08.05.14, 18:34Logotyp ZUS-u, fot. Wikipedia

ZUS zamawia nowe limuzyny

ZUS postawił w przetargu na czteroletni wynajem służbowych limuzyn bardzo wiele wymagań, które trudno określić inaczej, niż wygórowane. Tymczasem rzecznik ZUS-U, Jacek Dziekan, nie widzi problemu. „. Wynajmujemy samochody, które są w dobrym standardzie bezpieczeństwa i funkcjonalności, i nic ponad to” – zapewnia. Czy na pewno? Oceńcie Pańtwo zusowskie wymagania sami:

- silnik wysokoprężny o mocy minimum 165 KM;

- fotele skórzane lub półskórzane;

- rok produkcji 2014;

- lakier nadwozia metalizowany w kolorze czarnym;

- klimatyzacja automatyczna dwustrefowa;

- szyby tylne boczne i tylna o wyższym stopniu przyciemnienia i wyposażone w fabryczne rolety;

- elektrycznie sterowane, podgrzewane, składane, automatycznie ściemniające się lusterka boczne;

- poduszka chroniąca kolana kierowcy;

- światła Bi-ksenonowe;

- automatyczna skrzynia biegów;

- czujnik parkowania przodem i tyłem;

- czujnik deszczu

… i wiele innych.

6 maja ZUS sfinalizował zamówienie na 294 963,84zł. Do użytku zarządu Zakładu trafiły dwie Skody Superb. Cóż, pozostaje życzyć przyjemnej jazdy.

Pac/gazeta.pl

Komentarze

anonim2014.05.8 18:57
No i?
anonim2014.05.8 19:04
W ZUS-ie wszyscy zdrowi.
anonim2014.05.8 19:18
„Wszystko zgodnie z prawem”. No i wszystko jasne.
anonim2014.05.8 19:30
Boziuniu kochana, ależ kradną.
anonim2014.05.8 19:36
Z ZUSem nikt nie zadziera... ciekawe czemu... każda ekipa boi się ich jak ognia, od lewa do prawa....
anonim2014.05.8 20:27
Ładnie się rozbijają za naszą kasę!
anonim2014.05.8 20:37
Co ciekawe w wymaganiach przetargu jest także ujęta dezaktywacja poduszki pasażera. Jak wiadomo ten dodatek potrzebny jest do przewozu niemowląt w kierunku przeciwnym do kierunku jazdy...
anonim2014.05.9 9:07
I pomyśleć że w tak zacofanym kraju jak Wielka Brytania nie wszyscy MINISTROWIE maja prawo do służbowego samochodu (sic!). Szefom instytucji będących odpowiednikiem naszego ZUS nawet przez myśl by nie przeszło domaganie się służbowego auta. A w Polsce ? CO tam ZUS, u nas służbowe auta są wszędzie, począwszy od gminy skończywszy na ministerstwach. Nie muszę dodawać że koszty tych fanaberii ponosi podatnik. Przykład: znam człowieka który jest wicedyrektorem Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa. Z mojej miejscowości ma do pracy ok 30 km. Codziennie przyjeżdża po niego samochód zabierając go do pracy i ma się rozumieć odwozi go z powrotem. Ja też pracowałem w mieście w którym mieści się siedziba agencji. Oczywiście za dojazdy musiałem płacić z własnej kieszeni. Kiedy skończy się tak bizantyjska rozrzutność naszych 'wybrańców narodu' ?
anonim2014.05.9 9:21
300 tys. za wynajęcie dwóch samochodów, może taniej byłoby je kupić. Z drugiej strony wierchuszka w ZUS zarabia tyle, że stać ich na kupienie takich samochodów prywatnie po co więc obciążać tym kosztem emerytów - nigdy dość luksusu, a emeryci niech troszczą się o siebie sami.
anonim2014.05.9 11:54
@Schikaneder "Ludzie, włączcie myślenie. Wymagania określa się w tak szczegółowy sposób, by wygrał znajomy królika..." Dokładnie, o tym samym pomyślałem. W wymaganiach była chyba poduszka powietrzna na kolana. Tylko kilka modeli coś takiego ma. Dodatkowym modelem była... długość samochodu. Jeden z samochodów odpadł bo był o 1 mm (słownie jeden milimetr) za krótki. Wszystkie kryteria spełniał tylko jeden model. Zatem po co robić cyrk z zamówieniem, taniej i szybciej jest samemu zadzwonić do salonu:P Śmierdzi korupcją, ale to niestety standard przy zamówieniach publicznych.