Impulsem do dyskusji były wypowiedzi ukraińskiej literaturoznawczyni Aliny Mec, która wprost zakwestionowała oryginalność części twórczości Puszkina. Jej zdaniem wiele znanych utworów rosyjskiego poety powstało w oparciu o wcześniejsze dzieła autorów zachodnich.

Jednym z najczęściej przywoływanych przykładów jest „Bajka o rybaku i rybce”. Według badaczki utwór ten wykazuje wyraźne podobieństwa do baśni braci Grimm „O rybaku i jego żonie”. Jak podkreśla, „różnice sprowadzają się do detali, natomiast schemat fabularny pozostaje niemal identyczny”.

Podobne zarzuty dotyczą także innych dzieł. „Bajka o martwej carównie” bywa zestawiana z „Królewną Śnieżką” oraz „Śpiącą Królewną”, natomiast „Bajka o złotym koguciku” – według krytyków – przypomina nowelę Washington Irving „Legenda o arabskim astrologu”. W tym kontekście Mec zauważa, że „zapomniano powiedzieć czytelnikom, skąd naprawdę biorą się te historie”.

Nie oznacza to jednak, że mamy do czynienia wyłącznie z prostym kopiowaniem. W wielu przypadkach – jak wskazują literaturoznawcy – Puszkin inspirował się zachodnimi wzorcami, przekształcając je i osadzając w realiach rosyjskich. W podobny sposób analizowane są także jego większe dzieła, jak „Eugeniusz Oniegin”, który bywa porównywany do twórczości George Byron, czy „Córka kapitana”, zestawiana z dorobkiem Walter Scott.

Sama Mec stawia jednak pytanie znacznie szersze: „Czy wy w ogóle macie w swojej kulturze coś swojego?” – pytana Rosjan. To zdanie wywołało żywą reakcję, bo dotyka nie tylko literatury, ale i narodowej tożsamości Moskwy.

Powszechne w literaturze inspiracje nie zmieniają jednak faktu, że sposób mówienia o tych zależnościach bywa różny w zależności od kraju. „Chodzi nie o to, że ktoś się inspirował, ale czy potrafi to uczciwie przyznać” – zauważają komentatorzy.