19.09.19, 10:00fot. Waldemar Kompala

Tomasz Krzyżak: Dlaczego PiS kluczy w sprawie aborcji?

"Politycy PiS przekonują Polaków, że ludzkie życie jest dla nich wartością nadrzędną i będą go bronić. Ale za hasłami nie idą konkretne propozycje" - ubolewa na łamach "Rzeczpospolitej" Tomasz Krzyżak.


Publicysta cytuje obszernie program Prawa i Sprawiedliwości, który wiele miejsca poświęca Kościołowi katolickiemu jako depozytariuszowi wartości moralnych konstytuujących życie Polaków i funkcjonowanie naszego państwa. W programie pisze się też wyraźnie o konieczności obrony ludzkiej godności i prawa do życia.

"Na kolejnych stronach programu PiS nie znalazłem jednak żadnej propozycji obrony życia. Żadnej. Ale trzeba przyznać, że początek jest chwytliwy. Partia, która za jedną z podstawowych zasad – co zresztą podkreśla w preambule swojego dokumentu – uznaje ochronę życia, musi budzić zaufanie. Iluż wyborców znów połknie ten haczyk?" - wskazuje Krzyżak.

Jak pisze autor, już cztery lata temu PiS deklarował obronę życia, zapewniając, że partia pochyli się nad obywatelskim projektem ustawy ochrony dzieci nienarodzonych przed aborcją. Nic z tego wszakże nie wyszło. Jak przypomina Krzyżak, posłowie odrzucili zarówno projekt całkowicie zakazujący aborcję, jak i ten bardziej ograniczony, mówiący tylko o aborcji eugenicznej. Projekt ów był tym ważniejszy, że obowiązująca w Polsce ustawa o aborcji jest... niezgodnaz konstytucją. Miał to ostatecznie rozpatrzyć Trybunał Konstytucyjny, ale tego nie zrobił.

"Dobrnęliśmy do końca kadencji, a złożona przez Jarosława Kaczyńskiego w kwietniu 2017 roku na łamach „Gościa Niedzielnego” obietnica, że „zakaz aborcji eugenicznej ma szanse na wprowadzenie w stosunkowo nieodległym czasie, choć w nieco inny sposób, niż próbowano do tej pory”, została tylko na papierze" - pisze Tomasz Krzyżak.

Według publicysty prezes PiS Jarosław Kaczyński kluczy w sprawie aborcji jak tylko może, bo bardzo obawia się konkretnych zapowiedzi w tej sprawie: te mogłyby zmobilizować wyborców lewicy, a to szefowi rządzącej partii zdecydowanie nie jest potrzebne.

bsw/rzeczpospolita.pl

Komentarze

violencja2019.09.19 21:35
Dlatego nie głosuję na PIS , ta partia bardziej broni zwierzątek futerkowych niż dzieci zagrożonych aborcją. Miesięcznice smoleńskie---co miesiąc do kościoła , a nie przeciwstawiają się aborcji, fałszywcy!
Boholt2019.09.19 13:34
Odpowiedź na pytanie pana Krzyżaka jest prosta, PiSowi (a właściwie PiSowcom) zależy na uzyskaniu władzy i płynących z władzy korzyściach, a nie na „wartościach" i „moralności".
bezlitosny internauta2019.09.19 11:01
Jakie "kluczenie" ? Prezes Polski wyraźnie powiedział - zmiany "kompromisu aborcyjnego" nie będzie.
Matka Polka2019.09.19 10:32
w Polsce przy tej mentalności społeczeństwa i determinacji lewicy jedyne co mógłby "zyskać" PIS to strata władzy. Kilkadziesiąt lat prano mózgi całym pokoleniom i nadal jest to robione z pełną intensywnością - najpierw trzeba odbudować poziom moralny społeczeństwa, tak by było bardziej ludzkim.. PIS i Kościół wspierają rodzinę, a szczególnie kobiety, zapewniając pewne ułatwienia w wychowaniu dzieci.Czy można żądać więcej? Można i należy oczekiwać więcej i się o to modlić przypominając, że sprawa nadal nie jest załatwiona. W skrajnych wypadkach anonimowo opiekę i wychowanie chorych czy zwyczajnie "nieplanowanych" dzieci można powierzyć innym.. Nie trzeba zabijać i wszyscy o tym wiedzą. Trzeba jednak być człowiekiem zdolnym do poświęcenia, a nie marionetką, żeby to zrozumieć. I podjąć walkę - z samą sobą, często ojcem dziecka, rodziną, lekarzami. Walkę można wygrać, czasami płacąc za to wysoką cenę. Ale trzeba chcieć walczyć o dziecko, a nie "żeby nie bolało" - fizycznie, materialnie, duchowo i moralnie. I rozumieć, że zło uczynione innym (własnemu dziecku) powraca zwielokrotnione, więc będzie bolało. Uważam, że Kaczyński wywiązał się z obietnicy znacznie ułatwiając rodzinom funkcjonowanie (opieka nad ciężarną kobietą, wsparcie finansowe w wychowaniu i kształceniu, klimat społeczny pro life), więcej obecnie nie dało się zrobić nie ryzykując utraty władzy i powodzenia wszystkich realizowanych reform. Jednak można i należy się o to dopominać. Być może będzie to możliwe w kolejnej kadencji, bo że każdy rok to tysiace zamordowanych dzieci, RĘKAMI swoich "rodziców" i "lekarzy", a nie partii rządzącej. Jak ktoś zechce zabić lub będzie do tego przymuszony (tak jest w przytłaczającej większości przypadków!!), to i tak znajdzie na to sposób. Niestety..
Ura-Bura - syn Baby Jagi2019.09.19 10:22
"LUDZKIE"" - nie śluzowe.