07.12.20, 15:12Fot. screenshot - YouTube (DK Video)

Szlakami Jana Pawła II... późną jesienią. Fotoreportaż

Gorce, Beskid Wyspowy, Pieniny... To jedne z ulubionych terenów wypraw Karola Wojtyły, który ich pasma przemierzał wielokrotnie. Do dziś w dolinie Kamienicy w Gorczańskim Parku Narodowym znajduje się góralski szałas w którym w sierpniu 1976, śpiąc na pryczy z gałęzi, mieszkał nierozpoznany arcybiskup metropolita krakowski, przez dwa tygodnie odbywając indywidualne rekolekcje i wędrując po górach. Jan Paweł II pozostawił wiele wypowiedzi na temat obcowania z przyrodą.

Bez żadnej przesady mówić można o swoistej filozofii turystyki w ujęciu Jana Pawła II. Jej zarys odnaleźć możemy zresztą już w liście, który Karol Wojtyła zamieścił w1957 w piśmie Homo Dei pod pseudonimem Kapłan:

"Wypoczywa się prawdziwie i do dna przez kontakt z przyrodą, której nie można podpatrzeć na żywo i w całej pełni poprzez werandy wczasowych domów czy nawet hoteli i schronisk turystycznych. Wypoczywa się zaś w całej pełni - a lepiej można powiedzieć: w całej głębi, kiedy ów kontakt z przyrodą staje się kontaktem z Bogiem obecnym w przyrodzie i obecnym w duszy ludzkiej."



Turystyka, rozumiana jako obcowanie z przyrodą, otwarte zarazem na przeżycia o charakterze religijnym, stała się tematem przewijającym się nieraz w nauczaniu polskiego papieża.

"Kto chce naprawdę odnaleźć samego siebie, musi nauczyć się obcować z przyrodą, bo oczarowanie jej pięknem wprowadza bezpośrednio w ciszę kontemplacji." - to jedna z cytowanych nieraz wypowiedzi Jana Pawła II. Wiele przemyśleń na ten temat odnaleźć można wśród kazań i przemówień, które polski papież wygłaszał podczas wakacji w ulubionej dolinie Aosty we włoskich Alpach, dokąd powracał wielokrotnie.

"W  górach  milknie  bezładny  zgiełk  miasta,  panuje  cisza  bezmiernych  przestrzeni,  która  pozwala  człowiekowi  wyraźniej  usłyszeć  wewnętrzne  echo  głosu  Boga.  Patrząc  na  górskie  szczyty,  ma  się  wrażenie,  że  ziemia wznosi się ku górze, jak gdyby pragnęła dotknąć nieba; człowiek widzi w tym niejako wyjaśnienie własnego dążenia do transcendencji i nieskończoności." - to słowa, które padły7 września 1986.

 

Pojawiający się we wcześniejszych wypowiedziach motyw kontemplacji religijnej rodzącej się w obcowaniu z naturą, pojawia się także podczas  rozważania  przed  modlitwą  Anioł  Pański  w  Campo  Imperatore  w  Apeninach  (20 VI 1993):

"Odczuwamy  dziś  wielką  potrzebę  zwolnienia  szalonego  nieraz  tempa   naszego   codziennego   życia.   Obcowanie  z  naturą,  z  jej  pięknem  i  spokojem,  przywraca  nam  siły  i  pogodę  ducha.  Kiedy  jednak  ogarniamy  wzrokiem  cuda  stworzenia,  powinni-śmy  zarazem  wchodzić  w  samych  siebie, w głąb serca, przenikać do wnętrza własnej  osoby,  gdzie  możemy  przebywać  sam  na  sam  z  własnym  sumieniem.  Tam  przemawia  do  nas  Bóg,  a  dialog  z Nim przywraca sens życia."

Warto wspomnieć, że papież będąc amatorem turystyki, występował równocześnie jako propagator ochrony przyrody. W Orędziu na Światowy Dzień Turystyki z 2001 znajdujemy taki oto fragment:

"Podróżując,  turysta  odkrywa  inne  miejsca  i  krajobrazy,  nowe  kolory,  odmienne  formy  i  sposoby  postrzegania  i  przeżywania  natury.  Przyzwyczajony  do  własnego domu i miasta, do tych samych co zawsze pejzaży i znajomych głosów, oswaja wzrok z innymi obrazami, uczy się nowych słów, podziwia różnorodność świata, którego nikt nie jest w stanie do końca ogarnąć. Ten wysiłek sprawi bez wątpienia, że będzie on wyżej cenił wszystko, co go otacza, i głębiej sobie uświadomi, że należy to chronić."


Jan Paweł II, będąc pasjonatem przyrody i wędrówek miał świadomość, że źle pojęta turystyka może stać się agresywnym, ekspansywnym biznesem, niszczącym piękno. Dlatego też w  kolejnym  Orędziu  na  Światowy  Dzień  Turystyki  w roku 2002 zawarł następujące słowa:

"Do  zniszczenia  natury  przyczynił  się  i  nadal  przyczynia  barbarzyński  model  turystyki,  obejmujący  między  innymi  budowanie  infrastruktury  turystycznej  bez  planowania  uwzględniającego  jej  wpływ  na  środowisko."

Tego rodzaju wezwania do ochrony przyrody nie są w nauczaniu Jana Pawła II odosobnione, i nie stanowią bynajmniej jakichś kurtuazyjnych wstawek podyktowanymi współczesnymi modami czy ideologiami. Zresztą, problematyka ekologiczna, podjęta w perspektywie religijnej, to osobny i obszerny temat w nauczaniu Jana Pawła II.

Motyw gór, podjęty m.in. w perspektywie symboliki biblijnej pojawia się także w rozważaniu polskiego papieża przed modlitwą "Anioł Pański" 10 listopada 2002:

"Góry od zawsze fascynują ludzkiego ducha, tak dalece że Biblia uważa je za uprzywilejowane miejsce spotkania z Bogiem. Są w związku z tym symbolem wznoszenia się człowieka do jego Stwórcy. Góry nie są jednak tylko miejscem wypoczynku i wakacji — dla wielu osób są one miejscem codziennego trudu, nierzadko podejmowanego w samotności i odosobnieniu. Góry są dziedzictwem wszystkich i przez wszystkich winny być szanowane, kochane i pieczołowicie chronione. Jest to bowiem dobro wspólne, a zachowanie jego integralności leży w interesie całej ludzkości."


W sierpniu 2004, starzejący się i mocno schorowany Jan Paweł II, ostatni raz spędzał wakacje w górach, we wspomnianej, ulubionej przez siebie Dolinie  Aosty. Przy okazji jednej z modlitw niedzielnej mówił m.in.:

"W  tej  oazie  spokoju,  w  obliczu  piękna  przyrody  łatwiej  doświadczyć,  jak  cenna  jest cisza – dobro dziś coraz rzadsze. Rozwój komunikacji i wymiany informacji we współczesnym  społeczeństwie  stwarza  niekiedy  niebezpieczeństwo,  że  zabraknie  miejsca na skupienie, a ludzie staną się niezdolni do refleksji i modlitwy. W rzeczywistości jedynie w ciszy człowiek może usłyszeć w głębi swego sumienia głos Boga, który naprawdę czyni go wolnym."



Wybór wypowiedzi Jana Pawła II i zdjęcia: Tomasz Poller

 

 

Komentarze

Oto jak żydostwo2020.12.7 21:08
"prof. doktor" Hateful-Woleński i jego ułomek synek Tadeusz będąc w "opozycji walczą" z PIS-em i Prezesem, cyt. "Jeebałem Jezusa w duupę a Maryję w mordę!" - . . . TYLKO CO TO MA WSPÓLNEGO z PIS-em? . . . Jest oczywistym, że parchom nie chodzi o PIS, Prezesa, ale o wulgarną, bolszewicko prymitywną walkę z KK. PIS - Prezes to tylko pretekst. . . . . Pamiętajmy, że oni nie są wyjątkiem Hartman, Passent czy Urban są z tego samego göwna żydowskiego ulepieni.
ducze2020.12.7 20:59
Jak Adolf na swym szczycie
Czytelnick2020.12.7 16:55
Warto się DOJANIEPAWLIĆ
Anonim2020.12.7 16:06
Zdjęcia przepiękne , ale gdybym miała iść po śladach Wojtyły to wolę zrezygnować z przepięknych widoków . Mogłabym się zaplątać w chaszcze czy spaść z urwiska i dziś zostałyby ze mnie tylko rozwleczone przez padlinożerców kości . Obejrzę sobie te lub inne urokliwe miejsca idąc inną ścieżką .
Anonim2020.12.7 15:42
Komu w Kościele przeszkadza Jan Paweł II || Rozmowa PCh24 .... https://www.youtube.com/watch?v=OFIZY52AbrI&feature=youtu.be&t=27
Polonia Semper Fidelis2020.12.7 15:29
Uwaga! Ten "Anonim" (ostatnio częściej AAAtomek) oraz tenże pod wieloma innymi nickami jest chory z nienawiści do chrześcijaństwa, Kościoła i Polski. Bluźnierstwa są dla niego jak narkotyk dla ćpuna lub alkohol dla pijaka - przynoszą mu złudne wrażenie ulgi. Ale potem następuje eskalacja jego choroby i bluźnierczy, pełen bełkotu cykl się powtarza ze zdwojoną siłą. Brak reakcji administracji Frondy na jego chamstwo i bluzgi to oczywisty skandal, ale na nich nie ma rady – udają głuchych. Nie wchodźcie więc z żadne słowne przepychanki z nim, bo jemu właśnie o to chodzi. A w jego przypadku logika nie działa. Niech robi swój maniacki, bełkotliwy dialog sam ze sobą. To żałosny, nieszczęśliwy, godny politowania typ, któremu bardzo śpieszy się do piekła i rad by tam zaciągnąć też innych.