08.09.18, 19:09Zdj. Pixabay, domena publiczna, CC0

'Wyborcza' się cieszy! 'W Wilanowie jest najwięcej niechrzczonych dzieci'

Na łamach "Wysokich Obcasów" Nina Sankari, "feministka i ateistyczna humanistka" cieszy się, że w Polsce ubywa katolików. "Polska jest liderem pod względem odchodzenia od wiary ludzi młodych"- pisze Sankari, wiceprzewodnicząca fundacji im. Kazimierza Łyszczyńskiego. 

Co jest największym problemem Polski? Zdaniem "ateistycznej humanistki" to, że... żyjemy w państwie wyznaniowym. 

"W artykule 25 Konstytucji, w punkcie trzecim mamy zapis o autonomii i wzajemnej niezależności państwa i Kościoła. Trudno tę autonomię widzieć inaczej niż jako utratę przez państwo suwerenności(…) Polskie państwo straciło część swojej suwerenności na rzecz Kościoła rzymskokatolickiego, który, jak wiemy, doskonale, umocowany jest w obcym państwie – w Watykanie”- przekonuje rozmówczyni "Wyborczej". Jak dodaje, w tym samym artykule Konstytucji znajdziemy zapis traktujący o tym, że "każdy pogląd religijny czy światopogląd ma prawo być manifestowany w przestrzeni publicznej". Dla Niny Sankari jest to kolejny dowód- zapisany, uwaga uwaga, w KONSTYTUCJI- na to, że Polska jest państwem wyznaniowym. W świeckim państwie bowiem "religia jest sprawą prywatną, a przestrzeń publiczna powinna być wolna od jej manifestowania, żeby mogła należeć do wszystkich, bez względu na wyznawaną religię lub bezwyznaniowość”. Jak zatem wytłumaczyć manifestacje z okazji Dni Ateizmu, na których inscenizowana jest egzekucja Kazimierza Łyszczyńskiego? Wszak zajadły ateizm to też swego rodzaju "religia". 

Nadzieja jednak umiera ostatnia. Wiceszefowa fundacji im. Kazimierza Łyszczyńskiego wyraża zadowolenie, że w ciągu dziesięciu lat dwa miliony Polaków odeszło od Kościoła Katolickiego. W ciągu ostatnich dwóch lat było ich natomiast milion. 

"W Wilanowie większość dzieci jest nieochrzczona. Polska jest globalnym liderem, jeśli chodzi o odchodzenie od wiary ludzi młodych"- pisze Sankari, ostrzegając przed każdą religią. Wszystkie religie są bowiem jej zdaniem groźne, ponieważ mogą, prędzej czy później, doprowadzić do fundamentalizmu. 

Ateizm jak widać również. 

yenn/ Gazeta Wyborcza, Fronda.pl