Nie kończą się dramatyczne problemy systemu opieki zdrowotnej, które stały się znakiem charakterystycznym rządów obecnej koalicji. Pod koniec ub. roku mówiło się de facto o bankructwie NFZ, który nie wypłacał środków szpitalom, wobec czego te były zmuszone przenosić zaplanowane zabiegi na kolejny rok. Początek tego roku okazuje się jednak nie lepszy. W NFZ już brakuje pieniędzy.

- „Pierwszy kwartał jeszcze się nie skończył, a NFZ już na granicy wypłacalności. Rząd twierdzi, że nadwykonania szpitali są nieuczciwe. Serio?”

- napisał na X.com wiceprezes PiS Mateusz Morawiecki.

W ten sposób polityk nawiązał do skandalicznej wypowiedzi ministra ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu Macieja Berka.

- „Nadwykonania oznaczają, że szpital realizuje więcej świadczeń niż się umówił. Pytanie jest takie, czy za zrealizowanie tego, co było ponad umowę, mamy płacić 100 procent? Czy mamy powiedzieć, że to nie jest uczciwe? To nie jest uczciwe, że umawiamy się z tobą na X, a ty robisz dwa razy X i mówisz: proszę mi zapłacić za wszystko. Czym wtedy jest ten kontrakt?”

- mówił minister na antenie Radia ZET tydzień temu.

W kontekście tych słów Mateusz Morawiecki podsumował podejście rządu Donalda Tuska do zarządzania systemem opieki zdrowotnej.

- „Pacjencie, zapamiętaj: według tej władzy to Ty jesteś dla NFZ, nie NFZ dla Ciebie. Zachorujesz po wyczerpaniu limitu? Pech. Ważne, żeby tabelki się zgadzały. Dla rządzących leczenie to biznes, pacjent to klient, a zdrowie Polaków to koszt do cięcia”

- stwierdził.

- „Donald Tusk jest jak Lord ze Shreka: Zapewne wielu z Was zachoruje, ale to poświęcenie, na które jestem gotów”

- dodał.