Kluczową rolę w tym procesie odgrywa Instytut Strat Wojennych, który prowadzi obecnie badania nad konsekwencjami agresji ZSRR z 17 września 1939 roku, trwałego zaboru wschodnich województw II RP oraz długofalowych skutków sowieckiej dominacji w okresie powojennym. Prace realizuje zespół ośmiorga naukowców, korzystających z archiwów krajowych i zagranicznych.

– To proces wieloletni i znacznie trudniejszy niż w przypadku strat niemieckich – zaznacza dyrektor ISW dr Bartosz Gondek. Jak wyjaśnia, przez dekady zależności od Moskwy ogromna część dokumentacji była niszczona, fałszowana lub celowo ukrywana. Dodatkowym problemem pozostaje dziś ograniczony dostęp do archiwów na terenie Białorusi i na Ukrainie.

Instytut zapowiada jednak kolejne kroki. W pierwszej połowie roku, we współpracy ze Szkołą Główną Handlową w Warszawie, ma odbyć się seminarium poświęcone metodologii wyceny strat majątkowych. Równolegle powstają publikacje dotyczące dóbr niematerialnych – utraconych lokalnych tożsamości, dziedzictwa kulturowego Kresów Wschodnich oraz ich częściowej kontynuacji na Ziemiach Zachodnich.

Agresja ZSRR na Polskę była realizacją tajnych ustaleń paktu Ribbentrop–Mołotow i drugim, po niemieckiej napaści, ciosem, który przesądził o losie państwa polskiego. Po 1945 roku Polska znalazła się w orbicie sowieckiej dominacji, a rabunkowa polityka Moskwy objęła przemysł, surowce, infrastrukturę oraz kapitał ludzki. Dziś, w warunkach zmienionej sytuacji geopolitycznej, temat odpowiedzialności Rosji wraca na forum międzynarodowe.