06.08.19, 10:05Fot. Pixabay, CC 0

Szkoły pilnie szukają nauczycieli. Aż 7 tys. wakatów

W Polsce mamy do czynienia z coraz większą ilością wakatów w szkołach. Łącznie, jak sprawdził Dziennik Gazeta Prawna, brakuje 7 tys. nauczycieli. Najwięcej, bo aż 3 tys. pedagogów potrzeba na Mazowszu. W samej tylko stolicy liczba ta sięga 1300 wakatów.

Dziennik” podkreśla, że braki można było zauważyć już w zeszłym roku szkolnym. Efektem była nauka języka w kilkudziesięcioosobowych grupach w niektórych szkołach, „okienka” czy nowy nauczyciel co miesiąc. Jak podkreśla „DGP” - teraz jest jeszcze gorzej, ponieważ problem dotyczy obecnie nie tylko podstawówek, ale i liceów, szkół branżowych i techników.

DGP” podaje przykłady licznych szkół, gdzie konieczne było otwarcie dodatkowych oddziałów i klas. „Jednym z powodów jest podwójny rocznik” - czytamy.

Sonda przeprowadzona przez „Dziennik” wskazała, że w przypadku nauczycieli braki występują przede wszystkim jeśli chodzi o specjalistów od języków. „Angliści niemal w każdym województwie są w pierwszej trójce najczęściej poszukiwanych nauczycieli” - czytamy.

Chętnych brakuje. Znajdują lepiej płatne oferty pracy – na przykład w szkołach językowych. „DGP” podkreśla, że podobnie jest w przypadku nauczycieli zawodów, którzy wolą pracować w firmach niż szkołach.

Braki występują także jeśli chodzi o nauczycieli przedmiotów ścisłych. Jeszcze gorzej wygląda sytuacja w liceach, gdzie pedagog aby zostać zatrudnionym musi posiadać tytuł magistra, podczas gdy do nauczania w podstawówce wystarczy licencjat.

Dyrektorka jednego z warszawskich liceów w rozmowie z „Dziennikiem” podkreśla, że podwyżki nie złagodziły skali problemu. Jedna z jej nauczycielek musiała zrezygnować z pracy w szkole, ponieważ nie była w stanie za tę pensję wynająć mieszkania i się utrzymać.

W szukaniu nauczycieli szkołom usiłują pomagać wszyscy – m.in. kuratoria na stronach internetowych organizują giełdy pracy, a samorządowcy negocjują z przedsiębiorstwami, aby te kierowały do pracy w szkołach specjalistów, którzy mogą uczyć przedmiotów zawodowych.

Jeden z urzędników kuratorium z kolei podkreśla, że powodem tak dużych problemów jest źle prowadzona polityka oświatowa. Możliwe, że poszukiwania nauczycieli trwać będą przez cały rok szkolny.

dam/"DGP",Fronda.pl

Komentarze

lolek kremowka2019.08.6 15:25
Kościół katolicki rękami pislamu osiągnął swój cel. Niewyedukowane społeczeństwo, które nie dziwi się, że byle biskup mieszka w pałacu ze służbą jak jaki arabski szejk.
Cogito ergo sum2019.08.6 14:44
Wg. ZNP miało być odwrotnie. W wyniku reformy nauczyciele mieli tracić pracę. Kłamcy.
Klara2019.08.6 18:12
Brak nauczycieli nie jest spowodowany przede wszystkim reformą, tylko niskimi zarobkami. Skoro znacznie więcej można zarobić w innej pracy, nauczyciele odchodzą. A młodzi nie chcą przyjść do szkoły, bo ich pierwsza wypłata jest o 6 zł wyższa od najniższej pensji. Nie dotyczy to wszystkich nauczycieli, tylko tych, którzy mają kwalifikacje odpowiednie do podjęcia innej pracy: nauczycieli zawodu, języków obcych i przedmiotów ścisłych. Największy problem jest w dużych miastach, bo tam jest wiele firm, które szukają pracowników za znacznie wyższe wynagrodzenie.
Konfederata2019.08.6 12:00
Dopiero dojście do władzy Prawicy i likwidacja obowiązku szkolnego i prywatyzacja szkół zrobi z tego normalny zawód. 800 tysięcy nauczycieli i wciąż im mało? Nauczyciele to TOP 3 nierobów w Polsce. Nie ma słów na to. Koszty generują gigantyczne, a pożytku z nich nie ma. I jeszcze ich za mało do k...... nędzy?!
M2019.08.6 12:37
To, że jest ich za mało, to akurat nie ich wina, a wynika to z ilości dzieci w szkołach. Ale widocznie to zbyt skompikowane dla niektórych...
Konfederata2019.08.6 13:30
Głupoty pleciesz. Zrób szkoły nieobowiązkowe i prywatne, to zobaczysz że nigdzie nie będzie brakowało nauczycieli. Wciąż im w d. za mało. Milion nauczycieli? 2 miliony ich ma być?! Po co? Niemcy 2 razy więcej ludności a nauczycieli mają mniej niż my! I żyją. Powtarzam, nauczyciele to TOP 3 nierobów w Polsce.
Sebastian Lorenc2019.08.6 16:02
Nie będzie brakowało nauczycieli, bo większość beneficjentów 500+ nie wyrazi chęci kształcenia dzieci. I znowu pod nasze strzech zawita analfabetyzm, głodne i brudne dzieci będą się od rana do wieczora szwendały po miastach, bo na wioskach, jak tylko zaczną chodzić będę zaganiane do pracy w polu. Świetne masz pomysły
Konfederata2019.08.6 16:37
Taaaa głodne też? Za PRL piekarnie były geesowskie, pegeery państwowe, restauracje społemowskie, i nagle wszystko stało się prywatne i jedzenia w bród! W rozmaitych knajpkach restauracjach barach co i gdzie kto lubi. To samo byłoby ze szkołami. Kto chce przymusu szkolnego? Nauczyciele. Łatwa kasa, bez wysiłku co roku nowy rocznik przymusowo sprowadzonych klientów. Praca marzenie. I zawsze mogą kolejny przymusowy przedmiot dodać żeby kolejnych nierobów zatrudnić. Mówię że to TOP 3 nierobów. Bardzo roszczeniowych do tego!
Sebastian Lorenc2019.08.6 17:46
Zobacz jak było przed wojną.
Konfederata2019.08.6 20:45
Było fatalnie. Polska nie była krajem wolnorynkowym, tak samo jak dziś. Ustrój tak jak i dziś, kastowy, a partia bierze wszystko i obsadza koryta. Reszta narodu ma robić na uprzywilejowane kasty. Obowiązek szkolny obowiązywał.
Sebastian Lorenc2019.08.6 21:05
Od 1919 do 1956 z obowiązku szkolnego zwalniane było dziecko, którego droga z domu do szkoły była dłuższa niż 3 km, czyli praktycznie każde wiejskie dziecko. Trudno nazwać to obowiązkiem.
Krystyna2019.08.7 0:18
Aga! Bzdury! Był przymus! Ja kończyłam w w 1965r podstawówkę! Miałam 5km w jedną stronę ! Wszyscy bez wyjątku chodziliśmy! Nie było wyboru ! Bajki opowiadasz! Ile masz lat! ? Z jakiej książki to wyczytałaś? Było przejść dzinnie 10km , lekcje odrobić i rano po 6:20 iść, aby zdąrzyć na * godz.! Mimo to jestem osobą wyksztalconą, dobrze się mam i dzieci też !
margeritta2019.08.7 9:23
"Łatwa kasa, bez wysiłku (...). Praca marzenie." Super! :))))))))))))) Przypomina mi to humor z zeszytów szkolnych, kiedy to dziewczynka napisała: "Ze wszystkich zawodów podoba mi się najbardziej sprzedawczyni. Jest łatwo i przyjemnie pracować."
Konfederata2019.08.6 16:42
No i rzecz jeszcze jedna, w sumie najważniejsza! Dzieci są "beneficjentów 500+" czy państwowe? Nauczyciele są żałośni po prostu. Jesteś komunistką.
Mario2019.08.6 11:47
Morawiecki z Dudą zamówili już kilka autokarów świetnie "wykształconych" filologów z ukrainy:)
qwerty2019.08.6 11:46
Reforma systemu edukacji w Polsce wg. PiSu przebiega prawidłowo
JoannaOdKrzyża2019.08.6 11:41
Rośnie pokolenie bez wykształcenia. "Panie Premierze, melduję wykonanie zadania!"
XYZ2019.08.6 11:04
Jedna z posłanek PISu zachęcała ich do wyjazdu.
jozef2019.08.6 10:46
Niech szukają w Biedronkach przy kasach.
Trójoka wrona2019.08.6 18:13
Tam powiedzą, że w sumie nie zarabiają tak źle i zostaną.
Angielski-nie ma szału!2019.08.6 10:30
Spróbuj się dogadać z Niemcem czy Francuzem po angielsku.
Tomek2019.08.6 10:28
Mam papiery i mógłbym być nauczycielem ale jak miałbym się użerać z dzisiejszą młodzieżą o orientacji "róbta co chceta", to wolę stać z łopata przy betoniarce. Smartfonowe rozwydrzone dzieci niech uczy sztuczna inteligencja.
jozef2019.08.6 10:48
Po twoim wpisie widzę, że nie masz papierów, albo są nic nie warte.
Tomek2019.08.6 11:03
A z czego konkretnie to wydedukowałeś?
jozef2019.08.6 12:17
Każdy dobry nauczyciel poradzi sobie z najgorszymi uczniami, idąc do betoniarki dajesz im dowód na to, że to oni maja rację.
Tomek2019.08.6 13:58
A czy ja napisałem, że jestem dobrym nauczycielem? Napisałem, że mam papiery, a mam je bo tak na studiach było, że się je robiło z automatu i tyle. Czytaj ze zrozumieniem kolego.
nauczyciel2019.08.6 14:58
niewarte tylko w funkcji orzecznika: 1. kosztujący, mający wartość; 2. zasługujący na coś, godzien czegoś
Sebastian Lorenc2019.08.6 15:58
Papiery, nawet jeśli je masz, to nie wszystko. Nauczyciel, który z taką pogardą mówi o młodzieży niech lepiej faktycznie obsługuje betoniarkę. Mam własne dzieci, do których przychodzą rówieśnicy i stwierdzam, że młodzież jest ogólnie w porządku. Mają swoje zdanie, swoje poglądy, ale potrafią dyskutować, argumentować, są ambitni i wiedzę, czego chcą w życiu. Może to twoje są jakoś wyjątkowo rozwydrzone, albo gderasz jak każdy stary ramol, śpiewkę znaną od pokoleń "ta dzisiejsza młodzież..."