29.03.20, 20:35Fot. ilustracyjne via Pixabay - DarkoStojanovic / crsntdesign

Polscy lekarze lecą do Włoch. Pomogą w walce z koronawirusem

Grupa polskich lekarzy wesprze swoich włoskich kolegów w niezwykle trudnej walce, jaką toczą oni z szalejącą epidemią koronawirusa. Polski zespół złożony z 15 lekarzy pomagał będzie we włoskich mieście Brescia w Lombardii. To tam sytuacja jest najtrudniejsza.

Do Włoch polecą lekarze z Wojskowego Instytutu Medycznego z Warszawy, a także medycy z Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej.

W rozmowie na antenie Polskiego Radia prezes PCPM Wojciech Wilk stwierdził:

Polscy lekarze i ratownicy medyczni lecą na dziesięć dni do Brescii w północnych Włoszech, aby tam wesprzeć pracę jednego ze szpitali polowych, zbudowanych do leczenia osób zakażonych koroanwirusem. Mam nadzieję, że misja polskich lekarzy będzie wyrazem solidarności, jak i konkretną pomocą dla zmagającego się z epidemią koronawirusa włoskiego systemu ochrony zdrowia”.

Wszyscy są zdrowie, zabiorą też ze sobą dodatkowy sprzęt ochronny. Po powrocie do kraju będą musieli spędzić dwa tygodnie w kwarantannie.

dam/IAR Polskie Radio,Fronda.pl

Komentarze

Randki kamerki pokazy skype!2020.03.30 11:20
Szukam miłego i kulturalnego faceta na sex spotkania lub stały zwiazek. Mam na imię Monia lat 24, wzrost 169cm, wiecej moich nagich fotek i kontakt do mnie tu - www.zwiazki24.com.pl i wyszukaj mnie po niku: KSandi2 napisz do mnie i spotkajmy sie!
Jarek2020.03.30 9:07
A tymczasem "znienawidzone" Niemcy wysłały swój samolot do Włoch i ściągnęły włoskich pacjentów na leczenie do Niemiec. Ale wg naszego ministra - Niemcy nie radzą sobie tak dobrze jak Polska.
krystyna2020.03.30 10:39
Tak przywiezli pacjentow z Wloch "GARSTKE" jak na ich mozliwosci, bo chyba ze wstydu, ze wczesniej z poza Europy, Kubanczycy, Chinczycy czy Rosjanie przyszli z pomoca. Rowniez "po czwartkowym spotkaniu" /telekonferencji oberwalo sie co niektorym od Contiego.
Niedowiarek2020.03.30 7:52
Kolejny przykład tępej bolszewickiej propagandy. Polscy lekarze jadą tam nie pomagać, tylko uczyć się, szkolić i zdobywać doświadczenie którego nie mamy. Morawiecki ciągle powtarza że jesteśmy przygotowani, tylko że epidemii w podobnej skali nie było u nas w ciągu ostatnich 100 lat. Brakuje sprzętu, testów i wyszkolenia ludzi bo nikt nie pomyślał o tym wcześniej. Myślicie że dlaczego u Niemców jest mało zgonów porównując do innych? Bo robią bardzo dużo testów, wyłapują nosicieli i wysyłają na kwarantannę. Nam Morawiecki szykuje scenariusz włoski.
krystyna2020.03.30 10:35
Faktem jest, ze na 165 pacjentow w domu starcow,,, 72 jest zakazonych plus 15 zmarlo w ciagu 6 dni. Taki to obraz tych wspaniale przygotowanych sasiadow. Prosze zdjac klapki z oczu i doceniac to co sie ma !
Trump2020.03.30 12:58
Nie wiem czym Pani próbuje mydlić oczy, ale patrząc na fakty to Niemcy przy 62tys. chorych mają tylko 540 zgonów. Takich wyników biorąc pod uwagę proporcje nie mają nawet Szwajcarzy, a nam już bardzo daleko. Biorąc pod uwagę możliwości finansowe i organizacyjne to w skuteczności działania zdecydowanie bliżej nam do Włochów. Powodzenia z klapkami na oczach.
krystyna2020.03.30 14:06
Oficjalnie 62 tys. chorych, nieoficjalnie: przychodnie nie przyjmuja, to chorzy nie wiedza czy maja coronovirusa, na telefon jest diagnoza: pozostac w domu 2 tyg. bez leczenia, w wypadku juz braku oddechu dopiero do szpitala. A szczyt liczbowy /epicentrum bedzie za 2 do 3 tygodni, bo ostatni w Europie wprowadzili ograniczenia, zamkniecie granic. Polska jest w b. dobrej sytuacji.Tylko tak dalej.
Trump2020.03.30 16:30
W Polsce przychodnie nie przyjmują, lekarze rodzinni nie odbierają telefonów, testy robi się tylko jeśli są ciężkie objawy w trakcie pobytu w szpitalu, są dni kiedy brakuje testów i odmawia się nawet ciężko chorym, a jeśli umierają nikt nie sprawdza z jakiej przyczyny wobec czego statystyki są całkiem niewiarygodne. Odmawia się ratownikom medycznym, pielęgniarkom i lekarzom, albo muszą czekać po kilkadziesiąt godzin. Niemcy przyjmują pociągi z chorymi z Włoch i Francji do własnych szpitali w ramach pomocy. Polska jest dobra tylko w oficjalnych statystykach. Jak będziemy mieli tyle przypadków co Niemcy nasz system padnie jak ten we Włoszech.
krystyna2020.03.31 10:22
Wszystko sie zgadza, stan badan i ich sposob selekcyjny w Niemczech jest taki sam jak w Polsce ! Polscy lekarze tez pomagaja we Wloszech na miejscu, Niemcy przywiezli "GARSTKE" chorych Wlochow na leczenie do Niemiec, to zgadza sie, aleeeeeeeeeeee to jest "SLINA" na ich mozliwosci, poza tym prawdopodobnie zrobili to ze wstydu, bo wczesniej z pomaca przyszli KUBANSCY LEKARZE, ROSJANIE I CHINCZYCY ze sprzetem medycznym !, a wiec 1:1, pozdrawiam z klapkami nie oczach.
aspiring educationalist2020.03.29 21:23
Płynie pomoc. Tylko od rządu na razie nie ma nic Skąd szpital bierze pieniądze na tak gorączkowe zakupy? – Nie na wszystkie zamówienia mamy pokrycie. Szpital nie jest w stanie sam ponosić takich kosztów. Ostatnie zamówienia Anny: 1,8 tys. kombinezonów kupionych jeszcze w dobrej cenie, za 30 tys. zł, czeka na opłacenie, podobnie jak dwie faktury za maski – po 40 tys. zł. I jeszcze respiratory: brakuje pieniędzy na trzy już zamówione, a każdy respirator to 89 tys. zł. Szpital próbował zainteresować swoją sytuacją jeden z portali charytatywnych, który na cele związane z epidemią zebrał ogromną sumę. https://szczecin.wyborcza.pl/szczecin/7,34939,25828223,szpitale-goraczkowo-zamawiaja-co-sie-da-cenne-sa-dojscia-do.html =========================== A wy co dostaliście/kupiliście dzięki rządowi? Ja na przykład mam płyn do dezynfekcji rąk dzięki zwyczajnemu zbiegowi okoliczności. Bo miesiąc temu zamówiłem z myślą o moim podopiecznym ponad 100 buteleczek spirytusu salicylowego, którego używamy do przecierania ceratki na której kładzie się podkład chłonny. Pożyczyłem sobie 4 sztuki na moje potrzeby, drugie cztery wzięła zmienniczka. Z kolei tydzień temu jakimś cudem w Tesco pojawił się spirytus 95% - wziąłem dwie butelki. Zapas mydła w domu (teraz część trafiła do mojej pracy) mam dzięki mojej zapobiegliwości, tak jak już pisałem z Zerr0 mamy tu sporo wspólnego. Podobnie z żywnością - gdybym jutro wrócił ze szpitala po wyleczeniu z koronowego zapalenia płuc to nie musiałbym się martwić, że przez dwa tygodnie nie miałbym co jeść. Nawet gdyby w międzyczasie zniknęło zasilanie - mam pełno rodzynek, płatków zbożowych i kukurydzianych, pomidorów w puszkach, mleka w proszku, kawy rozpuszczalnej i innych rzeczy. Wszystko dlatego, że zawsze starałem się mieć w domu żelazne zapasy. Rozmaite zioła wzmacniające odporność zimą piję od lat i od lat dostaje je również nasz podopieczny. Praca nauczyła mnie odkażania po przyjściu do domu - mycia rąk, płukania gardła a zimą zakrapiam sobie nos ziołami. Niestety nie mamy maseczek, a rękawiczki posiadamy tylko lateksowe, których używamy do czopkowania podopiecznego, więc nie takie w których nie za bardzo można iść po zakupy do sklepu. Ponawiam pytanie - co TY frondowiczu zawdzięczasz pisowskiemu rządowi od czasu gdy zaczęła się epidemia?
BieS2020.03.29 21:33
Ciebie, że możesz jeszcze ujadać. Gdyby był inny już dawno było by po tobie.
Michał Jan2020.03.29 21:49
To zupełnie, jak z Leninem, który mógł poderżnąć gardło, a tylko skopał gówniarza, który mu w goleniu przeszkadzał.
Jim2020.03.30 0:53
Kto zarządza szpitalami?
Trump2020.03.30 9:13
Pisowscy dyrektorzy szpitali. BMW. Bierny, Mierny ale Wierny.
Michał Jan2020.03.29 20:58
Jak mają spędzać 2 tygodnie na kwarantannie, to niech tam zostaną do końca albo od razu z granicy zawieźć do szpitala zakaźnego.
Michał Jan2020.03.29 20:59
I w tym szpitalu zakaźnym skoszarować - nikogo bardziej nie zarażą a pomogą.