30.07.13, 20:371 sierpnia 1944, godzina „W” (17.00). Patrol por. „Agatona” z batalionu „Pięść”, fot.Stefan Bałuk/Wikipedia

Powstanie '44 czyli strach

A jednak czekają. Na tych kilka minut „godzina W” obejmuje cały kraj, budzi się uśpiona pamięć. I strach...

Władcy marionetek rządzący umysłami przez mainstreamowe media na długo przed rocznicą rozpoczynają nawalankę, próbując zdyskredytować powstanie i jego sens, przedstawiając powstańców jako frajerów, którzy ginęli w bezrozumnym szale próbując kijem zatrzymać niemieckie czołgi zamiast siedzieć cicho i czekać, aż sowiecka armia przyniesie im wolność i społeczną sprawiedliwość. Pojawiają się twierdzenia o zbrodniczym działaniu dowództwa Armii Krajowej, które zdając sobie sprawę ze skutków jakie powstanie przyniesie 31 lipca 44 roku, przy aprobacie delegata rządu RP na kraj Jana Stanisława Jankowskiego, wydało rozkaz o jego wybuchu.

My tu nie mamy wyboru. "Burza" nie jest w Warszawie czymś odosobnionym, to jest ogniwo łańcucha, który zaczął się we wrześniu 1939 r. Walki w mieście wybuchną, czy my tego chcemy, czy nie. Za dzień, dwa lub trzy Warszawa będzie na pierwszej linii frontu (...) Trudno sobie wyobrazić, że nasza (...) młodzież, którą myśmy szkolili od lat (...) daliśmy jej broń do ręki, będzie się biernie przyglądała albo da się Niemcom bez oporu wywieźć do Rzeszy? Jeżeli my nie damy sygnału do walki, ubiegną nas w tym komuniści. Ludzie wtedy oczywiście uwierzą, że chcieliśmy stać z bronią u nogi.” - słowa Jana Jankowskiego do Jana Nowaka-Jeziorańskiego wypowiedziane na kilka dni przed wybuchem powstania.

Pomija się przy tym całkowicie fakt, że już 29 lipca radio „Moskwa” nadawało odezwy komunistycznego Związku Patriotów Polskich do ludności Warszawy nawołujące do zbrojnej walki z Niemcami: „Warszawa drży w posadach od ryku dział. Wojska sowieckie nacierają gwałtownie i zbliżają się do Pragi. Nadchodzą, aby przynieść nam wolność. Niemcy wyparci z Pragi będą usiłowali bronić się w Warszawie. Zechcą zniszczyć wszystko. W Białymstoku burzyli wszystko przez sześć dni. Wymordowali tysiące naszych braci. Uczyńmy, co tylko w naszej mocy, by nie zdołali powtórzyć tego samego w Warszawie. Ludu Warszawy! Do broni! Niech cała ludność stanie murem wokół Krajowej Rady Narodowej, wokół warszawskiej Armii Podziemnej. Uderzcie na Niemców! Udaremnijcie ich plany zburzenia budowli publicznych. Pomóżcie Czerwonej Armii w przeprawie przez Wisłę. Przysyłajcie wiadomości, pokazujcie drogi. Milion ludności Warszawy niech stanie się milionem żołnierzy, którzy wypędzą niemieckich najeźdźców i zdobędą wolność”.

„Zapomina” się o plakatach propagandowych rozwieszanych na warszawskich murach a podpisanych przez niejakiego Juliana Skokowskiego, która głosiła, że dowództwo Armii Krajowej razem z generałem „Borem” opuściło stolicę w związku z czym on (czyli Skokowski) przejmuje dowództwo nad wszystkimi oddziałami pozostającymi w Warszawie.

Nie bierze się też pod uwagę napięcia w jakim żyli Warszawiacy widzący zbliżające się wojska sowieckie i rychłe wyzwolenie. Powstanie, dokładnie tak jak to Nowakowi-Jeziorańskiemu przedstawił Jankowski, wybuchnąć musiało a bez dowództwa, bez struktur Armii Krajowej skończyłoby się o wiele większą rzezią.

Zostawmy jednak sens czy też, jak chcą inni, bezsens działań „Bora” Komorowskiego i jego sztabu, nie zamierzam się kłócić z historykami, jestem w tej dziedzinie amatorem i moją powinnością jest pokorne słuchanie mądrzejszych od siebie. Niech oni się kłócą, niech strzelają do siebie argumentami ciężkiego kalibru, niech rwą włosy z głowy i pieklą się okopani na swoich pozycjach – naukowe dysputy to jest jedna strona medalu i wcale nie ta najważniejsza.

Druga strona, o wiele bardziej istotna, jest zaś taka, że „szczujni” dziennikarze i ich mocodawcy po prostu pamięci o powstaniu się boją. Boją się pamięci o Polakach zjednoczonych, o Polakach, którzy potrafili porzucić dzielące ich różnice, zostawić gdzieś na boku spory i waśnie żeby razem, ramię w ramię, walczyć o wspólną sprawę. Boją się, że pamięć o bohaterach sprzed siedmiu niemal dekad sprawi, że staną się oni dla współczesnych mieszkańców kraju nad Wisłą wzorem, że współcześni Polacy zaczną ich naśladować i razem działać. Boją się, że wieloletnia praca nad atomizacją społeczeństwa, nad stworzeniem narodu egoistów, którzy patrzą tylko na własny interes pójdzie na marne, że „Polactwo” (pozwalam sobie użyć zwrotu wymyślonego przez Rafała Ziemkiewicza) znowu stanie się Narodem...

Boją się i dlatego jęczą, że cały kraj jest zmuszony obchodzić rocznicę jakiejś tam lokalnej, warszawskiej klęski...

Alexander Degrejt

Komentarze

anonim2013.07.30 20:43
Tak... a mam wrażenie, że im bardziej się boją, tym pamięć u Polaków lepsza. I Poglądy coraz większej części społeczeństwa ulegają polaryzacji. Trochę ludzi w pracy spotykam, rozmawiam - widać, że zaczynają przecierać oczy.
anonim2013.07.30 21:21
Bo Powstanie Warszawskie jak i Żołnierze Wyklęci wygrywają dzisiaj walkę o nowe pokolenia.
anonim2013.07.30 21:24
To nie kult, to wojna o wartości takie jak Bóg, honor, ojczyzna, czyli coś ultra niewygodnego dla obecnego establishmentu który chce wykształcić człowieka kukiełkę.
anonim2013.07.30 21:25
Kto się boi??? I czego? Pamięci o poległej młodej inteligencji? Nieszczęścia Powstańców? O stracie bliskich lub przymusowym opuszczeniu rodzinnego miasta? Jakieś wymysły. Nikt znany mi nie neguje heroizmu Powstańców. Problem się zaczyna, gdy ktoś tworzy nadinterpretacje i zaczyna pisać bajki. " ... wybuchnąć musiało a bez dowództwa, bez struktur Armii Krajowej skończyłoby się o wiele większą rzezią." Konkluzja życzeniowa raczej. Abstrahując od tego, że Powstanie było sukcesem "medialnym" (stworzyło wspaniałą legendę) ale militarnie i strategicznie było wielką porażką, zastanawiam się jakim cudem "niewystąpienie zbrojne" miałoby spowodować WIĘKSZĄ rzeź? Całość przypomina mi filozofię wodzów I WW (wojna pozycyjna), gdy posyłali żołnierzy na pewną hekatombę bez szans powodzenia, byle się wykazać. Jeśli się mylę, proszę mi powiedzieć CO (oprócz legendy) zyskała Polska w tym Powstaniu?
anonim2013.07.30 21:28
@Edit Może inaczej rozumiem pojęcie "wykształcić", ale człowiek wykształcony "kukiełką" nie będzie, bo MYŚLI ...
anonim2013.07.30 21:29
To ile cywilów zginęło w Powstaniu? Szacunkowo nawet 200 000 (słownie: dwieście tysięcy)? W imię czego? Dobrego samopoczucia wynikającego z zachowanego honoru?
anonim2013.07.30 21:41
Szczujny dziennikarz Degrejt robi co może, by skłócić Polaków. Dyskusja o sensie i braku sensu walki prowadzona jest od dziesięcioleci przez historyków. Toczy się ona bez względu zarówno na rządzącą opcję, jak też na to jakie media są nazywane mainstreamowymi. A gawiedź się podnieca... Oj naiwni, naiwni jak dzieci we mgle.
anonim2013.07.30 21:45
@Purple, to zależy z czego będzie się kształcił jak z ideologii gender i używania antykoncepcji, to takie wykształcenie uczyni z niego coś gorszego niż kukiełkę.
anonim2013.07.30 21:51
Brak Powstania Warszawskiego byłby doskonałym argumentem dla Stalina w Jałcie by nawet nie udawać planów dla niepodległej Polski i oficjalnie zrobić z Polski (która nie zrobiła "nic" by się wyzwolić) jeszcze jedną republikę radziecką.
anonim2013.07.30 22:08
Edit - a gdyby nie Bitwa Warszawska to czerwoni podbiliby całą Europę?
anonim2013.07.30 22:18
@Szarlej "Naprzód na Zachód - przez trupa Polski do serca Europy!" Lenin „Niemcy ogarnęło wrzenie rewolucyjne, a angielski proletariat wzniósł się na zupełnie nowy poziom rewolucyjny. Wszystko tam było gotowe do wzięcia, lecz Piłsudski i jego Polacy spowodowali gigantyczną, niesłychaną klęskę sprawy światowej rewolucji /.../. Będziemy jednak nadal przechodzić od strategii defensywnej do ofensywnej, bez ustanku, aż wykończymy tych Polaków na dobre!” Lenin
anonim2013.07.30 22:20
Edit - cytujesz Lenina? A co według Ciebie Lenin miał powiedzieć po tak ogromnej katastrofie w państwie, której władza opierała się na totalnej propagandzie?
anonim2013.07.30 22:40
Poeta Częstochowski ''Generał Władysław Anders o powstaniu warszawskim. Pewnie też agent sowiecki, komuch, zdrajca, mason i żyd.'' Ciekawe rozważania,cyklistów mi brakuje,A wracając na ziemie to może były to zwykłe wyrzuty sumienia albo niemożność intelektualna spowodowana nieznajomością ludzkiej natury?Bo jeden z powstańców ,póżńiejszy prymas Polski przepiękną polszczyzną i z niezwykłą głębią myśli tak zdaje się odpowiadać panu Andersowi „Przyglądaliście się może kiedy ptakowi, jak tłucze się w klatce? Wszystko pierze z piersi swojej wybija… Zimny obserwator patrzący na to może powiedzieć — głupi ptak! Chociaż lepiej, aby po prostu otworzył drzwiczki i wypuścił ‘głupiego ptaka’ na wolność. […] Któż może się dziwić, że o klatkę w Polsce ustawioną rozbijały się piersi ‘polskich ptaków’, aż pióra leciały rany pozostawiając! Wytłumaczcie ptakowi, aby się niepotrzebnie nie obijał o druty, bo ich nie przezwycięży… Nawet ptakowi, który nie ma przecież rozumu ani rozeznania i powiązania swoich dążeń z dążeniami innych ptaków, tego nie ‘ wytłumaczycie’. A chcielibyście to wytłumaczyć istocie rozumnej i wolnej? O, żadną miarą nie da się tego wytłumaczyć!” Jeżeli nie pojmiecie,że aby nie doszło do nowych zrywów wolnościowych trzeba otworzyć klatkę i wypuscić ptaka to rozważania wasze i innych biedaków publicystyczno-historycznych nie mają żadnego sensu Możecie też próbować zmienić ludzką naturę czyli poprawić dzieło Pana Boga co jest jeszcze większym bezsensem.W niektórych kulturach jak np moskiewskiej udało się ją tylko nieco zniekształcić ,a nie szczędzono wysiłku
anonim2013.07.30 23:13
@Edit To znaczy, jednak inaczej rozumiemy słowo "wykształcenie" ...
anonim2013.07.30 23:24
Schikaneder ''Zawsze byłem podejrzliwy wobec tych nawoływań do "jedności". Nie mamy wspólnych interesów, dlatego nie ma racjonalnych powodów, by taką sztuczną "wspólnotę" powoływać -'' Zgadza się nie mamy wspólnych interesów i stąd ta ofiara.My wszyscy jesteśmy w jakimś stopniu za nią odpowiedzialni. Mamy za to potężnych wrogów wokół granic,którzy mogą robić swoje dzięki właśnie sztuczności wspólnoty bądż jej braku.Udało się im nawet przekonać pożal się Boże różńych intelektualistów,że ta masakra to nie jest ich wina Niewiarygodne
anonim2013.07.31 1:05
@cassiodorus " ... że ta masakra to nie jest ich wina" ????????????????? Znaczy MY mamy się czuć za to odpowiedzialni? Znaczy KTO dokładnie? Ci, którzy twierdzą, że zryw był niepotrzebny, czy ci, którzy twierdzą, że trzeba było poświęcić tyle istnień? Bo z tego co piszesz, nie mam pojęcia ... Jeśli chcesz zasugerować, że "gdyby cały naród ramię w ramię stanął w 44 do walki ...", to obudź się ...
anonim2013.07.31 7:16
Tchurze w USA wymyślili ruch hipisowski aby uniknąć Wietnamu. Tchurze i zdrajcy rozpowiadają że Powstanie Warszawskie nie miało sensu. Kiedyś chcieli w ten sposób zatuszować pakt Hitlera ze Stalinem. Jakie mają intencje dziś - nie wiem. Dla mnie to zwykłe tchurzostwo.
anonim2013.07.31 10:06
Przykro czytać co roku, w rocznicę PW polemiki czy ono miało sens, czy nie. Bo w tym całym szumie giną prawdziwi bohaterowie tego wydarzenia. Młodzi ludzie z opaskami na rękach, dzieci i zwykli mieszkańcy Warszawy. Mimo dramatycznej sytuacji, ludzie starali się pozostawać ludźmi. Posłuchajcie, poczytajcie jak pomagali sobie nawzajem, wspierali się i starali się wykrzesać w sobie to, co w człowieku najważniejsze Człowieczeństwo przez duże "C". Warto również pamiętać, dla wszystkich węszących antysemityzm w AK, że po zdobyciu pierwszego, niemieckiego czołgu, Powstańcy uwolnili żydowskich więźniów z Gęsiówki, a niektórzy z nich później walczyli wraz z powstańcami. I to dla tych wszystkich ludzi, którzy do końca pozostali wierni swoim ideałom, zasadom, wartościom jest ta pamięć. A dla młodych pokoleń wzorem, że nie powinniśmy zapominać o naszym człowieczeństwie. Nigdy i w żadnych okolicznościach. Moi drodzy, "ciszej na tymi trumnami".
anonim2013.07.31 12:06
@JoannaJak Z całym szacunkiem, z jednym się nie zgodzę (przynajmniej jeśli dobrze rozumiem Twój wpis): ""ciszej na tymi trumnami". Nie. Pamięć tym młodym i starszym, którzy w beznadziejnej sytuacji walczyli tyle czasu SIĘ NALEŻY. ZWŁASZCZA, że "przy okazji" zginęło mnóstwo potencjalnych filarów naszej szeroko rozumianej kultury. Nie ma tylko powodu, by gloryfikować "POMYSŁODAWCÓW". Tylko tyle i aż tyle.
anonim2013.07.31 13:40
@Purple A ja nie popieram tych dyskusji, niekiedy zamienianych na pyskówki. Nie popieram upolityczniania PW i wykorzystywania w walce politycznej. Nie teraz, nie w tych dniach. W tych dniach powinna towarzyszyć nam zaduma, duch wspólnoty. I to że potrafimy być narodem spójnym, trzymającym się razem i mimo kłótni i swar umiejącym się zjednoczyć. Jesteśmy coraz bardziej podzieleni, właściwie od śmierci JPII nie ma już nikogo, kto umiałby nas scalić w jeden naród. I takie rocznice powinny nam o tym zjednoczeniu przypominać, a my znowu rzucamy się sobie do gardeł.
anonim2013.07.31 16:22
"..Boją się i dlatego jęczą, że cały kraj jest zmuszony obchodzić rocznicę jakiejś tam lokalnej, warszawskiej klęski...". Boją się, bo "cały kraj" obchodzi TĘ ROCZNICĘ, chociaż właściwie NIE JEST do tego zmuszony. Oni może "czują się zmuszeni" do "zniknięcia w tłumie czczących", co ich skrajnie wnerwia. Ich dziadkowie z UB i ojcowie z PZPR tyle lat walczyli z "tym upiorem" i "zaplutym karłem reakcji", ze teraz ich dzieci i wnuki na widok filmika na youtubie "There is a city" -1 min 30 sek-który obejrzało 2.338.578 widzów na całym świecie -dostają realnego "stracha". No bo jeśli pod filmikiem są pozdrowienia z Węgier, Chorwacji, Gruzji oraz "respect from America" jak również "Love from Mexico" - to oni mają słuszny powód do strachu. Czas sowieckich ( i innych )agentur powoli dobiega końca , a prawda , też powoli, wraca na swoje miejsce. Cześć Bohaterom!! PS.Polecam też filmik "Sląsk-Helsingborg patriotyczna oprawa" - 1.08.2012 ,serce rośnie - 107 tysięcy wejść. http://www.youtube.com/watch?v=hGzTytCwJ1k
anonim2013.07.31 20:09
Purple '... że ta masakra to nie jest ich wina"' Oczywiście ,ze to potwierdzasz.A ja powtarzam niewiarygodne ''Znaczy MY mamy się czuć za to odpowiedzialni? Znaczy KTO dokładnie'' No tak my Polacy/I ci różni kapusie,zdrajcy ,szmalcowniki,i ci ,którym zabrakło zimnej krwi by wysłać ich do diabła i ci którzy pod płaszczykiem swoich doktoratów manipulują naszą historią oszukując młode pokolenie itp itd '' Ci, którzy twierdzą, że zryw był niepotrzebny, czy ci, którzy twierdzą, że trzeba było poświęcić tyle istnień'' Ci pierwsi nie mają żadnych kwalifikacji by dokonywać takich uogólnień ,ani naukowych ani moralnych ani żadnych innych a ci drudzy nie istnieją realnie,Są wytworem zamierzonej ale fałszywej narracji medialno-propagandystycznej.Napiszę wyrażnie-ZADEN BARBARZYŃCA NIEMIECKI NIE MIAL ZADNEGO PRAWA NIKOGO MORDOWAĆ '' to obudź się '' oczywiście ,że śpisz i mało rozumiesz
anonim2013.07.31 20:23
Co do elit: pytanie, jakie byłyby te elity, co by reprezentowały, jakie wartości społeczne, gdyby ocalały REZYGNUJĄC z walki po 5 latach przygotowań, wsyp, cyjanków połykanych w strachu, żeby nie zacząć sypać na Pawiaku? Załóżmy scenariusz bez Powstania: Po co w takim razie była konspiracja? Po co wrzesień 39? Może lepiej było po prostu poddać się jak Czesi i Słowacy? Co byłoby treścią polskiej kultury podziemnej w czasach PRL? Czy bylibyśmy najweselszym barakiem w obozie? Czy stalibyśmy się ośrodkiem fermentu i zmian? Czy może do dziś byśmy dla spokoju "wierzyli" że Niemcy strzelali w Katyniu a AK jednak kolaborowała i stała z bronią u nogi. A szczytem dramatu polskiego okresu wojny byłyby dzieła takie jak "Pociągi pod specjalnym nadzorem". Powstanie było tragedią - bo czasy były tragiczne. Być może jednak wojna skończyła się szybciej, dzięki postawom tak bohaterskim, jak Powstańcze? Może skończyłaby się jeszcze szybciej, gdyby inne wielkie narody, potrafiły się na nią zdobyć we właściwym czasie? A co do Andersa - czemu równocześnie niemal z Powstaniem, już po ujawnieniu Teheranu, kazał walczyć swoim żołnierzom, którzy otarli się o bunt? Czemu zdecydował się na Monte Cassino? Może miał negatywne zdanie o Powstaniu, ale jego pobudki były DOKŁADNIE TAKIE SAME, gdy zgadzał się na jatkę Cassino, jak Bora i Jankowskiego, kiedy decydowali o Powstaniu. I jeszcze na koniec: dziwicie się naiwności i odsadzacie od czci generała i konspiratorów odciętych od informacji i pod presją, naiwności co do postawy Rosji. A teraz przypomnijcie sobie postawę naszego rządu i prokuratury wobec Rosji w sprawie jej rzetelności i współpracy w wyjaśnianiu katastrofy smoleńskiej. Suwerennego rządu z profesjonalnym MSZ. O jakich więc wnioskach z historii mówimy? Pozdrawiam. Wieczny odpoczynek Powstańcom i wszystkim innym niewinnym Ofiarom wojny.
anonim2013.08.1 0:23
Zanarkand N Davies pomimo wielu rzetelnych i propolskich wypowiedzi tym razem się myli.Wielu a to wielu powstańców ,odznaczanych najwyzsyzmi orderami, po upadku powstania poswięcało się pracy organicznej.Bo kimże byli Dezydery Chlapowski czy K Marcinkowski? Przychodzi mi do głowy tylko jedno nazwisko takiego romantycznego powstańca ,który chciał walczyć bez względu na nic.Pan zna ich rozumiem o wiele więcej?
anonim2013.08.1 0:28
Przyłączam się do mtszymona Wieczny odpoczynek Powstańcom i wszystkim innym niewinnym Ofiarom wojny.
anonim2013.08.1 10:08
Zanarkand ja nie przeciwstawiam walki i pracy. Ale jest czas walki i czas pracy. Jak zresztą napisał cassidorus - wielu, większość z Powstańców pracowała i wychowywała dzieci - na prawych i uczciwych ludzi. (a czy nie jest tak, że w ten sposób łatwiej wychowywać tym, którzy zdali swój egzamin, niż tym, którzy zrezygnowali ze swoich przekonań, wartości, przysiąg?). Sądzę, że na temat zadań naszych czasów, mamy podobne zdanie. Ja mówię o realnej ocenie skutków powstań. Nie byłoby powstań w czasie zaborów, nie byłoby PW, nie byłoby Poznania 56, podziemnej Solidarności, 89 r., nie byłoby także Sienkiewicza, Wańkowicza, Kamieni na szaniec... Polska i Europa wyglądałaby inaczej. Skąd wziąć etos pracy, uczciwości, męstwa, (cywilnej) odwagi? Z utylitaryzmu - atomizmu, dbania o własny interes, dobrostan jak ktoś wcześniej napisał? Nie wiem. Ja się oglądam na mojego dziadka podchorążego AK, który za PRL nie ugiął się i, mimo nacisków i możliwości kariery, nigdy nie wstąpił do partii. I wiem, że skoro on mógł, to i ja mogę zdobyć się na odwagę i wolę i trud, żeby żyć uczciwie względem ludzi i obowiązków, jakie na mnie ciążą. Wydaje mi się, że takie samo przesłanie dla społeczeństwa, płynie (czy powinno płynąć) z Powstania Warszawskiego. Pozdrawiam serdecznie.
anonim2013.08.1 15:38
Czemu znajdują się co roku mądrzy inaczej którzy opluwają obchody powstania nie rozumiejąc że to hołd dla poległych?(nie tylko powstańców ale i cywilów)
anonim2013.08.2 0:53
Zanarkand Nie wiem co się dzieje tutaj,widzę natomiast pewne korwinowskie ukaszenie we wpisie kolegi. Odwrócę zarzut-Czy tzw pracodawcy rozumieją,że ja kupując wylącznie polskie produkty a tak czynię od wielu lat jestem faktycznie ich pracodawcą???? A co jeśli taki przedsiębiorca nie wypłaca na czas pensji wyrzuca na zbita twarz kogoś kto ma do wyżywienia dwoje dzieci , do czego prowokuje go rosnące bezrobocie to jest wtedy patriotą i nie działa na szkodę innych przedsiębiorców,odbierając im klientów? O prawdziwych patriotach pzredsiębiorcach nie mówię bo to jest oczywiste Akurat możemy czerpać wzorce nie tylko z Forda ale z Cegielskiego,Zglenickiego,Lilpopa,Zieleniewskiego i wielu innych