17.04.21, 10:36Fot. via wikimedia - public domain / pixabay

Polski ksiądz wśród pasażerów Titanica. Odstąpił swoje miejsce w szalupie

10 kwietnia 1912 roku w swój pierwszy i zarazem ostatni rejs do Ameryki wypłynął Titanic. Statek miał uchodzić za niezatapialny symbol siły i luksusu. Zatonął jednak po 4 dniach, w nocy z 14 na 15 kwietnia. Na jego pokładzie znajdowało się wielu Polaków, w tym ks. Józef Montwiłł z Suwalszczyzny.

27-letni ks. Józef Montwiłł trafił na pokład Titanica, uciekając przed reżimem carskiej Rosji. Wcześniej działał na rzecz zamieszkujących Litwę katolików. Wbrew rosyjskim władzom ochrzcił dziecko i wyspowiadał jego rodziców. Groziła mu za to kara.

Ks. Montwiłł przyszedł na świat 3 stycznia 1885 roku w Gudynie. Mieszkał przez pewien czas w Mariampolu w ówczesnej guberni suwalskiej. Uczęszczał do seminarium w Sejnach. W 1908 roku przyjął święcenia kapłańskie.

Pracował w parafii w Lipsku (niedaleko Augustowa), następnie zaś w Lubowie na Suwalszczyźnie. Założył tam Towarzystwo Odnowienia Narodowego Litwy.

W 1912 roku ks. Montwiłł wyjechał do Londynu, gdzie mieszkał jego krewny, ks. Matułajtys i posługiwał w jednym z kościołów. Londyn nie był jednak końcowym celem ks. Montwiłła, który chciał poświęcić się pracy na rzecz emigrantów litewskich po drugiej stronie Atlantyku.

Społeczność londyńska zorganizowała zbiórkę pieniędzy na bilet do Ameryki dla ks. Montwiłła. 10 kwietnia 1912 roku w porcie Southampton wszedł na pokład Titanica. Miał przy sobie liczne rękopisy litewskich pieśni ludowych, zebrane przez sejneńskich kleryków. Miał w planach je wydać.

"Jestem na pokładzie okrętu Titanic. Czegoś podobnego nie wyobrażałem sobie. Co za olbrzym, co za przepych, wszak to istna arka Noego! Zasyłam pozdrowienia i błogosławieństwo, prosząc o modlitwę szczęśliwej podróży. Jak będę na miejscu, zaraz napiszę. Ks. Józef" - pisał w liście do przyjaciół, wysłanym z Francji, gdzie na chwilę zacumował okręt.

W dniu, w którym Titanic uderzył w górę lodową, ks. Montwiłł odprawiał jeszcze Mszę. Według świadków miał powiedzieć wówczas, że "modlitwa powinna być szalupą w czasach niepewnych". Ks. Montwiłł nie wsiadł do szalupy. Odstąpił swoje miejsce innej osobie. Aż do końca odmawiał różaniec oraz udzielał rozgrzeszenia.

"Oto na okręcie tym znajdowało się pomiędzy pasażerami dwóch księży, którzy odmówili skorzystania z łodzi ratunkowych. Gdy statek przechylił się i począł się pogrążać, widziano ich, jak stojąc na pokładzie wśród nieszczęśliwych, ginących wraz z nim, podnosili ręce, udzielając im ostatniego rozgrzeszenia" - napisała o ks. Józefie gazeta "Zaranie" w numerze z 9 maja 1912 roku.

Tak z kolei napisał na jego temat wydany 3 dni później numer Kuriera Warszawskiego: "Pozbawiony możności utrzymania się, postanowił wyjechać do Ameryki, mianowicie do Chicago, gdzie należał mu się spadek po krewnych. Jechał na Titanicu i utonął wraz z innymi ofiarami strasznej katastrofy (…). Liczył 4 lata kapłaństwa i 27 lat wieku".

jkg/aleteia - Anna Gębalska-Berekets

 


Komentarze

(((((((((((((((2021.04.18 8:04
Odstąpił swoje miejsce w szalupie , a nazywał się Rydzyk.
Grizzly2021.04.18 11:07
Won bydle, won hieno!
Suweren2021.04.17 21:14
1. Przeżywalność kobiet i dzieci (nawet z niższych stanów) była średnio 3x wyższa niż mężczyzn - zachowanie takie było więc powszechne. 2. I co, pomogła mu ta modlitwa?
czekista2021.04.18 3:51
Im moze nie, ale innym moze tak
Suweren2021.04.18 13:31
Morze to ich pochłonęło.
marko2021.04.17 15:47
To jakis litwus a nie Polak
czekista2021.04.18 3:52
Czlowiek. To byl czlowiek.
heniek2021.04.17 13:56
anonim to sowiecki trol
Jest Fronda? Jest sobota? Jest LOLcontent!2021.04.17 13:43
j.w.
lucek2021.04.17 12:55
Inny polski ksiądz miał lecieć w kosmos, ale odstąpił miejsce Gagarinowi.
chef2021.04.17 15:19
lucek- ciebie chcieli wystrzelić w kosmos ale ty się sam zaorasz swoją głupota - będzie taniej
verizanus2021.04.17 12:52
Ciekawe dlaczego nikt o tym nie mówił kiedy było o tych wydarzeniach głośno ponad 20 lat temu w związku z filmem? Bo chyba nie dlatego, że już zaczynała się kampania antypolska i przypominanie o czymś takim było nie wskazane ;)
Anonim2021.04.17 12:50
Szkoda, że tam Morawieckiego nie było, on by wszystkich uratował, albo przynajmniej opowiedział, że nasz Titanic radzi sobie najlepiej na całym oceanie i pasażerowie innych statków nam zazdroszczą.
Nie jesteś "bystry"...! Włącz myślenie..!2021.04.18 0:44
"anonimku", Lechu? Powinieneś to znać! ... Pasuje do ciebie!... "Durnych nie sieją, nie orzą, tylko się sami mnożą..."! Włącz myślenie, to nie boli!