14.12.14, 18:26fot. flickr

Na czym polega radość chrześcijanina?

Radość trzeciej niedzieli Adwentu „Gaudete” była tematem papieskiego rozważania na Anioł Pański. Franciszek pobłogosławił też figurki Pana Jezusa przyniesione przez dzieci na Plac św. Piotra z przeznaczeniem do domowych żłóbków bożonarodzeniowych. Przed odmówieniem maryjnej modlitwy Ojciec Święty zwrócił uwagę, że zarówno człowiek, jak i każda ludzka wspólnota ma potrzebę radości. Jednak o jaką radość chodzi w przypadku chrześcijan? 

„Jest to taka radość, która pochodzi z bliskości Boga, z Jego obecności w naszym życiu – mówił Franciszek. – Odkąd Jezus wkroczył w historię rodząc się w Betlejem, ludzkość otrzymała zalążek Królestwa Bożego jako rolę, która przyjmuje ziarno, zapowiedź obfitego żniwa. Nie trzeba szukać gdzie indziej! Jezus przybył, aby przynieść radość wszystkim i na zawsze. Nie chodzi o radość jedynie wyczekiwaną czy dotyczącą raju, że niby tu na ziemi jesteśmy smutni, a w raju będziemy radośni. Nie, nie! Nie o to chodzi, ale o radość realną i namacalną już teraz, bo sam Jezus jest naszą radością i naszym domem z Jezusem jest radość, jak widać to napisane na transparencie: «Z Jezusem radość jest w domu». Powiedzmy to wszyscy: «Z Jezusem radość jest w domu». I jeszcze raz: «Z Jezusem radość jest w domu». A bez Jezusa jest radość? Nie! Bardzo dobrze! On jest żyjącym, jest Zmartwychwstałym, działając w nas i pośród nas szczególnie poprzez Słowo i Sakramenty”. 

Jak zaznaczył Papież, wszyscy ochrzczeni jako dzieci Kościoła są wezwani do przyjmowania wciąż na nowo tej obecności Boga i do pomagania innym ją odkrywać, za wzór Jana Chrzciciela. Właśnie do bycia „misjonarzami radości” zachęca dzisiejsza liturgia słowami św. Pawła: „Zawsze się radujcie, nieustannie się módlcie. W każdym położeniu dziękujcie. Wszystko badajcie, a co szlachetne – zachowujcie. Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła”. 

„Jeśli to stanie się naszym stylem życia, wówczas Dobra Nowina będzie mogła wejść do wielu domów i pomóc ludziom i rodzinom odkryć na nowo, że w Jezusie jest zbawienie – zaznaczył Papież. – W Nim jest możliwe znalezienie wewnętrznego pokoju i siły, by sprostać różnym życiowym sytuacjom, nawet tym najcięższym i najtrudniejszym. Nigdy nie słyszano o smutnym świętym czy o jakiejś świętej o grobowej minie. Nigdy o czymś takim nie słyszano! To byłaby niedorzeczność. Chrześcijanin to ktoś, kto ma serce wypełnione pokojem, bo umie złożyć swoją radość w Panu nawet wtedy, gdy przechodzi trudne chwile w życiu. Wiara nie oznacza, że nie będzie trudności, ale że będzie się miało siłę by stawić im czoła, wiedząc, że nie jesteśmy sami. I to jest pokojem, który Bóg daje swoim dzieciom”. 

mod/Radio Watykańskie

Komentarze

anonim2014.12.14 19:46
Często człowiek niewierzący żyje sobie wesoło i ludzie tak go postrzegają. Gdy nawraca się staje się cichszy, spokojniejszy czasami smutny dlatego bo wiele zrozumiał dopiero teraz i widzi swoje i innych błędy. Radość trzeba mieć w sercu a na twarzy życzliwy uśmiech dla bliźniego.
anonim2014.12.14 20:47
Dla wszystkich, którzy mają ochotę nieco pogłębić refleksję nad zagadnieniem chrześcijańskiej radości: http://www.fronda.pl/blogi/wytrwajcie-w-milosci-mojej/spotkania-z-ewangelia-iii-niedziela-adwentu-2014,41472.html Pozdrawiam Was wszystkich ;) Z Bogiem!