22.07.13, 08:47Zniszczony kościół (fot. Free Digital Photo)

Wyrok NSA ws. danych osobowych apostatów posiadanych przez Kościoły

MM wysłał do proboszcza swojej parafii oświadczenie, że występuje z Kościoła katolickiego i zażądał, żeby dokonano adnotacji o tym w akcie chrztu. Proboszcz tego nie zrobił. Sprawa trawiła do NSA, który w wyroku orzekł: "Autonomia [Kościołów] nie może być rozumiana jako pozbawienie państwa jego immanentnej cechy, jaką jest suwerenność". 

Wyrok NSA - jak czytamy w "Wyborczej" ma charakter symboliczny: "autonomia Kościołów nie zwalnia państwa od obowiązku dbania, by nie naruszały one konstytucyjnych praw. W tym przypadku chodzi o prawo do prywatności i tzw. autonomię informacyjną, czyli prawo decydowania i kontrolowania, kto i jakie dane o nas zbiera i co z nimi robi. NSA stwierdził, że Kościoły są autonomiczne, jeśli chodzi o własnych członków. Natomiast państwo - a konkretnie GIODO - ma obowiązek chronić dane osób, które wystąpiły z Kościoła". 

Osoby, które dokonują aktu apostazji skarżą się od kilku lat, że Kościół przetrzymuje i przetwarza ich dane. Od 2010 roku skargi zaczęły napływać do GIODO. Było ich 83.  

eMBe/Gazeta.pl 

Komentarze

anonim2013.07.22 9:01
Jak bardzo niektórzy usilnie spieszą, by podać rękę szatanowi.
anonim2013.07.22 9:18
Piogal Cześć. Chcaiłem tylko wiedzieć, czy twój awatar to twoje prawdziwe zdjęcie?
anonim2013.07.22 9:20
Przeczytaj Piogalu uważnie .... wykreślenia i nieprzetwarzania .... a nie usunięcia historycznych zapisów dokonanych zgodnie z prawem ....
anonim2013.07.22 9:30
A mnie tam gościu o ksywie Piogal nie przeszkadza. Pipcyć bez sensu każdy może, a jak ma mu to podreperować jego ego to niech już sobie pipcy na tym forum
anonim2013.07.22 10:02
Na czym polega to "przetwarzanie danych" ludzi, którzy wystąpili z Kościoła? Komu, oprócz samych zainteresowanych, udostępnia się np. zapisy chrztu owych apostatów? Nie słyszałem!
anonim2013.07.22 11:05
@Piogal Nie będę Cię obrażał, gdyż sam w sobie jesteś obrazą. Twoje wypowiedzi przynoszą ujmę ludzkości. Gdyby zwierzęta potrafiły czytać, byłyby pełne pogardy dla Ciebie jako zakały ludzkości. Twoje wypociny słowne są obrazą dla ludzkiego rozumu. Dobry Bóg uczynił ludzi istotami rozumnymi, a Ty Go tak obrażasz. Nie wykorzystujesz swojego rozumu zupełnie. Ciągle pleciesz te lewackie slogany. Gdzie się tego nauczyłeś? Ja rozumiem, że u was w UB prali mózgi porządnie, ale litości. Naczytałeś się klasyków komuchów jak: Mars, Engels, Nitzsche oraz myślicieli pokroju Suworowa :) i niestety w mózgu tąpnęło. Naprawdę nie powinieneś nic mówić bo każde Twoje słowo brzmi jak obraza ludzkiej inteligencji. Z każdym słowem Twoi rodzice bardziej się za Ciebie czerwienią. No ale cóż, każda społeczność ma swojego Piogala.
anonim2013.07.22 11:18
A może tak więcej informacji na temat przechowywania i przetwarzania danych osobowych przez Kościół. Gdzie tu znamiona przestępstwa? Istnieje coś takiego, jak księga chrztów. Tam dopisuje się dane o kolejnych przyjętych sakramentach. Jeśli ktoś " występuje" z Kościoła, nie może domagać się zlikwidowania jego danych. Tak samo nie znikają z USC dane dziecka adoptowanego. Ma ono możliwość poznania swoich korzeni. Chrzest jest sakramentem i jako taki nie da się wykreślić, zmazać. Można wyrzec się Chrystusa i tyle Będzie to odnotowane.. Jeśli jednak apostata zapragnie powrotu do Kościoła, to może to uczynić. Sakrament chrztu, jaki przyjął w przeszłości jet nadal ważny. I dowodem na to jest zapis w księdze chrztu. Na czym polega przetwarzanie danych przez Kościół? Na zapisie, że w danym roku ileś osób dokonało apostazji? A dlaczego nie krzyczy się o przechowywaniu danych o odejściu ucznia ze szkoły? Ktoś w końcu to odnotowuje. Dziś istnieje centralny rejestr, czyli pełna inwigilacja stanu zdrowia każdego obywatela. Gdzie ta sławna ochrona danych osobowych? Gdzie etyka lekarska? Każdy zainteresowany urzędnik może śledzić historię choroby pacjenta. To jest cacy. Tu nikt nie protestuje? Nie ustanawia komisji? Żenada.
anonim2013.07.22 11:20
@Zed Mnie W ciemnej dupie to to już siedzisz po same ... Ciebie już nigdzie nie trzeba zaganiać oświecony gościu :) Myślę, że nie masz bladego pojęcia o godności, miłości itd. Neostrada wyrządziła Ci wielką krzywdę.
anonim2013.07.22 11:43
Zed Gapciu, a na jakiej podstawie tak twierdzisz? :) Równie dobrze możesz wytoczyć sprawę stomatologowi, że przechowuje Twoje dane osobowe. Przechowuje i przetwarza. Toż to już przestępstwo :))
anonim2013.07.22 12:15
@Zed Pieprzysz takie glupoty, ze mozg staje. Usuniecie jakiegokolwiek zapisu z ksiegi parafialnej, to falszowanie dokumentacji archiwalnej.
anonim2013.07.22 12:37
Krystian22 To nie są fałszywe dane świadczące o tym, że jesteś katolikiem na papierku. To są prawdziwe dane, że jesteś apostatą. Te dane są tak samo ważne, jak ważne dla USC dane o Twoim stanie cywilnym. (Obawa bigamii.) Nie ma nic "na gębę", ani w urzędzie, ani w Kościele. Chrzest, bierzmowanie, I Komunia, kapłaństwo, małżeństwo, są odnotowane. Podobnie apostazja, jako akt odejścia. I to jest także dowodem dla Ciebie, że się wyrzekłeś i odszedłeś. Archiwa pozostają. Zed Nie licz na to. NFZ ma zapisaną każdą receptę i każdą wizytę, jaką byłeś łaskaw złożyć w gabinecie lekarskim. MOŻESZ SOBIE ŻĄDAĆ ICH USUNIĘCIA DO WOLI :) Przechowuje, przetwarza :) A i lekarz pozostawia sobie dane, abyś go nie mógł oskarżyć o coś, czego nie jest autorem.:) Swoją drogą, na jakiej podstawie księża mieliby udostępniać archiwa takimże kontrolerom? A może to oni pragną kontrolować, przechowywać i przetwarzać dane o katolikach i tych, którzy odchodzą z Kościoła? :)
anonim2013.07.22 12:50
Krystian22 Rozumiem Twoje oburzenie, ale w takim razie wszystkie archiwa są sprzeczne z prawem stanowionym i w trybie natychmiastowym należy je zlikwidować. Najpierw zarzucasz Kościołowi fałszowanie danych (katolicy na papierze) a tu właśnie chodzi o prawdę. To może przyznaj się najpierw do pomyłki, a potem zrzucaj śmieszność.
anonim2013.07.22 12:57
Widać gołym okiem miłość do katolików. Te mądrości o prawie stanowionym :) Ciekawe jak bylibyście w stanie udokumentować ciągłość pracy przy obliczani stawki emerytalnej :) Kto musiał zbierać dokumenty z byłych miejsc pracy lub z zakładów już nieistniejących, ten wie. Zgodnie z zasadą ochrony danych : Zlikwidować archiwa! Nikt nie ma prawa przechowywać i przetwarzać takich danych! ZUS już się cieszy :)
anonim2013.07.22 14:42
Zed OCHRONA DANYCH OSOBOWYCH W DZIAŁALNOŚCI KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO W POLSCE (INSTRUKCJA OPRACOWANA PRZEZ GENERALNEGO INSPEKTORA OCHRONY DANYCH OSOBOWYCH ORAZ SEKRETARIAT KONFERENCJI EPISKOPATU POLSKI) "Czy osobie, która zamierza wystąpić z Kościoła przysługuje prawo żądania usunięcia danych osobowych z ksiąg kościelnych? NIE przysługuje, gdyż zasady archiwizacji informacji zawartych w księgach kościelnych wynikają z innych niż ustawa o ochronie danych osobowych regulacji, a mianowicie z przepisów KPK (kan 535 Kodeksu Prawa Kanonicznego), który wskazuje na konieczność stałego przechowywania informacji związanych z działalnością Kościoła i ich odpowiednie zabezpieczenie. Fakt wystąpienia z Kościoła jest odnotowywany w księdze chrztów. W zakresie nieuregulowanym przepisami wyżej wskazanego kodeksu zastosowanie znajdą zasady wynikające z ustawy o ochronie danych osobowych - np. prawo do aktualizacji danych i ich poprawianiu (art. 35 ust. 1)."
anonim2013.07.22 16:03
Im coś dalej od zdrowego rozsądku - tym bliżej tak zwanemu postępowi, prawu UE i biurokracji. [email protected] z czego się cieszysz? Setki firm i instytucji codziennie śledzi Twoje zakupy, aktywności i wybory. Nie masz szansy się przed tym obronić. Im bardzie precyzowane jest prawo - tym dokładniejsze daje wskazówki tym którzy chcą je omijać. Zresztą prawo pojawia się zawsze tam gdzie przestaje funkcjonować dobry obyczaj. Nie mogę sobie wyobrazić jak KK mógłby te dane wykorzystać na czyjąś niekorzyść.
anonim2013.07.22 17:33
Krystian22 Jesteś jak rozumiem ochrzczony. A zatem figurujesz w księdze chrztów. Co jakiś czas liczy się wiernych uczęszczających na Msze św. (praktykujących). Każda parafia podaje bilans przyjętych Komunii (I Komunia i ilość rozdanych komunikantów). Na papierze figurujesz jako osoba ochrzczona. Jak się rozejrzysz, zobaczysz, że podaje się statystyki z podziałem na praktykujących i ochrzczonych. Wyniki się nie pokrywają. Nikt nie kontroluje Ciebie z imienia i nazwiska. A tak prawdę powiedziawszy, to wydaje mi się, że te żale i pretensje powinieneś skierować pod adresem rodziców/opiekunów, którzy kiedyś przynieśli Cię do świątyni, byś został wszczepiony do Kościoła.
anonim2013.07.22 20:16
Zainteresowanym tematem proponuję artykuł: " Kompetencje GIODO do ponownego rozpatrzenia" dostępny na stronie KAI. Tam jest dokładnie opisana droga odejścia od Kościoła. Wolny wybór. Wytłumaczono też jak chłop krowie na rowie, dlaczego informacje nie mogą być usunięte.(Ponieważ zawierają dane o faktach, jak też dla zapobiegania bigamii czy powtórnego przyjmowania sakramentu chrztu i bierzmowania). "Obyś był zimny albo gorący." Brak odwagi odejścia i brak chęci pozostania. To jakiś nowy gatunek katolicyzmu - "katolicyzm okraczny"- nie wierzę, nie praktykuję, ale nie odchodzę (zrobię na złość proboszczowi, a co!) . Tak, taka postawa jest jak najbardziej prawdziwa. .
anonim2013.07.23 18:39
Stawianie przez kościół dodatkowych wymogów w przypadku występowania z tej organizacji jest w moim przekonaniu skandaliczne. Nie dość, że ogranicza konstytucyjną wolność wyznania, to jest również sprzeczne z powszechną deklaracją praw człowieka, która jasno mówi, że każda osoba ma prawo nie być członkiem organizacji, jeżeli sobie tego nie życzy. Dla mnie wydaje się oczywiste, że oświadczenie woli jest aktem wystarczającym do jasnego określenia, czy wolny obywatel chce być członkiem jakiejś organizacji, czy nie. Wymaganie by osoba spełniła dodatkowe warunki jest ograniczaniem jej praw. Inną sprawą jest bezprawne wykorzystywanie danych osobowych osób które wystąpiły z kościoła. Idea ochrony danych osobowych nie miałaby w ogóle sensu, gdyby wszystkie organizacje działały jak Kościół katolicki. No bo jak tu mówić o ochronie danych osobowych, gdy organizacja której członkiem nie jestem i z którą nie wiążą mnie żadne zobowiązania prawne, bez mojej zgody przetwarza moje dane osobowe. No absurd. A mówienie, że jest to konieczne do działalności kościoła, nie może usprawiedliwiać łamania prawa do ochrony danych osobowych, ponieważ byłoby to równoważne ze stwierdzeniem, że działalność statutowa jednej z niezliczonych organizacji w Polsce jest ważniejsza niż prawo obywateli do ochrony ich danych osobowych. Oznaczałoby to, że wewnętrzne przepisy organizacji stoją ponad prawem państwowym. Niestety w Polsce tak jest. Jak widać na przykładzie innych krajów, gdzie do praw swoich obywateli podchodzi się poważniej i każe się wymazywać dane apostatów, kościół nadal funkcjonuje. Jasnym jest więc, że wykorzystywanie danych osobowych apostatów (ograniczanie ich praw) nie jest niezbędne do działania kościoła, lecz jest mu po prostu na rękę. Przykro mi, że Kościół nie szanuje praw człowieka i potrafi patrzeć tylko z perspektywy swoich interesów.
anonim2013.07.26 22:38
Super! Teraz apostata przyjdzie do swojej parafii chrztu i zażąda wyrwania kartki z jego aktem chrztu i oddania mu jej. Tylko jeden drobiazg. 1. W obecnych księgach akt zapisywany jest na dwóch stronach otwartej księgi. Tak jest już od kilkuset lat, bo widziałem księgi z XVIII w. i wyglądały podobnie. Na każdej stronie jest miejsce na kilka aktów a dalsze akty wpisywane są na odwrocie. Jak więc wyrwać jeden akt nie niszcząc innych? 2. Co będzie po wymazaniu takiego aktu chrztu jeśli ten człowiek jednak kiedyś się nawróci, czy ma być znów chrzczony? 3. Gdzie mam się zwrócić aby wymazano moje dane adresowe, żeby nie dzwonili do mnie kolejni oferenci? Dlaczego mimo chronienia danych osobowych wciąż natrętnie wydzwaniają różne firmy? Gdzie jest GIODO? Niech się zajmie najpierw swoimi obowiązkami a nie ideologią.