16.11.15, 11:54Fot. screen z TVP.INFO

Szef BBN: Polacy nie będą ginąć w wojnie z ISIS

Czy polscy żołnierze będą brali czynny udział w walkach z Państwem Islamskim? Jak powiedział na antenie TVP INFO szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, wolałby do tego nie dopuścić.

"Nie chcemy posyłać naszych ludzi, by walczyli i ginęli, jeżeli będzie możliwość wykorzystania innych środków" - mówił na antenie TVP INFO Paweł Soloch.

Dodał przy tym, że Polska będzie skłonna zaangażować się w realne działania zmierzające do ustabilizowania sytuacji w Syrii, czy w Iraku, jednak jeżeli nie będzie konieczności angażowania dodatkowych sił wojsk lądowych w tamtym regionie, warto uniknąć sytuacji, w której polscy żołnierze mieliby niepotrzebnie narażać własne życie. 

Zastrzegł też, że sytuacja jest bardzo dynamiczna i w przyszlości może się zmienić, jednak w tej chwili warto wykorzystać wszystkie środki, które są dostępne i nie rozpoczynać bez potrzeby operacji lądowej.

Wypowiedział się również na temat imigrantów, powtarzając po części to, co rano w wywiadzie mówił Witold Waszczykowski. Zdaniem Solocha tysiące uchodźców, którzy przybyli do Europy stanowią ogromny potencjał i to oni przede wszystkim powinni brać udział w odbudowywaniu państwa syryjskiego. Siły europejskie powinny im zaś jedynie asystować.

emde/tvp.info

Komentarze

anonim2015.11.16 12:28
I słusznie. Dość już przelanej polskiej krwi na wszystkich kontynentach. Kiedy wreszcie "wielcy" w UE poniżą się przed Prawdziwym Bogiem i przywrócą Boże Domy?
anonim2015.11.16 12:29
I słusznie. Dość już przelanej polskiej krwi na wszystkich kontynentach. Kiedy wreszcie "wielcy" w UE poniżą się przed Prawdziwym Bogiem i przywrócą Boże Domy?
anonim2015.11.16 17:52
Jest dużo prostszy sposób na zakończenie wojny domowej w Syrii i unicestwienie IS. Wystarczy by USA, Arabia Saudyjska, Katar i Turcja przestały wspierać Wolną Armię Syryjską. Zamiast tego poważnie zaopatrzyć syryjskie wojsko i Kurdów. Zintensyfikować naloty na wszelkich "rebeliantów" i terrorystów zarówno w Syrii jak i w Iraku. Armie tych państw wzmocnione przez irańskie wojsko zmiotłoby terrorystów w ciągu kilku miesięcy. I to bez lądowej interwencji NATO. Taki scenariusz jest jednak bardzo nie na rękę USA a zwłaszcza Izraelowi więc na pewno nie zostanie zrealizowany.