01.08.19, 10:22Zdj. screen Youtube,офіс_президента_україни, MPD01605_flickr, edytowane

Ukraina nie będzie jak Rosja Putina

Nowy prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski chce z pomocą Międzynarodowego Funduszu Walutowego sprzedać państwowe spółki, obniżyć deficyt budżetowy oraz złagodzić przepisy dotyczące własności ziemi. Tego rodzaju zmiany rozważano na Ukrainie od dawna, jednak wydaje się, że to ekipa Zełenskiego może mieć więcej odwagi do ich wdrożenia niż poprzednia administracja.

Zdaniem Ołeksija Honcharuka, 35-letniego szefa zespołu gospodarczego nowego prezydenta, Ukraina chce porozumieć się we wrześniu z MFW w sprawie zastąpienia obecnego programu finansowania, wygasającego z końcem bieżącego roku. Honcharuk w zeszłym tygodniu zaznaczył, że MFW jest strategicznym partnerem Kijowa, a obecna administracja Ukrainy "zdecydowanie dąży do uzyskania innego programu.

Ugrupowanie Wołodymyra Zełenskiego uzyskało w ostatnich wyborach większość parlamentarną- po raz pierwszy w nowoczesnej historii Ukrainy. Honcharuk jest według ukraińskich mediów potencjalnym kandydatem na premiera. Kontrola władzy ustawodawczej pozwoli rządowi na prowadzenie polityki gospodarczej opartej na zasadach rynkowych, podobnej do tej wprowadzonej dwie dekady temu w Polsce i na Węgrzech. Ukraiński rząd dąży do wzrostu gospodarczego na poziomie co najmniej 5 proc., dlatego też deficyt budżetowy, jak wskazał doradca Zełenskiego, „na pewno” musi zostać jeszcze bardziej zredukowany. Oleksij Honcharuk zapowiedział również zatwierdzenie do końca roku reformy gruntów rolnych. 

Honcharuk zapowiada ponadto odblokowanie przez nowy rząd sprzedaży aktywów państwowych, które dotychczas były hamowane przez własne interesy polityków, a to z kolei sprzyjało nadużyciom i monopolom.

„Banki powinny być sprzedawane jako pierwsze. Chcę, aby 10 dużych banków systemowych weszło na Ukrainę. W tym celu musimy wykazać wzrost gospodarczy, niezależność krajowego regulatora - banku centralnego - i naprawić system sądowy”-podkreślił doradca nowego prezydenta Ukrainy. 

Czy zatem działania nowej administracji przybliżą Kijów do Europy? Wiele na to wskazuje. 

yenn/Forsal.pl, Fronda.pl

Komentarze

SLAWAN2019.08.1 20:01
Plan Balcerowicza murowany. Po dwudziestu latach dopiero się połapią, na ile ich okradli Rotschildowie.
Jędrzej2019.08.1 14:05
Wielka wyprzedaż narodowych dóbr na Ukraine to wielka szansa również dla Polski i polskich inwestorów. Warto rozważnie, strategicznie wejść w posiadanie pewnych kluczowych obiektów i instytucji na obszrze południowo-wschodniego sasiada. Rosjan do tej wyprzedaży najpewniej nie dopuszcza, więc trzeba myśleć jak się samemu tam madrze ulokować. To może gwarantować przeszłe wplywy Polski na Ukrainie.
janosz2019.08.1 12:11
Nie będzie jak Rosja, bo będzie jeszcze większym bardakiem:)
janosz2019.08.1 11:43
Ukraina to mina podłożona pod Rosję. To Ukraina ostatecznie rozsadzi Rosję. Jednocześnie europejska Ukraina jest kluczem do potęgi Polski.
Irena2019.08.1 11:35
Dziennikarze powinni się nauczyć transkrybowania i transliterowania nazwisk ukraińskich w sposób polski. To jest Honczaruk, a nie Honcharuk. Nie należy kopiować imion i nazwisk z portali. Pisze się przecież Poroszenko, a nie Poroshenko.
Mirek2019.08.1 11:20
Komik prezydentem Ukrainy . To brzmi jak wisielczy żart .
janosz2019.08.1 11:40
Lepszy komik niż morderca Putin