03.02.15, 10:28fot. razem.tv

Mocne słowa abp Henryka Hosera: Kościół zdradził Jana Pawła II

Ksiądz arcybiskup Henryk Hoser w wywoadzie udzielonym Katolickiej Agencji Informacyjnej użył bardzo mocnych słów: „Powiem brutalne: Kościół zdradził Jana Pawła II. Nie Kościół jako oblubienica Chrystusa, Kościół naszego Credo, bo Jan Paweł II był wyrazem, głosem autentycznego Kościoła, ale praktyka duszpasterska zdradziła Jana Pawła II”.

To wszystko w odniesieniu do zbliżającego się Synodu poświęconego ropdzinie w Watykanie. Podczas obrad synodalnych będzie miała miejsce konfrontacja z „delegatami z krajów, gdzie jest już większościowa patologia rodzinna - rozpad rodzin, rodziny patchworkowe, niewielki procent trwałych, nierozerwalnych małżeństw". I pojawi się również postulat tzw. Udzielania Komunii Świętej osobom rozwiedzionym. - Tkwi w tym błędne założenie, bo jest to postulat miłosierdzia Bożego bez sprawiedliwości, gdy tymczasem trzeba zacząć od tego, że w życiu małżeńskim i rodzinnym musi być zagwarantowana sprawiedliwość, czego zupełnie nie bierzemy pod uwagę - tłumaczył abp Henryk Hoser.

By jeszcze mocniej podkreślić o co chodzi w miłosierdziu i sprawiedliwości, abp. Henryk Hoser przywołał słowa Jana Chrzciciela , który powiedział do cudzołożnego króla Heroda: "Nie masz prawa brać żony twojego brata". - To wymóg sprawiedliwości i za to też oddał życie. Pisze o tym Jan Paweł II - że miłość ma być sprawiedliwa, a my mamy być sprawiedliwi wobec Boga. Gdyż drugą stroną braku sprawiedliwości jest czyjaś krzywda. A o krzywdzie się nie mówi. O krzywdzie słabych się nie mówi, gdyż nastała epoka darwinizmu społecznego”.

Dla księdza arcybiskupa Rodzina to ikona Trójcy Przenajświętszej na ziemi” - Jest ikoną, dlatego też powstała, zaistniała. Jest jedyną instytucją, którą Bóg stworzył i zaplanował stwarzając różnicę między płciami. Ludzie nie są monadami, nie powstają w efekcie klonowania osobników, tylko w efekcie spotkania, dzięki najwyższej ludzkiej miłości, ludzi nawet z odległych systemów wartości i horyzontów. Mężczyzna i kobieta się poznają, mają za sobą dwie różne rodziny, dwie różne historie, tradycje, drogę do dorosłości, a ich miłość scala ich i tworzy z nich jedno „.

Arcybiskup dokonał - jak sam powiedział - brutalnego sądu. - Kościół zdradził Jana Pawła II. Nie Kościół jako oblubienica Chrystusa, Kościół naszego Credo, bo Jan Paweł II był wyrazem, głosem autentycznego Kościoła, ale praktyka duszpasterska zdradziła Jana Pawła II - mówił. - To jest teza, pod którą się podpisuję, gdyż 40 lat mojego kapłaństwa poświęciłem małżeństwu i rodzinie i w tym czasie wypromowałem hasło "ewangelizacji intymności małżeńskiej" - powiedział. Jak dodał, w Polsce jest i było lepiej pod tym względem. - W wielu innych krajach, po kontestacji nauczania Kościoła, wyrażonego przez bł. Pawła VI, zaprzestano praktyki duszpasterstwa rodzin - zauważył.

Philo

Komentarze

anonim2015.02.3 10:35
Nie tylko mocne ale także mądre i prawdziwe słowa arcybiskupa Hosera!
anonim2015.02.3 10:36
Taaak ... powiedzial ten co rodziny nie zalozyl. To chyba rozdwojenie jazni sie nazywa.
anonim2015.02.3 10:40
Brawo Biskup Hoser!!!
anonim2015.02.3 10:41
A ty Gandalfie niedługo dostaniesz rozdwojenia jaźni ... będziesz za a nawet przeciw smutne.!
anonim2015.02.3 10:43
Brawa dla Abp.Hosera, ma całkowitą rację i nie boi się mówić bolesnej prawdy.
anonim2015.02.3 10:49
Polipid3 Nie mam rozdwojenia jaźni. Po prostu rzeczywistość w jakiej żyjemy nie jest tak prosta jak to się Tobie wydaje. Złożoność tej rzeczywistości dotyczy także rzeczywistości Kościoła. Biskup Hoser ostro wypowiedział się w ramach tej dyskusji jaka toczy się obecnie w Kościele i chwała mu za to!
anonim2015.02.3 10:53
Na abp Hosera coraz bardziej można liczyć. Szkoda że jeszcze nie we wszystkich sprawach Kościoła, ale jak widać abp Hoser się rozwija. Brawo!
anonim2015.02.3 10:59
Poniżej zamieszczam link do inicjatywy jaką jest list do papieża Franciszka... Chodzi o sprawy "okołosynodalne"... Zachęcam do zapoznania się z jego treścią. http://www.ratujmyrodzine.pl/
anonim2015.02.3 11:02
Fragmenty przekazów Matki Bożej do ks. Gobbiego.15 listopada 1990 r. Maryja mówi: „Wielka próba nadeszła dla waszego Kościoła. Ciągle rozszerzano błędy, które doprowadziły do utraty wiary. Wielu Pasterzy nie uważało i nie czuwało. Pozwolili licznym drapieżnym wilkom, przebranym za baranki, wejść pomiędzy stado i wprowadzić w nie nieporządek i zniszczenie. Jak wielką ponosicie odpowiedzialność, o Pasterze Świętego Kościoła Bożego! Nadal kroczy się drogą oddzielenia od papieża i odrzucania jego nauczania. W skrytości przygotowuje się prawdziwa schizma, która wkrótce będzie otwarta i ogłoszona. Wtedy pozostanie wierna jedynie mała reszta, której będę strzegła w ogrodzie Mojego Niepokalanego Serca”. „Ateizm zagrozi hierarchicznej strukturze Kościoła i będzie usiłował zniszczyć Opokę, na której wznosi się jego budowla” (1986). „Boleję bardzo na widok Mojego papieża. Chwieje się on pod ciężarem bardzo ciężkiego krzyża, a otacza go wielka obojętność ze strony biskupów, kapłanów i wiernych” (1992). Ponieważ odnosi się to wprost do czasów poprzedzających III Wojnę Światową, to nie ogarniam, jak można się cieszyć...
anonim2015.02.3 11:09
Nie zgadzam się z abp. Hoserem, a właściwie nie do końca... Współczesny Kościół zdradza Chrystusa. I to zdradza bezczelnie, powołując się na miłosierdzie. Człowiek wie, co jest dobre. Wie, że grzeszy. Jeśli jednak wyłączymy mu ten kompas (świadomość grzechu), jeśli nawet kościół będzie twierdził, że co prawda cudzołóstwo to grzech, ale po co od razu tak radykalnie... to Kościół zdradza Chrystusa, który był radykalny. Z jednej strony miał miłosierdzie dla jawnogrzesznicy (mówiąc naszym językiem - prostytutki), a z drugiej, potępiał obłudę uczonych w piśmie i kapłanów, którzy każde zło potrafili uzasadnić i usprawiedliwić.
anonim2015.02.3 11:22
Miłosierdzie KK względem rozwodników musi wyrażać się zachętą do czystego życia, bez cudzołóstwa. Życie w niesakramentalnym związku i usprawiedliwiania go przez niektórych biskupów jest herezją. Nawet Papież niema prawa popierać takiego związku, gdyż godzi to w miłość do Boga. Wiadomo, że gdy dwie osoby się kochają mieszkając pod jednym dachem, nie może być mowy o wstrzemięźliwości seksualnej. Musi być dokonany akt zrezygnowania ze wspólnego mieszkania pod jednym dachem oraz wspólnego współżycia seksualnego. Inaczej pojmując, osoba spowiadająca się będzie wiedziała że nie rezygnuje z cudzołóstwa. Czy to takiej zatwardziałości i zakłamania KK ma zachęcać?
anonim2015.02.3 11:24
@wojak To efekt wykorzystywania konfesjonałów jako schowki na dywany a zastąpienie jego arcyważnej funkcji homeopatią, jaką jest psychoanaliza...To jest właśnie osobista odpowiedzialność hierarchów. Kilkadziesiąt lat temu wmówili ludziom, że wystarczy spowiedź powszechna...Czyli pojęcie Prawdy i Grzechu jest względne.
anonim2015.02.3 11:26
Przeciez jak to papa Francesco zatwierdzi to tak ma byc. Gdzie posluszenstwo u pana biskupa? Gdzie dekret o nieomylnosci papieza??
anonim2015.02.3 11:27
@bogdanusn Zgadza się! dlatego schizmatyczne zakusy modernistów są wg mnie atakiem nie tylko na Sakrament Małżeństwa ale również na Sakrament Pokuty i Pojednania...
anonim2015.02.3 11:44
Może wypowiem się tak: Chrystus zakładając Kościół rozumiany w sensie duchowym jako Mistyczne Ciało Chrystusa "wyposażył" ten Kościół także w określone "struktury instytucjonalne" takie jak papiestwo czy biskupstwo. W ramach tych "struktur" ustanowił także takie środki zbawienia jakimi są sakramenty święte. Na czym polega problem. Otóż problem polega na tym że pojęcie Kościoła jako Mistycznego Ciała Chrystusa wykracza poza te ściśle instytucjonalne ramy. Chodzi o to, że zbawienia, mogą dostąpić także ci ludzie, którzy nie mieszczą się w ściśle określonych strukturach Kościoła instytucjonalnego. Mówiąc jeszcze dobitniej: sakramenty nie są jakimś koniecznym warunkiem zbawienia. Zbawia Chrystus a nie same tylko sakramenty! W przeciwnym razie wszyscy prorocy Starego Testamentu nie mogliby dostąpić zbawienia. Ta sama sytuacja dotyczy ludzi, którzy z różnych innych przyczyn nie mogą przyjmować sakramentów. Na przykład ludzi innych wyznań ecc... Do czego zmierzam. Osoby żyjące w niesakramentalnych związkach opowiedziały się za czysto ludzką drogą własnego zbawienia. Starają się żyć przykładnie, dobrze wychowywać dzieci czynić dobro na miarę własnych możliwości. Ci ludzie pozostają co prawda poza takimi ustanowionymi przez Chrystusa środkami zbawienia jakimi są sakramenty ale to nie oznacza że te osoby nie mogą dostąpić zbawienia mocą pozasakramentalnej łaski Chrystusa! Wszak zbawia Chrystus a nie same tylko sakramenty! Dlatego cały ten spór o dopuszczanie do Sakramentu Eucharystii osób żyjących w związkach niesakramentalnych uważam za mało poważny. Odnoszę wrażenie że kard. Kasper traktuje sakramenty w jakiś dziwny wręcz magiczny sposób! Osoby żyjące w niesakramentalnych związkach małżeńskich, owszem postawiły się poza niektórymi instytucjonalnymi środkami zbawienia jakimi dysponuje Kościół ale to nie oznacza że osoby te nie zostaną zbawione mocą łaski samego Chrystusa! Stąd cały ten spór jest dla mnie sporem dość absurdalnym i mało sensownym.
anonim2015.02.3 12:15
@Gandalf Wyłóż mi jak krowie na rowie, jak przeciętny człowiek kształtuje swoje sumienie? Bo przyznaję, że nie do końca rozumiem.
anonim2015.02.3 12:25
marekw Najkrócej mówiąc: człowiek kształtuje własne sumienie w oparciu o rozum oświecony Łaską Bożą! Tyle, tylko tyle i aż tyle!
anonim2015.02.3 12:34
Esensja posoborowia. Głupszych rzeczy nie czytałem nawet u neonów i zielonoświątkowców.
anonim2015.02.3 12:39
Credo Jak sądzisz Abraham jest zbawiony czy nie jest zbawiony? Jeśli tak to kiedy przyjął chrzest sakramentalny..?
anonim2015.02.3 12:41
@Gandalfie widać oznaki schizofrenii ... co ty pitolisz ...jak można uzyskać zbawienie żyjąc w permanentnym grzechu!
anonim2015.02.3 12:43
Piszesz "wybrali se drogę" powodzenia ale to droga grzechu przeciw Duchowi Świętemu ... grzeszenie zuchwałe!
anonim2015.02.3 13:03
Polipid3 Wszyscy jesteśmy grzesznikami! Grzechy odpuszcza Chrystus! Owszem my katolicy dostępujemy odpuszczenia grzechów w Sakramencie Pokuty! I to jest piękne i potrzebne. Sakrament Pokuty jest wspaniałym darem Chrystusa dla Kościoła i błogosławieni ci którzy dostępują łaski tego Sakramentu! Ale co z pozostałymi mieszkańcami ziemi, którzy z różnych przyczyn do Sakramentu Pokuty nie mogą przystąpić? Wszyscy pójdą do piekła? Tak uważasz..?
anonim2015.02.3 13:11
Jeśli zależy ci na innych nie rozważaj co się z nimi będzie działo, ale rób to co nakazał Chrystus ...staraj im się przybliżyć Chrystusa ...a Bogu zostaw to o czym nie masz pojęcia.
anonim2015.02.3 13:13
@Gandalf Po to jest przymiotnik apostolski... Sakrament Pokuty i Pojednania można porównać do dobrze funkcjonujących wycieraczek samochodowych, z niezłym płynem. O ile w lecie, jak jest sucho można bez nich bezpiecznie jeździć dosyć długo, o tyle w ciężkich warunkach - metaforka taka - ociera się to o samobójstwo. Kościół dosyć precyzyjnie wyjaśniał to kiedyś - Nieskazitelnie moralnie heretyk trafia do czyśćca...Cała filozofia.
anonim2015.02.3 13:14
Bóg wie co robić z ludem poza KK i na pewno zrobi to co należy by było sprawiedliwie.
anonim2015.02.3 13:16
Fałszywa troska to starania pocieszania ludzi poza KK miast nawracania.
anonim2015.02.3 13:17
Polipid3 Powiedz mi: jak Ty rozumiesz Sakrament Eucharystii? Znasz przypowieść o celniku i grzeszniku? Panie dziękuję Ci za to że jestem taki doskonały a nie taki jak ten celnik? Wiesz jaka jest wartość takiej modlitwy? Popatrz: kobieta ma męża pijaka i bandytę, który katował ją i jej dzieci. Kobieta rozwiodła się i popełniła grzech ciężki ponieważ powtórnie wyszła za mąż. W nowym związku wzorowo wychowuje swoje dzieci przy pomocy nowego "męża". Na czym ma polegać jej nawrócenie? Owszem ja wiem, chrześcijaństwo to droga krzyża. Ta kobieta zatem ma wrócić do swojego prawdziwego męża i dać się mu zakatować razem ze swoimi dziećmi. O to CI chodzi? T ak rozumiesz Ewangelię? Znasz casus upadłych w starożytnym Kościele? Byli tacy chrześcijanie którzy przyjmowali śmierć męczeńską z rąk prześladowców. Ale byli też i tacy, którzy nie mieli na to dość siły. I co z nimi robiono? Dopuszczani ich do Eucharystii pod warunkiem że się nawrócą i dadzą się zakatować jak ich bracia męczennicy? Tak sobie wyobrażasz wierność Kościoła wobec Ewangelii? Zastanów się człowieku choć trochę!
anonim2015.02.3 13:24
Polipid3 "Jeśli zależy ci na innych nie rozważaj co się z nimi będzie działo, ale rób to co nakazał Chrystus ...staraj im się przybliżyć Chrystusa ...a Bogu zostaw to o czym nie masz pojęcia." Ja to właśnie robię i piszę! Naprawdę nie piszę nic innego! Chodzi właśnie o to aby rzeczywiście przybliżać ludzi do Chrystusa a nie bezmyślnie ich potępiać w czambuł, nakładając przy tym na nich ciężary nie do uniesienia! Żeby było jasne: absolutnie nie popieram ani tez ani propozycji kardynała Kaspera! Ja staram się tylko zachować jakąś chrześcijańską wrażliwość. Tyle, tylko tyle i aż tyle..
anonim2015.02.3 13:59
@gandalf "Kobieta rozwiodła się i popełniła grzech ciężki ponieważ powtórnie wyszła za mąż. W nowym związku wzorowo wychowuje swoje dzieci przy pomocy nowego "męża". Na czym ma polegać jej nawrócenie? Owszem ja wiem, chrześcijaństwo to droga krzyża. Ta kobieta zatem ma wrócić do swojego prawdziwego męża i dać się mu zakatować razem ze swoimi dziećmi. O to CI chodzi? T ak rozumiesz Ewangelię?" o tak to się nazywa FAŁSZYWE miłosierdzie! O tym mówił bp Hoser
anonim2015.02.3 14:01
@Gandalf "Ta kobieta zatem ma wrócić do swojego prawdziwego męża i dać się mu zakatować razem ze swoimi dziećmi." demagogia i manipulacja! Wstydź się katoliku ... o ile nim jesteś! Kto jej każe wracać kolego kudłatego? Pokazałeś swoje kopytko, apage satanas!
anonim2015.02.3 14:03
Takimi pseudo argumentami a la lewacka hołota posługują się ci którzy chcą zniekształcać Słowo Boże!
anonim2015.02.3 14:08
@Gandalf, Masz wiele racji w tym, co piszesz. Po pierwsze, osoby żyjące w stanie grzechu cudzołóstwa, czyli powtórni małżonkowie, będąc pozbawionymi dostępu do Eucharystii nie są jednocześnie wykluczeni z Kościoła. Wiele dziwnych (wprost lewackich) głosów podnosi się, że jeśli nie mogą korzystać ze wszystkich przywilejów, to tak, jakby byli wyrzuceni. To oczywiście niepoważna postawa roszczeniowego klienta. Natomiast mądre słowa słyszałem od jednego z naszych biskupów za Papieżem Franciszkiem, że większą uwagę należy poświęcić duszpasterstwu rodzin, także tych rozbitych lub niesakramentalnych. By przybliżyć prawdę o pięknie małżeństwa tym, którzy nie chcieli go zawierać, a wspierać w dobrych decyzjach tych, którzy znajdują się w innych trudnych sytuacjach. Jak wiele rozbitych rodzin zeszło się dzięki dobrym poradniom rodzinnym i duszpasterstwie. I taki kierunek wydaje mi się jak najlepszy, bo jest to kierunek misyjny. Znamy to porównanie, które mówi o tym, że gdy jedna owca ginie, to pasterz pozostawiając 99 idzie jej szukać. I wiemy, jaka jest radość Pana z jednego nawróconego grzesznika. Tu uwaga do Polipida3, Credo i innych krytyków słów Gandalfa: najgorsze, co mogłoby się stać, to sytuacja, gdy Pan odnajduje zagubioną owcę i wracając zastaje stado obrażonych baranów, które się nadąsały, że Pan zamiast głaskać je po łebkach, zostawia je, poświęcając czas i energię na jakieś zagubione głupki. Dlatego, według mnie, krytyka postępowania Papieża Franciszka musi być bardzo, ale to bardzo wyważona i pełna miłości i modlitwy- ale tak na poważnie, a nie deklaratywnie. Niemniej cieszę się z głosu abp. Hosera, bo to nie jest głos przeciwko Papieżowi (ajk by chciały głupie trolle), ale dla dobra Papieskiej decyzji i wspólnoty Kościoła. Po to Papież pozwolił na tą dyskusję, by tacy ludzie, jak abp. Hoser mogli stanowić przeciwwagę dla Kaspera. I by ten Kościół wypracował ujednolicający model w huku armat, niż by się po cichu rozjechał. @Gandalf, Dostrzegam jednak to zagrożenie w Twojej opinii, jakie często wiąże się z poplątaniem pojęć wolności i samowoli (nie zarzucam tego Tobie). By ten oświecony rozum napełniony Duchem Świętym nie stał się narzędziem, na które powołują się Ci, którzy chcą uprawiać samowolę i by ich rozumienie tego pojęcia nie przeważyło. Tak sformułowana treść jest bardzo podatna na przekręty, choć oczywiście jest mi bliska.
anonim2015.02.3 14:09
Gandalf Lut 3, 2015, 1:39 po południu „Credo Jak sądzisz Abraham jest zbawiony czy nie jest zbawiony? Jeśli tak to kiedy przyjął chrzest sakramentalny..?” Gandalfie, Abraham rozmawiał z Bogiem. Pani Kwiatkowska, która ryćka się z panem Nowakiem, z całą pewnością nie ma takiego przywileju. Ma natomiast przywilej przyjęcia chrztu, bierzmowania i sakramentu małżeństwa. Ma również przywilej korzystania z sakramentu pokuty i eucharystii, których to z kolei nie miał Abraham. Nie miał Abraham, który bezpośrednio rozmawiał z Bogiem. Wiem, że poziom twojej inteligencji pozwala na ogarnięcie tego z łatwością. Po co więc zadajesz mi dziecinne pytania? Zawsze bardzo sobie cenię kazania w FSSPX, księża tam posługujący, odnoszą się w swoich kazaniach stricte do Ewangelii nie paplając o polityce. Jednak pamiętam jeden taki przypadek kiedy ksiądz w kazaniu odniósł się do zamieszania jakie wywołało w Kościele ustąpienie papieża Benedykta i wybór Franciszka i w ogólnym założeniu miało taki sens: Nie czytajcie zbyt wiele i nie rozmyślajcie, nie doszukujcie się we wszystkim podstępu bo zostaniecie sedewakantystami. Wy dbajcie raczej o zachowanie naszej wiary, módlcie się! Czytam co tam piszesz i myślę sobie, że za dużo filozofii wkradło się do twojego pojmowania katolicyzmu, a za mało w nim zwykłego katechizmu. pozdrowienia
anonim2015.02.3 14:26
@Witt "najgorsze, co mogłoby się stać, to sytuacja, gdy Pan odnajduje zagubioną owcę i wracając zastaje stado obrażonych baranów, które się nadąsały, że Pan zamiast głaskać je po łebkach, zostawia je, poświęcając czas i energię na jakieś zagubione głupki. " widać mało rozumiesz z tego co piszę. Bóg się cieszy z każdej nawróconej owieczki, ale Pan Bóg dając wolną wolę nie może przygarnąć tych które tego nie chcą ... a nie chcą gdy grzeszą zuchwale! bo czymże jest życie w cudzołóstwie. Tak wiec Bóg podaje rękę każdemu kto chce ale nie bezwarunkowo! Warunki znamy. Nie pitol o obrażonych baranach baranie, barany widzą że źli juhasi prowadzą do zagrody niewyleczone owce, które zakażą pozostałe.
anonim2015.02.3 14:29
Dobry Pasterz idzie po zagubioną owcę, znajduje, LECZY i przyprowadza do stada!
anonim2015.02.3 14:31
Czy dobry pasterz wprowadzi do stada chorą zakażoną owcę? Nie! Wpierw ją uleczy, by nie zarażać pozostałych. Oczywiste!
anonim2015.02.3 14:35
Kościół nigdy nie zabraniał powrotu do pełnej jedności z Nim, osobom, które prawidłowo poprzez Sakrament Pokuty i Pojednania zrozumiały swoje błędy. Zdaje się, że o co innego chodzi niektórym hierarchom. Tu widzę groźbę schizmy. Tak odbieram słowa abp. Hosera. Nawarzyli piwa i chcą, żebyśmy wszyscy je wypili...
anonim2015.02.3 14:38
Posoborobie goni w piętkę do czasów J23, ostrzegał Pius X. Wiadome było że wcześniej czy później tak się skończy.
anonim2015.02.3 14:39
@Polipid3: Do kogo ta mowa? Nie wygłupiaj się, przecież nie nazywam Ciebie baranem, tylko tworzę metaforę. Piszesz, że nie rozumiem Twoich wypowiedzi, więc spójrz na to: Ty: "Nie pitol o obrażonych baranach baranie, barany widzą że źli juhasi prowadzą do zagrody niewyleczone owce, które zakażą pozostałe." Ja (wpis wcześniej): "By ten oświecony rozum napełniony Duchem Świętym nie stał się narzędziem, na które powołują się Ci, którzy chcą uprawiać samowolę i by ich rozumienie tego pojęcia nie przeważyło. Tak sformułowana treść jest bardzo podatna na przekręty, choć oczywiście jest mi bliska." Zwróciłem więc uwagę na podobne zagrożenie, tyle że użyłem innej metafory. "Bóg się cieszy z każdej nawróconej owieczki, ale Pan Bóg dając wolną wolę nie może przygarnąć tych które tego nie chcą ... a nie chcą gdy grzeszą zuchwale! bo czymże jest życie w cudzołóstwie." A czy nie dostrzegasz, że duża część odejść od Boga, przynajmniej w naszych- polskich warunkach, spowodowana jest nie świadomym odrzuceniem pełnego spectrum wiedzy na temat wiary, a niewiedzą i sloganami opartymi na stereotypach i przekłamaniach? Czy twierdzisz, że tacy ludzie mają pełen, świadomy wybór, w podobnej skali, jak np. Ty? Często do takich ludzi można dotrzeć wychodząc do nich i burząc zasieki przekłamań i stereotypów, które w nich zasiano. Wielu z nich zdobywając prawdziwą wiedzę odzyskuje wiarę. Takie działanie uważam za pożądane.
anonim2015.02.3 14:45
@Witt Dokładnie tak. Czytać Świętego Jana Pawła II. Naprawdę dobrze robi na głowę.
anonim2015.02.3 14:47
I tak jak On, nie wypuszczać z rąk Różańca...Wystarczy. Jedyna pewna i skuteczna droga, żeby nie zbłądzić.
anonim2015.02.3 14:49
@marekwu: Ważne jest, by nie przekonywać przekonanych. By po Jana Pawła II sięgnęła osoba, która w obecnych warunkach po nią nie sięgnie. Trzymając się metafory Polipida3, jeśli sam świadomie sięgasz po Jana Pawła II, to raczej nie grozi Ci zarażenie się od chorej owcy. Pomyślmy teraz, jak takie zdrowe i silne przeciwciała przekazać innym ;).
anonim2015.02.3 15:37
Witt Pełna zgoda! Potrzebny jest poważny namysł Kościoła nad praktyką duszpasterską rodzin. Zwłaszcza w kontekście ogromnej ilości związków niesakramentalnych. Dyskusja o dopuszczaniu bądź nie dopuszczaniu takich osób do Sakramentu Eucharystii jest w tym kontekście zupełnie chybiona. Tu trzeba wypracować konkretne środki działania zmierzające do zażegnania tej plagi. Jedni krzyczą: dopuszczać takich ludzi do Komunii! Inni Krzyczą: nie dopuszczać takich ludzi do Komunii! Tymczasem najistotniejszy jest problem polegający na tym jak takich ludzi skutecznie doprowadzić do Chrystusa! I to bez trywializacji problemu w rodzaju takich postaw jakie prezentują Polipid3 czy Credo! W tych ludziach jest tylko dążenie do jakiegoś "nawracania" innych na "doktrynę". Brak tam jakiejkolwiek wrażliwości ewangelicznej. Dla nich Ewangelia to przede wszystkim doktryna i prawo. Tymczasem Ewangelia to jest przede wszystkim dobra nowina o zbawieniu i taką dobrą nowinę trzeba ludzi głosić. Zamykanie się w ramach doktrynerstwa do niczego dobrego nikogo nie doprowadzi.
anonim2015.02.3 17:36
Pełne poparcie dla arcybiskupa.
anonim2015.02.3 17:54
Przeczytałem gdzieś, że miłosierdzie bez sprawiedliwości doprowadziłoby do anarchii.
anonim2015.02.3 18:03
@Gandalf ale pitolisz to się nazywa BEŁKOT!!!
anonim2015.02.3 18:07
@Gandalf "Jedni krzyczą: dopuszczać takich ludzi do Komunii! Inni Krzyczą: nie dopuszczać takich ludzi do Komunii!" co za relatywizacja prawdy!!! Już wiem kim jesteś ... dzięki.
anonim2015.02.3 18:36
@Krzychu jeśli uważasz że Gandalf mówił mądrze to współczuję,
anonim2015.02.3 19:01
@ Maksym ... jeśli się kochają prawdziwie, powinni żyć jak siostra i brat bez cielesnych kontaktów. Dla dobra swych dusz.
anonim2015.02.3 19:04
@Maksym tyle że nie chcą tak żyć ...chcą cudzołożyć, ba chcą by KK im w tym błogosławił udzielając komunię ... i prawie osiągnęli swe żądania jak widać po Synodzie. Jeśłi Synod to usankcjonuje wiele dusz pójdzie do piekła z uśmiechem na ustach.
anonim2015.02.3 19:38
@Maksym Gandalfa wpisy cenię, ale jeszcze bardziej Zachariasza...
anonim2015.02.4 9:25
@Gandalf Nie wiesz czym jest dla mnie Ewangelia, bo nie miałeś okazji mnie poznać. Nie zamieszczam tu elaboratów na temat własnych przemyśleń, za to mogłem czytać twój ekshibicjonizm intelektualny i wiem czym Ewangelia jest dla ciebie. To poletko do filozoficznych rozważań i tworzenia zmieniających się teorii na Miłosierdzie Boże. To co wypisywałeś tu wczoraj jest efektem ewolucji myślowej Gandalfa i stoi w totalnej niezgodzie z odwiecznym nauczaniem Kościoła, które jest jasne, klarowne i proste. Tak, Ewangelia jest dobrą nowinę, ale żeby ją głosić trzeba stanąć na gruncie prawdy, a nie na gruncie własnych wyobrażeń, bo wtedy nie głosisz Ewangelii tylko bajki braci Grimm. Wprowadzasz w błąd ludzi, którzy zasługują na prawdę a nie na twoje niespełniające się oczekiwania wobec Boga. Czytam twoje traktaty i mam już pewność, że nie wiesz czym jest Miłosierdzie Boże, nie masz pojęcia czym jest Boża Łaska i z czego wypływa. Nawet moje dzieci wiedzą, że źródłem łaski są sakramenty święte, że na tę łaskę trzeba się otworzyć, że bez wiary i bezgranicznego zaufania do Chrystusa będą z tego nici! A ty, Gandalfie piszesz, że to łaska zbawia, a nie sakramenty, że Jezus może to, Jezus może tamto. To oczywisty truizm! Jezus może! Bóg jest wszechmocny! Któż jak Bóg! Żebyś nie wiem ile takich truizmów przywołał, nie zmieni to faktu, że pani Kwiatkowska, nawet maltretowana przez męża, wybierając życie z innym mężczyzną zamyka się na tę łaskę! Nie jest w stanie korzystać z sakramentów, które są źródłem łaski i przez to jest w czarnej dupie. Koniec. Kropka.
anonim2015.02.4 9:31
@Hitch Pisałem ci już, że jesteś debil. Twoje pojawienia się tutaj są żenujące dla obecnych (poza innymi debilami), a ty wyskakujesz co chwila z tym swoim niedorozwiniętym chichotem tworząc tylko jedną konstatację – debil.
anonim2015.02.5 8:31
@kszychu To nie ja tak mówię, tak mówi katechizm, tak mówi Kościół i 2000 lat Tradycji apostolskiej. A ty? Kim ty jesteś, żeby to podważać?
anonim2015.02.5 8:35
@AirWolf Oczywiście! Człowiek powinien znać swoje ograniczenia. Widzę, że ty je znasz i wiesz że nie dasz rady. Zwyczajnie za trudne. Na szczęście olbrzymia większość daje radę, a przynajmniej próbuje.
anonim2015.02.5 10:53
Credo To że zbawia przede wszystkim Jezus nie jest truizmem ale właśnie tą podstawową prawdą, którą Ty chcesz zamknąć w pudełku swoich własnych "doktryn". Obrażasz mnie człowieku bez powodu! Nigdy i nigdzie nie napisałem że sakramenty nie są znakami za pośrednictwem których łaska Chrystusa dociera do człowieka! Sakramenty są widzialnymi znakami niewidzialnej łaski i zadaniem Kościoła jest sprawowanie tych sakramentów dla zbawienia ludzi. Jednakże twierdzenie że poza sakramentami nie ma dla ludzi żadnej możliwości zbawienia jest herezją! Sakramenty bez Chrystusa nie mają żadnej mocy zbawczej. Sakramenty są tylko środkami zbawienia jakimi z woli Chrystusa posługuje się Kościół. Sakramenty są ŚRDKAMI zbawienia a nie źródłem zbawienia. Źródłem zbawienia jest osoba Jezusa Chrystusa! I to nie jest mój drogi żaden truizm ale najbardziej podstawowa prawda w chrześcijaństwie. Jeżeli Ty tego nie rozumiesz, to wybacz ale nie za bardzo rozumiesz tego w co lub w kogo wierzysz! Twój problem polega na tym, ze Ty chcesz zamknąć zbawienie w ramach jakiejś "doktryny", którs z żadną Ewangelią i żadnym Miłosierdziem nie mają nic wspólnego. Ty chcesz grzeszników albo potępiać albo nawracać. W Twoich słowach nie ma nic o przebaczeniu i nie ma nic o miłosierdziu. Jest tam natomiast cały czas mowa o regułach, zasadach, normach, prawach, warunkach. Nie tędy droga, mój drogi, nie tędy droga. Chrystus uzdrawiając grzeszników nigdy nie stawiał im jakichś "warunków" on ich po prostu wyzwalał z niewoli grzechu i tyle! Prawo, reguły normy, zasady są oczywiście konieczne a jeśli dotyczą one moralności, to są one ninaruszalne i niezmienne. To jest oczywiste! Tyle tylko że dla Ciebie nie za bardzo oczywiste jest nauczanie Chrystusa, który mówił że przyszedł głównie po to aby podnosić grzeszników a nie ich potępiać. W Ewangelii prawo ma służyć wyzwalaniu człowieka z grzechu a nie potępianiu człowieka! Ty tego nie rozumiesz! Bo dla Ciebie doktryna i reguła zawsze będzie ważniejsza niż Ewangelia! Nie mam zamiaru się z Tobą tutaj użerać ale swoimi wpisami sam dajesz dowód na to jak daleko jesteś od Ewangelii.
anonim2015.02.5 11:05
Credo I jeszcze jedno: zamiast mnie obrażać przeczytaj uważnie co piszę! Nigdy nie nigdzie nie napisałem, że osobom żyjącym w związkach niesakramentalnych należy udzielać Komunii Świętej! Jestem temu zdecydowanie przeciwny! Ja tylko piszę że takie osoby żyjące w takich związkach mogą dostąpić zbawienia. Ty chcesz ich wszystkich w czambuł potępiać, bo życie tych osób nie pasuje Ci do Twojej doktrynerskiej i sekciarskiej wizji Kościoła. Wizji, która z żadną Ewangelią nie ma nic wspólnego! Kimże Ty jesteś człowieku aby potępiać innych ludzi i wysyłać wszystkich, którzy nie pasują do Twojej "doktrynerskiej" wizji Kościoła do piekieł? Kto Ci dał takie prawo!? Na szczęście na Sądzie Ostatecznym Sądu dokona Chrystus a nie "doktrynerzy" Twojego pokroju! Dlatego ja bardziej wolę słuchać Ewangelii Chrystusa niż Twojej "doktryny"!
anonim2015.02.5 12:37
@kszychu Drogi Krzysiu, albo rozumiesz sens czytanych słów, albo ich nie rozumiesz. Jeżeli nie rozumiesz, to dalsza wymiana zdań między nami mija się z sensem. Pa pa.
anonim2015.02.5 22:25
@Gandalf „To że zbawia przede wszystkim Jezus nie jest truizmem ale właśnie tą podstawową prawdą, którą Ty chcesz zamknąć w pudełku swoich własnych "doktryn".” To właśnie jest truizm panie Gandalf, to właśnie jest truizm, bo to dla chrześcijanina oczywista oczywistość i zawiera się w doktrynie katolickiej, którą przyjmuję jako własną i tylko w tym sensie masz prawo nazywać ją „moim pudełkiem”. „Obrażasz mnie człowieku bez powodu!ł O! To ciekawe! Czy może obraziłem cię wtedy, gdy kiedyś zwróciłeś się do mnie per „chłopcze”, mimo że z całą penością jestem starszy od ciebie? A może gdy napisałeś, że wielu z nas, tradsów to zakmuflowani agenci UB? czy może to co napisałeś o Polipidzie i o mnie? A może cały twój ostatni popis? Daruj, ale to żałosne. Gandalf może obrażać, ale wytknięcie błędów Gandalfowi obraża Gandalfa. „Jednakże twierdzenie że poza sakramentami nie ma dla ludzi żadnej możliwości zbawienia jest herezją!” Być może, nie jestem biegły w herezjach, ale też nigdzie nie twierdziłem tego, co mi imputujesz. Pomińmy jednak zbawienie ludzi pozbawionych poznania Ewangelii, bo to oczywiste i skupmy się na katolikach. Zbawienie można osiągnąć bez pomocy sakramentów tylko w szczególnych okolicznościach i pod pewnymi warunkami, bądź wyrażając skruchę w obliczu śmierci. Ty przywołałeś przykład pożycia w związku niesakramentalnym i się do niego odniosłem. To co napisałem nie jest moją doktryną, a doktryną katolicką i jestem w stanie to udowodnić za ketechizmem: P.281 Łaska uświęcająca wszystkim ludziom, nawet niemowlętom, jest nieodzownie potrzebna do żywota wiecznego. P.283 Łaskę uświęcającą traci człowiek przez każdy grzech śmiertelny. P.284 Łaskę uświęcającą odzyskuje się, gdy się zaprzestaje grzchów śmiertelnych, a zarazem używa się środków, które ustanowił Chrystus Pan, żebyśmy mogli dostąpić usprawiedliwienia. P.288 Bóg, który chce, żeby się wszyscy ludzie zbawili, wszystkim też udziela łask potrzebnych do żywota wiecznego; żeby doń doszli, jeżeli są dorośli, muszą sami z Bogiem współdziałać przy Jego pomocy, dającej im natchnienie do dobrych uczynków, wspierającej ich przed ich wykonaniem, współdziałającej z nimi przy wykonaniu i towarzyszącej im, gdy pełnią dobre uczynki. P.289 Główne środki zyskania łaski Bożej to modlitwa o nią i Sakramenty, które zawierają łaskę i udzielają jej. Teraz panie Gandalf proszę wykazać, ktore z tych punktów katechizmu są „doktrynerstwem”. Do drugiej połowy twojego wpisu trudno się odnieść poniewaź, jest ona jedynie twoją subiektywną oceną mojej osoby, niesprawiedliwą i niczym niezasłużoną. Nigdzie nawet jednym słowem nie dałem nikomu do zrozumienia, że chcę tylko potępiać. To co napisałeś jest wyjątkowo obrzydliwe! A jeśli chcesz powoływac się na Jezusa to bądź w zgodzie z prawdą o Jezusie i nie pisz, że Jezus nie stawiał żadnych warunków grzesznikom. Zawsze gdy odpuszcał grzechy czyli uzdrawiał, mówił „Idź i nie grzesz więcej” albo „Idź i nie grzesz, aby cię co gorszego nie spotkało”. Nie pisz również, że ja czegoś nie rozumiem, rozumiem więcej niż twojemu erystycznemu pojmowaniu Ewangelii mogłoby się wydawać. Nie zamierzam się tu rozpisywać o Bożym Miłosierdziu i przebaczeniu, bo to wszystko zawiera się właśnie w sakramentach i dopóki tego nie pojmiesz, nie pouczaj starszych i bardziej doświadczonych w tym względzie od siebie. Po SVII pojawił się przesłodzony obraz Boga i nie mam zamiaru go dosładzać, ale przypominam wam wszystkim, że jedna z głównych prawd wiary mowi: „Bóg jest sędzią sprawiedliwym, który za dobro wynagradza, a za zło każe”.
anonim2015.02.5 22:54
@Gandalf Teraz czas na twoją drugą wypowiedź; „Ja tylko piszę że takie osoby żyjące w takich związkach mogą dostąpić zbawienia”, po czym znów osobiste wycieczki z zarzutem sekciarstwa włącznie, brawo. Błąd! osoby żyjące w takich związkach, żyją w grzechu śmiertelnym. Zbawienia mogą dostąpić zaprzestając życia w grzechu śmiertelnym (patrz P.284 KK) oraz po dokonaniu aktu żalu za popełnione grzechy, przystąpieniu do sakramentu pokuty i zadośćuczynieniu. Ciekaw jestem, jaki inny sposób, według ciebie, przewiduje moja sekta Kościół. W dalszej części znów mnie obrażasz z twierdzeniem, że wysyłam ludzi do piekła włącznie. Pisałem już, że to obrzydliwe? I jeszcze jedno, drogi Gandalfie, ci którzy wolą bardzie słuchać Ewangeli niż „doktryny” Kościoła nazywają się protestantami. W sumie Gandalf mnie rozczarował, bo dotąd sprawiał wrażenie katolika, a zaczyna się jawić protestantem z kazuistycznym zacięciem, ktoremu z dużą łatwością przychodzi wciskać w moje pióro nienapisane słowa i oczerniać bezpodstawnie. Tym razem nie pozdrawiam, bo nie szanujesz swoich rozmówców.
anonim2015.02.5 23:05
@kszychu „Drogi Credo, jeżeli nie potrafisz pojąć, że to nie Ty, nie Kościół ani NAWET żaden z jego hierarchów nie decyduje o tym kto będzie potępiony a kto zbawiony, to faktycznie nie mamy o czym dyskutować.” I tu się mylisz, bo na mocy sakramentu kapłaństwa danego przez Chrystusa Pana, zwykły ksiądz może ci grzechy odpuścić, bądź je zatrzymać. I to rzeczywiście powinno zakonczyć dyskusję. „Dla Ciebie Bóg pozostanie srogim sędzią, który ukaże każdego, komu podwinie się noga i upadnie. Dla mnie jest On przede wszystkim miłosiernym Ojcem, który pomaga powstać.” Krzysiu, to że Bóg jest Bogiem miłosiernych nie oznacza, że nie jest sędzią sprawiedliwym, który za dobro wynagradza, a za zło każe. To główna prawda wiary. Na Boże Miłosierdzie trzeba liczyć, ale nie grzesząc, bo jeśli grzeszysz licząc zuchwale na Boże Miłosierdzie, popełnisz grzech przeciwko Duchowi Świętemu. A to grzech najcięższy. Trzeba było chodzić na religię, Krzysiu.
anonim2015.02.8 13:02
@kszychu Właśnie dlatego nie obchodzimy szabatu, głupcze. Z doktrynami katolickimi się nie dyskutuje, tylko je przyjmuje albo nie. Albo się jest katolikiem, albo się nim nie jest i to jest koniec dyskusji na ten temat. Zdradzę ci jeszcze jedną tajemnicę, wszystkie zasady których przestrzega katolik są nam dane przez Chrystusa z miłości i dla osiągnięcia życia wiecznego. Nie po to nasz Pan je ustanowił, żeby Krzysiu sobie je traktował wybiórczo i ich nie przestrzegał. Krzysiu oczywiście ma wolną i niczym nieskrępowaną wolę, więc zrobi jak uważa i nie musi podawać nam idiotycznych wymówek powołując się na mozaistyczne przepisy ustanowione przez ludzi nie przez Chrystusa.
anonim2015.02.12 16:20
+++