26.08.13, 17:59Oładka najnowszego numeru tygodnika "W sieci"

Redakcja "TP" odpowiada na okładkę tygodnika Karnowskich: W te sieci się nie zaplątamy

" Owszem, zauważyliśmy tabloidową okładkę tygodnika „wSieci” (widnieje na niej nasz redaktor senior ufryzowany na diabła i pytanie: komu służy ksiądz Boniecki?). Nie ma powodów, by się długo w tej kwestii rozwodzić...

...najlepszą odpowiedzią na okładkowe pytanie są ci, którzy ustawiają się w kolejce do krakowskich i warszawskich konfesjonałów, kiedy ks. Adam spowiada. Albo ci wszyscy młodzi ludzie, którzy szukają z nim kontaktu właśnie po spotkaniu na Woodstocku, tym kamieniu obrazy dla publicystów „wSieci” - czytamy w oświadczeniu redakcji "Tygodnika Powszechnego".
 
"Dwa tygodnie temu pisaliśmy o egzorcystach-celebrytach, tropiących diabła, gdzie popadnie. Teraz mamy prawicowy tabloid, który diabła zobaczy nawet w ewangelizacji. Zaiste, nic tak nie służy Złemu jak wiara, z której rozum wyparował" - komentuje redakcja "TP" w tekście pt. "W te sieci się nie zaplątamy". 
 
Ostrzej okładkę "W sieci" skomentował ks. Kazimierz Sowa. "Zastanawiam sie, czy biskupi, zgromadzeni zreszta dzis w komplecie na Jasnej Gorze, znajda chwile czasu na ekskomunikowanie ks. Bonieckiego skoro -jak chce tego Roman Graczyk i wydawcy tego pisma - to "adwoka diabla" a moze jesli uznaja, ze to przesada to zwroca przynajmniej uwage "niepokornym" na to co wypisuja ulubiency niektorych hierarchów. Przypominam sobie, ze jeszcze niedawno wyglaszali oni ("niepokorni") z okolic Jasnej Gory plomienne nauki jak zyc zgodnie z wizja Kosciola pisokatolickiego a dzis juz feruja wyroki kto z jakim diablem trzyma. Pogratulowac odwagi w sadzeniu..." - napisał na Facebooku. 
 
MBW

Komentarze

anonim2013.08.26 18:12
mi to bardziej uszy królika przypomina ;-)
anonim2013.08.26 18:23
No tak , monopol na sądzenie mają księdze Sowy, Gużyńscy, Bonieccy czy inni Lemańscy, zwłaszcza na sądzenie Biskupów i Katolików. Ale żeby wypowiedzi, postawy czy działania tych duchownych ktoś śmiał oceniać, a nie daj Boże krytykować?! Wara wszystkim, oni już są "świętymi"! (tylko brak wskazania, że w kościele z Czerskiej) i nikt nic nie ma prawa mówić o nich z wyjątkiem pieśni pochwalnych. Ot mentalność kościoła czersko-agotowego.
anonim2013.08.26 18:25
Okładka super, trafione w punkt. Cała trudność polemiki z przeciwnikiem, który nie honoruje żadnych zasad lub po prostu rżnie głupa przypomina casus ofiary gwałtu. Czy się podda mu bezwolnie, czy napluje prześladowcy w oczy, zawsze będzie czuła się zbrukana.
anonim2013.08.26 18:27
Mnie coś się zdaje, choć oczywiście się mogę mylić, iż księdzu Bonieckiemu bliższy jest fartuszek, niźli stuła.
anonim2013.08.26 18:31
Wredna ta okładka i złośliwa , ale gdzie był ks. Sowa jak 2 tygodnie temu jechano w TP po ks. Olszewskim . Przykre to wszystko.
anonim2013.08.26 18:42
@anonim21 "Miłość chrześcijańska ma swoje granice ,szczególnie dla "plastikowych" ludków " - nie, myli się Pan/Pani 1 Kor: Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie dopuszcza się bezwstydu, nie szuka swego, NIE UNOSI SIĘ GNIEWEM, nie pamięta złego; MIŁOŚĆ NIGDY NIE USTAJE
anonim2013.08.26 18:54
Bracia Karnowscy trochę przesadzili, ale nie zmienia to faktu, że ks. Boniecki działa na szkodę Kościoła.
anonim2013.08.26 19:05
"Obyśmy w poszukiwaniu sprawiedliwości nie spodleli ! A można spodleć przez dochodzenie swego za wszelką cenę. Okazujmy raczej miłosierdzie , które przewyższa wszelką sprawiedliwość." ---------------- "Chrońmy się od pogardy dla kogokolwiek , nawet dla najgorszego człowieka , bo to jest jeszcze człowiek , aż... człowiek." ---------------- "Skończmy z krytyką bliźnich ! Oceniajmy w prawdzie samych siebie!" ---------------- "Nie wystarczy mieć serce , trzeba mieć ład serca." ---------------- "Obejrzyjmy się wokół siebie i zamknąwszy oczy pomyślmy , czy jest taka osoba , która by nie zasługiwała już na to , aby jej nogi ucałować." ---------------- "Wystarczy mieć tylko jedną cnotę - miłość , a można się nie martwić o wszystkie inne. Wszystkie cnoty są niczym jeżeli nie ma miłości , a jeżeli jest miłość wszystkie inne mieszczą się w niej." ---------------- "Coraz częściej dochodzi się dzisiaj do przekonania , że nie ma sensu wyliczanie dzielących świat różnic , natomiast wielką mądrością jest wynajdywanie takich mocy i wartości , które jednoczą wszystkich ludzi." ---------------- Stefan Kardynał Wyszyński. ---------------- Pozdrawiam , Przyjaciele :):)
anonim2013.08.26 19:12
Bonieckiego nie cierpię ale ta okładka mocno przesadzona. Zapachniało Neewsweekiem.
anonim2013.08.26 19:23
"Kościół pisokatolicki..." - zaraz, zaraz, skąd ja znam ten język...?
anonim2013.08.26 19:43
Pójście na wymianę ciosów przez towarzystwo popierające egzorcystów, boshoborów czy innych 'podejrzanych wynalazków' z tymi, którzy okazują ludziom szacunek, tolerancję, zrozumienie, swobodę, radość, zabawę, edukację czy nie bójmy się, mądrość, ewidentnie pachnie ciężkim nokdaunem... jeśli nie samobójstwem. Jest XXI wiek panowie Karnowscy...
anonim2013.08.26 19:59
"kościół pisokatolicki" panie Sowa, a pan z "pokatolickiego"?
anonim2013.08.26 20:11
Tą okładką "wSieci" zrobiło dokładnie to, co od jakiegoś czasu robi "Newsweek". A mnie się wydawało, że noblesse oblige. Szkoda.
anonim2013.08.26 20:19
Od tej pory nie czytam "W sieci"...
anonim2013.08.26 20:24
Hipokryzja: O niektórych księżach ( tych niewpisujących się w światopogląd naszego, pożal się Boże , mainstreamu) jak z. Rydzyk czy niektórzy biskupi, można wypisywać steki bzdur, można ich oskarżać , postponować...to nawet mile widziane jest. I wówczas jakoś nikt szczególnie ani ich nie broni, ani szat z tego powodu, ż e się szarga ich dobre imię, nie rozdziera. Kiedy zaś napisze się zaledwie( i raczej łagodnie) krytycznie( bo taki jest tekst z " W Sieci") o którymś z kapłanów z grona " dyżurnych " bywalców oficjalnych mediów- ...... larum grają, szaty rwą, nagle okazuje się,że " siewcy nienawiści", że podżegacze" , nienawistnicy etc. Wasze histeryczne i spektakularne jęki oburzonych artykułem z W Sieci" byłyby wiarygodniejsze, gdybyście tak samo się oburzali, kiedy się odziera z godności innych kapłanów. A x Boniecki ...no cóż... Autor artykułu zwraca uwagę, że czyni to samo, co WY: broni Nergala czy Wojewódzkiego, dostrzegając w nich bliźnich( i chwała mu za to) ale....zupełnie zapomina,że np. Terlikowski, czy np. X Rydzyk też są jego bliźnimi.
anonim2013.08.26 20:26
@pikador piękne!dziękuję! dziś jadlam obiad z dziewczynami z instytutu Prymasa Tysiąclecia,a mialam też kiedyś niezwykły zaszczyt siedzieć przy stole z p.Marią Okońską( niedawno zmarłą ) w pewnym sensie autorką Jasnogorskich Ślubów Narodu,współpracowniczką Prymasa. Bardzo mi byly te slowa dziś potrzebne.Teraz wiem iż źle się stało że taka okładka się ukazala choć doskonale wiem "co autorzy mieli na myśli" Z Bogiem!
anonim2013.08.26 20:34
Czytając słowa o kościele pisokatolickim i niektóre powyższe wypowiedzi miałem ochotę puścić wodze i tratować, ale przeczytałem post Pikadora (zawsze czytam, bo warto) i doszedłem do wniosku, że krótka modlitwa będzie lepsza. Pozdrawiam, dzięki
anonim2013.08.26 20:36
@Bryś "Dlaczego TP z takim przejęciem nie pisze o młodzieży pijącej alkohol czy biorącej narkotyki podczas zabaw na Woodstock? " Może dlatego, że nie po to się tam generalnie jedzie? Młodzież pije także na pielgrzymkach, czy wyjazdach rekolekcyjnych (byłem, widziałem) i nikt nie protestuje aby ich zakazać. Przystanek Woodstock to impreza muzyczna, gdzie jadą ludzie posłuchać muzyki, potańczyć, potaplać się w błocie. Owszem -znajdzie się margines, który za bardzo szaleje. Idąc Twoim tokiem myślenia trzeba by zakazać wszystkich koncertów. " Czy hasło "róbta co chceta" bez dodania niczego innego nie kradnie pięknej, niewinnej i godnej młodości?"-przecież to sam Bóg dał nam wolną wolę, którą możemy wykorzystać jak chcemy. Za to jak ją wykorzystamy zostaniemy nagrodzeni lub ukarani więc w czym problem? Pilnuj siebie i będzie git.
anonim2013.08.26 20:37
@sempreverita: A jednak, mimo tego wszystkiego, regularnie komentujesz i jesteś obecny(a).
anonim2013.08.26 20:52
Ludziom stojącym za tą okładką polecam Modlitwę o wschodzie słońca: https://www.youtube.com/watch?v=YZT8tYX1g2M
anonim2013.08.26 21:13
Mam jedno pytanie dla wszystkich, którzy radykalnym katolikom zarzucają pogardę kierowaną do ks. Bonieckiego: czy poklepywanie po plecach i udawanie że wszystko jest ok (gdy nie jest ok) jest naprawdę aktem miłosierdzia, czy miłości? Wczoraj w kościołach było piękne czytanie na ten temat (Hbr 12,5-7.11-13) Miłość to również upomnienie w porę. Więc nie zarzucajcie pogardy, bo to brednie! Gdybyśmy naprawdę gardzili ks. Bonieckim, to nie poświęcalibyśmy mu tyle uwagi. A nas przejmuje troska o Kościół i o samego ks. Bonieckiego również. Poza tym, jasne, nie mnie biednemu robaczkowi oceniać postępowanie zacnego kapłana, ale skoro ma odgórny zakaz wypowiedzi, to jest to wymowne, że coś jest nie bardzo! Co do okładki: fakt, jest przegięcie, ale wszyscy wiemy, że nie o okładkę tu najbardziej chodzi!
anonim2013.08.26 21:31
Witt on (sempreverita) przestał brać leki i wrócił do substancji psychoaktywnych, dlatego nie jest w stanie nie pisać na Frondzie. Te problemy psychiczne (z elementami obsesji i paranoi - przynajmniej tyle wynika z jego wpisów) są silniejsze od niego.
anonim2013.08.26 21:34
Bryś Perfidnie kłamiesz.... 2 tygodnie temu był artykuł na 2 strony o przystanku Jezus i tam dosyć wyczerpująco opisano problem młodzieży z alkoholem na festiwalu. A w ostatnim tygodniu są 3 duże artykuły o alkoholiźmie, w tym alkoholiźmie młodzieży. Więc jak nie czytasz TP, to się nie odzywaj
anonim2013.08.26 21:52
Cha, cha, świetna okładka, wbrew ślepym, pełnym emocji opiniom (emocje uniemożliwiają racjonalna ocenę) jest bardzo dobra i pełna symboliki. Proszę spojrzeć na nią z dystansu. Dlaczego niektórzy od razu widzą rogi? Te "rogi" kojarzą się bardziej z różkami chustki zawiązywanej na głowie przez dawne sprzątaczki. I to bardzo pasuje, bo ks. A. Boniecki swoją postawą coś tam "zamiata", pozostawiam domysłom odbiorców czy jest to rzeczywiste sprzątanie czy zamiatanie pod dywan. Czyż nie można piękniej wyrazić przyjaźń z panem Owsiakiem i jego ideą niż poprzez wymowne serduszko? Czyż sam ks. Boniecki nie powiedział, że "Darski to diabeł z jasełek", a on go broni? Czyli tytuł adwokata diabła sam sobie wybrał, a głupio by brzmiało "adwokat diabła z jasełek" albo "adwokat jasełkowatego diabła". I któż się tu jeszcze wypowiada, ano ks. Sowa. Nie wiem czy ktoś pamięta, że to tenże, który doprowadził do upadku i rozbicia sieci katolickich rozgłośni radiowych (Radio Plus), na czym osiągnął pewien kapitał, z którym poleciał do TVN-u. A gdzież to publikuje ks. K. Sowa, spójrzmy: "Tygodnik Powszechny", "Gazeta Wyborcza", "Wprost", "Newsweek Polska" - no i wszystko jasne! Jakoś ks. Sowy nie rażą wprost pornograficzne i niesmaczne, pełne nienawiści, antyklerykalne okładki ostatniego z wymienionych pism, w których pisze. Gratuluję ks. Sowie nagłej "odwagi w sądzeniu..."
anonim2013.08.27 5:00
@semreverita, daj już sobie spokój z homoseksualistami, kałem, napletkiami itd.... Przecież, to nie temat pod tym artykułem a ty takie obrzydliwości... Okładka kontrowersyjna tak samo jak działalnošć "filozoficzna" ks. Bonieckigo. Jego wypowiedzi pasują bardziej komentatorowi TVN, lub wyborczej niż katolickiemu księdzu. Jaki ksiądzjest przeciwny krzyżowi w sejmie? Tak powinien wypowiadać się kapłan? Ks. Boniecki miesza ogonem w wodzie święconej. Katolicy powinni się modlić w jego intencji.
anonim2013.08.27 5:43
@Nabi: Nie widzę powodu, żeby atakować sempreverita, zwłaszcza że jego wypowiedzi są jak najbardziej do rzeczy. Od dłuższego czasu Fronda, to bardziej takie wirtualne MMA dla konserwatystów, do prania lewaków, niż portal poświęcony. I nie miałbym nawet nic przeciwko, jeśliby dziennikarsko artykuły stały na wyższym poziomie rzetelności, ale z tym bywa bardzo różnie. Przez to faktycznie czasem ta "walka" się przejada i człek ma dość. Ja także miewam przerwy w zaglądaniu tutaj. Pewnie, że to przesada w twierdzeniu, że ciągle tu mówimy o kale, perforacji esicy i innych takich... ale taka opinia to efekt "przejedzenia" tematem, co rozumiem. Postawa ks. Bonieckiego przypomina mi postawę siewcy, co z uporem godnym większej sprawy rzuca ziarna między chwasty, licząc że coś wykiełkuje. Nie przyjmuje jednak, że między niecierpki nie ma co rzucać pszenicy, bo ta jest za słaba i z góry skazana na zagładę.
anonim2013.08.27 6:04
do Bryś x Boniecki już wystarczająco wytłumaczył się z tych słów Róbta co chceta Wiem, że prawidłowa odpowiedź brzmi: „Bóg Cię kocha”. Ale mnie zastanowiło słowo „oferta”. Słowa sąsiadujące to „promocja”, „reklama”, itp. Nie chcę – pomyślałem – być postrzegany jako komiwojażer, który przyszedł z ofertą: „przyjdź do nas, a nie będziesz sam”, „sens życia dostarczamy do domu”, „odpuszczenie grzechów gwarantowane”, „zbawienie wieczne zapewniamy”. Przyszedł taki – tak mnie postrzegają, myślałem – żeby nas złowić, nawrócić, przywabić. O, nie – pomyślałem. Owszem, przyszedłem podzielić się z wami tym, czym sam żyję, odpowiedzieć na wasze pytania. Ale nie z „ofertą”. Czy Bóg, czy Jezus Chrystus jest ofertą? Jest miłością. Czy miłość jest „ofertą”? Powiedziałem wam, co myślę – pomyślałem – powiedziałem wam, w co wierzę. A teraz kolej na was. Na każdego z osobna. Kto chce... „Jeśli ktoś chce iść za Mną” – mówił Jezus. „A może i wy chcecie odejść?” – pytał spłoszonych nową nauką uczniów. Powiedziałem wam o mojej wierze, o Bogu. Teraz wy, młodzi przyjaciele. Wasz wybór, wasza decyzja, wasza wolność. „Róbta, co chceta” – powiedziałem, wiedząc, że za to jeszcze oberwę. zadziwia mnie uczepienie się tych słów a cały blisko godzinna rozmowa, bardzo głęboka, o wierze zostaje zamieciona pod dywan. A tam padały dużo ważniejsze słowa . O Jezusie
anonim2013.08.27 6:14
i jeszcze jedno W tym roku rekolekcje wielkopostne u dominikanów w Warszawie odprawiał ks. Adam. Były to najgłębsze rekolekcje w moim życiu. Oprócz 20 minutowego kazania na temat ewengelii, po mszy miał około godzinne rozważania o Bogu. Kościół pękał w szwach, głównie z powodu młodych ludzi. Ja należę do duszpasterstwa akademickiego i po odbytych rekolekcjach mieliśmy z nim spotkanie. Nie było tematów tabu, pytaliśmy o wszystko Wygłosił piekne rekolekcje i co najważniejsze, ani słowa o polityce! Młodzi nie są głupi, ks. Adam swoim stylem im odpowiada. Napewno bardziej niż Rydzyk
anonim2013.08.27 6:30
Witt - być może masz rację, ciągle wy (w tym przoduje bezapelacyjnie sempreverita) mówicie o obrzydliwościach, ale to tylko dowód na problemy psychiczne (zwlaszcza jak sobie nie potrafi odmówić)
anonim2013.08.27 6:57
petrasCK - specjalista od plucia na o. Rydzyka. Żałosne to i niegodziwe.
anonim2013.08.27 7:06
petrasCK - specjalista od plucia na o. Rydzyka. Żałosne to i niegodziwe.
anonim2013.08.27 7:52
No, no, Kościół pisokatolicki... Według księdza Sowy (bo chyba jest księdzem, kiedyś widziałem go w koloratce) wszyscy powinni zachwycać się Kościołem (nomen omen) pokatolickim. Brrrr
anonim2013.08.27 10:17
anonim21 - milosc chrzescijanska nie ma granic, wiedzialbys to gdybys sam stosowal to co zarzuciles "cwiercinteligentom" i ich nieznajomosci pisma, wroc do szafki, zdejmij z polki i czytaj znow NT to moze wrocisz tu i sie zreflektujesz
anonim2013.08.27 10:30
ledniczanin "/..../ ks. Adam swoim stylem im odpowiada. Napewno bardziej niż Rydzyk." Ks. Adam i Rydzyk. Nie o. Rydzyk?... No to brachu sam siebie zdemaskowałeś. Nie byłeś pilny na dokształtach.
anonim2013.08.27 10:54
Zamknąć Bonieckiego w zakrystii w jakiejś bieszczadzkiej parafii.
anonim2013.08.27 12:17
@pate ; Witt Nie ma za co:) Ja jedynie przypomniałem proste , mądre , piękne słowa wyjątkowego człowieka... Człowieka , z którym można się w pewnych kwestiach zgadzać bądź nie , ale prawdą jest , że był to duchowy przywódca wielu , przywódca na niezwykle trudne czasy... I prawdą jest też to , iż Prymas Tysiąclecia jest postacią istotną dla całości polskiej historii , autorem ogromnej ilości bogatych w treść i piękno sentencji , wskazań , twierdzeń i tez. W kontekście tej dyskusji uznałem za konieczne przypomnienie niektórych spośród nich. To mądre słowa , słowa , które może do siebie odnieść każdy , bez względu na prezentowany pogląd , ogląd rzeczywistości... One są wciąż aktualne , uniwersalne , trwałe... Pozdrawiam :):) --------------- @pate Tak , słyszałem o działalności i postawie życia p.Okońskiej... To z pewnością osoba wyjątkowa , szczególna... niezwykle odważna i zdecydowana... A to już wartości w dobie współczesności rozmyte , zagubione , niekiedy nawet porzucone... Spotkało Cię więc szczególne wyróżnienie , mogłaś czerpać pełnymi garściami na płaszczyźnie bezpośredniości z bogactwa działań , postawy , i całej spuścizny pozostawionej przez śp.Marię Okońską... Czerpać w jedności spojrzeń rozbieganych oczu.... To budujące doświadczenie... Życzę , by pozyskana wówczas siła i umocnienie nie ustały , by wydały jeszcze niejednokrotnie plon obfity.... Pozdrawiam , Przyjaciółko :):)
anonim2013.08.27 13:04
O to jest kościół Pisokatolicki i POkatolicki j jak sama nazwa sugeruje ten drugi jest już po Nawiasem pogratulować ks Sowie nowego podziału Polaków brawo to jest zgodne pewnie z wiara kościoła POkatolickiego
anonim2013.08.27 13:06
O to jest kościół Pisokatolicki i POkatolicki ? Jak sama nazwa sugeruje ten drugi jest już po. Nawiasem należy pogratulować ks Sowie nowego podziału Polaków brawo to jest pewnie zgodne z wiarą kościoła POkatolickiego..
anonim2013.08.27 16:45
@pikador dzięki że napisałeś,choć chyba rzadko tu zaglądasz- a szkoda. Dodam tylko że moje spotkanie z ś.p.Marią Okońską zainspirował Anioł czyli osoba ktorą kilka lat temu sam Pan Bóg postawil na mojej drodze. Bylo to wtedy,gdy przeżywalam nawrocenie(wcześniej byłam"nowoczesna i postępowa i ze wszech miar tolerancyjna"czyli szłam prostą drogą do piekła).To byl cieżki czas.Chciałam rozmawiac o Bogu a wokół sami inteligentni ateiści.Modliłam się rycząc jak bóbr,żeby Bóg postawil na mojej drodze jakiegos wierzącego człowieka,bo inaczej nie dam rady. Bóg NAPRAWDE nas słucha.Za miesiac poznałam małą wzrostem lecz o wielkim sercu kobietę,właśnie z Instytutu Prymasa Wyszyńskiego.Jest dziś dla mnie jak mama,siostra,przyjaciółka.To dzięki niej spotykają mnie takie zaszczyty.Ona zaprosiła mnie na obiad z p.Okońską.Kiedy mnie przedstawiła tej świętej kobiecie,ta spojrzala na mnie i moją przyjaciółkę i powiedziała"wyście się musiały spotkać.Pan Bog przewidział wasze spotkanie już tysiące lat temu". .Moja przyjaciółka 2 dni przed śmiercią p.Marysi(w sumie nikt się nie spodziewał)miała taką wielką potrzebę pójścia do niej do pokoju,żeby po prostu powiedziec Jej że ją bardzo kocha.W chwili umierania modliła się przy jej łożku.Pani Maria powiedziała że miłość jest najważniejsza. Takie spotkania to kapitał na całe zycie.Wiele dobrego dzieje się u mnie odkąd powiedziałam Bogu "tak".Wszystko dostaję od Niego za darmo.Przykro mi że ludzie nie chcą w to uwierzyć.Otworzyła by się przed nimi taka przestrzeń że...ani oko nie widziało ani ucho nie słyszało. z Bogiem i do usłyszenia drogi Pikadorze
anonim2013.08.27 17:31
@pate Droga Pate , ja zawsze odpowiadam :) Czynię to przez szacunek wobec każdego człowieka , owo poszanowanie wzajemne , osoby , jej oglądu rzeczywistości... Piękne jest Twoje świadectwo... Cieszę się , że odnalazłaś własną "drogę prawdy" ku Prawdzie... Prawda jest bowiem jedna , różne drogi dojścia ku niej:) Tyle jest szlaków , ilu idących... Ważnym jest by i swój "tor" rozeznać... Ważnym jest poznać siebie samego! To poznanie stanowi punkt wyjścia... Ono początkiem... Jeśli poznasz siebie , będziesz w stanie poznać dobrze drugiego człowieka , jego naturę , motywację działań , jeśli zaś dobrze poznasz i siebie , i drugiego objawi Ci się Prawda , spełnienie... :) To nauka skierowana do każdego! Nie ustawajmy w poznawaniu samych siebie! Nie możemy ustać! Wierzę , że Ty , Przyjaciółko , na pewnym etapie tego poznania jesteś , już dość siebie poznałaś by być szczęśliwą :) Raduję się z faktu , że swą drogę odnalazłaś , że grunt poznałaś :) Rzeczywiście , ostatnio rzadziej się na tym portalu pojawiam... Byłem dość zajęty... :) Bywają dni kiedy czynię szybki "przegląd" Frondy , i... nie zabieram głosu... :) Dziś głos zabrałem , w sposób szczególny skierowany on został w Twoim kierunku , Droga Pate :).... Na szacunek , poszanowanie zasługujesz niejako już "automatycznie" , jak każdy człowiek :) Swą postawą , tym , że byłaś w stanie się "otworzyć" , podzielić się osobistym świadectwem , zdobyłaś również moje uznanie... :):) Niedobrze jest lękać się człowieka... Wzajemne poszanowanie ustępuje bowiem wówczas miejsca wzajemnemu niezrozumieniu , a niekiedy i nienawiści wzajemnej. Zostaliśmy raczej powołani do tego by lękać się O człowieka , troszczyć się o siebie wzajemnie , i stale zabiegać... :) Pozdrawiam , Przyjaciółko:) I do "napisania":)
anonim2013.08.27 21:40
@pikador ponownie dziekuję za mądre słowa,tak mądre że aż onieśmielające powoli nabieram pewności, że nie marnuję czasu komentując na Frondzie(niedawno zadebiutowałam tutaj i w ogóle,bo komputer to nie mój żywioł)i czytając komentarze.Wcześniej zaglądałam tu jako czytelniczka artykułów a komentarze raczej omijałam szerokim łukiem obawiając się na jakie "zlote myśli"mogę trafić i jakim "soczytym argumentem"ta myśl będzie poparta. I nawet miałam zakonczyć już moją "karierę pisarską"na Frondzie, bo to bardzo czasochłonne,ale polubiłam to komentowanie i widzę że świetni ludzie tu przychodzą a już napewno wielu takich których coś od środka "gryzie"i mimo ateistycznych deklaracji są tu codziennie.To czegoś dowodzi.Według mnie szukają Boga,bo przecież nikogo wierzącego nie przekonają do totalnego braku nadziei jakim jest ateizm.Bóg jest bezkonkurencyjny i żadne racjonalne wyliczanki nie mają u zakochanego w Bogu człowieka szans. Pozdrawiam Cię i...do napisania