Z opublikowanych informacji wynika, że chodzi nie tylko o producentów uzbrojenia czy amunicji. Na liście znajdują się również przedsiębiorstwa logistyczne, banki, przewoźnicy i podmioty finansowe, które – zdaniem śledczych – umożliwiają reżimowi Alaksandra Łukaszenki i Rosji obchodzenie zachodnich restrykcji.

„Kluczowy wniosek jest oczywisty: zdjęcie sankcji z firm i banków wspierających dostawy uzbrojenia do Rosji de facto oznacza wspieranie agresora. To nie jest naturalna decyzja gospodarcza, a bezpośrednio wkład w kontynuowanie wojny, generujący nowe ofiary” - czytamy.

Według organizacji skala zaangażowania białoruskiej gospodarki w rosyjski przemysł zbrojeniowy jest znacznie większa niż dotąd oficjalnie przyznawano.

Wśród wskazanych firm znajdują się największe białoruskie przedsiębiorstwa państwowe i przemysłowe, m.in.:

  • Koleje Białoruskie – oskarżane o transport rosyjskich żołnierzy i sprzętu wojskowego,
  • Lotnicze Zakłady Remontowe – naprawiające rosyjskie samoloty,
  • BiełAZ – producent ciężkiego sprzętu,
  • BiełSzyna – producent opon,
  • Integrał – producent półprzewodników i układów scalonych,
  • MAZ i MZKT – producenci ciężarówek i podwozi specjalistycznych,
  • MTZ – producent ciągników,
  • BMZ – zakłady metalurgiczne,
  • WTB Bank i Biełinwiestbank.

Według ustaleń BELPOL, niektóre z tych firm miały uczestniczyć w produkcji elementów rakiet do systemów BM-21 Grad oraz innych komponentów wykorzystywanych przez rosyjską armię.

Na liście znalazły się również mniejsze podmioty. Zakłady Swiet w Żłobinie mają produkować celowniki i ich elementy, a spółka Hidramanija – pomagać Rosji w omijaniu sankcji przy dostawach sprzętu optycznego do czołgów T-72 i T-80.

Z kolei homelska odlewnia HZLiN ma dostarczać elementy do systemu rakietowego Grad. Państwowe Zjednoczenie Naukowo-Produkcyjne Metalurgii Proszkowej (DNWA PM) miało uczestniczyć w opracowaniu głowicy bojowej drona Czekan.

Wśród podmiotów wskazanych przez BELPOL jest także chińska firma Shenzhen 5G Hi-Tech Innovation, którą organizacja określa jako „przykrywkę” dla białoruskiego producenta optoelektroniki Peleng.

Ponad 500 firm w cieniu wojny

W rozmowie z mediami przedstawiciel BELPOL por. Uładzimir Żyhar stwierdził, że realnie na rzecz rosyjskiego przemysłu zbrojeniowego może pracować ponad 500 białoruskich firm.

Zdaniem analityków oznacza to, że Mińsk, choć oficjalnie nie wysłał swoich wojsk na front w Ukrainie, w praktyce wspiera Rosję poprzez zaplecze przemysłowe i logistyczne. Taki model współpracy pozwala reżimowi Łukaszenki zachować formalny dystans militarny, jednocześnie wspierając rosyjską machinę wojenną.

Dotychczasowe pakiety sankcyjne UE i USA obejmowały część białoruskich firm oraz banków, jednak – jak twierdzi BELPOL – wiele podmiotów nadal funkcjonuje w międzynarodowym obiegu gospodarczym. Przekazane dowody mają posłużyć do rozszerzenia restrykcji.

Według ostatnich komunikatów instytucji unijnych trwają prace nad kolejnymi pakietami sankcji wobec Rosji i Białorusi w związku z kontynuacją agresji na Ukrainę. Decyzje w tej sprawie mogą zapaść w najbliższych tygodniach.

Ujawnienie listy 120 firm to pierwszy etap działań BELPOL. Organizacja zapowiada publikację kolejnych części raportu.