30.08.13, 11:53fot. Szymon Laszewski/Agencja BEW

Na co Żydzi wydają polskie pieniądze?

Ja wynika z zestawień restytucyjnych Związku Gmin wartość nieruchomości wyniosła 205 mln złotych w latach 1999-2009. Do lipca 2013 roku Komisja Regulacyjna przekazała żydowskim organizacjom wyznaniowym dodatkowe 82 mln zł w zastępstwie odszkodowań za dobra, których nie było możliwości oddać w naturze. Nie wiadomo, ile nieruchomości gminy żydowskie odzyskały w latach 2010–2013.

Forbes podaje przykłady tajemniczych zniknięć określonych kwot. 300 tys. złotych trafiło do Lubelskiej Fundacji Chrońmy Cmentarze Żydowskie, jednak pieniądze rozpłynęły się, a cmentarze dalej są zaniedbane i niszczeją.

Wirtualna Polska za Forbesem podaje sposób „drenażu” majątku przekazywanego wspólnotom żydowskim: „Pierwsza faza polegała na składaniu wniosków do Komisji Regulacyjnej. Przygotowywały je kancelarie prawne, które brały po ok. 500 zł za jeden dokument. Zawodowi prawnicy byli jednak odsuwani, gdy proces wkraczał w drugą fazę, czyli mediacje przed Komisją Regulacyjną. Do tych działań zarząd ZGWŻ wyznaczał swoich ludzi, którym płacił znacznie więcej - 1 proc. wartości odzyskanego mienia. W zamkniętym kręgu mediatorów znaleźli się m.in. Piotr Rytka-Zandberg, ekspert ds. restytucji mienia w ZGWŻ, Michał Samet, przewodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Gdańsku, i Alicja Kobus, przewodnicząca poznańskiej filii ZGWŻ. Wszyscy przy okazji we władzach Fundacji Ochrony Dziedzictwa Żydowskiego.”

Forbes” dodaje: "w tej zamkniętej enklawie szefów żydowskich organizacji prawdziwych Żydów jest jak na lekarstwo. Większość to konwertyci, czyli osoby, które przeszły na judaizm"

"Nasi współcześni przywódcy, niezmiennie obojętni na nasz los, wydają się zdecydowani na likwidację kruchych pozostałości po największej i kwitnącej społeczności żydowskiej na świecie" – dodaje Seweryn Aszenazy, prezes stowarzyszenia Beit Warszawa.

Aszekanzy uważa, że jest grupa osób, które nazywa uzurpatorami dziedzictwa żydowskiego: „To: Michael Schudrich, Piotr Kadlčik, Andrzej Zozula, Piotr Rytka-Zandberg, Alicja Kobus, Monika Krawczyk i Tadeusz Jakubowicz. "Tym, co łączy wszystkich tych ludzi, są pieniądze, ogromne pieniądze, niedostępne dla przeciętnego polskiego Żyda borykającego się z codziennością, potrzebującego być może funduszy na dentystę lub ciepłe ubranie na zimę" 

ToR/Forbes/wp.pl

Komentarze

anonim2013.08.30 12:16
Aj, waj! Nietykalnych tykają?! Koniec świata!
anonim2013.08.30 12:45
Przeciętny Żyd zawsze borykał się z codziennością (bidą). Nie ma w tym nic dziwnego. Czasem tylko coś mu skapnie. Dlatego traktowanie tej zbiorowości en masse, również przez nią samą, jest totalną bzdurą.
anonim2013.08.30 14:15
Takie samo pytanie zadają sobie na Zachodzie ofiary holocaustu które miały dostać odszkodowania od Niemiec Szwajcarii itp.
anonim2013.08.30 15:11
No skoro Fronda zaczyna cytować Forbes'a, tzn. że albo robi się arcyciekawie (bo to sytuacja taka, jakby naraz GW zaczęła się powoływać na ks. Natanka), albo ktoś tu dokonuje całkowicie świadomej manipulacji, żeby "się działo" i licznik komentarzy się kręcił. Czekam teraz aż FRONDA powoła się jeszcze na NIE Urbana.
anonim2013.08.30 15:13
P.S. Minimum przyzwoitości i rzetelności, kazałoby sprawdzić u źródła czy to prawda. No, ale po co, skoro FRONDA ma tu taki GORĄCY temat. A licznik wejść i komentarzy się kręci.
anonim2013.08.30 15:14
arbiter Wydaj swoje na edukację i nie wypisuj bredni na poziomie totalnego idioty.
anonim2013.08.30 15:27
Sorcier, Panowie już się sprawdzają. Aszkenazy, skądinąd b. porządny chłop będzie miał pewnie problem.
anonim2013.08.30 16:12
"Na co Żydzi wydają polskie pieniądze?" Jak to na co?! Na swój żydowski gescheft!!!!!
anonim2013.08.30 17:53
Czyżby "Forbes" był zdziwiony? Młody to zdziwiony! Dziwne i niezwykłe byłoby to, że tam, gdzie Żydzi robią interesy, nie ma przekrętów. Czyli jest norma i tradycja, nad którymi nie warto się pochylać.
anonim2013.08.30 18:13
@Kemo Jakieś przykłady? Ja mogę wskazać mnóstwo przykładów na poparcie tezy przeciwnej: patrz interesy, które Bona i Zygmunt Stary robili z Żydami lub też interesy prowadzone przez Alberta Einsteina, o rodzinnym geszefcie w Nazarecie niejakiego Józefa (a potem jego syna Jeszuy) z rodu dawidowego nie wspominając. Ja bym raczej wskazał na inną regułę: tam, gdzie mowa o Żydach zaraz zlatują się rozmaitej maści ignoranci, którzy wywijają swoją ignorancją, niczym szpadą. Tyle, że to mocno tępa szpada. P.S. Przekręty są udziałem każdego narodu, więc i żydowskiego - to banał. Ale akurat uparte zarzucanie im tego, w sytuacji gdy w tej dziedzinie (niestety!) z pewnością możemy iść z Żydami w zawody, a może i bijemy ich na głowę, wygląda żałośnie. @Artur Leśnodorski Nie wiem czy dobrze zrozumiałem (otępienie jesienne?), ale mimo tego chyba mogę przytaknąć.
anonim2013.08.30 21:50
Zero zdziwień, ciśnie się na usta. Pławiący się w luksusie i wpływach faryzeusz ze wschodniego wybrzeża USA miał gdzieś zdychającego z głodu w getcie brata, a naocznych świadków działania krematoriów wywalał za drzwi. Za to dziś! Ach cóż za miłość do zamordowanych krewnych! Wprawdzie nieliczni zwykli Żydzi ocaleli, ale oni nie mają co liczyć na uwagę, wsparcie i odszkodowanie - opisał to doskonale Norman Finkelstein. W Polsce mimo przeciwności przetrwało nieco Żydów - wierzących, niebogatych, nie rzucających się w oczy. Jak widać jednak nic dla nich - prawie wszyscy wymienieni w artykule to desant ze wschodniego wybrzeża.