31.03.15, 10:05

Terlikowski: Jak „Wyborcza” i jej ekspert moje dane potwierdziła

A ten, choć bardzo się starał, i naginał jak mógł nie tylko zasady logiki, ale także wiedzy medycznej, to i tak – choć twierdził, że jest odwrotnie, to przyznał mi rację. Nie wprost, i do tego zastrzegając, że oczywiście się nie znam, ale gdy wczytać się w jego opinie to zupełnie jasno.

Zacznijmy jednak od tego, co napisałem. „Rak szyjki macicy jest przenoszony drogą płciową, a najlepszą ochroną przed nim jest… moralne, zgodne z nauczaniem Kościoła, życie seksualne. Statystycznie rzecz biorąc, jeśli kobieta żyje w małżeństwie, jej mąż był jej pierwszym i jedynym partnerem seksualnym, a ona była jego pierwszą i jedyną partnerką seksualną, to ryzyko raka szyjki macicy jest bliskie zeru. Jeśli więc ktoś odpowiada za rozpowszechnianie się epidemii raka szyjki macicy, to ci, którzy przekonują dziewczęta, że wolna miłość, seks na życzenie są normą. To oni, a nie tradycyjna rodzina, która opiera się na wierności i monogamii są odpowiedzialni za śmierć niewinnych kobiet” – podkreśliłem.

Onkolog doktor Jerzy Giermek zaś przepytywany przez „Gazetę Wyborczą” odpowiadał. „Jest opisany przypadek pacjenta, który był zakażony wirusem HPV i był żonaty trzy razy. Wszystkie trzy kobiety zachorowały na raka szyjki macicy i umarły. Można by powiedzieć, że on je po kolei zakaził i to było przyczyną ich śmierci. Ale czy one były temu winne? Przecież to mógł być ich pierwszy i jedyny partner” - powiedział dr Giermek. Kłopot z tą odpowiedzią jest taki, że ma się ona nijak do tego, co napisałem. Nigdzie nie było ani słowa o winie, a do tego sam doktor przyznaje, że pan nie miał jednej jedynej partnerki tylko przynajmniej trzy. Ten przykład ma się, nawet jeśli przyjąć resztę założeń, niedowodzonych przez onkologa, nijak do tego, co napisałem. I nie trzeba być orłem w dziedzinie czytania ze zrozumieniem i komentowania, by to dostrzec. Opis był jasny: małżeństwo, w którym kobieta nie miała wcześniej kontaktów seksualnych, a mąż jest jej pierwszym i jedynym partnerem, ale także takie, w którym on nie miał wcześniej kontaktów seksualnych, a ona jest jego pierwszą i jedyną partnerką. Czy opisany przykład spełnia te kryteria? Oczywiście nie, ale po co przejmować się faktami, skoro można polemizować z tezą, której nikt nie wypowiedział.

Idąc dalej, aby udowodnić, że choroba (w ogromnej, a zdaniem części lekarzy zawsze) przenoszona drogą płciową nie jest przenoszona drogą płciową pan doktor zaczyna bawić się w Billa Clintona. „Do zainfekowania HPV dochodzi w większości przypadków drogą kontaktów płciowych. Ale to nie jest jedyny czynnik, który może wywołać raka. Nie muszą to być nawet pełne kontakty seksualne. Wirus można przenieść nawet na rękach, po dotknięciu narządów płciowych” - podkreśla onkolog. Tyle, że znowu, jak poprzednio, nie jest to wcale sprzeczne z tym, co napisałem. Kontakty seksualne to nie tylko pełny stosunek seksualny, ale także inne formy kontaktów seksualnych. Argument, że wierność i monogamia nie są metodą zapobiegania raka, bo nie tylko pełen stosunek prowadzi do zakażenia jest zwyczajnie śmieszny. Warto też przypomnieć, że seks oralny może sprawić, że HPV może doprowadzić także do raka gardła.

I na koniec warto zwrócić uwagę na jeszcze jedno. Otóż ekspert „Gazety Wyborczej”, który przekonuje, że wierność, wstrzemięźliwość – w takiej formie, jaką opisywałem – nie chroni przed rakiem szyjki macicy (bo nie ma na to, jego zdaniem, dowodów) jest za to wielkim admiratorem szczepionek przeciw HPV. A chwilę potem przekonuje, że dowodów na ich skuteczność nie ma. - Ponieważ te szczepienia są stosowane od niedawna, pierwsze szczepione osoby nie są jeszcze w wieku, w którym pojawia się zagrożenie rakiem szyjki macicy. Dlatego możemy tylko domniemywać o ich skuteczności - powiedział lekarz. Jednym słowem, choć 90 (a zdaniem części lekarzy o wiele więcej, bo aż 99 procent) procent zakażeń HPV dokonuje się drogą płciową, i choć proces zarażania się jest dość oczywisty i prosty, bo za sprawą kontaktów seksualnych, to w tej sprawie doktor nie ma pewności. Jednak, gdy chodzi o niesprawdzone i nieprzebadane, co do skuteczności szczepionki, są powody do optymizmu… I aż się ciśnie na usta proste pytanie, czy powodem takiego podejścia do jednego i drugiego nie jest fakt, że na  wierności zasadom (także ortodoksyjnie żydowskim, panie doktorze, to akurat prawda) koncerny farmaceutyczne nie zarabiają? A do tego głoszenie ich może ściągnąć krytykę postępaków? Moim zdaniem jednak rolą lekarza jest mówić prawdę, nawet wówczas, gdy jest ona niewygodna dla lewicy.

Tomasz P. Terlikowski

Komentarze

anonim2015.03.31 10:12
Pytanie: z jakim prawdopodobieństwiem guz urojony jest prawdziwy na 100%? a. 87% b. 35% c. 1% Zaznacz właściwą odpowiedź. Odpowiadając przyjmij, że prawdziwy guz jest prawdziwy na 100% bez względu na to co i jak wyciąłeś, a zdrowy organ zdrowy na 35%. Oblicz ile zarobiłbyś sprzedając wszystkie rakotwórcze organy na Allegro. Oblicz jakie skutki miało by to dla systemu fiskalnego państwa i ZUS.
anonim2015.03.31 10:54
Widzę, że Pan Terlikowski zaczyna być ekspertem we wszystkim. Jak człowiek zna się na wszystkim, to tak na prawdę zna się na niczym. Podważanie autorytetów z różnych dziedzin zakrawa o grzech pychy. Niech Pan Tomasz się zastanowi czy chce trafić do krainy wiecznego potępienia. Czasem czytam i płaczę... ze śmiechu.
anonim2015.03.31 12:31
@tituschytrus Zdaje się, że to o czym pisze Terlik, to bardzo prosta wiedza na poziomie podstawowym. Nie muszę być fachowcem w dziedzinie, żeby przyswoić takie nieskomplikowane informacje, które Terlik przedstawił. Podkreślam, przedstawił a nie wymyślił. Masz jakiś kłopot z rozumieniem?
anonim2015.03.31 12:47
@Credo "Zdaje się, że to o czym pisze Terlik, to bardzo prosta wiedza na poziomie podstawowym."-tak to prawda, Terlik dysponuje prostą wiedzą na poziomie podstawowym. Ja natomiast chciałbym czegoś więcej. Terlik dysponuje nieskomplikowanymi informacjami na ten temat natomiast ta sprawa jest dużo bardziej skomplikowana.
anonim2015.03.31 13:39
Ludziska, trochę pitolicie. Co jest skomplikowanego w tym, że HPV przenosi się drogą płciową? Że w 90%, a według wielu lekarzy nawet w 99%, za zachorowania i w konsekwencji śmierć, odpowiedzialne są kontakty seksualne? Co w tym skomplikowanego? Gdzie jest napisane, że to mężczyźni zarażają kobiety, a nie na odwrót? Przecież ludzie zarażają się wzajemnie poprzez kontakt z genitaliami i o tym mówi Terlik. O tym samym mówi tzw. ekspert, tylko nie chce tego przyznać wprost. Czego nie pojmujecie? To prosta i nie podlegająca interpretacjom wiedza, wystarczy zapomnieć na chwilę o niechęci do Terlika i ją przyswoić. Amen.
anonim2015.03.31 14:43
O pana Terlikowskiego czuję się spokojna. Nikt go nie zarazi. A przynajmniej nie dobrowolnie.
anonim2015.03.31 15:03
@Nowakowska Dlaczego Ty ciągle mówisz krzykiem...?
anonim2015.03.31 18:08
Rak chorobą zakaźną nie jest i twierdzenie, że jakąkolwiek drogą się przenosi, to absurd świadczący o tym, że ktoś nie ma pojęcia ani czym jest rak ani czym jest choroba zakaźna. Zarazić można się wirusem HPV, ale to taka sama zależność jak w przypadku Helicobacter pylori - znaczna część populacji jest zakażona, na raka szyjki macicy (czy wrzody jak przy H.pylori) choruje relatywnie niewielka część zakażonych, a obie choroby mogą się pojawić również bez udziału wspomnianych patogenów. Poza tym HPV przenosi się nie tylko drogą płciową- można się nawet z nim urodzić (zarazić od matki w życiu płodowym) i cały misterny plan pana Terlikowskiego bierze w łeb. Przeciwko HPV jest szczepionka i jak ktoś może, to powinien się zaszczepić. Wiele chorób faktycznie rozprzestrzenia się drogą płciową i jest to silny argument za monogamią, ale rak nie jest jedną z nich.
anonim2015.03.31 23:52
@Perłowy naszyjnik Jaka jest skuteczność szczepionki przeciw HPV, poza skutecznym oczyszczeniem kieszeni? Masz jakieś dane? Ktoś to wgóle zbadał?
anonim2015.04.1 17:32
Nie am co nawet Panowie komentować. Znowu temat seksualny znowu ta charakterystyczna dla tego gościa "wyższość" myślałem że napisze coś o Wielki Tygodniu a tu znowu to samo, niestety ten człowiek pobija kolejne rekordy w tym artykule udowadnia że to lekarz się myli i przyznaje mu racje stwierdzając że pokrętnie. Ogólnie coś potwierdza jego tezę to się tym zajmuje i z charakterystycznym dla siebie zadowoleniem smaruje artykuł w stylu "a nie mówiłem" - no ok spoko TT rób tka dalej kolejnych ludzi odrzucisz od wiary. Dlaczego TT nie napisze o chorobachj prostaty które trapią bardoz często starszych księży i starych kawalerów? Nooo bo to nie pasuje pod jego "moralną tezę" i tu jest pies pogrzebany tego człowieka nie interesuje wcale to czy ten rak jest przenoszony drogą płciową czy nie jego w tym temacie interesuje DOKTRYNA MORALNA i tyle chodzi o to by udowodnić jej wyższość nad innymi doktrynami - choroba ot tylko taki argument (to smutne) bo gdyby było inaczej to opisał by także zachorowania na prostatę u tych którzy przestrzegają surowych nakazów moralnych.
anonim2015.04.1 17:41
Credo Nie no zasadniczo masz racje...ty piszesz prosto i konkretnie, natomiast TT w powyższym stara się udowodnić że pozjadał wszystkie rozumy i jest specjalistą z medycyny - problem jest taki jemu nie chodzi o medycyne bo wteyd by napisał sucho i konkretnie artykuł medyczny tutaj na kilometr wieje postawą "a nie mówiłem" i doktrynerstwem seksualnym tutaj chodzi właśnie o to. tituschytrus "Widzę, że Pan Terlikowski zaczyna być ekspertem we wszystkim." Nie no nie przesadzaj TT jest ekspertem w: 1. Miłość i wszelkie relacje damskomęskie 2. Rozmnażanie 3. Sex 4. Antykoncepcja 5. Medycyna (głównie ta związana z narządami rozrodczymi) 6. Moralność seksualna (pomaganie biednym i moralność w tym temacie jakoś go mniej interesuje) To jednak jeszcze nie "wszystko" :D
anonim2015.04.1 18:27
@Credo. Jeżeli chodzi o dane populacyjne, to Australia była pierwszym państwem, które wprowadziło powszechny program szczepień przeciwko HPV w 2007 roku. Po 4 latach od rozpoczęcia programu występowanie onkogennych typów HPV (6, 11, 16, 18) w grupie wiekowej objętej szczepieniami zmniejszyło się z 28.7% do 6.7% [Tabrizi et al. Fall in human papillomavirus prevalence following a national vaccination program. J Infect Dis. 2012 Dec 1;206(11):1645-51]. Z oczywistych względów na dane populacyjne dotyczące wpływu szczepień na występowanie raka szyjki macicy musimy poczekać.
anonim2015.04.7 15:42
Alez to BARDZO DOBRZE że chamstfo ignoruje prosty fakt o wenerycznym raku. Niech "ich" kobiety trapią najgorsze hivy, zarazy i liszaje. W końcu jakaś kara za cichodajstfo musi być. Nie należy tłuszczy "edukować". Niech się wyśpi jak sobie sama pościeli.