W rozmowie z mediami Obajtek przekonuje, że obecne ceny nie odzwierciedlają realiów rynkowych. „Jeszcze miesiąc temu, gdy nie było konfliktu na Bliskim Wschodzie, paliwo mogło bez problemu być po 5,19 zł tak, jak deklarował Donald Tusk w kampanii wyborczej” – podkreślił.
Jego zdaniem sytuacja jest tym bardziej zaskakująca, że na światowych rynkach ceny ropy spadają. Mimo to kierowcy w Polsce obserwują odwrotny trend na stacjach. „Pragnę zaznaczyć, że paliwo mogłoby być tańsze, tak samo jak to tanie za naszych czasów” – zaznaczył były szef Orlenu.
Obajtek nie szczędzi ostrych słów pod adresem obecnych władz. „Rząd i Orlen oszukują społeczeństwo” – stwierdził, wskazując jednocześnie na wysokie obciążenia podatkowe. Jak przypomniał, aż 54 proc. ceny paliwa stanowią daniny publiczne.
Polityk wskazuje konkretne rozwiązania, które mogłyby obniżyć ceny: „Rząd powinien podjąć te same działania, które podejmowaliśmy my, zmniejszenie VAT-u do 15 proc. i ograniczenie akcyzy”. Dodał również, że koncern powinien ograniczyć swoje marże na różnych poziomach sprzedaży.
Najbardziej niepokojąca jest jednak prognoza dotycząca przyszłości. „W tym tempie to olej napędowy będzie po 9 zł za litr, a benzyna będzie powyżej 8 zł za litr” – ostrzegł Obajtek.
Były prezes Orlenu przekonuje też, że spółka osiąga dziś wysokie zyski kosztem konsumentów. „W czwartym kwartale 2025 roku Orlen miał 4 mld zł zysku operacyjnego z detalu, podczas gdy za moich czasów było to 2 mld zł” – zaznaczył.
Ekipa Tuska nie potrafi stabilizować sytuacji. Tarcza paliwowa PiS to doskonała inicjatywa 💪#TuskŁupiPolaków pic.twitter.com/TFswnn9yMO
— Daniel Obajtek (@DanielObajtek) March 9, 2026
