22.12.19, 10:00Łubianka, fot. Rudolf Simon, lic. CC BY-SA 2.0 via Wikipedia; Putin, fot. Kremlin.ru

TYLKO U NAS! Marek Budzisz: Narodziny rosyjskiego terroryzmu?

19 grudnia, czyli w święto rosyjskiego kontrwywiadu wojskowego, w Moskwie około godziny 18.00, zaraz po tym jak Władimir Putin zakończył swą „wielką”, a z pewnością długą, bo trwającą niemal 4 godziny konferencję prasową i w trakcie uroczystego koncertu z udziałem rosyjskiego prezydenta z okazji przypadającego na 20 grudnia Dnia Czekisty, miała miejsce zbrojna napaść na siedzibę FSB na Łubiance.

 

Według różnych sprzecznych informacji, jeden albo trzech napastników z bronią automatyczną próbowało wtargnąć do centrali FSB. Według ostatniej, oficjalnej wersji, zamachowiec był jeden. Mężczyzna, jak zaznaczono „o słowiańskim typie urody”. Najprawdopodobniej przedsiębiorca mieszkający pod Moskwą, który użył w trakcie napadu zmodernizowanej wersji Kałasznikowa, a w plecaku miał jeszcze, prócz zapasowych magazynków granaty. Serie z broni maszynowej słychać było przez kilkanaście minut. Z pewnością zginął jeden napastnik i jeden funkcjonariusz FSB. Doniesienia medialne mówią jeszcze o trzech rannych, w tym jednym, który jest w stanie ciężkim. Wszyscy ranni to czekiści.

Jak powiedział jednej z rozgłośni radiowych generał-major FSB Aleksandr Michajłow to co miało miejsce w centrum Moskwy to była akcja o charakterze terrorystycznym, a jej celem było pokazanie, w wymiarze symbolicznym, że problem bezpieczeństwa w Rosji, oraz w rosyjskiej stolicy nie został rozwiązany. W pewnym sensie to co się stało odnosiło się tez do wypowiedzi Putina w trakcie konferencji prasowej, kiedy zapytany o to, jakie były najtrudniejsze dni jego prezydentury, czy szerzej ujmując ostatnich 20 lat władzy, odpowiedział, że z pewnością dni Biesłanu i zamachu na Dubrowce. W planie symbolicznym, Rosja wraca do punktu wyjścia, choć intensywność działań terrorystycznych jest zdecydowanie mniejsza niźli na początku wieku.

Reuters poinformował, że FSB wiedziało już wcześniej o planowanym zamachu w czasie trwania akademii w przeddzień święta czekistów, jednak nie było w stanie zlokalizować celów zamachu. Przemawiając na początku akademii ku czci pracowników organów, Władimir Putin, chwalił się ich skutecznością. Mieli oni, tylko w tym roku nie dopuścić do 54 przestępstw o podłożu ekstremistycznym, w tym 33 zamachów. Kilka dni wcześniej, szef FSB Bortnikow szczycił się tym, że w kończącym się roku nie było w Rosji ani jednego zamachu terrorystycznego. Wielu komentatorów wypowiadających się dla rosyjskich mediów jest zdania, że to co się stało w Moskwie ma wymiar symboliczny i jest zwiastunem nadciagających problemów.

Ale to nie jedyne w ostatnich dniach wydarzenie, które napawa rosyjską opinię publiczną niepokojem. Otóż dosłownie trzy dni wcześniej dziennik ekonomiczny Viedomosti poinformował, że z fabryki Avangard w Baszkirii zginęło 276 ton materiałów wybuchowych. Po prostu przeprowadzono niespodziewaną inwentaryzację i okazało się, że od 2017 do wiosny 2019 roku, tyle właśnie materiałów wybuchowych z przeznaczonych do utylizacji pocisków (tym m.in. zajmuje się ta fabryka) gdzieś się zapodziało. Być może ten deficyt to wynik bałaganu, ale nie można też odrzucić i innej wersji, mówiącej, że przynajmniej część z tych środków trafiła na czarny rynek, gdzie zaopatrują się zarówno świat przestępczy, jak i terroryści. To, że taka sytuacja nie należy w Rosji do wyjątków świadczy również historia z roku 2018, kiedy to kierownictwu podmoskiewskiego poligonu, na którym miano utylizować silniki rakietowe, zarzucono, iż miast na złom, silniki trafiały na Ukrainę, gdzie podlegały w fabrykach koncernu MotorSicz regeneracji.

Cała sprawa byłaby być może nie tak poważna, gdyby nie to, że od kilkunastu dni Moskwa i Petersburg nękane są seriami fałszywych alarmów bombowych, które pociągają za sobą ewakuację szkół, szpitali, przedszkoli, sądów. Dziesiątki tysięcy osób musi opuszczać budynki po informacjach o podłożonych ładunkach wybuchowych. 16 grudnia w Petersburgu ewakuowano 200 obiektów, 19 grudnia w Chabarowsku ponad 70 przedszkoli, 13 grudnia w Moskwie 13 sądów w tym Sąd Najwyższy. Można byłoby tę listę ciągnąć jeszcze bardzo długo. Jest to kolejna fala póki co fałszywych alarmów bombowych, ale w przeciwieństwie do miesięcy letnich, kiedy poprzednia miała miejsce, teraz ze względu na porę roku mamy do czynienia ze znacznie trudniejszymi warunkami. Dziennikarze opisujący to zjawisko z jednej strony informują o początkach psychozy, a z drugiej obawiają się, że powtarzające się fałszywe alarmy do takiego stopnia stępią czujność służb, że kiedy pojawi się rzeczywiste zagrożenie, to nikt nie zareaguje, albo zareaguje z opóźnieniem.

Na początku tygodnia, szef rosyjskiej Rady Bezpieczeństwa Nikołaj Patruszew w Teheranie gdzie odbywało się spotkanie szefów podobnych struktur państw regionu powiedział, że według danych rosyjskiego wywiadu wyparci z Syrii bojownicy ISIS znajdują się w liczbie od 2,5 do 4 tysięcy w północnym Afganistanie. Celem ich działań będzie w najbliższym czasie z jednej strony przeprowadzenie szeregu zamachów głównie na zagraniczne przedstawicielstwa dyplomatyczne, ale z drugiej zbrojne wtargnięcie do sąsiednich państw Azji Środkowej i próba stworzenia tam kolejnego kalifatu – tzw. Wilajetu Choresan. W jego opinii najbardziej narażone na atak są z jednej strony Tadżykistan, w którym wewnętrzna sytuacja jest i tak mało stabilna oraz Turkmenistan. Co ciekawe Patruszew oświadczył też, że jednym z kierunków przenikania terrorystów są Bałkany. Ale generalnie, jego zdaniem, państwa regionu, Rosji nie wykluczając z tej listy, muszą w najbliższych miesiącach liczyć się z narastającym zagrożeniem ze strony terrorystycznych organizacji islamistycznych.

Rosyjskie media przypominają, że wydarzenia moskiewskie to nie była pierwsza próba ataku na siedziby FSB w Federacji Rosyjskiej. W kwietniu 2017 roku 17 letni Anton Koniew w Chabarowsku przed lokalną siedzibą służb zastrzelił jednego „czekistę”, drugiego ranił. Zaś 31 października 2018 w Archangielsku, również 17 letni student Michaił Żłobicki próbował zdetonować w miejscowym FSB skonstruowaną przez siebie bombę, która eksplodowała mu w rękach. Zamachowiec zginął, zaś trzej pracownicy FSB zostali ranni. Rośnie też liczba samobójczych ataków najczęściej młodych ludzi, takich jak ubiegłoroczne zajścia w jednej z krymskich szkół, gdzie uczeń zastrzelił 19 osób, ranił ponad 50.

Gdyby potwierdziły się doniesienia na temat moskiewskiego zamachowca, to niewykluczone, że właśnie rodzi się w Rosji terroryzm o podłożu politycznym, jednak nie islamistycznym i nie organizowanym przez przybyszów z muzułmańskich państw Azji Środkowej i północnego Kaukazu. Rosyjskie służby specjalne, po serii wpadek i dekonspiracji ich agentów w wielu państwach europejski są dziś, jak uważa wielu obserwatorów, w przeddzień gruntownych zmian. Mówi się wręcz o czystkach kadrowych. Ich doświadczenie w walce z komórkami islamistycznymi może okazać się niewystarczające aby powstrzymać uciekających się do aktów terroru Rosjan. Tym bardziej, że zagrożenie islamistyczne wcale nie maleje.

Marek Budzisz

Komentarze

zatroskany2019.12.23 19:51
Rosja zniszczona, oszukana.jak Francja. szatańskie rewolucje... . Obecnie trwa następna rewolucja. Szatan i jego słudzy nienawidzą ludzi- chcą ich zniszczyć, upodlić, ukształtować ich w kłamstwie i grzechu, mówiąc że grzech jest piękny i że oni grzesząc są piękni. nie brakuje jego sług im wyższe stanowiska tym są bardziej zapalczywi w pełnieniu jego woli.
REDAKCJA2019.12.22 22:37
WIELONICKOWA LARWA BOLSZEWICKA PODSRYYWA NA FORUM LECZ SIĘ DEBILU
MaxFiend2019.12.22 21:24
Znowu jakiś niedouczony dziennikarzyna? Skąd Fronda bierze tych nieuków? Narodziny? No to niech sobie przeanalizuje ataki terrorystyczne na obiekty państwowe w Federacji Rosyjskiej od pierwszej wojny w Czeczenii. :-D
joze2019.12.22 13:43
Putin świadomie otworzył bliskowschodnią puszkę pandory, atakując państwo islamskie, co za problem stworzyć nowy organizm na rubieżach Rosji? Żaden.
Grizzly2019.12.22 13:09
Narodziny? Chyba recydywa?!
Pisbusters2019.12.22 13:09
Pisdzielce nie lubią i mają kompleks na punkcie każdego kto jest lepszy od nich, to znaczy wszystkich
anonim2019.12.22 12:53
PiSowskie debile do kwadratu! trzeba było iść z Hitlerem na Stalina ,jak na Czechy w 1938 ,nie byłoby sromotnej klęski wrześniowej ,Katynia, wywózek na sybir ,generalnej guberni ,Westerplatte itd. a polska flaga by wisiała na kremlu ,no ale jak głupi naród wybrał debilną sanacje to mieliście 6 mln zabitych! tak i teraz naród wybrał debili pisowskich i będziemy wyprowadzeni z UE i pozostanie tylko lizanie du-py Trampowi który w niej ma Polskę i polaków!
Topek2019.12.22 13:06
To by było możliwe gdyby Piłsudski żył dłużej a następnie z aliantami zaatakować Hitlera, I przynajmniej nie było by tyle milionów ofiar w Polsce
ardo2019.12.22 18:36
Stalker włóż głowę w odbyt i zobacz czy pasuje gawnojedzie.
B522019.12.22 19:42
rudy czy to ty
Kuszelas2019.12.22 20:56
To Piotr Nowak.
droma2019.12.22 12:42
rosja imperium zla ,satanistyczne obrzedy na kremlu ,szkolenie terrorystow palestynskich , w bieszczadach lata 70 -te ,morderstwa ,PAN tego swiata nie pozwoli na panowanie szatana -da rade ...
oficer LWP2019.12.22 16:18
w tych obrzędach na kremlu uczestniczyłeś i dlatego spokojnie o tym piszesz, potem wyspowiadanie się z kłamstwa i jako nowo narodzony pisowski katolik możesz przystąpić na tym nienawistnym propagandowym portalu kłamać od nowa
Viking.2019.12.23 0:07
imperium zla to usrael ze stolica w telavivie globalnego zla a nie cepy miejmy nadzieję ze kiedyś usa sie otrząśnie i kopnie w dupę parchatych kozibobków a wtedy ich śmieszne państewko sztucznie utworzone i podtrzymywane przez wujka sama zdechnie ...:)))
Janek2019.12.22 11:51
Publiczne poświęcenie Rosji Najświętszemu Sercu Maryi załatwia sprawę imperializmu rosyjskiego. Objawiając się św. Łucji, Matka Boska wskazała drogę, którą powinni pójść ludzie, aby zapobiec kary z Nieba, straszliwej wojnie. Jednym z warunków jest publiczne poświęcenie Rosji przez Papieża i hierarchów KK Najświętszemu Sercu Maryi. Zatem klucz do sprawy pokoju na świecie jest w rękach chrześcijan, i leży w Watykanie.
Viking.2019.12.23 0:10
syf to usrael a cepy to maja swoje problemy i nie wyjeżdżajcie wszędzie z matkami boskimi itd ogarnijcie się ...kwestia pokoju... przecie to koncernom w usa które sa w większości w żydowskich rękach zależy na wojnie no i oczywiście banki...wiec pokój nei jest na rekę wybranym synagogi szatana