień w kontynuowaniu przezeń kariery naukowej były np. kroki prof. Jaremy Maciszewskiego, ale i funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa, którzy całkowicie bezprzedmiotowymi uczynili starania o opublikowanie w wydawnictwie "Czytelnik" jego książki "Ameryka Łacińska w krzywym zwierciadle" 2. W 1974 r. nie otrzymał paszportu na wyjazd do Argentyny, gdzie zamierzał prowadzić badania archiwalne.

Aktywność Macierewicza w I połowie lat 70. sprowadzała się nie tylko do uczestnictwa w Gromadzie. Na ich początku razem z Barańskim metodą fotograficzną (po niepowodzeniach z wyżymaczką) wytwarzał ulotki, kolportowane m.in. z ruszających pociągów podmiejskich. Z czasem przyłączyły się do nich dalsze osoby, ale około 1972 r. działalność samoistnie zanikła. Razem z Kazimierzem Wóycickim zakładał u niego w mieszkaniu salon międzyśrodowiskowy. W grudniu 1975 r. Macierewicz sygnował list protestacyjny dotyczący planowanych zmian w konstytucji PRL i zwracał się o to do innych. Wiosną 1976 r. zaangażował się w obronę - aresztowanego Stanisława Kruszyńskiego z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, oraz relegowanego z Pomorskiej Akademii Medycznej Jacka Smykała. Mimo sprzeciwu np. Jana Józefa Lipskiego, wysuwającego przypuszczenia, że w grę wchodzi prowokacja ze strony władz3, z grupą skupioną w międzywydziałowym kole studenckim zorganizował akcję zbierania podpisów w ich sprawie. W tym czasie proponował Jackowi Kuroniowi, Michnikowi i Janowi Olszewskiemu zastanowienie się nad założeniem komitetu obrony praw człowieka.

W lipcu 1976 r. podpisał się pod listem stanowiącym reakcję na strajki czerwcowe (odczytanym przez Radio Wolna Europa 19 VII). 17 lipca przyszedł do gmachu sądów na warszawskim Lesznie, gdzie odbywał się proces robotników ZM "Ursus". Udało się nawiązać pierwsze kontakty z rodzinami oskarżonych, co umożliwiło zapoczątkowanie pomocy - Macierewicz użył do niej harcerzy i instruktorów "Czarnej Jedynki" - polegającej zarówno na udzielaniu wsparcia materialnego, jak i przy pokonywaniu codziennych trudności (opieka nad dziećmi, wykonywanie prac fizycznych). Jan Lityński wspominał: "Antek był bardzo optymistycznie i bojowo nastawiony, a Jacek [Kuroń] znacznie mniej. [...] Miał wtedy taką koncepcję ogromnego uderzenia, jeżdżenia z ludźmi po obozach studenckich, zbierania pieniędzy, chodziło mu o rozpoczęcie takiej ogromnej akcji. Myśmy z Jackiem uważali, że na akcję jest za wcześnie, że trzeba rozpocząć dopiero we wrześniu i że trzeba będzie bardzo powoli rozpoczynać, dlatego, że to się nie będzie chciało rozkręcić"4.

Taki sposób myślenia okazał się błędny; działalność zataczała coraz szersze kręgi, a Macierewicz konsekwentnie realizował ideę jej zinstytucjonalizowania. Jawna reprezentacja osób posiadających społeczny autorytet spełniałaby nad narażoną na zatrzymania i przesłuchania czy pobicia młodzieżą rolę parasola ochronnego, a ponadto uwiarygodniała inicjatywę w oczach Polaków. Nowatorskość pomysłu spowodowała jednak, że do powstania komitetu doszło dopiero wtedy, gdy Macierewicz, Naimski i Wojciech Onyszkiewicz postanowili założyć go sami bez oglądania się na innych. "Apel do społeczeństwa i władz PRL", wysłany na ręce marszałka sejmu 23 września, sygnowało ostatecznie 14 osób. Tego dnia Macierewicz przebywał w areszcie w Radomiu, do którego zaczął kursować w celu obserwowania tamtejszych procesów. Zwrócenie się do grupy b. komandosów wynikało z niechętnego stosunku do jawności ze strony przedstawicieli środowisk niepodległościowych.

Macierewicz wymyślił nazwę - Komitet Obrony Robotników - choć początkowo brał pod uwagę inną - Komitet Pomocy Robotnikom Polskim, tyle że skrót - KPRP nazbyt mógłby się kojarzyć z przedwojenną Komunistyczną Partią Robotniczą Polski. On też napisał wspomniany "Apel...", w którego końcowej redakcji udział wzięli Naimski i Onyszkiewicz, a potem przeczytali jeszcze Lipski i Olszewski. Razem z Mirosławem Chojeckim przygotował opatrzone datą 25 VII 1976 opracowanie "Opis akcji represyjnej podjętej wobec pracowników ZM Ursus i innych zakładów", opublikowane w liczbie kilkudziesięciu egzemplarzy. Za niezbędne uważał utworzenie "organu prasowego" KOR; 29 września ukazał się inauguracyjny "Komunikat", redagowany przez Macierewicza do jesieni 1977 r. (z przerwą wynikającą z aresztowania). Jako jeden z nielicznych opowiadał się za sięgnięciem po sprzęt poligraficzny, argumentując to koniecznością wejścia pomiędzy robotników, nie posiadających możliwości przepisywania, ale ponieważ nie spotkało się to z powszechną aprobatą, przez pierwsze miesiące kopiowanie i kolportowanie "bibuły" odbywało się metodą rosyjskiego samizdatu. Dopiero pod koniec roku dzięki kontaktom Macierewicza z Januszem Krupskim "Komunikaty" zaczęły być drukowane w Lublinie. Po przekazaniu przez środowisko studentów KUL i przewiezieniu do Warszawy przez Marcina Gugulskiego powielacza spirytusowego, uruchamiał go razem z Bogusławą Blajfer i Chojeckim.

Z 30 kwietnia na 1 V 1977 r. obok kilku osób z Warszawy wziął udział w spotkaniu z opozycyjnie nastawionymi studentami z Uniwersytetu Jagiellońskiego na szczycie góry Gorce w Beskidach Zachodnich, w trakcie którego zapoznawał ich z KOR. Po śmierci Stanisława Pyjasa udał się do Krakowa i zaangażował w organizowanie bojkotu juwenaliów (m.in. 12 maja był w mieszkaniu Józefa Ruszara, gdzie omawiano strategię działania, 14 maja - w kościele św. Anny i udzielał wskazówek odnośnie do sposobu kolportażu i zachowania się w razie kontaktu z funkcjonariuszami MO/SB). Schwytany 14 maja przez studencką gwardię juwenaliową podczas rozlepiania klepsydr, został przekazany w ręce milicji, a następnie aresztowany (16 V). Podobnie jak inni korowcy dostał trzymiesięczną sankcję prokuratorską. Objęty amnestią z 19 lipca, wyszedł w cztery dni później. Poinformowany przez wiceprokuratora wojewódzkiego dla m.st. Warszawy o zwolnieniu zapytał jedynie, czy "kontynuowanie przez niego działalności - o którą był podejrzany - spowoduje wznowienie śledztwa"5.

Macierewicz sygnował "Deklarację Ruchu Demokratycznego" z 18 IX 1977 r. (zakładała powoływanie instytucji społecznych, niezależnych i samorządnych, a realizujących określone zadania w obronie praw człowieka i obywatela), stanowiącą dokument programowy Komitetu Samoobrony Społecznej "KOR" (podpisany przez 110 osób), powstałego z przekształcenia "KOR". Objął funkcję redaktora naczelnego pozacenzuralnego miesięcznika "Głos", wychodzącego od października 1977 r. do samego końca wydawniczego podziemia (wiosną 1990 r. ukazał się numer 60/61, w kolejnych latach pismo było dwudziennikiem, dziennikiem i tygodnikiem, obecnie ma formę elektroniczną). 6 sierpnia i 2 IX 1978 r. uczestniczył w spotkaniach z czeskimi dysydentami w Karkonoszach na granicy polsko-czechosłowackiej. Wśród pięciuset sygnatariuszy podpisał "List do Episkopatu Czech i Moraw" z 5 VII 1979 r. 4 (lub 5) października przyłączył się trwającej od 3-go do 10-go w kościele św. Krzyża w Warszawie głodówki w obronie uwięzionych działaczy Karty 77. Na 22-go (czyli dzień rozpoczęcia procesu aresztowanych Czechów) pod ambasadą CSRS planował z grupą "Głosu" manifestację, którą udaremniła SB.

W tym czasie istniał już w KSS "KOR" bardzo wyraźny podział na zwolenników Macierewicza i Naimskiego (czyli środowisko "Głosu", skupione wokół wymienionego wyżej periodyku), określających swe poglądy jako demokratyczno-niepodległościowe, oraz lewicę laicką, składającą się z osób wywodzących się głównie z elity komunistycznej, w latach 60. zaangażowanych w ruch rewizjonistyczny. Różnice dotyczyły kwestii ideologicznych i światopoglądowych, a sprowadzały się do odmiennej oceny rzeczywistości i wizji dalszych działań. Macierewicz sprawę niepodległości stawiał otwarcie i jasno, odrzucając możliwość jakiegokolwiek dialogu z władzą (np. liberalnym skrzydłem PZPR) i powolną ewolucję stosunków, a strategia jaką forsował, przewidywała podejmowanie bardziej radykalnych kroków, np. ulicznych demonstracji patriotycznych. Jego program, wyłożony w artykule wstępnym w drugim numerze "Głosu" (z listopada 1977 r.) oraz "Tradycje polityczne w PRL" - czwartym (ze stycznia-lutego 1978 r.), przyjmując istnienie podziałów ideowych w opozycji - zakładał współpracę "wszystkich dążących do Wolności i Niezawisłości". W przeciwieństwie do korowskiej lewicy Macierewicz nie wykluczał porozumienia z uczestnikami ROPCiO. W grudniu 1979 r. razem z nimi (m.in. Andrzejem Czumą) i Naimskim przygotował obchody z okazji Grudnia'70. Zatrzymany 13 grudnia, następnego dnia został tymczasowo aresztowany (zwolniony po czterech dniach) jako podejrzany o "udział w związku posługującym się nazwą ?Komitet Samoobrony Społecznej KOR?, którego celem jest działalność przestępcza polegająca między innymi na rozpowszechnianiu wydawnictw pozbawionych debitu komunikacyjnego"6. Ze względu na sposób zorganizowania wspomnianych obchodów, 22 grudnia Michnik zażądał od niego i Naimskiego zrzeczenia się członkowstwa w Komitecie.

W 1980 r. Macierewicz nawoływał do bojkotu wyborów do Sejmu i Rad Narodowych; przeprowadzono wówczas masową akcję ulotkową. W lipcu zaangażował się w strajk w warszawskim Miejskim Przedsiębiorstwie Oczyszczania. Prowadził centrum informacyjne, do którego spływały materiały od kurierów z Gdańska, przy czym od 18 sierpnia pozostawał w ukryciu. Wniósł wkład w wydanie numerów specjalnych (w formie ulotek) "Głosu" (część egzemplarzy dzięki Jarosławowi Kaczyńskiemu trafiła do Wrocławia). Podkreślając konieczność walki o wolne związki zawodowe, ponownie stawiał się w opozycji do Michnika i Kuronia, przekonanych, że należy odwieść robotników od tego postulatu. W mieszkaniu Olszewskiego, gdzie czasowo przebywał, uczestniczył we wstępnych pracach nad związkowym statutem.

W opisywanych latach intensywnie rozpracowywany przez Wydział III, następnie III-2 KS MO, najpierw w ramach SOS, a od 5 I 1976 r. SOR krypt. Macek. Od 25 I 1972 do 24 VI 1975 r. i od 25 XI 1976 (do 25 XI 1988 r.) ciążyło na nim zastrzeżenie wyjazdów zagranicznych. Wedle materiałów zgromadzonych w IPN od 1976 do 1978 r. sześciokrotnie karany przez kolegia ds. wykroczeń (za niestawienie się przed Garnizonową Wojskową Komisją Lekarską, prowadzenie nielegalnej zbiórki pieniędzy - chodziło o gromadzenie środków na działalność KOR, wywołanie zbiegowiska i zakłócanie porządku publicznego, zaśmiecanie miejsca publicznego - w istocie - rozlepianie ulotek, podżeganie do kontynuowania nielegalnego zgromadzenia - czyli spotkania działaczy Komitetu - po interwencji funkcjonariuszy MO/SB, udostępnienie mieszkania na "nielegalne zgromadzenie"), 1976-1980 co najmniej dwudziestotrzykrotnie zatrzymywany i osadzany w aresztach na 48 godzin; ale jak uważał: "takie branki są dla nas jedynie szkołą życia"7. W jego mieszkaniu przeprowadzono co najmniej jedenaście przeszukań. W styczniu 1977 r. SB w celu skompromitowania swojego "figuranta" w nowym miejscu zamieszkania rozkolportowała wśród sąsiadów ulotki informujące, że jest on zboczeńcem8. Ponadto groziła uprowadzeniem i śmiercią córeczki.

Po podpisaniu porozumień sierpniowych, Macierewicz z grupą "Głosu" już 2 września otworzył punkt konsultacyjny przy ul. Bednarskiej 9/25 w Warszawie, gdzie udzielano porad dotyczących organizowania "Solidarności". Był obecny podczas spotkań konstytucyjnych jej ogniw zakładowych. W listopadzie współtworzył podlegający MKZ/ZR Mazowsze Ośrodek Badań Społecznych, na którego czele stanął (formalnie pełnił funkcję sekretarza naukowego). W grudniu 1980 r. zaczął wydawać pierwszy i do marca jedyny pozacenzuralny dziennik związkowy "Wiadomości dnia". Zaangażował się w przygotowanie i działalność Klubów Służby Niepodległości, zainicjowanych 27 IX 1981 r. na I Krajowym Zjeździe Delegatów NSZZ. Na terenie całego kraju prowadził wykłady poświęcone historii najnowszej.

Od października 1980 r. był członkiem Zespołu Ekspertów przy Krajowej Komisji Porozumiewawczej, a od stycznia 1981 - Rady Programowo-Konsultacyjnej Ośrodka Prac Społeczno-Zawodowych przy KKP/KK. W konfliktach do jakich dochodziło w łonie "Solidarności" opowiadał się po stronie Lecha Wałęsy, m.in. po tzw. prowokacji bydgoskiej sprzeciwiał się ogłoszeniu strajku generalnego.

Brał udział w ostatnim posiedzeniu Komisji Krajowej w Gdańsku (11-12 grudnia), wobec postępującej radykalizacji podpisując się pod wnioskiem o niepodejmowanie żadnych uchwał. Po zakończeniu obrad, gdy stało się jasne, że władza zdecydowała się uderzyć, nawoływał do pozostania na terenie stoczni im. Lenina. Uczestniczył w proklamowanym tam strajku okupacyjnym (jako członek Krajowego Komitetu Strajkowego). Zatrzymany 16 grudnia, internowany - trafił do ZK w Iławie, potem do ośrodka odosobnienia w Kielcach-Piaskach, do Załęża k. Rzeszowa i Nowego Łupkowa. Skierowany 9 listopada do szpitala w Sanoku, według dokumentów Służby Bezpieczeństwa zbiegł dziewięć dni później po kolejnej wizycie u stomatologa przyjmującego w sąsiednim budynku. Sam opowiadał, że wyszedł, kiedy pilnujący go strażnik na chwilę się oddalił. Wyjechał w karawanie. Przez następne lata ukrywał się, posługując fałszywymi dokumentami, mieszkał głównie u robotników i pracowników służby zdrowia (decyzję o internowaniu formalnie uchylono 23 XII 1982 r.). Włączył się w wydawanie "Głosu" (pod jego nieobecność pismem zajmował się Ludwik Dorn) oraz "Wiadomości" (stanowiących kontynuację "Wiadomości dnia"). Kierował wydawnictwem "Głos" (istniejącym faktycznie od przełomu 1978 i 1979 r., do 1989/1990 r. sygnowało ono ok. 100 pozycji książkowych i broszurowych).

19 XII 1981 r. internowana została Hanna Macierewicz (co wiązało się z pozbawieniem kilkuletniego dziecka opieki obojga rodziców). Z chwilą wprowadzenia stanu wojennego przebywając w Londynie, zdecydowała się na powrót do Polski. Zatrzymana na lotnisku, trafiła do ośrodka utworzonego w Olszynce Grochowskiej, po pewnym czasie przewieziona do Gołdapi; w kwietniu otrzymała urlop, podczas którego podjęto decyzję o jej zwolnieniu.

W 1983 r. środowisko "Głosu" wysunęło na łamach pisma koncepcję sojuszu Kościoła, "Solidarności" i wojska, przeciwko nomenklaturze komunistycznej (propagowaną do roku 1985). Niejako w odpowiedzi w listopadzie 1987 r. Celiński zaproponował porozumienie Kościoła, "Solidarności" i "bezpieki", jak miało się okazać, o wiele bardziej realistyczne.

W 1984 r. Macierewicz jako współzałożyciel Archidiecezjalnego Duszpasterstwa Ludzi Pracy, znalazł się wśród członków jego Rady Programowej. W 1987 r. powołał stowarzyszenie niepodległościowe "Wolność i Solidarność" (zarejestrowane przez warszawski Sąd Wojewódzki 25 VII 1989 r.), współpracujące z opozycyjną wobec Wałęsy Grupą Roboczą Komisji Krajowej, żądającą zwołania KK w składzie sprzed stanu wojennego. W 1988 r. on i jemu bliscy przystąpił do Klubu Myśli Politycznej "Dziekania", z którego odszedł, gdy ten zaangażował się przygotowania do okrągłego stołu. Zdecydowany przeciwnik rozmów z władzą, uważał je za wyprzedaż interesów "Solidarności" i zdradę. "Mieliśmy do czynienia z układem globalnym. Czyli niezależnie od tego, czy byśmy podeszli do okrągłego stołu, czy byśmy nie podeszli, komuniści musieli ustąpić. [...] Gdyby nie nerwowy pośpiech elit rewizjonistycznych, mielibyśmy wolne wybory dwa lata wcześniej" - mówił9. Do końca lat 80. był rozpracowywany przez Wydz. III-2 KS MO oraz równolegle inną jednostkę - najprawdopodobniej Biuro Studiów SB. Po 1990 r. obejmowały go działania prowadzone przez zespół płk. Jana Lesiaka, których celem była inwigilacja i dezintegracja prawicy.

Wybrał politykę, albowiem tylko w niej widział możliwość kontynuowania starań o uwolnienie Polski od komunistycznych, w tym sowieckich wpływów. 28 XI 1989 r. został członkiem-założycielem i wiceprezesem Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego, utworzonego poprzez połączenie "Wolności i Solidarności", Klubów Politycznych "Ład i Wolność" czy Katolickiego Nurtu Stowarzyszeń Akademickich.

W 1990 wszedł do Komitetu Obywatelskiego przy Wałęsie, 16 II 1991 r. do Komitetu Doradczego prezydenta. Od 1991 do 1993 r. był posłem z warszawskiej listy Wyborczej Akcji Katolickiej. 23 XII 1991 r. otrzymał od Olszewskiego tekę ministra spraw wewnętrznych. Podjął się wykonania uchwały sejmowej z 28 V 1992 r., do 6 czerwca przewidującej m.in. podanie sejmowi informacji o urzędnikach państwowych od wojewody wzwyż, posłach i senatorach, w latach 1945-1990 zarejestrowanych jako tajni współpracownicy Urzędu/Służby Bezpieczeństwa. Na dwa dni przed wyznaczonym terminem Konwentowi Seniorów przekazał spis zawierający nazwiska 64 parlamentarzystów i urzędników, a prezydentowi, marszałkom sejmu i senatu, premierowi, I prezesowi Sądu Najwyższego oraz prezesowi Trybunału Konstytucyjnego dodatkowo - drugi - z nazwiskami: Wałęsy i marszałka sejmu Wiesława Chrzanowskiego. Mimo oświadczenia rzecznika MSW Tomasza Tywonka, w którym stwierdzał on, że Macierewicz "nie czuje się uprawniony do określania, kto był, a kto nie był współpracownikiem UB i SB", a jedynie podaje informację o "znajdujących się w dyspozycji MSW materiałach" powszechnie zaczęto mówić o "listach agentów". Na łamach "Gazety Wyborczej", a za nią - dalszych pism, ukazały się artykuły poświęcone przygotowywanemu rzekomo zamachowi stanu, na co nie przedstawiono nigdy żadnych dowodów.

Realizacja uchwały przesądziła o upadku rządu Olszewskiego, ale ataki personalne godziły przede wszystkim w Macierewicza, obarczanego odpowiedzialnością za "lustracyjną awanturę", przedstawianego jako człowiek opętany nienawiścią, a nawet nie w pełni władz umysłowych; "postanowił zniszczyć państwo, bo widocznie jest chory" (wypowiedź Kuronia). 11 czerwca Wałęsa mówił: "Panie dawny ministrze, jeszcze parę asów mam w rękawie. Jak te asy pokażę, to pan jest w szpitalu"10.

Wyrzucony z ZChN 19 VII 1992 r., razem z Mariuszem Maraskiem i Piotrem Walerychem powołał Ruch Chrześcijańsko-Narodowy "Akcja Polska" (pierwszy zjazd odbył się 27 II 1993 r.). 6 VI 1993 r. partia weszła do Ruchu dla Rzeczpospolitej Olszewskiego, ale po porażce w wyborach parlamentarnych (Koalicja dla Rzeczpospolitej zdobyła wówczas 2,7 proc. głosów, a tym samym nie przekroczyła 5-procentowego progu wyborczego), 30 listopada reaktywował "Akcję Polską" (formalnie istniała do 1998 r.). W wyborach prezydenckich 1995 r. poparł Olszewskiego i ogłosił akces do Ruchu Odbudowy Polski tegoż, w 1996 r. został wiceprzewodniczącym Rady Naczelnej. Po roku jako kandydat ROP dostał się do sejmu, ale konflikt wywołany dokonaniem przez Macierewicza zmian na listach wyborczych, spowodował jego odejście. 2001-2005 r. był posłem z ramienia Ligi Polskich Rodzin (otrzymał 25 tys. głosów). To on, jako autor i wnioskodawca, stał za uchwałami sejmu: uznającą przejęcie przez Polskę majątków na tzw. ziemiach odzyskanych za kwestię ostatecznie zamkniętą i nie podlegającą rozpoznaniu przez trybunały międzynarodowe, a także dotyczącą "praw Polski do niemieckich reparacji wojennych oraz w sprawie bezprawnych roszczeń wobec Polski wysuwanych w Niemczech". W 2002 r. ubiegał się o prezydenturę Warszawy, osiągając ósmy wynik na czternastu kandydatów (1,09 proc. - 5849 głosów). 2004-2005 należał do sejmowej komisji śledczej ds. prywatyzacji PKN Orlen. Po niepowodzeniu w wyborach parlamentarnych w 2005 r., kiedy startował z listy założonego przez siebie w 1997 r. Ruchu Katolicko-Narodowego (1,05 proc. poparcia), dwa lata później zdobył mandat poselski jako kandydat PiS (z pierwszego miejsca w okręgu piotrkowskim - 40 tys. 55 głosów). W 2005 r. razem z Ruchem Katolicko-Narodowym, Przymierzem dla Polski Gabriela Janowskiego, Ruchem Odbudowy Polski Olszewskiego i Ligą Obrony Suwerenności Wojciecha Podjackiego utworzył Ruch Patriotyczny RP.

22 VII 2006 r. wyznaczony przez premiera Jarosława Kaczyńskiego, objął stanowisko wiceministra obrony narodowej, nadzorującego likwidację Wojskowych Służb Informacyjnych i pełnomocnika ds. organizacji służby kontrwywiadu wojskowego, które to funkcje posiadał do 4 X 2006 r., do chwili gdy stanął na czele SKW (zrezygnował 4 XI 2007 r. w związku z uzyskaniem mandatu poselskiego), a przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego - przewodniczącego komisji weryfikacyjnej WSI11 i jako ten czuwał nad przygotowaniem specjalnego raportu. Dokument (podany do publicznej wiadomości 16 II 2007 r.) ujawniał powiązania Wojskowej Służby Wewnętrznej, poprzedniczki wojskowych służb III RP z GRU i KGB, a ponadto ich działalność o charakterze przestępczym (nielegalny handel bronią, udział w mafii paliwowej, przejmowanie spadków b. obywateli polskich zmarłych za granicą, inwigilacja prawicy i in.), nazwiska osób sprawujących funkcje państwowe nie reagujących na nieprawidłowości mimo odpowiedniej wiedzy, oraz tajnych współpracowników działających niezgodnie z prawem, nakłaniających do jego łamania lub wykonujących zadania niezwiązane z obronnością. Ostrość ataków ze strony kadry oficerskiej b. WSI, polityków oraz mediów utwierdziła Macierewicza w przekonaniu, że z zadania wywiązał się właściwie.

31 X-16 XI 2007 r. podsekretarz stanu w MON, dymisję z rąk nowego szefa MO Bogdana Klicha otrzymał tuż przed podróżą do bazy polskich wojsk w Afganistanie. W listopadzie 2007 r. i w styczniu 2008 r. uniemożliwiono mu wejście odpowiednio do komisji - ds. służb specjalnych (w odpowiedzi PiS zbojkotowało jej prace), oraz śledczej ds. nacisków na nie w latach 2005-2007.

Od lipca 2010 r. kieruje zespołem parlamentarnym ds. wyjaśnienia przyczyn katastrofy rządowego samolotu Tu-154 w Smoleńsku.

Źródła:
1 Meldunek operacyjny z 18 XI 1976 r., SOR krypt. Macek, AIPN 0258/291/CD [cyt. dalej: SOR krypt. Macek], t. 1, skan nr 59.
2 Meldunek operacyjny z 31 XII 1976 r. SOR krypt. Macek, t.1, skan nr 162.
3 M. Choma-Jusińska, Środowiska opozycyjne na Lubelszczyźnie 1975-1980, Warszawa-Lublin 2009, s. 115.
4 J. Lityński, I tak zaczęliśmy to robić..., "Most" 1986, nr 9/10, s. 112.
5 Opozycja demokratyczna w Polsce w świetle akt KC PZPR 1976-1980. Wybór dokumentów, wyb. wstęp i oprac. Ł. Kamiński, P. Piotrowski, Wrocław 2002, s. 127.
6 Postanowienie wiceprokuratora Prokuratury Rejonowej dla dzielnicy Warszawa-Śródmieście S. Różalskiego o tymczasowym aresztowaniu A. Macierewicza z 14 XII 1979 r., AIPN 01326/435/jacket/CD, skan nr 42.
7 Meldunek operacyjny z 18 XI 1976 r., SOR krypt. Macek, t. 1, skan nr 59.
8 Insp. Wydz. III KS MO [podpis nieczytelny], Notatka służbowa, Warszawa, 17 I 1977 r., SOR krypt. Macek, t. 1, skan nr 252.
9 J. Kurski, P. Semka, Lewy czerwcowy. Mówią: Kaczyński, Macierewicz, Parys, Glapiński, Kostrzewa-Zorbas, [Warszawa] [1993], s. 197 i 200.
10 Zob. program "Pod prąd" (odc. 68: rozmowa z A. Macierewiczem, cz. 2), w którym Jerzy Zalewski wykorzystał nagrania telewizyjne zawierające przytoczone wypowiedzi.
11 T. Butkiewicz , Trzy stanowiska dla Macierewicza, "Dziennik", nr 81 z 24 VII 2006 r., s. 4.

 

Autor: Justyna Błażejowska

emde/niezalezna.pl

Komentarze

konstytucja konstytucja2021.09.24 0:23
Nie wierzę hanysom jak psom
kpt Wach2021.09.24 0:21
No! jeśli nieczytanie Dmowskiego było w dobrym tonie to co to za solidarność
Sandra2021.09.23 20:11
Panie ministrze Macierewicz , jest pan przykładem Polaka patrioty. Na pohybel targowicy gownojedom bolszewickim hogh.
Dam2021.09.24 5:44
Patrioty może, ale nie Polskiego. Z jakiegoś powodu kazał przetłumaczyć raport z likwidacji WSI na Rosyjski.
kapral CBA2021.09.24 23:38
I d i o t o muszą bolszewiki mieć raport prawdziwy i w ich jezyku takie są normy.
Hej żydku Krakus-Kramsztyk2021.09.23 13:05
Szabes jutro, pamiętaj abyś dzień święty święcił!
Krakus2021.09.23 12:42
Szybka reakcja Frondy na artykuł GW sprzed 6 (!) lat :D :D :D
Anonim2021.09.23 11:09
Media PiSowskie znowu żebrzą o datacje rządowe. Dajmy Frondzie z 100 baniek i wróćmy do "my się Tuska nie boimy"
jle_ffm2021.09.23 11:01
Wystarczy tylko spojrzec na tę jego szczerą twarz...i juz wszystko staje sie jasne :)
Saki Faki2021.09.23 20:09
Czerwienisz się i śmierdzi ci z japy. Już cie nie kocham.
marian2021.09.23 10:12
Pan Antoni rzeczywiście uciekł ze szpitala. A nie powinien. Do dzisiaj...!
Jenny2021.09.23 9:59
Pisuar powinien płacić Antosiowi 25 tysi miesięcznie z własnej kieszeni za ten kabaret
Po 11 ...2021.09.23 9:37
"Od lipca 2010 r. kieruje zespołem parlamentarnym ds. wyjaśnienia przyczyn katastrofy rządowego samolotu Tu-154 w Smoleńsku.".... kieruje i dochodzi do prawdy, kieruje i dochodzi do prawdy, kieruje i dochodzi do prawdy, kieruje i dochodzi do prawdy, kieruje i dochodzi do prawdy ... itd, itd
xyz1232021.09.23 9:47
ale tutaj trzeba gonic kroliczka, a nie go lapac bo sie zrodelko kaski zamknie...
AntekZawszeJestNaUcieczceZeSzpitala2021.09.23 9:28
Od lat Antek MONcierewicz notorycznie ucieka z Oddziału Najbardziej Zidiociałych Obłąkańców w psychiatryku. Zawsze po to, żeby pokazać światu kolejny Raport. Czyli rolkę papieru wucetowego zabazgraną własnoręcznie własnymi produktami przemiany materii w kolorze ciepłego brązu. Doprowadzonymi przeschnięciem do zastosowania w piśmiennictwie.