26.03.19, 11:10

Totalna władza Facebooka. Książka obnaża praktyki Zuckerberga

„Rzeczy, których dowiadujemy się z mediów społecznościowych […] kreują nasze pomysły i pragnienia”. Już dwa miliardy ludzi ma swoje konta na Facebooku. Koncern ten jest też właścicielem takich mediów społecznościowych jak Instagram i WhatsApp.

O Facebooku można przeczytać w (wydanej przez wydawnictwo Rebis) książce „Wielka czwórka. Ukryte DNA:Amazon, Apple, Facebooka i Google” autorstwa Scotta Gallowaya (profesora Stern School of Business na Uniwersytecie Nowojorskim, wykładowcy strategii marki i marketingu internetowego, twórcy 9 firm).

Zdaniem Scotta Gallowaya „Żadna inna firma w historii marketingu nie zdołała połączyć skali Facebooka z jego możliwością” dotarcia i poznania „konkretnego użytkownika”. Każdy z użytkowników Facebooka udostępnia koncernowi wszelkie informacje o sobie. Informacje te Facebook sprzedaje swoim reklamodawcom, dzięki temu korporacja jest czołowym sprzedawcom reklam na świecie.

Według Scotta Gallowaya Facebook analizuje i rejestruje każde nasz słowo, kliknięcie, każdy nasz kontakt, wszystko, co piszemy, pokazujemy, oglądamy, dzięki czemu wie o nas więcej niż my sami o sobie. Facebook ma techniczną możliwość podsłuchiwania telefonów z dostępem do portalu, nawet gdy nie prowadzimy rozmów. Technicznie więc można za pomocą automatycznych programów analizować treść rozmów prowadzonych wokół aparatu, nawet gdy nie są przez telefon prowadzone rozmowy.

W opinii Scotta Gallowaya korporacja już dziś analizuje dane z Facebooka i innych swoich serwisów, by kierować do swoich konsumentów indywidualnie do nich dostosowane reklamy. Wszystko to dlatego, że sami konsumenci udostępniają korporacji olbrzymie ilości swoich prywatnych danych. Na tle Facebooka telewizja nie wie nic o swoich widzach, podobnie Twitter też nie zna tak dobrze swoich użytkowników, jak Facebook, który jest mistrzem w pozyskiwaniu informacji o swoich klientach.

Jak informuje Scott Galloway firma Cambridge Analytica na podstawie informacji z portali społecznościowych stworzyła psychologiczny profil wyborców, który „rozumie lepiej użytkownika niż on sam siebie”.

Według autora książki „Wielka czwórka” zdjęcia są dla Facebooka niezwykle ważne, bo „ludzie przyswajają obrazy 60.000 razy szybciej niż słowa”. Obrazy od razu uruchamiają nasze emocje. Było to przyczyną, dla której Facebook zakupił Instagrama za 1 miliard dolarów (dziś wartość tej firmy wynosi 50 miliardów dolarów). Choć użytkowników Instagrama jest tylko 33% ilości użytkowników Facebooka, to obecni na Instagrami są 15 razy bardziej zaangażowani w ten portal, niż użytkownicy Facebooka na Facebooku.

Zdaniem Scotta Gallowaya Facebook zarabia na dystrybucji treści tworzonych za darmo przez miliard użytkowników (inne media muszą inwestować w tworzenie swoich treści). Google i Facebook kontrolują ponad 51% wydatków na reklamy, które są odbierane przez telefony komórkowe. Na tle Googla i Facebooka tradycyjne media, elektroniczne i papierowe są anachroniczne.

W opinii Scotta Gallowaya Facebook dzięki mechanizmowi regulowania zasięgów decyduje o sukcesie lub klęsce innych mediów, decydując realnie o tym, kto jest, a kogo nie ma w internecie. Miliony konsumentów mogą polubić profil Facebookowy jakiegoś medium, chcąc być na bieżąco informowanym o treściach tego medium, ale to Facebook decyduje czy takie powiadomienia będą wyświetlane tym, co je polubili, czy nie (tnąc zasięgi, dzięki czemu ci, co polubili profil, nie dostają informacji o jego aktywności).

Scotta Gallowaya twierdzi, że algorytmy wykorzystywane przez Facebook tworzą profil każdego dysponenta profilu, jest on tym bardziej idealny, im użytkownik dokonuje więcej polubień innych profilów i wpisów. Facebooka najmniej interesują ludzie o umiarkowanych poglądach, a najbardziej radykałowie, bo o nich można się najwięcej dowiedzieć. Sprawia to, że algorytmy Facebooka nakręcają podziały, konflikty i wzajemną nienawiść, przeciwdziałając osiąganiu kompromisu. Programy wykorzystywane przez portal promują teksty popularne, bez znaczenia czy rzetelne, czy nie.

Według Scotta Gallowaya zachowania użytkowników Facebooka są podświadome, impulsywne. Portal zarabia na tym byśmy byli jak najdłużej na nim. W swojej strategi przyciągania klientów Facebook wykorzystuje nasze pragnienie bycia akceptowanym.

Zdaniem Scotta Gallowaya „jedyna misją Facebooka jest robienie pieniędzy”, co powodować ma, że Facebook „nie dba o rzetelność informacji”. Facebook „zarabia na emocjach, klikalności, a odpowiedzialność i umiar źle się sprzedają”. Autor książki „Wielka czwórka” uważa, że obecność rzetelnych mediów na Facebooku, tylko uwiarygadnia bzdury obecne na tym portalu.

Trudno się zgodzić ze szkodliwym postulatem Scotta Gallowaya, który domaga się by Facebook, cenzurował z własnej inicjatywy informacje pojawiające się na tym portalu. Autor „Wielkiej czwórki” widać nie zdaje sobie sprawy, że Facebook już to robi, i cenzura ta polega na likwidowaniu prawdziwych treści niewygodnych dla lewicy i akceptowaniu lewicowych kłamstw. Zdaniem autora książki cenzurowanie nieprawdziwych informacji było kosztowne, ale Facebook powinien to robić, „de facto stał się największą firmą medialną na świecie” i ponosi odpowiedzialność za kształtowanie opinii swoich klientów o świecie.

Jan Bodakowski

Komentarze

Reytan2019.03.26 13:34
PIS nie domaga sie likwidacji cenzury,tak jak inne kraje. Facebook jako komunistyczna inwazje antypolska nalezy w Polsce zdelegalizowac.
Klemens2019.03.26 15:38
Reytan = komunista! Idż precz komuchu! a sio!!!
Stachu2019.03.26 12:27
A czy książka dostępna jest za darmo, żeby ostrzec i uchronić przed lewackimi pułapkami jak największą liczbę osób? Nie? Nie jest? Aha, rozumiem. Chodzi o zarobek, czyli o to samo co i Cukierbergowi ;-)
Stanislaw znad Dunajca2019.03.26 12:09
Wyjątkowo chciwa firma! Zagarnia kolejne portale społecznościowe (Frondę?). Narzuca klientom kolejne znajomości i upomina, jeśli brak na nie chęci. Wymusza kolejne dane osobowe. A to dla dalszego rozbudowywania na użytek reklam i zapewne światowego FBI. Tak też powstaje "Królestwo Izraela od Morza do Morza"
Klemens2019.03.26 12:15
Nie podoba ci się to nie korzystaj. Proste...albo załóż swój prawofacebook...i sam będziesz mógł robić takie rzeczy.
Stachu2019.03.26 12:34
Przecież masz polfejs. A co? Już go nie ma? Nazbierali haseł z adresami email i zwinęli interes?
Albert2019.03.26 12:05
Krytykowanie cenzury na Facebooku na ultraprawicowej Frondzie. Paradne.
Klemens2019.03.26 11:22
Przypominam komuniście Bodakowskiemu ze Facebook to jest firma prywatna i jego właściciel ma prawo cenzurować to co mu się podoba. Jak komuś się nie podoba to niech nie korzysta!!! Nie ma przymusu Facebooka!
kwasek2019.03.26 11:39
Myśląc w ten sposób jesteś za cenzurą, bo każde medium ma jakiegoś właściciela
Klemens2019.03.26 11:45
No niestety...tak to już jest, że na całym świecie konstytucyjne gwarancje wolności słowa nie obejmują firm i forów prywatnych..... Co innego jeśliby Facebook był państwowy...ale Facebook jest przedsięwzięciem czysto prywatnym i komercyjnym...powtórzę jeszcze....jak się nam poglądy właściciela nie podobają to nie korzystamy! Jest wolny rynek
Reytan2019.03.26 13:29
Komunisci udaja liberalow,zeby wprowadzaic z poewrotem komunizm bocznymi drzwaiami. Wlasnosc nigdy nie jest nieograniczona i nie ma PRAWA ograniczac wolnosci czlowieka, Liberalizm to ideologia masonerii. Ogromne koncerny miedzynarodowe powstaly w wyniku masonskich zbrodni i kradziezy,i musza zostac zlikwidowane Liberalo-Komune i wszystkich agentow musimy wyekspediowac do Korei Polnocnej.
Klemens2019.03.26 15:37
Reytan = komunista! Idż precz komuchu! a sio!!!
Jan Bodakowski2019.03.26 14:13
ma pozycje monopolisty więc i obowiązki, zgodnie z pana poglądem prywatny dostawca energii elektrycznej może pana odciąć od energii, bo jest prywatny
anonim2019.03.29 20:55
Jeśli Pan jest rzeczywistym Bodakowskim to z pana rozumem i logiką jest tak jak myślałem. Dostawca energii ma obowiązek wedle umowy dostarczać prąd, może odciąć nie dlatego, że jest prywatnym dostawcą ale dlatego, ze Pan nie płaci. W innym wypadku nalezy się Panu odszkodowanie. Rejestrując się na Facebooku podlega Pan zasadom które Pan zaakceptował, jeśli je Pan łamie..... itd.itp