19.11.20, 12:10Fot. beyond forgetting via Flickr, CC 2.0

Nieznany list Jana Pawła II w sprawie księży pedofilów

W ubiegłorocznym numerze miesięcznika „Wpis” (5/2019) ukazał się artykuł Jolanty Sosnowskiej dowodzący nieustannych starań św. Jana Pawła II o czystość moralną księży przytaczający m.in. nieznany list polskiego papieża do biskupów amerykańskich w sprawie pedofilii. Oto obszerne fragmenty artykułu:

Po latach wydaje się zastanawiające, że już podczas pierwszego spotkania z amerykańskimi biskupami Jan Paweł II uznał za stosowne przypomnieć duchownym zza oceanu, jak ważne i fundamentalne w życiu każdego kapłana są wierność doktrynie i trwanie w dyscyplinie, także moralnej. A było to w ogóle pierwsze spotkanie nowego papieża z biskupami świata; miało miejsce zaledwie 24 dni po wyborze! 9 listopada 1978 r. w ramach wizyt ad limina Apostolorum. W kontekście skandali pedofilskich, które w USA wybuchną 15 lat później, wydają się wprost prorocze słowa: „Nadzieje dotyczące życia Kościoła – czystej doktryny i mocnej dyscypliny – całkowicie zależą od każdej nowej generacji kapłanów, którzy z wielkoduszną miłością kontynuują kościelne oddanie dla Ewangelii. (…) Mam dzisiaj gorące pragnienie, aby nowe podkreślenie rangi doktryny i dyscypliny mogło być posoborowym wkładem waszych seminarzystów, by ‘słowo Pańskie rozszerzało się i rozsławiało’ (2 Tes3,1)”.

Czy można mieć wątpliwości na jakie wartości w kapłańskim życiu stawiał i jakie propagował przez całe swoje życie św. Jan Paweł II?

Jasno, odważnie

Trzeba podkreślić częstotliwość spotkań Papieża Polaka z amerykańskimi biskupami; odbywały się regularnie i było ich kilkadziesiąt. Nie było zaniedbań. Jan Paweł II nigdy nie ustawał w nawracaniu swoich współbraci, w sprowadzaniu ich na właściwą drogę zgodną z ewangelicznymi przykazaniami. Nie unikał też konfrontacji z żadnymi problemami, absolutnie nie przymykał na nie oczu.

Nie zabrakło intensywnego nauczania także duchowieństwa, w tym i hierarchów, podczas żadnej pielgrzymki, także do Stanów Zjednoczonych. Na spotkaniu z alumnami w Los Angeles 16 września 1987 r. Ojciec Święty podkreślał, że „wychowywać, oznacza tworzyć osobowość”. Tego samego dnia przypomniał hierarchom: „Każdy z nas, bi­skupów, został wyświęcony, aby być żywym znakiem Jezusa Chrystusa”. Zaś 11 grudnia 1980 r. przemawiając w sali Tronowej do 40 księży amerykań­skich, którzy ukończyli w Rzymie kurs współczesnej myśli teologicznej prosił, by Słowo Boże zawsze stanowiło treść ich życia. To są słowa jednoznaczne dla duchownych.

Każdego roku odbywały się audiencje dla amerykań­skich kapłanów

uczestniczących w kursach odnowy, organizowa­ne w Papieskim Kolegium Północnoamerykańskim w Rzymie. Podczas serii wizyt ad limina Apostolorum biskupów amerykańskich w roku 1983, który był Rokiem Świętym Odkupienia, Jan Paweł II omawiał z nimi w różnych aspektach konieczność dążenia do osobistej świętości, „głębokiego nawrócenia, trwałego nawrócenia, odnowionego nawrócenia”. (…)

24 września 1983 r. Jan Paweł II jednoznacznie im przypomniał: „W celu uniknięcia trywializacji i desakralizacji ludzkiej seksualności, powinniśmy nauczać, że seksualność wykracza ponad czysto biologiczną sferę i dotyczy najbardziej intymnej sfery ludzkiej osoby jako takiej. Miłość seksualna jest jak najbardziej ludzka jedynie wtedy, gdy jest integralną częścią miłości, dzięki której mężczyzna i kobieta poświęcają się całkowicie jedno drugiemu aż do śmierci. Takie oddanie do końca jest możliwe jedynie w małżeństwie”.

Nie sposób przytoczyć w jednym artykule wszystkich przemówień do biskupów i kleru, listów pisanych do episkopatów, nie tylko zresztą w USA, w których Papież Polak niezmiennie głosił tę samą, nieskażoną naukę Kościoła opartą na autentycznym Słowie Bożym.

Biada światu z powodu zgorszeń

W kwietniu 1993 r. rozpoczęły się kolejne, przewidziane prawem kanonicznym wizyty biskupów USA do progów apostolskich. Tym razem jednak miała wybuchnąć bomba publicznego zgorszenia, którą podłożyli niektórzy amerykańscy księża i zakonnicy, sprzeniewierzając się swemu powołaniu, ignorując kompletnie nakaz życia w czystości i posuwając się do przestępstwa pedofilii. Kiedy doszło to do wiadomości Jana Pawła II, Papież w trakcie audiencji 8 czerwca 1993 r. dla amerykań­skich biskupów ze stanów Arizona, Kolorado, Nowy Meksyk i Wyoming poruszył wprost ten bolesny problem.

Był to straszny, niewyobrażalny cios dla Jana Pawła II, który tak usilnie walczył o świętość kapłanów, pisał do nich listy na Wielki Czwartek, zachęcał do obchodzenia rocznic święceń i odnawiania przyrzeczeń, który przekonywał „jesteśmy kapłaństwem z kapłaństwa Chrystusa” i swoim osobistym przykładem dawał świadectwo. Ten bezkompromisowy obrońca rodziny i najsłabszych, do których zaliczają się przecież także dzieci, był wstrząśnięty i bolał ogromnie nad ofiarami.

Z tym jakże bolesnym i ogromnie trudnym problemem Jan Paweł II nie poszedł jednak do mediów, jakby sobie tego życzyli łowcy i rozdrapywacze sensacji propagujący de facto zgorszenie. Najpierw w modlitwie powierzył tę ranę Kościoła Panu Bogu, a 11 czerwca – a więc już 3 dni po spotkaniu z amerykańskimi biskupami – napisał do nich list „w związku z przypadkami nadużyć seksualnych popełnionych przez niektórych księży w USA”.

Mało kto wie o tym bardzo ważnym dokumencie, który świadczy o natychmiastowej reakcji Papieża Polaka na ujawniony grzech pedofilii. Nie opublikowało go polskie wydanie „L’Osservatore Romano”, do dziś istnieje jedynie w dwóch językach – po angielsku i włosku i naprawdę niełatwo go znaleźć. Warto więc w polskim tłumaczeniu upublicznić wreszcie jego treść, bo Jan Paweł II nie próbował usprawiedliwiać złoczyńców, czy bagatelizować zgorszenie. Nie tylko użył bardzo ostrych słów, ale namawiał do zastosowania odpowiednich kar. Kościół katolicki miał już wtedy jasno wypracowane normy postępowania wobec duchownych, którzy dopuścili się przestępstwa wykorzystywania seksualnego małoletnich. Pierwsza instrukcja w tej sprawie powstała w Stolicy Apostolskiej 1922 r., następna 40 lat później.

Wstrząśnięty Papież pisał do amerykańskich biskupów w 1993 r.:

„Biada światu z powodu zgorszeń! Muszą wprawdzie przyjść zgorszenia, lecz biada człowiekowi, przez którego dokonuje się zgorszenie”. (Mt. 18,7).

W ciągu ostatnich miesięcy uświadomiłem sobie, jak bardzo wy, Pasterze Kościoła w Stanach Zjednoczonych, wraz ze wszystkimi wiernymi cierpicie z powodu pewnych przypadków zgorszenia, których przyczyną stali się duchowni. Podczas wizyt ad limina wielokrotnie rozmowy szły w kierunku, jak bardzo te grzechy duchownych wstrząsnęły wrażliwością moralną wielu i stały się okazją do grzechu dla innych. Ewangeliczne słowo „biada” ma szczególne znaczenie, zwłaszcza gdy Chrystus stosuje je wobec przypadków zgorszenia, a przede wszystkim wobec zgorszenia „najmłodszych” (por. tamże 18,6). Jak surowe są słowa Chrystusa, kiedy mówi o takim zgorszeniu i jak wielkie musi być to zło, skoro „dla tego, który sieje zgorszenie, lepiej byłoby mieć wielki kamień młyński zawieszony na szyi i utonąć w głębinach morza” (por. tamże).

Ogromna większość biskupów i kapłanów to oddani naśladowcy Chrystusa, żarliwi robotnicy w winnicy Pańskiej i ludzie głęboko wrażliwi na potrzeby swoich braci i sióstr. Dlatego boli mnie to równie głęboko jak Was, kiedy okazuje się, że powyższe słowa Chrystusa mogą zostać odniesione do niektórych sług ołtarza. Ponieważ Chrystus nazywa ich „przyjaciółmi” (J 15, 15), ich grzech – grzech zgorszenia popełniony wobec niewinnych – musi naprawdę boleć Jego serce. Dlatego w pełni podzielam wasz smutek i troskę, szczególnie waszą troskę o ofiary tak głęboko zranione przez owe występki.

Każdy grzesznik, który idzie drogą pokuty, nawrócenia i przebaczenia, może wzywać miłosierdzia Bożego, a wy szczególnie musicie zachęcać i pomagać tym, którzy zbłądzili, aby pojednali się z Bogiem i znaleźli spokój sumienia.

Istnieje jednak również pytanie o ludzkie środki reagowania na owo zło. Kanoniczne kary, które są przewidziane za niektóre przestępstwa i wyrażają społeczną dezaprobatę wobec zła, są w pełni uzasadnione. Pomagają one zachować wyraźne rozróżnienie między dobrem a złem, przyczyniają się do moralnego zachowania, a także tworzą właściwą świadomość wagi popełnionego zła. Jak wiecie, powołany został wspólny komitet ekspertów ze Stolicy Apostolskiej oraz Konferencji Biskupów USA, dla zbadania, jak najlepiej można zastosować uniwersalne normy kanoniczne do tej szczególnej sytuacji, która zaistniała w Stanach Zjednoczonych.

Chciałbym również zwrócić uwagę na inny aspekt problemu. Uznając prawo do należytej wolności przepływu informacji, nie można zgodzić się na traktowanie moralnego zła jako okazji do propagowania sensacji i zgorszenia. Opinia publiczna często żywi się sensacją, a środki masowego przekazu odgrywają w tym szczególną rolę. W rzeczywistości jednak poszukiwanie sensacji prowadzi do utraty czegoś, co jest niezbędne dla kształtowania moralności społeczeństwa. Narusza bowiem podstawowe prawa osób, które w wyniku sensacji łatwo mogą zostać narażone na ośmieszenie w świetle opinii publicznej oraz na przedstawienie zniekształconego obrazu ich życia. Co więcej, czyniąc przestępstwo moralne przedmiotem sensacji, bez odniesienia go do godności ludzkiego sumienia, działa się w rzeczywistości w kierunku przeciwnym dążeniu do dobra moralnego. Istnieją już wystarczające dowody na to, że powszechność przemocy i nieobyczajności w środkach społecznego przekazu staje się źródłem skandalu i zgorszenia. Zło rzeczywiście może stanowić pewną sensację, lecz czynienie zeń centrum przekazu zawsze będzie zagrożeniem dla moralności.

Dlatego słowa Chrystusa o zgorszeniu odnoszą się również do tych wszystkich osób i instytucji, często anonimowych, które poprzez rozpowszechnianie tanich sensacji otwierają na różne sposoby wrota złu w ludzkich sumieniach, a także w zachowaniach rozległych grup społecznych, zwłaszcza pośród młodych, którzy są na to szczególnie narażeni. „Biada światu z powodu zgorszenia!”. Biada społeczeństwom, w których skandal i zgorszenie stają się wydarzeniem dnia codziennego.

Tak więc, Czcigodni Bracia, macie do czynienia z poważną odpowiedzialnością na dwóch poziomach: w odniesieniu do duchownych, przez których przychodzi zgorszenie oraz wobec ich niewinnych ofiar, ale także wobec całego społeczeństwa systematycznie zagrożonego zgorszeniem i skandalem, które jest za nie odpowiedzialne. Potrzebny jest zatem wielki wysiłek, aby powstrzymać trywializację wielkich rzeczy Boga i człowieka.

Proszę was, abyście razem z kapłanami, którzy są waszymi współpracownikami, oraz ze świeckimi zastanowili się nad tym problemem i zareagowali nań wszelkimi dostępnymi wam środkami. Wśród tych środków pierwszą i najważniejszą jest modlitwa: żarliwa, pokorna, ufna modlitwa. Ów smutny problem nie jest wyłącznie ludzki i należy go uwolnić z podejrzenia powszechności. Modlitwa uświadamia nam, że wszystko – nawet zło ​​– w Bogu znajduje swój pierwotny i ostateczny punkt odniesienia. W Bogu każdy grzesznik może odrodzić się na nowo. Wtedy grzech przestanie być nieszczęśliwą przyczyną sensacji i zgorszenia, ale stanie się okazją do wewnętrznego nawrócenia. Chrystus powiedział: „Nawracajcie się” (Mt 4, 17). „Pan jest blisko” (Flp 4, 5).

Tak, drodzy Bracia, Ameryka potrzebuje wiele modlitwy, aby nie straciła swej duszy. Jednoczymy się w tej modlitwie, pamiętając słowa Odkupiciela: „Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie” (Mk 14, 38). (…)

Niewłaściwe używanie wolności

Kiedy dwa miesiące później Jan Paweł II poleciał do Denver na Światowy Dzień Młodzieży, 14 sierpnia w homilii podczas Mszy św. na McNichols Sports Arena, to wspomniał o „zgorszeniu wywołanym przez grzechy nie­których sług ołtarza”, o liście do biskupów w tej sprawie, ale także o niechlubnej roli mediów w nagłaśnianiu skandali i przypadków zgorszenia w celu siania jeszcze większego zgorszenia. Ojciec Święty dwukrotnie zadał pytanie: A kto jest odpowiedzialny za media? Na koniec, żeby być dobrze zrozumianym, podkreślił: „Papież nie przemawia przeciw wolności, zwłaszcza przeciw­ko wolności amerykańskiej. Przemawia za właściwym używaniem wolności”.

5 października 1993 r. na audiencji dla 34 biskupów amerykańskich Jan Paweł II mówił, że encyklika Veritatis splendor, która ukazała się dwa miesiące wcześniej, 6 sierpnia, stanowi odpowiedź Magisterium Kościoła na kry­zys moralny w dzisiejszym społeczeństwie. Znajdujemy tam m.in. słowa: „Kto więc żyje ‘według ciała’, odczuwa prawo Boże jako ciężar, więcej – jako zaprzeczenie, a w każdym razie ograniczenie swojej wolności. Kto zaś ożywiany miłością ‘postępuje według ducha’ (por. Ga 5, 16) i pragnie służyć innym, znajduje w prawie Bożym pierwszą i niezastąpioną drogę czynnego okazywania miłości, dobrowolnie wybranej i przeżywanej”.

Jan Paweł II nie poprzestał na słowach, ale zaczął konkretnie działać. W porozumieniu ze swoim najbliższym i zaufanym współpracownikiem kard. Josephem Ratzingerem, prefektem Kongregacji Nauki Wiary, wezwał wszystkich biskupów do bezwzględnego zgłaszania Stolicy Apostolskiej informacji o przestępstwach pedofilskich dokonanych przez duchownych katolickich na nieletnich; po USA podobne przypadki ujawnione zostały również w Irlandii i Niemczech. Papież zobowiązał też poszczególne episkopaty, żeby opracowały konkretne wytyczne i normy postępowania, by nie dopuszczać do podobnych przypadków. Jan Paweł II początkowo ufał, że episkopaty krajowe same sobie z tym poradzą, ale kiedy zauważył, że tak się nie dzieje, wydał już w 1994 r. indult dla Stanów Zjednoczonych, a w 1996 r. rozszerzył go na Irlandię, który mówił o polityce „zero tolerancji” wobec przestępstw pedofilii. Przekazał też sądom biskupim uprawnienia dotyczące wydalania ze stanu duchownego złoczyńców, którzy tego przestępstwa się dopuścili.

Narzędzia podane przez papieża więc były, należało z nich tylko w konkretnych przypadkach korzystać. Jeśli tego nie robiono wbrew wyraźnym instrukcjom, grzech tuszowania, a przez to przyczyniania się do eskalacji pedofilii wśród duchownych, leży po stronie episkopatów lokalnych. Nikt, nawet święty Papież, nie może odpowiadać za grzechy swoich współpracowników, zwłaszcza oddalonych, gdyż każdy sam odpowiada za swoje czyny przed Bogiem – nawet, jeśli posługując się różnymi matactwami ukryje je przed ludźmi, lub przy pomocy np. usłużnych mediów skieruje atak na niewinnego.

Warto w tym miejscu przypomnieć pewien fakt z tamtego czasu, o którym dziś już niewielu pamięta, a wtedy było to wydarzenie bardzo głośne. Otóż amerykański tygodnik „Time” ogłosił Jana Pawła II „Człowiekiem Roku 1994”. W uzasad­nieniu napisano: „W roku, w którym tak wielu ludzi ubolewało nad upadkiem wartości moralnych albo próbowało usprawiedliwić złe postępowanie, Papież Jan Paweł II z mocą głosił swoją wizję prawego życia i wzywał świat do jej przyjęcia. Za tę niezłomność – czy też bezwzględność, jak powiedzieliby jego kryty­cy – został ogłoszony Człowiekiem Roku”.

Wtedy, jak widać, obowiązywały jeszcze właściwe kryteria moralne – nawet w mediach…

Walka z pedofilią

Dorzućmy jeszcze garść faktów, które rzucą prawdziwe światło na dalszą walkę Jana Pawła II z grzechem sodomskim, czyli także z pedofilią pośród duchownych. Przy czym zawsze należy pamiętać – i nigdy o tym nie zapominać – że nie jest to wyłącznie przypadłość katolickich duchownych, co tak chętnie lansują lewicowe, mainstreamowe media, ale przeróżnych środowisk na całym świecie, w tym nauczycieli, artystów. Okazało się, że pedofilia to dramat 0,1% księży, a nie jak nagłaśniają wrogie media, całego stanu duchownego.

Sędziwy i coraz bardziej schorowany Ojciec Święty chcąc zintensyfikować rozprawianie się z problemem pedofilii w Kościele, opublikował 30 kwietnia 2001 r. list apostolski motu proprio (czyli powstały z jego własnej inicjatywy i mający moc dekretu) Sacramentorum sanctitatis tutela, w którym potwierdził, że wykorzystywanie seksualne małoletnich należy do katalogu najcięższych przestępstw znanych prawu kościelnemu, których rozpatrywanie, łącznie z nakładaniem sankcji karnych, leży w wyłącznej gestii Kongregacji Nauki Wiary. W tym samym roku Kongregacja wydała do tego normy wykonawcze De delictis gravioribus. W kwietniu 2002 r. odbyło się nadzwyczajne spotkanie kardynałów i przedsta­wicieli Episkopatu USA z kardynałami Kurii Rzymskiej poświęcone na wyraźne życzenie Jana Pawła II problemowi mo­lestowania seksualnego nieletnich, podczas którego Ojciec Święty wygłosił stosowne przemówienie. Zapowiedział w nim zwołanie międzynarodowe sympozjum poświę­conego pedofilii, z naukowego i klinicznego punktu widzenia. Rok później odbyło się ono w Watykanie, a udział wzięli w nim wybitni lekarze, psycholodzy i psychiatrzy, a także przedstawiciele Sekretariatu Stanu oraz kongregacji: Nauki Wiary, ds. Wychowania Katolickiego, ds. Biskupów, ds. Ducho­wieństwa oraz ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego.

16 grudnia 2002 r. Stolica Apostolska zatwierdziła wypracowane przez biskupów USA „Konieczne normy postępowania diecezji bądź eparchii w sprawie zarzutów seksualnego wykorzystywania małoletnich przez księży i diakonów”. Zgodnie z tymi normami „po otrzymaniu informacji o zarzutach wobec księdza lub diakona przeprowadzone zostanie wstępne dochodzenie”, a gdy „zostaną zgromadzone wystarczające dowody, poinformowana zostanie o tym Kongregacja Nauki Wiary”. Biskup „zwolni oskarżonego z posługi lub też z urzędu kościelnego czy też sprawowanej funkcji, wprowadzi zakaz mieszkania w danym miejscu i publicznego udziału w sprawowaniu Eucharystii, aż do czasu ogłoszenia wyniku procesu”. Gdyby potwierdził się choćby „pojedynczy akt seksualnego wykorzystania przez księdza lub diakona”, osoba ta „zostanie na stałe zwolniona z posługi kościelnej, nie wyłączając wykluczenia ze stanu duchownego”. Jeśli natomiast „kara wykluczenia ze stanu duchownego nie zostanie zastosowana, na przykład z powodu podeszłego wieku lub choroby, sprawca czynu powinien żyć w modlitwie i pokucie. Nie będzie mógł odprawiać publicznie Mszy świętej i udzielać sakramentów. Otrzyma polecenie, by nie nosić stroju duchownego i nie przedstawiać się jako kapłan”. Diecezje zostały zobowiązane do stosowania się „do wszystkich przepisów prawa cywilnego w sprawie informowania władz cywilnych o zarzutach” i pełnej współpracy z nimi podczas dochodzenia.

Podobne normy przyjęły inne konferencje episkopatów, w tym Francji, Niemiec, Szwajcarii, Austrii, Belgii, Irlandii, Wielkiej Brytanii, Kanady, Brazylii, Afryki Południowej, Australii, Nowej Zelandii, Polski.

Dokładnie rok przed śmiercią – 2 kwietnia 2004 r. – rozpoczęła się w Watykanie kolejna seria wizyt ad limina biskupów amerykańskich, które potrwały do grudnia. Odchodzący powoli do Domu Ojca Jan Paweł II jeszcze resztkami sił uwrażliwiał hierarchów na pilną potrzebę odbudowy zaufania i uzdrowienia relacji między bi­skupami, kapłanami i świeckimi w USA oraz na konieczność prowadzenia ludzi po drogach świętości.

W świetle powyższego można powiedzieć, że od biskupów oczekujemy, my wierni, gorliwości kapłańskiej tak w walce z pedofilią, jak i w walce o dobre – święte! – imię polskiego papieża. To pierwsze zjawisko jest na szczęście marginesowe w Kościele, więc łatwiej będzie się z nim uporać, ale usiłowanie obdarcia ze świętości Jana Pawła II przybrało rozmiary masowe – i też nie może pozostać bezkarne!

Jolanta Sosnowska

Autorka licznych książek poświęconych św. Janowi Pawłowi II, m.in. wielotomowej biografii „Hetman Chrystusa

Bialykruk.pl

Komentarze

Bernard2020.11.22 23:11
No i na co te nauki? Jeśli Proboszcz wysyła dzieciom filmy pornograficzne i za karę dostaje awans!? To jest kpina! Bezczelność purpuratów. Obecny Papież prosił " Przesiądźcie się na autobusy" No i niektórzy przesiedli się na Maibahy!
As2020.11.21 17:15
Nieznany list... szkoda, że pozostał nieznany
dorcia22020.11.21 13:59
Papież wiedział i bolała go sprawa kościoła, ale nawet nie zająknął się o losie ofiar i koniecznością zadośćuczynienia. To jest obrzydliwe.
bz2020.11.21 9:58
Świętość papieża Jana Pawła II podważają jedynie kłamcy i oszczercy - ludzie uprawiający bezbożną demagogię. Ich celem jest obalenie aktualnych wartości, zasad i porządku. W dążeniu do celu posługują się środkami wykraczającymi poza wszelkie ramy przyzwoitości. Efektem ich działań jest zgorszenie, destabilizacja i totalny chaos. Zbytnia pobłażliwość i brak prewencji wobec nich bardzo często kończy się krwawą wojną. Najwyższy czas na wnioski.
Erystyka2020.11.21 10:14
11. Zaproponowanie przeciwnikowi wyboru między proponowaną przez nas tezą a przejaskrawioną antytezą. (Szare obok białego wydaje się czarnym, a obok czarnego wydaje się białym).;
WaWal2020.11.20 22:38
Okazało się, że pedofilia to dramat 0,1% księży, a nie jak nagłaśniają wrogie media, całego stanu duchownego. Pewnie że tak, ale nie istnieje drugie takie środowisko jak kler, które do tego stopnia ukrawało by ten fakt, podobnie jak swoich członków dotkniętych tym zboczeniem.
rume2020.11.21 9:35
Przepraszam a ile procent społeczeństwa siedzi w więzieniach? Może pomódlmy się za nich i ich wypuśćmy na wolność.
Chory Portier2020.11.20 22:22
Ladychapel, po konsultacji a Anonimem oraz AAAtomkiem, JPIII i Natalyą Siwiec, już nawet wie, kto napisał ten list.
JPIIII2020.11.20 20:32
To bydle wojtyła do mnie też naoisał list w którym uczy jak ukrywać pedophilów. Sam zresztą był pedziem, bo łajdaczył się z dziwiszem.
Edward2020.11.20 20:27
Wielkie dzięki za publikację tego listu sprzed lat. Trudno (?) zrozumieć, dlaczego nie został opublikowany w polskim wydaniu Obserwatore Romano. Cyt: "Mało kto wie o tym bardzo ważnym dokumencie, który świadczy o natychmiastowej reakcji Papieża Polaka na ujawniony grzech pedofilii. Nie opublikowało go polskie wydanie „L’Osservatore Romano”, do dziś istnieje jedynie w dwóch językach – po angielsku i włosku i naprawdę niełatwo go znaleźć."
Anonim2020.11.20 19:59
Oczywiście osobowość rozwijamy, nie tworzymy, egzystencjalizm to porażka.
Anonim2020.11.20 19:13
Kiedy to czytam, to przypominam sobie Panią Dodds i jej wyznanie o infiltracji Kościoła przez komunistów oraz obserwację wieloletniego nauczyciela poprawczaka: jedno zatrute ziarno zdeprawuje cały internat.
Anonim2020.11.20 19:10
Bardzo to przykre, że mimo zaleceń Papieża Kościół, również w Polsce, nie uporał się z tym problemem, wymuszając, niestety, drogę publikacji, która często staje się drogą taniej sensacji, zgorszenia i walki z Kościołem!
romak2020.11.20 18:22
Biskupi Ameryki zrobili sobie kabaret z JPII.
Z listu św. Jana Pawła do pedofilian:2020.11.20 18:07
"Zaprawdę powiadam Wam, nie lękajcie się, albowiem przeniesieni zostaniecie do innej parafii i czynić dalej swoje będziecie mogli, a dziatek nadobnych wam nie zabraknie. Amen"
Anonim2020.11.20 20:24
O sobie piszesz?
ON2020.11.20 12:42
A Biskupi podpierali Papieżem i Jego nauką swoje podłości.
Krzysztof2020.11.20 12:35
Nie wiem kiedy powstał cytowany list, ale jeśli wg autorki nawiązuje do pedofilii (nie jestem przekonany) to bardzo oględnie. Generalnie - jestem już zmęczony przekonywaniem ze albo JPII o niczym nie wiedział albo wiedział i aktywnie walczył. Są chociażby wywiady z Ratzingerem który wielokrotnie wspominał JPII o tym problemie i zawsze było to wysyłane do archiwów. Jak to jest możliwe ze od tylu lat Kosciol nie potrafi sobie poradzić z problemem pedofilii? Kiedy zaczyna się taka dyskusja słyszę zaraz ze „pedofile są wszędzie, ze także wśród hydraulików, nauczycieli czy aktorów, nie tylko wśród księży”. Niby tak, ale nigdy nie słyszałem przykładowo ze strony hydraulików że zostanie powołana specjalna komisja hydraulików do pedofilii i ze to „wewnętrzna sprawa hydraulików”. Normalnie -przy podejrzeniu wchodzi prokurator i jest postępowanie i sprawa jest wyjaśniana. Dlaczego inaczej ma być w Kościele? Dlaczego Kosciol nie zgłasza od razu tego do prokuratury i nie wydała takiej osoby ze stanu duchownego? Zamiast tego księża przenoszeni są do „innej parafii”. Really? To ma być sposób radzenia sobie Kościoła z pedofilia? Niestety obawiam się Kosciol w Polsce jest tak skostniały, ze nie potrafi nic zmienić w tej kwestii i ze jest na prostej drodze do tego co stało się w Irlandii
leszczyna2020.11.20 20:32
Dlaczego Kościół nie zgłasza księży winowajców od razu do prokuratury? Sądzę, że z powodu świeckiego charakteru państw współczesnych, których władze nie są pod kontrolą Kościoła. Do czasów rewolucji francuskiej Inkwizycja właśnie przekazywała władzy świeckiej do ukarania różnych przestępców, nie tylko heretyków.
Rysiek2020.11.21 9:33
A dlaczego mafia nie zgłasza mafiosów od razu do prokuratury? Czego nie rozumiesz?
Gustav2020.11.20 12:11
Ruskie trolle i farma trollowa z Inowrocławia wyją, aż piana im po pyskach cieknie. Zobaczymy jak przyjdzie umieranie. Czy będą wzywać lewaków z całego świata czy Boga ?
Krzysiek2020.11.20 18:35
Do Boga tak ale nie do tych pedofili i zboczencow w czarnych kieckach, skoro jest Bog a to wszystko jest prawda co jego niby sludzy robili to sie beda smazyc w piekle wlacznie ze swoim goru papiezem JPII Gulbinowiczem i cala reszta bandy
Anonim2020.11.20 18:37
Strach podstawą i fundamentem religii katolickiej
Nie kolego2020.11.20 23:06
Nadzieja. Wiara, nadzieja i miłość. Strach to twoja domena.
Darek2020.11.20 10:16
"Nieznany list" powstał pewnie w ubiegłym tygodniu. Coś trzeba wymyślić. I to szybko. Grunt pali się klerowi pod stopami, a światłość Wojtyły blednie z dnia na dzień. 259 ofiar i 63 sprawców z wyrokami, do tego dziesiątki zgłoszeń - to polska mapa kościelnej pedofilii. Laicyzacja to już nie "zagrożenie". To fakt.
Anonim2020.11.20 18:21
63 sprawców z wyrokami? W tym samym czasie było ponad 16 tysięcy sprawców świeckich, lewicowych i ateistycznych.
kaishaku2020.11.20 21:04
Sprawcy zarówno świeccy jak i wyświęceni są winni. Bezapelacyjnie. Jest tylko jeden problem, ci drudzy mienią się być solą tej ziemi, powołanymi przez boga pasterzami mającymi prowadzić zbłąkane owieczki ku zbawieniu. Sami są często przyczynkiem ich odejścia od wiary, przez czyny niegodne. Zwykły zaś śmiertelnik nie jest przenoszony do innej parafii, sprawa nie jest tuszowana a świadkowie zaszczuwani. Takie nieistotne różnice.
Anonim2020.11.20 18:23
Mapa to tylko ułamek prawdziwego obrazu. Ze znanych mi czterech księży pedofilów tylko dwaj są zaznaczeni na mapie. Dwaj już nieżyjący (jeden zamordowany przez swoją nieletnią ofiarę, gdańszczanie wiedzą o kogo chodzi) nie są oznaczeni, a ofiar było bez liku.
jp22020.11.20 8:37
Jak pisze w pismie "PO OWOCACH ICH POZNACIE" owoce wojtyly sa zgnile i robaczywe
Jasiek2020.11.20 7:51
Pedofile wszystkich krajów łączcie się ....w ramach kościoła katolickiego.Brawo kardynał Dziwisz
Anonim2020.11.20 8:23
Pedofili wyhodowała, łączyła i ochraniała lewica od lat 70-tych wojująca o ich prawa. Poznaj prawdę o swoim ideowym pochodzeniu. Może zrobisz choć jedno w życiu dobrze.
dudirobson2020.11.20 7:32
Już kilka razy p tym pisałem. Gdzie są tu moderatorzy i osoby pilnujące dyskusji oraz jej kultury. Niektórych postów nie da się czytać. Same niemerytoryczne odniesenia z dodatkiem wulgarnych bluzg. Niektóre posty powinny być wręcz zgłoszone do odpowiednich instancji. Rozumiem, że warto, nawet trzeba rozmawiać, ale musi być zachowany jakiś poziom. A tu czytam co chwilę: ,,ku...wa'', ,,pier...ony JPII'', <<watykańskie ch...je'' itd. Czy na to nie ma naprawdę sposobu?
Natalja Siwiec2020.11.20 8:26
Więcej burzy = więcej odsłon. Chcesz odebrać chleb "redaktorom" tego "poświęconego" portalu?
Anonim2020.11.20 2:49
To super że pisał o sprawach w których mógł zamiast tego działać. To faktycznie pokazuje jego intencje.
Anonim2020.11.20 8:26
Papież nie ma pozycji tyrana, episkopaty są praktycznie niezależne a pedofile byli chronieni przez wpływową lewicę, celebrytów, polityków, którzy na każdą próbę powstrzymania pedofila reagowali brutalnie atakując Kościół wyzywając i prowadząc kampanię nienawiści w massmediach. Wpływowi lewicowi pedofile byli nie do ruszenia, ponieważ prokuratura nie zależy od Papieża tylko od lokalnych lewicowych władz chroniących pedofili.
Natalja Siwiec2020.11.20 8:28
No tak, nie ma pozycji tyrana tylko pozycję pociesznego, infantylnego dziadzia, który lubi podróże. Tu kremówka, tam barka i jakoś mu zleciało.
Anonim2020.11.20 8:43
Papieżowi nie zleciało, ponieważ 90% czasu sił i środków poświęcał na zapobieżenie atakowi Armii Czerwonej oraz nuklearnemu ze strony ZSRR (chyba niepotrzebnie, czytając wasze wpisy mowy nienawiści). Tym się zajmował, a nie pokonywaniem wściekłego oporu LEWICY, która w tym czasie wojowała o Prawa Pedofilów, których preferencje znajdowały zrozumienie u naukowców i polityków. W tych latach władze Berlina oficjalnie dostarczały pedofilom dzieci do zabaw erotycznych.
Ateista2020.11.20 11:13
Bzdury. W jaki to sposob Karol Wojtyla zapobiegal atakowi Armi Czerwonej? Czy nuklearnemu? modlitwa? Robil dosyc wydajnie zreszta polityke panstwa Watykan. Latwo zaslaniac sieteraz slowem LEWICA przy kazdej krytyce. Jak wam nie wstyd wszystkim wierzacym przy takiej ilosci faktow z kazdego kraju na temat nie ttylko pedofilii firmowac soba administracje Koscila Katolickiego ? Potrzebe duchowosci rozumiem i chwale, ale potrzebe przymykania oczy i samooklamywania sie macie niesamowicie wrecz rozwinieta. Czy to syndrom owiec? Czy do momentu kiedy w stadzie znajdzie sie mocny osobnik i zacznie radykalne zmiany bedziecie stac bezrozumnie i isc za stadem...?
Anonim2020.11.20 18:25
Widać, że jesteś osobą o krótkim stażu życia. Kościół kierowany przez Papieża blokował agresję ZSRR wpływając na społeczeństwa krajów bloku wschodniego. Dzięki jemu Kreml nie miał super-armii posłusznych janczarów, sterowanych Ideologią. Ideologia komunistyczna, czyli narzędzie agresji sowieckiej, była blokowana i rozkładana.
Szymon2020.11.20 0:48
Jaśnie Papa "podzielał ich smutek i troskę" ale zabrakło mu odwagi, żeby sprawy nie zamieść pod dywan po pokiwaniu paluchem.
Anonim2020.11.20 1:04
Może dlatego, że w tamtych latach większość ekspertów (o lewicowych poglądach) żądało zmniejszania kar, albo wręcz zakończenia karania pedofilów. Lewicowcy jawnie twierdzili, że pedofilia jest dla dzieci właściwie dobra, i zmuszali swoimi wpływami do patrzenia przez palce na sprawców.
Anonim2020.11.19 22:23
Nigdy dość przypominania - od późnych lat 60-tych LEWICA wspierała na równi homoseksualistów jak i pedofilów, a wszystkie publikacje w tym naukowe jawnie łączyły te skłonności. To lewica ochraniała, tuszowała i propagowała pedofilię. Trudno ocenić, ilu pedofilów "wyrosło" na propedofilskich książkach reklamowanych przez lewicowych celebrytów. Jakby nie atmosfera przyzwolenia i bezkarności wytworzona przez LEWICĘ, nie byłoby problemu, również z Mccarrickiem. To oni, lewacy zmuszali wszystkich do patrzenia na wybryki pederastów przez palce. czas aby LEWICA poniosła odpowiedzialność za swoje zbrodnie.
Polacy2020.11.19 21:48
Jebač tego pedofilskiego skürwiela Jana Pawła 2
Anonim2020.11.19 23:05
takim jak ty lewakom trzeba przypominać, jak to lewacy byli pedofilskimi *********. Lewaku.
Dudirobson2020.11.20 7:22
Żeby w ten sposób o Naszym Papieżu? Taki jesteś odważny w necie? Podaj swój adres, to porozmawiamy, ciulu.
XYZ2020.11.19 20:17
Należy też przyjrzeć się sprawie milczenia Watykanu po przewodnictwem JP II w czasie wojny w Jugosławii.W momencie gdy katolicy wytłukli tysiące muzułmanów JP II nie stanął w ich obronie.
Anonim2020.11.19 22:16
To jest po prostu kłamstwo - najokrutniejszą armią, co do zasady nie biorąca jeńców, była armia muzułmańska BiH. Uważasz, że papież miałby obiektywnie wspierać Dżihad? Jaja sobie robisz?
bz2020.11.19 22:41
Zanim cokolwiek głupiego znów napiszesz sięgnij do historii, do tekstów źródłowych. W okresie wojny bałkańskiej nie było tygodnia, w którym papież Jan Paweł II nie wyraziłby troski wobec ofiar krwawej, nieludzkiej wojny na europejskim kontynencie 2 połowy XX wieku. Papież nie dzielił ofiar. Współczuł wszystkim i apelował o pokój, miłość i pojednanie. W tym tempie niedorzecznych oszczerstw, do których się dokładasz, dowiemy się niebawem, że bezpośrednio po II Wojnie Światowej JP II współpracował z czarnoskórym gangiem Black P-Stones. Litości ...
Moly2020.11.20 5:27
To nie byl dobry czlowiek
Anonim2020.11.20 7:43
Dla lewaka dobry był towarzysz Mao.
Historia głupcze2020.11.20 23:23
Poczytaj a potem pisz, jak nie wiesz.
kat2020.11.19 19:24
Plugawym tępakom z lewackiej tłuszczy absolutnie nikt nie przetłumaczy, że woda jest mokra, a śnieg jest biały. Oni mają na ten temat zdanie odrębne, bo "wiedzą lepiej" i prawdopodobnie w obronie swoich przekonań będą protestować.
Jerzy2020.11.19 19:06
Teraz beda odnajdywac coraz wiecej listow swiadczacych o jego rzekomej walce z pedofilia. Ale to sa fasyfikaty.
jj2020.11.19 19:09
Nie, to właśnie ty jesteś falsyfikatem. Toporną atrapą człowieka.
Jerzy2020.11.19 19:23
Glupiutki jestes i zlosliwy na dodatek.
Młody2020.11.19 17:51
Zabawne jest to jak desperacko katolstwo próbuje wybielać tego wielbiciela pedofilii a ktoś wie, może sam był pedofilem. Gardzę Janem Pawlem 2 i nie mogę się doczekać aż jego pomniki zaczną być burzone.
jj2020.11.19 19:07
Przecież ty podła kreaturo nawet nie przeczytałeś powyższego tekstu, a z lubością wylewasz pomyje na wybitnie prawego człowieka. Wiedz kanalio, że nie otrząśniesz się nigdy ze smrodu odpadów, którymi obrzucasz niewinnych.
Anonim2020.11.20 8:27
zacznij burzyć, a my zburzymy ciebie.
A gdzie w tej papieskiej pisaninie2020.11.19 15:59
jest słowo "pedofilia"? Gdzie są słowa "molestowanie", "gwałt", "zabraniam"? Bo ja widzę tylko bla, bla, bla, nie psoćcie czcigodni bracia, zastanówcie się nad problemem, macie do czynienia z odpowiedzialnością, przestępstwo moralne (moralne?!) no i oczywiście "o niechlubnej roli mediów w nagłaśnianiu skandali i przypadków zgorszenia w celu siania jeszcze większego zgorszenia.". A tak w ogóle to najważniejsza jest modlitwa, a ofiary niech wam wybaczą. Żałosne.
jj2020.11.19 19:11
Zbyt mało obcujesz ze słowem pisanym i nie rozumiesz po prostu tekstu. W takim wypadku najlepiej nie zabierać głosu.
Ateista2020.11.20 11:20
Erudycja slowa pisanego przy zalozeniu ze to byl autentyk sprowadza sie do wyszukanej formy i minimalistycznej tresci. Z zalozenia o orginalnosci wynika ze autor bardziej bawi sie swoja epistola i erudycja niz skupia sie na problemie. Czyli napisal duzo slow, popisal sie slowna erudycja ale nie napisal niczego co mozna okreslic nako nakaz, zakaz lub potepienie. To wlasnie taka wieloznaczna interpretacyjnie komunikacja jest w zasadzie przyzwoleniem na istniejacy stan rzeczy. Oczywiscie wyslanie listu bylo by w takim ukladzie zrobione dla spokoju sumienia, przeciez "cos sie zrobilo" . Jednak pokazywalo by to ze autor jest erudyta narcyzem, nie koncentrujacym sie na rzeczywsitym problemie pedofilli. Taki on=braz Karola Wojtyly wam pasuje? Narcyza, ktory ignorowal problem?
Mylisz się2020.11.20 23:13
To że Papież, jako erudyta, literat (pisał wcześniej dramaty i wiersze) i miłośnik filozofii hermeneutycznej, miał łatwość formułowania myśli i przelewania ich na papier, nie znaczy, że "bawił" się tekstem. Musisz w końcu zrozumieć, że istnieją tzw, konwencje literackie. Papież nie będzie pisał "cholera chamy zabraniam" bo używa subtelniejszego języka. A z tego wynika również to, że TAKIE słowa Papieża już mają być sygnałem alarmowym dla ich adresatów. Niestety nie były, KK jest mocno zinfiltrowany przez czerwoną zarazę. Wielu biskupów po prostu było wstawionych przez masonerię i komunę.
Boholt2020.11.21 10:10
Pisanie w sposób "subtelny", zawoalowany, niebezpośredni jest jednym z elementów zaciemniania sprawy i jej umniejszania. Papieżowi zarzuca się właśnie to, że nie podjął bezpośredniej i skutecznej akcji w sprawie pedofilii wśród funkcjonariuszy KK. A pisanie o "czerwonej zarazie" w KK w odniesieniu do pedofilii to znowu próba zaciemniania sprawy i przerzucania odpowiedzialności na rzekomych "onych".
Anonim2020.11.20 1:07
Bo lewicowe massmedia w tamtych latach jawnie walczyły o Prawa Pedofilów, i przypadki ścigania sprawców były zawsze okazją do hejtowania "nietolerancyjnego ciemnogrodu". Oskarżenie pedofila w tamtych latach było okazją do żądania legalizacji pedofilii.
Ateista2020.11.20 11:21
A jakies zrodla? przyklady? bo chowanie sie za zwrotem "w tamtych czasach" to poprostu pisanie glupot.
ZERRO2020.11.19 15:54
Papież nic nie wiedział o istnieniu księży pedofilów. List został spreparowany przez wlewaków.
AAAtomek & Göwno z Nilu Co.,2020.11.19 15:46
o zasięgu globalnym "Bullshit Co.". Monitorują media, blogi, szerzenie skürwysyństwa antypolskiego, antykatolickiego na zamówienie ADL - Anti Defamation League oraz Wiesenthal Fuckyou Christians Fundation za $$ samego Spielberga, Laudera i innych parchów uratowanych przez frajerów, głównie z Polski.
AAAtomek2020.11.19 16:01
Wypierd...aj antysemicka faszystowska świnio.
Ty antypolsko-antychrześcijańska kürwo2020.11.19 16:48
chüj wie skąd. Twoja znajomość języka polskiego güwno znaczy. Ty mendo medialna. Cierpliwie zbieram twoje cytaty, a jeśli sądzisz, że nie wiem kim jesteś i skąd nadajesz, THINK AGAIN MOTHERFUCKER!
AAAtomek2020.11.19 17:35
Rozumiesz po polsku? To wypierd...aj, antysemicka faszystowska świnio!
Ty antypolsko-antychrześcijańska kürwo2020.11.19 18:00
chüj wie skąd. Twoja znajomość języka polskiego güwno znaczy. Ty mendo medialna. Cierpliwie zbieram twoje cytaty, a jeśli sądzisz, że nie wiem kim jesteś i skąd nadajesz, . . . .THINK AGAIN MOTHERFUCKER! . . .
AAAtomek2020.11.19 18:04
jw. mój wpis.
AAAtomek2020.11.19 15:38
Brawo JP2. Twoja legenda upadła, najpierw na świecie, teraz w Polsce. Szkoda.
jj2020.11.19 19:14
Nie wypowiadaj się o kimś, kogo nigdy nie znałeś, plugawcze.
AAAtomek2020.11.19 22:22
Hitlera i Stalina także nie znałem, i mam o nich negatywne zdanie. Tak jak teraz o twoim JP2.
Idź na Onet2020.11.20 23:17
Jak ci źle, po co tu piszesz człowieku, zaplujesz się na śmierć. Zaplutą śmierć.
Izydor - AAAtomek2020.11.19 15:26
No z tymi "gwałcą"? GDZIE?!
AAAtomek2020.11.19 15:34
Idź zapytaj się swojego wielebnego, może będzie miał lepsze i świeższe informacje aniżeli na http://mapakoscielnejpedofilii.pl
Anonim2020.11.19 23:08
Czas zrobić mapę świeckiej i ateistycznej pedofilii, 200 razy większą. Czas przypominać pedofilskie korzenie LEWAKÓW.
Anonim2020.11.20 1:01
Dlaczego na tej mapie są osoby niebędące księżmi, przypadki w ogóle nie związane z seksem np "popchnięcie" w samoobronie agresywnego małolata, no i dlaczego sprawcy są powtarzani wielokrotnie. Te wszystkie kłamstwa mają na celu zwiększenie liczby "kropek" na mapie. Typowe lewackie oszustwo.
TAAK?>2020.11.20 23:20
To po co urządza się "seksedukację" prowadzoną przez wykolejeńców ? Nie po to, żeby dopisać kolejną literę "M" do diabelskiego skrótu? S.e.k.s międzypokoleniowy. Za zgodą dzieci. Ludzie obudźcie się. Może mapa pedofilii przeszkadza tylko w Kościele, a poza nim - będzie jak mapa google?
Izydor2020.11.19 14:41
Księża gwałcą dzieci a kościół to ukrywa. Papież: "[duchowni] wraz ze wszystkimi wiernymi cierpicie z powodu pewnych przypadków zgorszenia" Święta kremufka w.y.p.i.e.r.d.a.l.a.ć
"Księża gwałcą dzieci a kościół to ukrywa."2020.11.19 14:45
Gdzie, kiedy? Podaj link!
Izydor2020.11.19 14:56
https://www.pulitzer.org/winners/boston-globe-1 Nawet film o tym był tępa mendo.
Nie mówię po angielsku, ty oczywiście TAK,2020.11.19 15:04
więc przetłumacz mi, albo zrób streszczenie. Albo inaczej. Udowodnij mi, że jesteś "płynny" w angielskim!
Izydor2020.11.19 16:03
Gugl twym przyjacielem jest "skandal pedofilski boston"
Anonim2020.11.20 7:53
Sprawa kłamstw Boston Globe została już kilka lat temu udowodniona.
Izydor2020.11.20 9:41
Tymczasem w krainie mchu i paprocie katoprawackiej szurii.
A w twojej krainie2020.11.20 23:22
Czosnek ?
Anonim2020.11.19 15:41
Teraz nikt temu nie zaprzecza bo zostało udokumentowane. Ale to są konkretne przypadki a lewica chciałaby obarczyć tym wszystkich. Wiekszość kapłanów się brzydzi tym i nigdy tego nie zrobili tak samo jak wierni są zgorszeni i wszystkich nas boli że ktoś spośród duchownych którzy powinni dawac przydkład posunął się do tego. Ks Isakowicz mówi ze wiekszość z nich to kapłani którzy nie byli zlustrowani po PRL bo mieli na nich haki wiec szli w kierunki zgorszenia zamiast nawrócenia. Fakty które wychodzą pokazują też ze Papież nie miał z tym nic wspólnego ale też mógłbyć zmanipulowany. Prawda wyzwala ale nie wtedy gdy jest połączona z lewicową nienawiścią do kościoła która jest skłonna powtarzać wszystko nawet nieprawdziwe zarzuty i krzywdzące uogólenienia ze księża to pedofile. Oni są winni zwiększeniu nienawiści do księży i atakom na duchownych w naszym kraju
Lewica2020.11.19 16:03
nie obarcza tym wszystkich. Natomiast organizacja KK jest oskarżana o zmowę milczenia, krycie i wyciszanie tych konkretnych przypadków i pomoc dla swoich funkcjonariuszy w unikaniu odpowiedzialności za te konkretne czyny.
Anonim2020.11.20 8:46
Organizacja KK jest oskarżana, ale przez LEWICĘ która 40-30 lat temu jawnie wspierała i chroniła PEDOFILÓW. Lewica po prostu oskarża Kościół o własne sprawki.
Lewica2020.11.20 11:55
oskarża organizację KK. Prawica kryje swoich kościółkowych kumpli. Czego nie rozumiesz?
Izydor2020.11.19 16:07
Polska, USA, Irlandia, Australia, Hiszpania, Niemcy, Francja, Austria, Ameryka Południowa, Kanada i naprawdę można wymieniać te "konkretne przypadki" gdzie kościół systemowo ukrywał pedofilię w swoich szeregach. Wyobrażasz sobie sytuację gdzie rodzice przychodzą do dyrektora szkoły i mówią pan od matematyki zgwałcił mojego syna. Przez lata nic się nie dzieje a potem kuratorium przenosi nauczyciela do szkoły w Przasnyszu. I wszystko jest ok.
Anonim2020.11.19 23:11
Tak własnie się dzieje, z ta poprawką, że 99% pedofilii to nie są "gwałty" tylko dobrowolne doświadczenia seksualne do których wg lewaków dzieci od lat 9 maja pełne prawo. Pedofil zasadniczo nie "gwałci". Tzw Ofiara do pedofila idzie dobrowolnie. A czasem dostaje za to sporo pieniążków.
Izydor2020.11.20 6:54
Zadziwiające. Jakim trzeba być parszywym pozbawionym wszelkiej empatii śmieciem żeby coś takiego napisać.
Anonim2020.11.20 8:31
Boli cię prawda o lewakach (pozbawionych empati śxxx) wspierających pedofilię całkiem jawnie? Czepiacie się pedofili ale tylko i wyłącznie jeśli to xiundz (i pederasta). Resztę chronicie tak samo jak 40 lat temu.
Anonim2020.11.20 9:12
Zauważę, że w przypadku pedofilii w szkole świeckiej, ogromne zasługi w jej tuszowaniu mają lewicowe redakcje massmediów. W pierwszej połowie 2002 roku 61 największych gazet Kalifornii opublikowało w sumie 1744 artykuły o nadużyciach wśród duchowieństwa Kościoła katolickiego . W tym samym czasie w tych samych gazetach pojawiły się zaledwie 4 artykuły poświęcone temu samemu problemowi w amerykańskich szkołach publicznych, gdzie problem jest oficjalnie stokrotnie większy i aktualny. Jak widać, media ochraniają pedofilów w szkołach, poświęcając mu 40 tysięcy razy mniej uwagi. LEWICA kontynuuje dzieło chronienia pedofilów.
Anonim2020.11.20 1:17
A wiesz, był taki film "Park Jurajski". Podobno naukowcy hodują DINOZAURY! To straszne!
AAAtomek2020.11.19 14:57
http://mapakoscielnejpedofilii.pl/
"gwałcą" -2020.11.19 15:06
To jest czas TERAŹNIEJSZY, a nie PRZESZŁY! "Subtelna" różnica!
AAAtomek2020.11.19 15:29
Jak już poduczysz się języka polskiego to zrozumiesz kontekst.
Vice versa!2020.11.19 15:30
vice versa!
Anonim2020.11.20 0:53
Mapa pedofilii ateistycznej i świeckiej jest DWIEŚCIE razy większa.
Anonim2020.11.20 1:10
Dlaczego na tej mapce są przypadki bez związku z pedofilią? Czy odepchnięcie w samoobronie agresywnego małolata to "pedofilia"? Dlaczego są pokazane osoby nie będące ani księżmi ani zakonnikami? Dlaczego sprawcy są wymieniani wielokrotnie? Dlaczego kłamiesz?
o.2020.11.19 14:39
"Mało kto wie o tym bardzo ważnym dokumencie, który świadczy o natychmiastowej reakcji Papieża Polaka na ujawniony grzech pedofilii. Nie opublikowało go polskie wydanie „L’Osservatore Romano”, do dziś istnieje jedynie w dwóch językach – po angielsku i włosku i naprawdę niełatwo go znaleźć. Warto więc w polskim tłumaczeniu upublicznić wreszcie jego treść, bo Jan Paweł II nie próbował usprawiedliwiać złoczyńców" List potępiający zboczeńców nie ukazał się po polsku, wiec polskiego duchowieństwa nie dotyczył.
Rączka do góry który z was to w ogóle przeczytał?2020.11.19 14:27
Nikt? Dla AAAtomek & Göwno z Nilu to zrozumiałe, on prowadzi - very successful global business; Kikes, Import-export, and bullshit online.
Anonim2020.11.19 14:10
Przecież Fronda sama pisze że list jest NIEZNANY. Więc jaka to była walka JPII z pedofilią?ŻADNA.
AAAtomek2020.11.19 13:19
Więc jednak JP2 wiedział... I nic nie zrobił napisania oprócz listu? To tak jakby, w 1939 roku Prezydent Mościcki napisał list do nacierających Niemców i Rosjan z apelem, że nieładnie postępują?
How's the "global bullshit business"?2020.11.19 14:16
Jesteś wzorem parcha pracusia. Ukłony dla tej "pachnącej" połowy, tj. Göwno z Nilu.
AAAtomek2020.11.19 15:36
Wypierd...aj antysemicka faszystowska świnio.
LeniuchWojtyłaPisywałListyMiędzyDłubaniemWNosie2020.11.19 12:56
Napisał list i włożył go sobie w slipy, jako dupochron. List ten wygrzebał spod trupa wdowa Dziwisz i włożył jeszcze ciepły w swoje slipy. Jako dupochron. Teraz go wyjął i wręczył Sakewyczowi do publikacji. Sakewycz wydrukuje każde gie, byle za forsę, więc poszło.
Propaganda 3.02020.11.19 13:00
Kiedyś hitlerowcy w księżąch widzieli pedofili, póżniej komuniści tę samą pałkę przechwycili, obecnie w internecie niektórzy, siejąc propagandę, dążą do burzy.
Polak2020.11.19 13:55
Chyba nie sądzisz że pedofile w kościele byli chronieni tylko przez ostatnie 50 lat? Sekta katolicka zawsze chroniła swoich pracowników niezależnie od tego jakie przestępstwa popełniali, więc to raczej katolicy sami wręczali każdemu wygodny argument przeciwko sobie.
Anonim2020.11.20 0:52
Pedofili w kościele nie było aż do momentu gdy LEWICA rozpętała kampanię walki o prawa pedofilów i pederastów. Bez ochraniania zboczeńców przez wpływową LEWICĘ, sprawcy byliby karani. To LEWICA ochraniała i nadal ochrania PEDOFILÓW, sabotowała starania Papieża. Również "biskupi" o lewicowych poglądach, albo będący homoseksualistami, oni też sabotowali starania konserwatywnego Papieża.
man.of.Stagira2020.11.19 12:34
Otóż amerykański tygodnik „Time” ogłosił Jana Pawła II „Człowiekiem Roku 1994”. W uzasad­nieniu napisano: „W roku, w którym tak wielu ludzi ubolewało nad upadkiem wartości moralnych albo próbowało usprawiedliwić złe postępowanie, Papież Jan Paweł II z mocą głosił swoją wizję prawego życia i wzywał świat do jej przyjęcia. Za tę niezłomność – czy też bezwzględność, jak powiedzieliby jego kryty­cy – został ogłoszony Człowiekiem Roku”.
Bianka2020.11.19 12:56
Problem w tym, że Papież sobie, a księża sobie...zresztą to samo dotyczy Polski i Polaków, a kto jak kto, ale my powinniśmy brać sobie do serca słowa naszego Wielkiego Rodaka...i ja jestem pierwsza, która powinnam się bić w piersi...byłam wiele razy na różnych spotkaniach z Janem Pawłem II i co ...?? Na szczęście, gdy się zorientowałam, że tak mało go szanuję i kocham, to zdążyłam jeszcze przed jego śmiercią napisać do Papieża list z przeprosinami...Drogi Księże Karolu, proszę, módl się za mnie, módl się za Polskę, za polskich kapłanów, od których tak wiele zależy!
Anonim2020.11.19 15:15
Mówił jedno, a pozwalał na drugie. Czyny mówią o człowieku więcej od słów.
Jerzy2020.11.19 19:21
Piusem XII zachwycano sie rowniez niepomiernie zaraz po wojnie, i czynili to nawet niektorzy Zydzi. Ale niebawem zaczela wychodzic prawda o jego zaniechaniach i dwuznacznym zachowaniu na jaw, i jego czar momentalnie prysli, i pomimo wielkich wysilkow nie udaje sie do tej pory przywrocic mu dobrej reputacji.
Anonim2020.11.20 8:34
U lewackiej swołoczy nikt normalny nie może mieć dobrej opinii. Lewacy nawet pedofili ochraniają od pół wieku, robiąc wyjątek tylko dla księży-pederastów.
helena2020.11.19 12:27
Właśnie dlatego Jan Paweł II jest święty. Załatwiał sprawy podobnie jak Pan Jezus"idż i nie grzesz więcej". Zanjdźcie chociaż jeden przykład w NT,gdzie Pan Jezus piętnował grzesznika !Pobielane groby.
Natalja Siwiec2020.11.19 12:27
Ten list pogrąża JP2. Wynika z niego, że jednak wiedział.
katolik2020.11.19 12:32
Szkoda, że tak niewiele uczynił poza napisaniem kilku listów. Z artykułu wynika również, że Ratzinger też doskonale wiedział i również nie podjął konkretnych działań.
Anonim2020.11.20 8:37
Nie mógł podejmować "działań" ponieważ LEWICA i lewicowe władze państwowe ochraniały pedofilów na każdym kroku, wyzywając przy tym Kościół od "konserwatywnych prześladowców uścisków i pocałunków", szczując młodzież tak jak dzisiaj. Gdy LEWICA wydawała propedofilskie książki, pod oknami biskupów wyła lewacka tłuszcza domagająca się tolerancji dla pedofilnej "miłości", a policjanci tropiący pedofilów byli wyrzucani z pracy.
Czyścioch2020.11.19 12:33
Nienawiść i hejtowanie to we własne gniazdo sranie
DLACZEGO BYŁ NIEZNANY?2020.11.19 12:24
KTO UKRYWAŁ ZAMIAST OPUBLIKOWAĆ?
Natalja Siwiec2020.11.19 12:29
Pewnie Dziwisz ukrywał, przecież ten borok nic nie wiedział.