02.01.14, 08:20fot. sxc.hu

Prokurator umarza sprawę: Instalacja Alberta Załuskiego nie obraziła uczuć religijnych

Chodzi o instalację z multiplikowaną postacią ukrzyżowanego Chrystusa powieszoną w oknach mieszkania artysty Alberta Załuskiego przy ulicy Pijarskiej 17 w Nowym Sączu. Chrystus Załuskiego w ukrzyżowanych rękach trzyma butelki, zamiast głowy jest globus a winogrona robią za tunikę. Zamiast tabliczki INRI jest duży kod kreskowy.

Instalacja wywołała mieszane uczucia mieszkańców miasta. Doniesienie do prokuratury i na policję złożyły cztery osoby: senator Prawa i Sprawiedliwości Stanisław Kogut, Ryszard Nowak, przewodniczący Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami i Przemocą, oraz dwie osoby prywatne z Nowego Sącza i z Limanowej. Wszystkie osoby uznały, że obrażono uczucia religijne: Zgodnie z art. 196. kodeksu karnego: „Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”.

29 listopada policja wkroczyła do mieszkania Załuskiego i zarekwirowała instalację, po czym przekazała sprawę prokuraturze. Prokurator przesłuchał m.in. samego artystę, w celu poznania intencji, jakimi się kierował tworząc dzieło.

Po miesięcznym badaniu sprawy, prokuratura uznała, że nie ma podstaw, aby kontynuować postępowanie. – Prokurator nie znalazł dowodu, aby artysta publicznie wyszydził lub okazał pogardę wobec przedmiotu czci religijnej – mówi Waldemar Kriger, zastępca Prokuratora Rejonowego w Nowym Sączu.

Zarekwirowana instalancja wróci do artysty po tym, jak decyzja się uprawomocni.

Decyzją Prokuratury Rejonowej rozczarowany jest Ryszard Nowak, pokrzywdzony w sprawie. – Gdy tylko nasz komitet otrzyma pismo, odwołamy się od decyzji prokuratury – mówi przewodniczący Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami i Przemocą.

Natomiast senator z PiS Stanisław Kogut mówi: – Uszanuję decyzję prokuratury i nie będę się od niej odwoływał. Ale dodał: - Jednak, jeżeli artysta na powrót zdecyduje się powiesić prace w oknach, to znów złożę doniesienie o profanacji krzyża.

Sebastian Moryń

Źródło: www.sadeczanin.info

Komentarze

anonim2014.01.2 9:36
@pawel.nn, Czy dla pedziów którzy ciagle cierpią nieustanne katusze z powodu notorycznego obrazania ich cuchnących fekaliami "uczuć" nie można by utworzyć jakiegoś odrębnego działu prokuratory?
anonim2014.01.2 9:48
A co na to Nowosądecki Miejski Konserwator Zabytków? Czy "artysta" miał zezwolenie na umiejscowienie swego "dzieła" na zewnętrznej stronie budynkuni i umieszczenie w oknach? Cóś mi tu nie gra?!
anonim2014.01.2 10:45
@ex_vitro "A czy ty masz zezwolenie konserwatora na wywieszenie tych firanek w swoich oknach" Mam!!!!
anonim2014.01.2 11:32
@ex_vitro A ci co nie maja firanek?Tyż?.
anonim2014.01.2 11:35
@ex_vitro Okłamałem cię!!!U mnie w oknach nie ma firanek!!Sa same drewniane krzyże bez "instalacji"!!
anonim2014.01.3 0:43
Verehrer Sty 2, 2014, 11:11 rano "Bluźnierczy, dla określonej grupy obywateli, sposób wyrazu artystycznego w państwie świeckim nie może być podstawą do ścigania za obrazę uczuć." Tylko póki co polska nie jest państwem świeckim. W Konstytucji jak byk stoi ,że państwo zachowuje bezstronność światopoglądową i religijną.( Art 25 konstytucji RP) A to jest różnica.