26.09.16, 21:00

O. Amorth przestrzega przed szatańskimi rytuałami

„Wszelka magia ma pochodzenie pogańskie, a w pogaństwie niejednokrotnie używano siły diabła, aby wpływać na korzyść lub na niekorzyść własną lub cudzą” - twierdzi o. Gabriel Amorth.

Don Gabriel Amorth był zakonnikiem Towarzystwa Świętego Pawła, egzorcystą diecezji rzymskiej, doktorem prawa, przewodniczącym Międzynarodowego Stowarzyszenia Egzorcystów. Pytanie, które zadano mu w wywiadzie dla aleteia.org brzmiało:

Czy afrykańskie i orientalne przedmioty, takie jak maski i inne przedmioty, które można kupić w Europie lub za granicą, mogą mieć jakiś "ukryty" zły wpływ?

Ojciec Amorth zawsze twierdził, że ten temat jest ciekawy, ale jak zwykle nie daje na niego ogólnej odpowiedzi. Twierdzi, że choć może nie być tak w każdym przypadku, zawsze istnieje pewne ryzyko, że te przedmioty mogły być poddawane magicznym rytuałom. Rytuały zaś mogą skutkować nawet jeżeli nie jesteśmy świadomi tego, że były one wykonywane.

Wszelka magia, nie tylko ta afrykańska, ma pochodzenie pogańskie, a w pogaństwie niejednokrotnie używano siły diabła, aby wpływać na korzyść lub na niekorzyść własną lub cudzą. Mag, także dzisiejszy, wpływając na swego klienta opiera się o siłę diabła, co jest bardzo poważnym grzechem. Nawracający się na katolicyzm magowie spowiadają się z takich praktyk.

Rytuały magiczne mogą wyglądać w różny sposób.

1. Pierwszy polega na podobieństwie kształtu do obiektu podlegającego rytuałowi. Na przykład przekłuwana jest gwoździami figurka symbolizująca człowieka, którego ma spotkać cierpienie. I ono faktycznie się pojawia, jest to sprawa diabelska. Ten rodzaj magii często dotyczy afrykańskich masek.

2. Innego rodzaju magia potrzebuje czegoś co należało do tego człowieka, mogą być to jego włosy, paznokcie. Często też przedmioty, które nosił blisko swojego ciała: skarpetki, spodnie, koszule, koce, itp, lub choćby wyposażenie domu.

Te przedmioty na skutek rytuału stają się duchowo nośnikiem „maleficium”, rytuału „złoczynienia”, „przekleństwa” (jest to jakby diabelska odwrotność „beneficium” – duchowego czynienia dobra, błogosławieństwa. Nieraz magowie próbują sprzedawać, lub dawać nam przedmioty związane z magią. Jak widzimy nie koniecznie muszą być to afrykańskie maski. Jednak często właśnie ich to dotyczy.

Negatywne skutki objawiają się niechęcią do sacrum, natarczywą obecnością nieprzyjemnych zapachów lub dźwięków niewiadomego pochodzenia. Tajemniczych objawów fizycznych, lub nagłej negatywnej sytuacji w środowisku pracy, lub rodziny.

Co robić kiedy mają miejsce takie objawy?

Najlepsze co możemy zrobić to poświęcenie, błogosławieństwo nad tymi przedmiotami. W przypadku poważnych objawów należy pozbyć się tego przedmiotu, najlepiej spalić go i o ile to możliwe odprawić egzorcyzmy.

MP/aleteia.org