10.06.20, 18:00Fot. kremlin.ru, CC 4.0

Nowa wojna energetyczna Rosji z Białorusią? Teraz chodzi o gaz

Warsaw Institute

Białoruś chce płacić mniej za rosyjski gaz – i to jeszcze w tym roku. Rosjanie niechętnie podchodzą do renegocjacji umowy z lutego i wyciągają na stół argument rzekomego długu białoruskiego za gaz. Od jego uregulowania Gazprom uzależnia w ogóle rozmowy na temat dostaw w przyszłym rok – obecnie dostawy regulowane są na bazie rocznych kontraktów.

27 maja odbyła się rozmowa premierów Białorusi i Rosji, w trakcie której poruszono m.in. kwestię ceny gazu. Władze Białorusi, w tym prezydent Alaksandr Łukaszenka, wielokrotnie wskazywały, że cena gazu z Rosji jest za wysoka, zwłaszcza na tle obniżających się cen światowych. Siarhej Rumas i Michaił Miszustin telefonicznie uzgodnili, że przekażą swoim ministrom energetyki dalszy ciąg negocjacji. Minister energetyki Wiktar Karankiewicz poinformował, że Białoruś podniosła w rozmowach z Gazpromem kwestię obniżenia ceny gazu dostarczanego już teraz, w roku bieżącym. Ale już dwa ni później Prezes rosyjskiego Gazpromu Aleksiej Miller oświadczył wcześniej, że przedsiębiorstwo to jest gotowe do negocjacji w sprawie ceny gazu dla Białorusi i jego dostawach w 2021 roku, gdy Mińsk spłaci dług w wysokości 165,6 mln dolarów. Białoruś płaci za gaz zgodnie z umowami – odpowiedziało 29 maja ministerstwo energetyki Białorusi. Według resortu „obecnie pomiędzy podmiotami gospodarczymi istnieją rozbieżności dotyczące ceny gazu, w zależności od jego kaloryczności”. Mińsk płaci obecnie za rosyjski gaz 127 dolarów za 1000 m³. Taką umowę w lutym 2020 roku podpisali prezes Gazpromu i ambasador Białorusi w Moskwie. To więcej niż płacą np. Niemcy. A przecież na dodatek ceny gazu na światowych rynkach osiągnęły rekordowo niski poziom w związku z kryzysem i pandemią koronawirusa.14 maja premier Białorusi po spotkaniu z Łukaszenką mówił, że rząd będzie dążył do uzyskania sprawiedliwej ceny. Zasugerował nawet, jaka powinna ona być: 80 dolarów za 1000 m³. Wcześniej prezydent mówił o jeszcze niższej cenie. Właścicielem sieci przesyłowych na terytorium Białorusi jest firma córka rosyjskiego Gazpromu – Biełtransgaz. Białoruś rocznie importuje z Rosji ok. 20 mld m³ gazu. Łukaszenka zapowiedział, że po uruchomieniu elektrowni atomowej w Ostrowcu Mińsk będzie mógł zmniejszyć import gazu z Rosji o co najmniej jedną czwartą.

 

Artykuł pierwotnie ukazał się na stronie think tanku Warsaw Institute.

 

Komentarze

ab2020.06.10 18:53
no to dni ,,baćki, chyba polczone
Urszula2020.06.10 18:50
PiSdzielcy w swojej głupocie prześcignęli sami siebie. Polscy żołnierze "przez pomyłkę" weszli na teren Czech i zaanektowali kapliczkę. Nikt nie mógł do kapliczki podejść bo zaraz miał wymierzone w siebie lufy. Nawet czeski fotograf bał się fotografować zdarzenie. Debilizm pisdzielców poraża. https://wtv.pl/granica-polsko-czeska-100620-mk-zolnierze
edzik2020.06.10 19:44
A kacapskie łby , a targowica oni umnyje
Peace2020.06.10 18:34
Jeśli bialorus podpisywała umowe roczną to chyba przeczytali ją ... chyba ze tak w ślepo i obudzili isę z ręką w nocniku
PO na rzecz Rosji2020.06.10 18:17
Na razie Rosja czuje że w PO ma mocnego przeciwnika przeciwko Polsce i Białorusi. Trzaskowski już zapowiedział żezablokuje przekop Mierzei Wiślanej co byłoby wielką pomocą dla Putina.
tomasz2020.06.11 11:57
Co się dziwisz PO była i jest antypolska . Żeby dostać uznanie zrobi wszystko dla wroga - Rosji nawet zniszczy gospodarczo Polskę . Dlatego nie należy wybierać Trzaskowskiego . Ponieważ odda nas w ręce Rosji i Niemiec . A to oznacza pełne uzależnienie gospodarcze od obu wrogów . Mam nadzieję że przeczytasz ty i inni .
Postaw na PO, będzie drożej2020.06.10 18:15
Gdyby nie odważna polityka Kaczyńskiego to nadal płacilibyśmy Rosji pięć razy drożej. Tylko PO potrafi negocjować w kierunku wyższych cen. Podobnie jest w Warszawie, ludzie wybrali Trzaskowskiego żeby było taniej a ten robi drożej. Coraz trudniej tu żyć. Biedne emerytki muszą płacić kilkaset złotych za wywóz śmieci.