02.01.12, 13:21

Marianin: Tajfun wokół ks. Bonieckiego a ofiary "realnego tajfunu Washi"

- Od piątku hakerzy, broniący ks. Adama Bonieckiego zablokowali naszą stronę internetową marianie.pl, awaria strony trwała ponad 24h. Zaatakowali ją wysyłając ogromną liczbe próśb o otrzymywanie neswlettera z naszej strony - poinformował portal Fronda.pl ks. Dariusz Drzewiecki, marianin pracujący na Filipinach. 


W konsekwecji ataku hakerów na wielu stronach internetowych, m.in. na portalu "Gościa Niedzielnego", który wspiera akcję, zamiast bezpośredniej informacji o koncie, gdzie można wpłacać pieniądze, pojawiał sie wklejony link, ktory odsyłał na stronę marianie.pl. Ta została zablokowana na 24 godziny, a po ponownym uruchomieniu zmienił się jej adres, więc po kliknięciu w link nie można było przejść na właściwą stronę i dokonać wpłaty lub uzyskać informacje jak pomóc ofiarom tajfunu. Taka sytuacja trwała trzy dni. 


- Od kilku miesięcy żyję i pracuję na muzułmańskiej wyspie Mindanao, która znajduje sie na południu Filipin. Niecałe dwa tygodnie temu przeszedł tutaj tajfun Washi, który zmienił życie wielu osób w koszmar. Ludzie stracili bliskich, dobytek całego swojego życia. Jednej nocy zginęło ponad 1000 osób, drugie tyle uważa sie za zaginione. Ok. 276 tysięcy Filipińczyków musiało opuścić swoje dotychczasowe miejsce pobytu, swoisty exodus – wyjście w nieznane. 44 tysiące są ulokowane po szkołach w bardzo spartańskich warunkach, gdzie cały czas istnieje zagrożenie epidemiologiczne. Tysiące w pobliskim mieście Cagayan de Oro pozostaje bez dostępu do wody pitnej od prawie dwóch tygodni. My pracujący tutaj marianie próbujemy zbierać ofiary w Polsce, żeby pomóc najbardziej poszkodowanym... - relacjonuje ks. Drzewiecki. 

 

Sytuacja w miejscu, gdzie przebywa zakonnik jest ciagle krytyczna. Około 44 tysięcy Filipińczykow przebywa cały czas w centrach ewakuacyjnych w bardzo trudnych warunkach, gdzie istnieje realne zagrożenie epidemiologiczne cholera i durem brzusznym. Prawie połowa 700 tysięcznego miasta pozbawiona jest dostępu do wody pitnej. Straty i problemy można by długo wyliczać. A ofiarami sa głównie dzieci. - Pomoc jest konieczna natychmiast. Każda wpłacona złotówka, to być może ocalone istnienie - apeluje ks. Drzewiecki. 


- W tym czasie grupa "niezależnych" obrońców wolności słowa atakuje nasz serwer, niby dla zabawy, a w wyniku tej zabawy mogą ginąć niewinni ludzie, którym nie pomagamy, bo jesteśmy odcięci od internetu. I tak zabawa staje sie atakiem terrorystycznym - komentuje gorzko misjonarz. - Jakies elementy, może młodzieńcze, próbują walczyć o wolność, której ks. Adamowi nikt nie odebrał (jest dorosły i do zakonu wstąpił jako dorosły). Żyją w wirtualnym świecie. W tym samym czasie w realu giną ludzie. Marianie im pomagają nagłaśniając akcje i zbierając fundusze. Blokada serwera czy skrzynek pocztowych przestaje być w tym kontekście zabawa i utrudnieniem a zaczyna być po prostu zbrodnią. To klasyczny terroryzm, który w imię niby szlachetnych haseł poświęca niewinnych ludzi. Nikt nie będzie usprawiedliwiał dzieci ich dobrymi intencjami, jeśli dla zabawy wrzuciwszy granaty do klasy, zabiją realne osoby. I tak wywołana przez media histeria na temat ks. Bonieckiego, powoduje konkretne straty żywych, cierpiących ludzi, którym marianie pomagają i chcą pomagać więcej. A wesołe "dzieci" blokują pomoc dla umierających - komentuje dla portalu Fronda.pl ks. Drzewiecki. 

 

Misjonarz apeluje: „ludzie opamiętajcie sie“, pomóżcie nam zbierać ofiary na poszkodowane ofiary „realnego tajfunu Washi“ , który przeszedł nad Filipinami. Bo jak pisze św. Jan w swoim liscie Dzieci, nie miłujmy słowem i językiem, ale czynem i prawdą (1J 3,18) - przypomina ks. Drzewiecki.  - I bardzo wątpię czy ktoś w “medialnym tajfunie” troszczy sie o Prawdę, a bardziej mam wrażenie chodzi o dobre imię swoje własne ale nie osoby Jezusa Chrystusa - dodaje. 

 

Ofiary można wpłacać na konto Zgromadzenia Księży Marianów: Zgromadzenie Księży Marianów, Sekretariat Misyjny, ul. Św. Bonifacego 9, 02-914 Warszawa, PKO BP SA Oddział 13 w Warszawie, nr 35 1020 1068 0000 1602 0067 2329, z dopiskiem „Dla ofiar tajfunu - Filipiny”. Można także wysłać SMS o treści POMAGAM pod numer 72052 (koszt 2,46 zł z VAT). Akcję firmuje Caritas Polska.

 

Marta Brzezińska


Komentarze

anonim2012.01.2 15:34
<p>O nie, tajfun to wina kaczora !!!!! atak pewnie też !!!! Zapytaj Palikota.</p>
anonim2012.01.2 15:53
<p>no c&oacute;ż, złe drzewo nie może wydać dobrych owoc&oacute;w...</p>
anonim2012.01.2 16:54
<p>To już troche niesprawiedliwe. Ks. Boniecki nie jest winien akcji haker&oacute;w. Hakerzy sami ponoszą odpowiedzialność.</p>
anonim2012.01.2 17:21
<p>A to ci księżulo.Boniecki-władca burz i ocean&oacute;w.</p>
anonim2012.01.2 18:49
<p>Elvgreen, a ile TY zebrałeś? A moży przynajmniej coś dałeś?</p>
anonim2012.01.2 21:54
<p>Nie na Elvgreen Święta - na Filipińczyk&oacute;w.</p>
anonim2012.01.2 21:55
<p>Dobra, Elvgreen: jesteś taki swięty i czysty, że nie wiem, jak taka wspaniałość jak Ty może się babrać wśr&oacute;d takich grzesznik&oacute;w jak my... Choć ten grzech nam uniemożliw i przejdź do protalu, gdzie sami święci Tobie podobni, jak np. onet...</p>