02.11.18, 09:30fot. Jan Bodakowski

Patologia. Koalicja Ateistyczna uczciła 1 listopada Bolesława Bieruta

O tym kim są, w naszym kraju, współcześni ateiści najlepiej świadczy to, że 1 listopada na ziguracie Bolesława Bieruta (plugawiącym warszawskie Powązki Wojskowe) światełko ku czci komunistycznego zbrodniarza zapaliła Koalicja Ateistyczna.

Warszawskie Powązki Wojskowe plugawią liczne truchła komunistycznych zbrodniarzy. Niewątpliwie najwięcej miejsca (pewnie kilkadziesiąt metrów kwadratowych) zbrukane jest przez zigurat Bolesława Bieruta (dziś widniała na nim też namalowana litera K pewnie od napisu konstytucja mazanego w stolicy na murach i chodnikach przez emerytów z groteskowej opozycji). Bierut przed pierwszą I wojną światową za namową znajomego masona i teozofa Jana Hempla został działaczem lewicy. Po pierwszej wojnie działał w Komunistycznej Partii Polski będącej narzędziem sowieckiego wywiadu. W połowie lat dwudziestych przeszedł szkolenie dywersyjne i szpiegowskie w ZSRR – równocześnie od 1922 był masonem. Pod sowiecką okupacją został członkiem sowieckiej okupacyjnej administracji. Z polecenia Stalina został szefem władz marionetkowego rządu komunistycznej „Polski”. Po drugiej wojnie światowej został na tej samej zasadzie prezydentem. Wraz z innymi komunistami ponosił odpowiedzialność za komunistyczny terror i stalinizacje ziem polskich. Za rządów Bieruta represjom poddano kilka milionów Polaków - kilkaset tysięcy polskich patriotów zostało zamordowanych, uwięzionych, poddanych torturom. Bierut po II wojnie światowej chciał przywrócić formalną działalność masonerii w komunistycznej „Polsce” - do realizacji tego pomysłu nie dopuściła ani masoneria ani Jakub Berman, Żyd stojący na czele komunistycznej bezpieki w naszym kraju.

Bolesław Bierut nie jest jedynym komunistycznym oprawcą plugawiącym Powązki Wojskowe. W styczniu tego roku zasłużony popularyzator historii najnowszej Tadeusz Płużański w swoim artykule „To jest polski cmentarz!” opublikowanym na portalu Niezależna domaga się usunięcia z Powązek trupów komunistów, okupantów i oprawców, morderców polskich patriotów, których obecność plugawi tą narodową nekropolie, uświęconą obecnością „żołnierzy AK (w tym Szarych Szeregów), wojny 1920 r. i 1939 r., powstańców listopadowych i styczniowych”.

Szczególnie bulwersująca była dla Tadeusza Płużańskiego obecność na Powązkach takich „degeneratów jak Gomułka, Świerczewski czy tzw. prezydenci, a naprawdę mordercy: Bierut i Jaruzelski”. Oraz bolszewickich niegodziwców takich jak: „Komunistyczni marszałkowie: Spychalski i Rola-Żymierski. Komunistyczni generałowie, w tym: Berling, Oliwa, Urbanowicz, Jaroszewicz (był także premierem PRL), Jóźwiak (wiceszef bezpieki, twórca i pierwszy komendant MO), Kieniewicz (dowódca KBW), Zawadzki (przewodniczący Rady Państwa), Jabłoński (kolejny przewodniczący Rady Państwa), Muś (kolejny dowódca KBW), Ochab (kolejny KPP-owiec), Szlachcic (szef MSW). Do tego szefowie bezpieki: Radkiewicz, Romkowski, Mietkowski, Ptasiński, Świetlik. Niżsi rangą ubecy: Fejgin, Łyszkowski, Stróżyński, Umer. Krwawi sędziowie: Badecki, Frenkiel, Garnowski, Hochberg, Karczmarz, Kryże, Ochnio. Krwawi prokuratorzy: Zarakowski, Holder, Ligięza. Komunistyczne morderczynie: Brystiger i Graff”.

W swoim artykule Tadeusz Płużański przypomniał, że Powązki zostały splugawione w III RP obecnością takich komunistów jak: Czapla i Sawczuk (szefowie Głównego Zarządu Politycznego WP), Molczyk, wiceszef wojsk Układu Warszawskiego, który chciał siłą zlikwidować Solidarność. Pietrzak – w grudniu 1970 r. współdecydował o strzelaniu do robotników. (…) „kat Trójmiasta” Kociołek. I poprzednik Urbana – Starewicz, szef komunistycznej propagandy w latach 1948–1954”.

Komentując artykuł Tadeusza Płużańskiego należy stwierdzić, że każdy ma prawo do pogrzebu. Nie oznacza to jednak, że wrogowie narodu polskiego, zbrodniarze, mają prawo być pochowanymi w nekropoli narodowej, na ten honor zasługują tylko osoby zasłużone dla Polski i Polaków.

Polska musi brać przykład z Republiki Federalnej Niemiec, która usunęła nawet z wiejskich cmentarzy grobowce nazistowskich zbrodniarzy. Podobnie powinni zostać potraktowani komunistyczni zbrodniarze w Polsce. Komunizm był wielokrotnie (z racji na ilość ofiar, i czas dręczenia ludzi) bardziej zbrodniczym ustrojem niż nazizm.

Zapewne przeciwko usunięciu komunistów z Powązek będą protestować: uczestnicy manifestacji groteskowej opozycji, funkcjonariusze komunistycznej bezpieki do tej pory broniący swoich przywilejów emerytalnych i przedstawiciele ekstremy komunistycznej. Dziś za pełną akceptacją groteskowej opozycji w jej protestach bierze udział ekstrema lewicowa – komuniści gloryfikujący Stalina i Lenina, trockiści, anarchiści i tzw ''antyfaszyści”. Żywiący podobnie jak komuniści w PRL nienawiść do Polski i Polaków.

Warto przypomnieć pokrótce życiorysy i innych zbrodniarzy plugawiących Powązki. Obok Bieruta jedną z najważniejszych postaci komunistycznej tyrani był Hilary Minc. Na fali popularności komunizmu wśród młodzieży żydowskiej od lat młodzieńczych działał w II RP w ruchu komunistycznym, będącym sowiecką agenturą. Podczas II wojny światowej z polecenia Stalina zajmował się polskojęzyczną propagandą. Po wojnie wszedł do władz okupacyjnych. Jako minister przemysłu był odpowiedzialny za niszczenie polskiego handlu i gospodarki, budowę komunistycznej tyrani. Jego żona była szefową Polskiej Agencji Prasowej. Od lutego 1949 z ramienia komitetu centralnego PZPR zarządzał aparatem represji komunistycznych na ziemiach Polski.

Kolejnym komunistą plugawiącym aleje zasłużonych na Powązkach Wojskowych jest Wincentego Kraśko. Komunistyczny propagandzista, pełniący wysokie stanowiska w komunistycznych władzach. Twardogłowy komuch, który zasłynął prześladowaniem literatów w PRL.

Mariana Spychalskiego członkiem sowieckiej siatki szpiegowskiej i dywersyjnej KPP był od początku lat trzydziestych. W tym też czasie był znanym architektem. W czasie II wojny światowej i po niej był członkiem komunistycznych władz. W dowództwie wojska zajmował się komunistyczną propagandą. Za rządów Bieruta czasowo odsunięty od koryta. Wrócił do władzy wraz z Gomułką.

Zenona Kliszko podobnie jak i inni komuniści antypolską działalność rozpoczął już w II RP w szeregach KPP. Po II wś odsunięty od przywilejów władzy przez Bieruta. Powrócił razem z Gomułką. Ponosi współodpowiedzialność za wymordowanie robotników w Gdańsku i Gdyni w 1970 roku.

Karola Świerczewskiego walczył po stronie komunistów: podczas rewolucji bolszewickiej – mordował ukraińskich chłopów, w czasie wojny polsko-sowieckiej 1920 roku – dowodząc batalionem piechoty Armii Czerwonej, w 1936 roku dowodząc międzynarodowymi jednostkami komunistów w Hiszpanii, jednostkami Armii Czerwonej i polskojęzycznymi jednostkami podczas II wojny światowej – po pijaku wysyłał Polaków na pewną i bezsensowną śmierć. Kiedy nie walczył był wykładowcą w szkołach Armii Czerwonej. Po II wojnie światowej, pozostając oficerem sowieckiej armii, dowodził w wojsku komunistycznej „Polski”. W ramach swoich prerogatyw zatwierdzał wyroki śmierci na polskich patriotach.

Władysława Gomułki w II RP w połowie lat dwudziestych został działaczem KPP. W połowie lat trzydziestych szkolił się w ZSRR. Podczas II wś kolaborował pod okupacją sowiecką. Po okupacją niemiecką stał na czele sowieckiej agentury PPR. W 1948 usunięty z władz. Od 1951 do 1954 więziony. W 1956 został nowym przywódcą PRL. Spośród komunistycznych dyktatorów PRL demonstrował pewną niezależność wobec sowietów. Kontynuował w zmienionej formie komunistyczne prześladowania. Brał udział w agresji na Czechosłowację. Odpowiada za wymordowanie robotników w 1970 roku.

Jerzego Borejszy (Beniamin Goldberg) był bratem szefa twórcy bezpieki Józefa Różańskiego. W dwudziestoleciu międzywojennym miał bliskie związki z ruchem komunistycznym i europejskimi anarchistami. Działał w KPP. Kolaborował z sowieckim okupantem. Walczył w szeregach Armii Czerwonej, a potem w polskojęzycznych formacjach. Po wojnie został oddelegowany na odcinek kultury.

Lucjana Szenwalda, działacz KPP, żołnierz Armii Czerwonej, komunistyczny propagandzista. Podczas II wś w obliczu eksterminacji Polaków na Kresach wschodnich kolaborował z sowieckim okupantem.

Franciszka Jóźwiaka od czasów II RP działał w ruchu komunistycznym. Podczas wojny kolaborował z sowietami i dowodził komunistycznymi bandami pod okupacją niemiecką. Po II wojnie światowej był twórcą Milicji Obywatelskiej i wiceministrem w bezpiece. Jego partnerką w PRL była Helena Wolińska.

Jan Bodakowski