W Sądzie Okręgowym w Warszawie rozpoczął się proces ks. Michała Olszewskiego SCJ i dwóch b. urzędniczek resortu sprawiedliwości, oskarżonych w ramach śledztwa dot. Funduszu Sprawiedliwości. Obrońcy domagali się odroczenia rozprawy z uwagi na nieprawidłowo uformowany skład sądu.
- „W zastępstwie wylosowanych ławników są nowi ławnicy. Obrona celem wyeliminowania wątpliwości już na starcie procesu w zakresie składu sądu wnosi o wskazanie podstaw prawnych dzisiejszego składu sądu. Zdaniem obrony nie było podstaw prawnych do odsunięcia od sprawy składu poprzednio wylosowanego”
- wyjaśnił mec. Łukasz Kowalczyk, obrońca Urszuli Dubejko.
Wskazał na notatkę, wedle której sędzia referent wydał zarządzenie wyznaczające ławników z listy rezerwowej.
- „Czy tym zarządzeniem z 7 stycznia wysoki sąd chciał dokonać zmiany składu sądu w trybie art. 47 ustawy Prawo o ustroju sądów powszechnych? A jeśli tak, to przecież nie ziściły się przesłanki do zmiany składu sądu w myśl par. 1 tego przepisu. Ponieważ nie ma długotrwałej przeszkody i jest możliwość rozpoznania sprawy przez skład ławniczy np. 17 lutego. A zatem nie ma przesłanek do tego aby skład sądu uległ zmianie”
- zauważył.
Jeżeli natomiast konieczny okazał się nowy skład, to powinien on być losowany, a nie wyznaczony.
- „Nie może być tak, że w zasadzie – jak wynika z tej notatki – został ręcznie ustalony skład ławniczy. Warto to zatem wyjaśnić”
- powiedział adwokat.
W odpowiedzi z ust sędzi Kroski-Janusz padło zdumiewające uzasadnienie.
- „Ławnicy, którzy w dniu dzisiejszym i w kolejnych terminach rozpraw będą uczestniczyli w rozprawie, to są ławnicy wyznaczeni z listy zastępstw. Taka alfabetyczna lista istnieje w wydziale sądu i jest ona imienna. Podstawą wejścia ławników do składu orzekającego w zastępstwie ławników, którzy nie mogą ,uczestniczyć w rozprawie, sygnalizują, że w tych terminach nie mogą – odniesieniu do jednej osoby to były aż dwa terminy, tak to wynikało z oświadczeń jest art. 72 i 69 Regulaminu urzędowania sądów powszechnych. Wówczas ławników się nie losuje. Takie są tu niestety regulacje”
- oświadczyła.
Wyjaśnienia sędzi wprawiły obrońców w osłupienie.
- „Czy przebieg rozprawy jest rejestrowany?”
- zapytał mec. Kowalczyk.
Adwokat chciał upewnić się, że zarejestrowano, jak sędzia przekonuje do wyższości zapisów rozporządzenia ministra nad przepisami ustawy o ustroju sądów.
Odroczenia rozprawy domagali się również pozostali adwokaci reprezentujący ks. Olszewskiego i byłe urzędniczki.
- „Nie może być tak, że przepis rozporządzenia, na który sąd się powołuje, przekreśla to, co wynika z ustawy o Ustroju sądów powszechnych. Z notatki sporządzonej przez stażystę 7 stycznia 2026 r. wynika, że przeszkoda dotycząca ławników ma charakter przemijający, że w dzisiejszej rozprawie mógł uczestniczyć jeden z wylosowanych ławników. W składzie sądzącym znajduje się teraz dwóch ławników dodatkowych, wyznaczonych w moim przekonaniu z naruszeniem przepisów ustawy”
- wyjaśnił mec. Adam Gomoła.
