14.01.19, 11:45fot. Piotr Drabik, lic. CC BY-SA 3.0 via Wikipedia

Z ambony strzeleckiej Salwowskiego: Kukiz w oparach radykalnego ekologizmu

Szerokim echem odbiła się wypowiedź posła Pawła Kukiza dla telewizji Polsat News, w którym ten nie szczędził słów krytyki pod adresem planowanego przez Ministerstwo Rolnictwa masowego odstrzału dzików. Paweł Kukiz w nawiązaniu do okoliczności, iż strzelanie do dzików ma odbywać się w okresie, gdy samice tego gatunku są zazwyczaj ciężarne stwierdził między innymi: "Sam fakt strzelania do prośnych loch jest bandytką. To tak, jak kiedyś Bandera robił i jego UPA z Polakami. (...) To jest żywa istota, to jest etyka. To jest locha prośna, to jest święte".

Powyższe słowa słusznie spotkały się z krytyką przedstawicielu wielu mediów, jako zdecydowanie nieadekwatne i przesadzone porównania. W istocie bowiem, albo poseł Kukiz popełnił wyjątkową niezręczność językową albo też w pewien sposób ulega wpływom skrajnego ekologizmu, który zamazuje zasadniczą różnicę pomiędzy człowiekiem a zwierzęciem. Zwierzęta bowiem nie są równe ludziom i ich śmierci nie można stawiać na tej samej płaszczyźnie co śmierć istot ludzkich. A już w ogóle porównywanie relatywnie szybkiego zgonu postrzelonego zwierzęcia do śmierci w wyjątkowo okrutnych męczarniach, która była udziałem dziesiątek tysięcy Polaków mordowanych na Wołyniu jest wyjątkowo niedorzeczne i po prostu niestosowne. Co więcej, takie analogie, w pewnym sensie, są nawet bezbożne, gdyż de facto zaprzeczają słowom Pana naszego Jezusa Chrystusa, który mówił, iż ludzie są ważniejsi niż wielu wróbli (Mt 10, 31), a także, że: "O ileż człowiek jest ważniejszy niż owca" (Mt 12, 12).

To wszystko oczywiście nie oznacza, iż planowana akcja Ministerstwa Rolnictwa jest na pewno słuszna. Nie jestem ekspertem w zakresie specyfiki odzwierzęcych chorób, zatem nie chcę się w tej sprawie wypowiadać jednoznacznie na "Tak" lub "Nie". Z pewnością zaś należy unikać niepotrzebnego zadawania cierpieniom zwierzętom. Nie należy jednak stawiać na tej samej płaszczyźnie cierpień ludzi i cierpień zwierząt, gdyż pomiędzy oboma tymi rodzajami stworzeń istnieją fundamentalne różnice. Zabijanie choćby i ciężarnych zwierząt (nawet jeśli w danym przypadku jest zbędne, a przez to kontrowersyjne etycznie) nie jest tym samym co mordowanie niewinnych ludzi (które jest zawsze i wszędzie moralnie zakazane). Oby na przyszłość poseł Paweł Kukiz o tym pamiętał.

Mirosław Salwowski

Komentarze

uniwersum2019.01.17 12:33
Nieudolna i pospieszna analiza , zmierzająca do dyskredytacji przeciwstawnych , oczywistych racji nacechowanych humanizmem i humanitaryzmem...Prostactwo i prymitywizm czytelne nawet dla ludzi wierzących...Cytaty dobrane tendencyjnie i nieadekwatnie ...Nie ta liga koleś...
heniek2019.01.14 13:36
naiwny jak dziecko
Tomek2019.01.14 12:18
Do braci polityków: - Ci z was, którzy obstawiają na dziki - obstawiają złą kartę. Wy żyjecie w świecie wirtualnym w Warsiawce, a zwykli ludzie - Wasi wyborcy - mają dzików po wyżej uszu. Zwykli ludzie mają z powodu dzików straty na polach i możecie być pewni, że na obrońców dzików nie zagłosują. A zwykłych ludzi jest większość, zaś wyznawców bożka przyrody, bogini Gaji czy Matki Ziemi jest malutko. Stąd popełniacie taktyczny błąd, bo przymilacie się do mniejszości, zniechęcając do siebie większość. Nadmiar zwierząt powoduje też plagę kleszczy. Aby to zrozumieć trzeba żyć blisko przyrody.
Maria Błaszczyk2019.01.16 17:31
Więcej gryzoni to więcej kleszczy. Mniej dzików to więcej gryzoni (Dziki niszczą ich siedliska i miejsca, w których się chronią). MNIEJ DZIKÓW TO PLAGA KLESZCZY. Elementarna logika się kłania.