07.03.19, 18:15zdj. screen Youtube/wPolsce.pl

Żona Leszka Czarneckiego przewiozła męża w bagażniku? 'Uciekał przed służbami'

Rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych odniósł się do informacji, jakoby miliarder Leszek Czarnecki, znany z afery KNF, był ścigany przez służby. "Puls Biznesu" poinformował dziś, że Czarnecki, "po zawiadomieniu prokuratury ws. rzekomej propozycji korupcyjnej byłego już szefa KNF Marka Chrzanowskiego potajemnie wyjechał z kraju, by uciec przed próbującymi zatrzymać go służbami".

Według "PB", biznesmenowi w ucieczce miała pomóc żona- dziennikarka TVN, Jolanta Pieńkowska. Gazeta przypomniała problemy, z którymi bankowiec borykał się w ubiegłym roku, czyli kryzys Idea Banku związany z aferą GetBack. Kiedy wyszło na jaw, że bank Czarneckiego sprzedawał papiery GetBacku, KNF zainteresowała się Idea Bankiem. Sytuacja stawała się coraz poważniejsza. Według mediów, Komisja Nadzoru Finansowego chciała wpisać bank Czarneckiego na listę ostrzeżeń publicznych i złożyć zawiadomienie do prokuratury.

„Według naszych ustaleń główny akcjonariusz był powiadomiony o tych zamierzeniach, a komisja planowała ujawnić wrażliwe dla Idei informacje, współpracując z zarządem tak, by nie wywołać paniki na rynku”-czytamy w "Pulsie Biznesu". Według dzienika, biznesmen miał dwa lata wcześniej zatrudnić kierowcę i ochroniarza dla żony. Mężczyzna, który miał zapewnić Pieńkowskiej bezpieczeństwo okazał się oficerem służb specjalnych pracującym pod przykrywką. Leszek Czarnecki postanowił jednak nie zwalniać ochroniarza. Na 9 listopada 2018 r. miliarder planował wylot na wakacje, jednak kilka dni wcześniej dowiedział się, że na lotnisku ma zostać zatrzymany do wyjaśnienia w związku z aferą GetBack. Dwa dni przed planowanym wylotem pełnomocnik bankowca złożył w prokuraturze zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez ówczesnego szefa Komisji Nadzoru Finansowego, Marka Chrzanowskiego, który miał złożyć Czarneckiemu propozycję korupcyjną. Według gazety, miliarder miał następnego dnia, po konsultacji z najbliższymi współpracownikami, podjąć decyzję o potajemnym wyjeździe z kraju. 

„Wie, że jest inwigilowany, oczywiste jest, że telefon też jest śledzony. Wieczorem, w przeddzień zaplanowanego wylotu, żona biznesmena zapowiada się z wizytą u znajomej, zjeżdża windą do garażu podziemnego i rusza w drogę swoim samochodem. Wszystkie jej ruchy są obserwowane. Służby ze spokojem stwierdzają, że małżonek jest w domu. W rzeczywistości w willi na Mokotowie został włączony telefon Leszka Czarneckiego. Właściciel siedział natomiast w bagażniku samochodu małżonki"-pisze "Puls Biznesu". Dalej dowiadujemy się, że już po przyjeździe na miejsce Czarnecki w garażu podziemnym przesiadł się do innego pojazdu. Poczekał na odjazd żony, a następnie wyruszył do Berlina. Stamtąd, pierwszym samolotem, odleciał do Miami. 

9 listopada Jolanta Pieńkowska została zatrzymana na warszawskim Lotnisku Chopina przez służby. W torebce miała telefon męża, a oficerowie dowiedzieli się, że zostali przechytrzeni- informował dziennik, dodając, że po godzinnym przesłuchaniu żona biznesmena odleciała do Tel Awiwu. Informacji zawartych w publikacji o rzekomej próbie zatrzymania miliardera nie potwierdza jednak rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych. 

„W związku z pojawiającymi się doniesieniami medialnymi informuję, że służby specjalne podległe Ministrowi Koordynatorowi nie podejmowały jakiejkolwiek próby zatrzymania Leszka Czarneckiego. Publikacje w tej sprawie są nieprawdziwe. Informuję także, że wobec braku zaistnienia powyższego faktu nie toczy się żadne postępowanie w sprawie wycieku informacji z ABW dotyczących rzekomej próby zatrzymania Leszka Czarneckiego”- wskazał Stanisław Żaryn w oświadczeniu przesłanym m.in. do PAP. 

yenn/TVP Info, PAP, Fronda.pl

Komentarze

Liko2019.07.4 12:01
Po pierwsze jest to niezwykle ambitny i pracowity człowiek! Nie można mu też odmówić fantazji i wyczucia rynku.
Mycek2019.07.4 9:51
No i co? Mamy lipiec i Czarnecki już pozamykał co niektórym te jadaczki. Bzdury wypisujecie tylko...
Emilia2019.03.8 10:02
Wyjścia są dwa, albo w służbach "specjalnych" są ludzie po prostu głupi, albo zdrajcy. Dać się przechytrzyć p. Pieńkowskiej. Hańba.
Jack Em2019.03.7 21:45
Wszyscy co Polakom zrobili coś złego , okradli , skrzywdzili Nas żydokomuna UBecka , SBecka , WSI , partie komunistyczne - uciekali do Tel Awiwu albo stamtąd przyjeżdżali ... nic dobrego nigdy od Żydów Polacy nie otrzymali.
Foster2019.03.7 21:39
Przecież nie uciekł z kraju. Stawia się w prokuraturze na przesłuchania. Nic nie rozumiem.
wers2019.03.7 21:31
"Jam nie z soli i nie z roli, jeno z tego co mnie boli" - z utraty majątku.
Jaroslaw2019.03.7 19:43
Chłopa w bagażniku? No nie wiedziałem, że Czarnecki jest pod aż takim dużym pantoflem!
john2019.03.7 19:31
po wyborze D Trumpa n aprezydenta przeczytalem komentarz p pienkowskiej ze jest to czlowiek znkad wtedy zlodzejskie interesy mezula szly dobrze pytam kim jestpani i pani maz w tej chwili ?
ktośko2019.03.7 19:26
A inny wybitny biznesmen zwany Kluczykiem właśnie pędzi przyjemny żywot na Karaibach ? Czy mają się tam spotkać z TW Ernestim ?
Alek2019.03.7 19:23
To są zwyczaje TW Ernesta . Skonfiskować majątek owego biznesmena .