20.12.15, 16:43(fot. wikipedia)

Rosjanie zbombardowali miasto

Co najmniej kilkadziesiąt 73 osoby zginęły w nalocie na znajdujący się w rękach opozycjonistów Idlib w północno-zachodniej Syrii. Ataki przeprowadziło rosyjskie lotnictwo - twierdzą mieszkańcy Idlib i ratownicy.

Mieszkańcy i ekipy ratunkowe twierdzą, że doszło do co najmniej sześciu nalotów, których celem były: ruchliwy bazar znajdujący się w centrum miasta, budynki rządowe i obszary mieszkalne.

Ratownicy twierdzą, że na razie potwierdzili śmierć co najmniej 43 cywilów. Kolejnych 30 ciał zostało wydobytych z ruin, ale na razie ich nie zidentyfikowano. - Pod gruzami jest jeszcze wiele ciał - powiedział w rozmowie z Reutersem Yasser Hammo, członek obrony cywilnej przez internet. Dodał, że na miejscu cały czas pracują ratownicy Sympatyzująca z opozycją stacja Orient TV pokazała ambulanse na ulicach miasta i ratowników pracujących na gruzach. - Wielu się boi, że to dopiero początek - powiedział Sameh al-Muazin, mieszkaniec Idlibu. To co najmniej drugi przypadek, kiedy Rosjanie zbombardowali w Syrii targowisko.

Rosyjskie lotnictwo prowadzi ataki w Syrii od 30 września. Deklarowanym celem operacji jest ekstremistyczne Państwo Islamskie, ale według źródeł zachodnich samoloty rosyjskie dokonują nalotów głównie na pozycje rebeliantów walczących zarówno z syryjskimi siłami rządowymi, jak i z Państwem Islamskim.

Od początku konfliktu wewnętrznego w Syrii w marcu 2011 roku śmierć poniosło ponad 250 tysięcy ludzi. Kilka milionów zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów.

KJ/tvn24.pl

Komentarze

anonim2015.12.20 17:26
Cóż w tym dziwnego, że tam gdzie jest wojna, tam są również naloty i bombardowania. USA czyni to na znacznie większą skalę i na Frondzie cisza. Przypomnę, że naloty amerykańskie na Serbię i Belgrad, aby oderwać Kosowo, trwały 3 miesiące, do 20 czerwca 1999; w ich wyniku śmierć poniosło 2500 osób cywilnych, 1002 policjantów, a 12,5 tys. ludzi zostało rannych.
anonim2015.12.20 17:36
USA za to zbombardowały szpital... Takie niestety są ciemne strony operacji prowadzonych przez lotnictwo. Podczas nalotów nie da się uniknąć ofiar wśród cywili, zwłaszcza jeśli terroryści ukrywają się wśród cywili. Natomiast Rosja bardzo dobrze robi, że walkę nie ogranicza tylko do Państwa Islamskiego. Terroryści (przez USA nazywani "rebeliantami") z al-Nusry (al-Kaida) czy Frontu Islamskiego (największa bojówka Wolnej Armii Syryjskiej) są równie niebezpieczni i fanatyczni co IS. Jeżeli ktoś myśli, że przejęcie władzy przez al-Nusrę czy Front Islamski będzie się różniło od władzy kalifatu z IS to bardzo mocno się myli. Zmieni się tylko przywództwo a szariat będzie i tak wprowadzony. Jedyne liczące się siły, które chcą świeckości i demokracji w Syrii to armia rządowa z Asadem na czele i Kurdowie. Pozostałe organizacje to albo islamiści (mniej lub bardziej radykalni) albo mało liczące się bojówki, które chcą demokracji, ale są mało liczebne.