24.07.14, 08:59Katastrofa malezyjskiego samolotu (fot. YouTube)

Wojciechowski: Smoleńsk 2010 i Donieck 2014 - zasadnicze różnice

1. Tak jest, zgadzam się, że wszelkie analogie między Smoleńskiem 2010 i Donieckiem 2014 są nieuprawnione.

W Smoleńsku władze Rosji zrobiły przecież wszystko, żeby wyjaśnić katastrofę. I wyjaśniły, że przyczyną był błąd pilotów we mgle. Z powodu tego błędu samolot nie był na kursie i na ścieżce choć wieża kontrolna, w zdenerwowaniu zapewniała, że był.

Władze Rosji tak bardzo starały się wyjaśnić katastrofę w Smoleńsku, że nawet jak została całkowicie wyjaśniona, to jednak zatrzymali czarne skrzynki i wrak, żeby w razie czego już wyjaśnioną katastrofę wyjaśnić jeszcze bardziej.

A w Doniecku, jak słyszymy, władze Rosji niczego nie wyjaśniają, tylko zaciemniają. Putin opowiada, że Buk niekoniecznie został wystrzelony przez Rosjan, bo Buk maja też Ukraińcy, mają go inne państwa, Buk jest wszędzie...

2. W Smoleńsku Rosjanie wielkodusznie wzięli na siebie cały trud badania wraku, miejsca katastrofy, badania oraz kopiowania czarnych skrzynek. Sami też przeprowadzili sekcje zwłok, zanim dojechali polscy lekarze i prokuratorzy, którzy nie musieli się już trudzić.

W Doniecku zaś ciała załadowano na pociąg, a sekcje zwłok mają być przeprowadzane w Holandii.

W Smoleńsku ziemia była przekopana na metr w głąb i przesiana sitem, o czym solennie zapewniła pani marszałek, nomen omen, Kopacz - a w Doniecku ziemia przekopywana ani przesiewana nie jest.

3. W Smoleńsku władze Rosji od początku okazały Polsce wielkie współczucie. Pan prezydent Komorowski nazwał to pięknie „wspólnym przeżywaniem polskiego dramatu”. Symbolem tego wspólnego przezywania było jakże wzruszające objęcie premiera Tuska przez premiera Putina na dymiących jeszcze zgliszczach. Towarzyszył temu objęciu pokrzepiający gest obu premierów, tzw. żółwik.

W Doniecku żadnych takich gestów nie było.

4. W Smoleńsku, wedle powszechnej w Polsce opinii nie było żadnego motywu do zamachu – w końcu był tam tylko tylko polski prezydent (znany w świecie ze skutecznej akcji w Gruzji) i polska elita państwowa, w tym generałowie NATO, udający się na uroczystości do Katynia.

A w Doniecku był samolot malezyjski, a w nim elita medyczna, udająca się na kongres w sprawie AIDS. Motyw do zamachu mógł więc być...

5. I jeszcze jedna jakże ważna rzecz - po Smoleńsku, poszkodowana w katastrofie Polska, potrafiła okazać Rosji należną jej wdzięczność, najpiękniej chyba wyrażoną piórem dziennikarza Gazety Wyborczej Marcina Wojciechowskiego, dziś rzecznika prasowego MSZ, który tak napisał, 12 kwietnia 2010 roku:

To niewiarygodne, ile ciepła wobec Polski i Polaków wyzwoliła w Rosji i wśród Rosjan katastrofa prezydenckiego Tu-154” ...
I dodawał:„Wzruszony premier Władimir Putin żegnający ciało Lecha Kaczyńskiego. Wcześniej osobiście kierujący akcją ratunkową w Smoleńsku i początkiem prac komisji wyjaśniającej przyczyny wypadku. Wspólnie z Donaldem Tuskiem oddający hołd wszystkim ofiarom katastrofy. [...]Grzeczni i współczujący są milicjanci, kierowcy, pracownicy kremlowskiej ochrony towarzyszącej Putinowi.

A w Doniecku ani Holandia, ani Malezja, ani inne dotknięte katastrofa kraje, żadnej wdzięczności Putinowi ani Rosji nie okazują. Niektórzy rusofobi wręcz sugerują, że Putin kłamie i ma ręce we krwi...

Powinni przyjechać do Polski na lekcję wdzięczności, pokory i „wspólnego przeżywania dramatu”.

Janusz Wojciechowski/Salon24.pl 

Komentarze

anonim2014.07.24 9:11
Dla azjatyckich hord najważniejsze są symbole. Nieprzypadkowo Anna Politkowska została zlikwidowana w urodziny Putina, podobnie malezyjski samolot został odstrzelony w urodziny Makreli. Poza tym cel został wyselekcjonowany z niezwykłą precyzją...
anonim2014.07.24 9:29
Za pomocą programu flighradar24 każdy dzieciak może sobie obejrzeć "kto to bez pozwoleństwa po jego niebie lata". Całkiem dokładnie, każdy samolocik, kto, skąd i dokąd leci, wysokość, szybkość. A i dobrą lornetką wojskową tej wielkości samolot można od spodu obejrzeć...Więc jak można się pomylić...
anonim2014.07.24 10:39
ruskie to mordercy nienawidzę tego powalonego kraju
anonim2014.07.24 10:45
Różnica jest duża Smoleńsk leży na terenie Rosji, a Donieck póki co na terenie Ukrainy, choć niektóre punkty J.Wojciechowskiego trafne.
anonim2014.07.24 12:35
Eeee. Różnica jest jedna, wielka: Malezyjski samolot został zestrzelony i jest to pewnik. W Smoleńsku doszło do katastrofy, a przynajmniej nie ma żadnych dowodów na wpływ innych czynników.
anonim2014.07.24 13:35
Strasznie prymitywne te wywody jak na prawnika. Coraz mniej wiarygodny ten autor. Gdzie konkretne dowody, Insynuacji w sprawie Smoleńska wystarczy.